Poszukiwanie nowych możliwości w sektorze technologii poza spółkami „FAANG”

0

Sektor technologii notuje w ostatnim czasie wzmożoną zmienność, którą w dużej mierze stymulują wahania kursów akcji najbardziej znanych przedsiębiorstw. Jonathan Curtis z Franklin Equity Group uważa, że sektor oferuje atrakcyjny długoterminowy potencjał. W tym artykule Curtis koncentruje się na wpływie mniej znanych spółek i omawia możliwości związane z wdrażaniem technologii telekomunikacji mobilnej piątej generacji (5G).

Jonathan Curtis
Jonathan Curtis z Franklin Equity Group

Wielu inwestorów ma tendencję do postrzegania sektora technologicznego przez pryzmat kilku największych przedsiębiorstw, na czele z tzw. grupą „FAANG”, do której zaliczane są Facebook, Apple, Amazon, Netflix i należąca do holdingu Alphabet spółka Google.

Sektor technologii to jednak znacznie więcej niż tylko kilku gigantów. Choć z podekscytowaniem obserwujemy wydarzenia mające wpływ na wyniki dużych przedsiębiorstw, przyglądamy się także mniej znanym spółkom, które odgrywają ważną rolę w procesie transformacji cyfrowej.

Poszukujemy przedsiębiorstw wdrażających nowe technologie, zmieniających własną kulturę korporacyjną i podważających dotychczasowe status quo.

Spółki stojące za elektroniczną rewolucją zmuszają tradycyjne przedsiębiorstwa do zmian

Coraz więcej spółek z różnych branż zaczyna wykorzystywać rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym w celu utrzymania konkurencyjnej pozycji, czego przykładem mogą być aplikacje rozpoznające mowę, takie jak Siri lub Alexa, czy też algorytm rekomendujący treści dostępne w serwisie Netflix. Uważamy, że ten trend wiąże się z interesującymi możliwościami dla inwestorów.

Dzięki transformacji cyfrowej coraz więcej spółek może usprawniać lub tworzyć całkowicie nowe procesy biznesowe. Jako inwestorzy działający w sektorze technologii, z radością obserwujemy wdrażanie rozwiązań elektronicznych także przez spółki spoza obszaru IT, które szybciej niż reszta rynku przyjmują nowe technologie. Jednocześnie uważamy, że niektóre spółki pracujące nad komercyjnym wykorzystaniem technologii szerokopasmowej komunikacji piątej generacji (5G) mogą oferować potencjalne możliwości w dłuższej perspektywie.

Poza technologią 5G

Wielu komentatorów uważa uruchomienie sieci mobilnych 5G za kolejny przełom dla sektora technologicznego w ujęciu globalnym. Nie mamy wątpliwości, że nowa technologia może odmienić sytuację na rynku i dostrzegamy kilka sposobów wykorzystania potencjalnych możliwości związanych z 5G przez inwestorów.

Czytaj również:  Obawy o eskalację wojen handlowych wstrząsnęły rynkami wschodzącymi

Sądzimy, że najbardziej atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych należy szukać w łańcuchu dostaw związanym z wdrożeniem technologii 5G, a nie wśród producentów urządzeń telekomunikacyjnych.

Dostrzegamy, na przykład, potencjał w branży półprzewodników, np. wśród producentów chipów i modułów pamięci, czyli produktów mających kluczowe znaczenie dla wdrożenia technologii 5G.

Możliwości widzimy także wśród spółek obsługujących infrastrukturę komunikacji bezprzewodowej, dzięki której operatorzy sieci 5G mogą udostępniać swoje usługi sieciowe użytkownikom urządzeń mobilnych.

Dzięki kontroli nad dystrybucją operatorzy wież telekomunikacyjnych mają dużą swobodę w narzucaniu cen operatorom sieci bezprzewodowych. W naszej ocenie modele biznesowe przedsiębiorstw obsługujących wieże telekomunikacyjne mogą stawać się atrakcyjniejsze wraz z coraz większym rozpowszechnieniem sieci 5G.

Widzimy, ponadto, że ewolucja sieci 5G tworzy kolejne możliwości w obszarze „Internetu rzeczy”, umożliwiając jeszcze lepszą integrację urządzeń codziennego użytku za pośrednictwem bezprzewodowego Internetu.

W nadchodzących latach spodziewamy się ogromnego wzrostu liczby urządzeń połączonych z Internetem dzięki oferowanej przez sieci 5G większej przepustowości i mniejszemu opóźnieniu. W związku z tym wyszukaliśmy potencjalnie atrakcyjne możliwości wśród dostawców bezpiecznych chmur obliczeniowych dla klientów korporacyjnych.

Długofalowa perspektywa

Choć niektórzy inwestorzy mogą traktować akcje uznanych spółek należących do grupy „FAANG” jako barometr zmian w całym sektorze technologicznym, my nie przywiązujemy tak dużej wagi do tymczasowych wahań wyceny kilku przedsiębiorstw.

Zwykle inwestujemy w perspektywie 3-5 lat i poszukujemy możliwości wśród spółek powiązanych z szerokim trendem transformacji cyfrowej, które niekoniecznie muszą zaliczać się do najbardziej znanych przedsiębiorstw na rynku.