Polskie miasta inwestują w platformy smart city. Inteligentne technologie ułatwią komunikowanie się z urzędnikami i znajdowanie miejsc parkingowych

0

Coraz więcej polskich miast zainteresowanych jest wdrożeniem koncepcji smart city, która pozwoli zautomatyzować pracę urzędników i systemów informatycznych. Powstają sieci inteligentnych latarni, systemy monitorowania ruchu kołowego oraz analizy zanieczyszczenia powietrza. Urzędy inwestują także w platformy ułatwiające komunikowanie się z mieszkańcami miast za pośrednictwem aplikacji mobilnych, które mogą posłużyć jako narzędzie do składania dokumentów oraz projektów obywatelskich.

W badaniu IESE Cities in Motion Index 2019 Warszawa zajęła 69. miejsce na liście najbardziej inteligentnych miast na świecie. Wrocław, drugie polskie miasto na tej liście, uplasowało się na 95. miejscu. Wysoką pozycję Warszawa zawdzięcza m.in. wdrożeniu systemów informatycznych zarządzających aglomeracją i ich komunikacji w ramach wspólnej platformy. Dzięki temu możliwa jest błyskawiczna wymiana danych z najróżniejszych czujników, a co za tym idzie – zautomatyzowanie procesu obsługi miasta.

– Budujemy platformy, które stwarzają możliwości budowania dowolnych rozwiązań w ramach smart city. W ramach projektu „Miasto jako platforma” budujemy platformy komunikacji z mieszkańcami, internetu rzeczy, otwierania danych i taką, w której dostarcza się usług codziennych oraz wysublimowanych dla mieszkańców. Główną platformę usługową skończymy w październiku, natomiast platformy big data, otwierania danych i komunikacyjna są już gotowe. Teraz skupiamy się na tym, żeby dostarczyć w oparciu o nie usługi – mówi agencji Newseria Innowacje Tadeusz Osowski, dyrektor Biura Cyfryzacji Urzędu Miasta m.st. Warszawy.

W ramach wdrażania systemów smart sity Zarząd Dróg Miejskich wprowadził Zintegrowany System Zarządzania Ruchem, monitorujący płynność ruchu na kluczowych skrzyżowaniach w aglomeracji miejskiej. Wykorzystuje on dane telemetryczne do reagowania w czasie rzeczywistym na to, co dzieje się na drogach. Kolejnym elementem inteligentnego zarządzania ruchem będzie system e-parkowania, zaprojektowany jako element Wirtualnego Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego.

Nowe narzędzie ułatwi wyszukiwanie wolnych miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania. ZDM zainwestuje w system monitoringu, który w czasie rzeczywistym będzie wskazywał wolne miejsca parkingowe. Następnie dane te zostaną przesłane do aplikacji mobilnej, aby kierowcy mogli szybko i sprawnie ustalać, gdzie mogą znaleźć miejsce postojowe. Wdrożenie tego narzędzia nie tylko pozwoli mieszkańcom zaoszczędzić cenny czas. Poprawi drożność ulic i zmniejszy zużycie paliwa, a co za tym idzie – przyczyni się do obniżenia emisji spalin do atmosfery.

Czytaj również:  W ciągu najbliższych siedmiu lat po orbicie ma krążyć konstelacja ponad tysiąca polskich nanosatelitów. Będą wykonywać zdjęcia o dotąd nieosiągalnej rozdzielczości

Efektem podjętych działań modernizacji systemów informatycznych jest uruchomienie Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115, które sprawdza się w roli narzędzia do przyjmowania wniosków mieszkańców i uruchamiania procedur administracyjnych. W przeciwieństwie do klasycznych urzędów MCKW działa bez przerwy, zapewniając mieszkańcom dostęp do administracji publicznej 24 godziny na dobę.

– Stworzyliśmy usługę kontaktu całodobowego z mieszkańcami, specjalny contact center. Teraz będziemy dostarczać usługi celowe. Te usługi są naszym głównym celem – budowane wokół Karty Warszawiaka, karty mieszkańca, który eksploatuje to miasto, żyje w nim. To na nim chcemy się skupić – przekonuje ekspert.

Podpisanie przez warszawskich urzędników manifestu „Miasto jako platforma” było krokiem na drodze do upowszechnienia takich zintegrowanych narzędzi. Wdrożenie przez Biuro Cyfryzacji Miasta wspomnianych wcześniej platform smart city ma ułatwić wymianę informacji pozyskiwanych przez miejskie systemy informatyczne z rozwiązaniami opracowanymi przez podmioty zewnętrzne zainteresowane wprowadzeniem usług wykorzystujących technologie inteligentne oraz urządzenia funkcjonujące w ramach internetu rzeczy.

– Myślimy o hubie, w którym testuje się najnowocześniej rozwiązania razem z mieszkańcami. Żeby każdy mógł przyjść, dotknąć, zobaczyć, co to jest, jak się tego używa i żeby odpowiedział nam na pytanie, czy tego chce. Wtedy jest nam o wiele łatwiej wdrażać tę technologię. Jesteśmy w fazie wdrażania normy ISO, która porównuje, czy miasto jest inteligentne, czy nie. Ale tak naprawdę liczy się odczucie mieszkańców. Czy wybiorą to miejsce, bo jest fajne do życia, czy przeniosą się gdzie indziej? To jest miara smart – twierdzi Tadeusz Osowski

Według MarketsandMarkets globalna wartość branży inteligentnych miast w 2018 roku wynosiła 308 mld dol. Szacuje się, że do 2023 roku będzie się rozwijać w średniorocznym tempie na poziomie 18,4 proc.