Polski start-up chce zrewolucjonizować dystrybucję prasy. Nowy model opiera się na subskrypcji podobnej do Netflixa

0

Publico24 stworzyło model cyfrowej dystrybucji prasy, oparty na subskrypcji na wzór Netflixa. Dzięki niewielkim nadajnikom rozmieszczonych w miejscach publicznych czytelnik za pomocą aplikacji może bez ograniczeń czytać na telefonie lub tablecie wybraną gazetę czy pojedynczy artykuł. Nie płaci nic, bo koszt pokrywa abonament opłacany przez przedsiębiorcę lub właściciela lokalu, który może w ten sposób poszerzyć ofertę. Firma pracuje już nad uruchomieniem dostępu do cyfrowej prasy dla indywidualnych użytkowników w ramach comiesięcznego abonamentu.

Rynek prasy już od kilku lat przechodzi kryzys objawiający się spadkiem nakładów czasopism i przychodów z reklam. Ten problem ma szansę zaadresować Publico24, jeden ze start-upów wyłonionych w programie akceleracyjnym Microsoftu.

– W przypadku innych mediów, takich jak film czy muzyka, dokonała się już rewolucja w modelu dystrybucji. Teraz pora na prasę. Klienci pokochali subskrypcję, to, w jaki sposób mogą dostawać treści w tym modelu. Myślę, że w przypadku prasy będzie podobnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jarosław SokolnickiMicrosoft Polska.

Młoda spółka stworzyła model cyfrowej dystrybucji prasy, oparty na subskrypcji à la Netflix. Rozwiązanie bazuje na aplikacji wykorzystującej beacony – niewielkie nadajniki sygnału radiowego komunikujące się ze smartfonem czy innymi urządzeniami podłączonymi do sieci. Aplikacja łączy się z nimi poprzez bluetooth lub Wi-Fi i otrzymuje darmowy dostęp do ponad 50 tytułów prasowych z oferty cyfrowego kiosku. Każdy, kto znajduje się w pobliżu beacona (jak również do 2 godz. po zerwaniu połączenia), może bez ograniczeń czytać na telefonie lub tablecie wybraną gazetę, a dopasowanie treści do danego formatu i urządzenia zapewnia technologia HTML5. Z kolei technologia Microsoft Azure zapewnia bezpieczeństwo danych użytkowników.

Beacony mogą być rozmieszczone w kawiarniach, zakładach fryzjerskich, poczekalniach, a nawet w środkach komunikacji miejskiej. Czytelnik nie płaci nic za zakup cyfrowej prasy, bo koszty pokrywa abonament opłacany przez przedsiębiorcę lub właściciela lokalu, który może w ten sposób poszerzyć swoją ofertę dla klientów.

Czytaj również:  Dzieci wychowujące się z psem lub kotem lepiej radzą sobie ze stresem. Mają wyższe poczucie własnej wartości, co pozytywnie wpływa na ich rozwój

– Dla placówek handlowych, kawiarni czy poczekalni szpitalnych – każdego miejsca, w którym czekamy na jakąś usługę – wprowadziliśmy model dostarczania prasy za pomocą beaconów. Krótko mówiąc, za nasze czytanie prasy płaci właściciel lokalu. I płaci niewiele. To zrewolucjonizuje sposób, w jaki będziemy czytać prasę. Dla dystrybucji treści muzycznych to samo zrobił Spotify, dla filmowych – Netflix, dla książek – Amazon Prime i Legimi w Polsce. My robimy to dla gazet. Model abonamentowy à la Netflix jest tym, na co rynek czekał. W taki sposób ludzie chcą korzystać z prasy, chcą mieć kilkaset tytułów za niski abonament – mówi Piotr Przewrocki z Publico24.

– Restaurator robi to, aby przyciągnąć mnie do swojego lokalu, a ja – zamawiając posiłek – mogę przy okazji przeczytać najnowszą prasę. To jest korzyść dla wszystkich – dodaje Jarosław Sokolnicki.