Powstają systemy zintegrowanej kontroli dronów. Za ich identyfikację i śledzenie odpowiedzialna będzie sztuczna inteligencja

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Do 2026 roku liczba dronów w Polsce wzrośnie z 25 tys. do blisko 60 tys. Za tak dynamiczny rozwój branży odpowiada m.in. zainteresowanie zintegrowanymi systemami monitoringu dronowego, a także dostarczania za ich pomocą przesyłek. Aby uregulować ten rynek, konieczne będzie wdrożenie narzędzi, które pozwolą w czasie rzeczywistym śledzić położenie pojazdów funkcjonujących w niskiej przestrzeni powietrznej.

– Rozwijamy system kontroli powietrznej, który pozwoli na jednoczesne prowadzenie operacji dronowych i samolotowych tak, żeby te dwa środki transportu nie wchodziły sobie w drogę, a nawet się uzupełniały. Drony mogą być przydatne do zarządzania portem lotniczym, a Polacy mogą być w tym zakresie pionierami – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Marcin Horała, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Z danych opublikowanych przez Ministerstwo Infrastruktury w Białej Księdze Rynku Bezzałogowych Statków Powietrznych wynika, że do 2026 roku liczba dronów w Polsce wzrośnie z  25 tys. do blisko 60 tys. Niezbędny jest zatem system monitorujący. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej rozpoczęła już testy produkcyjne oprogramowania PansaUTM, które ma przygotować narzędzie do wprowadzenia na rynek konsumencki. System będzie odpowiadać za koordynowanie bezzałogowych pojazdów latających, zarządzanie zgodami na loty czy przeprowadzanie identyfikacji oraz weryfikacji użytkowników dronów funkcjonujących w polskiej przestrzeni powietrznej.

Nad podobnym oprogramowaniem pracują inżynierowie NASA, którzy chcą stworzyć autonomiczny system kontroli ruchu powietrznego na niewielkiej wysokości. Celem prac zespołu specjalistów jest wyznaczenie pasa powietrznego o wysokości do 200 metrów na potrzeby ruchu dronowego. System monitorowałby w czasie rzeczywistym warunki atmosferyczne i umożliwił wdrożenie mechanizmów unikania kolizji z zabudową miejską oraz innymi uczestnikami miejskiego ruchu lotniczego, np. helikopterami telewizyjnymi. Ze względu na specyfikę branży narzędzie NASA ma w dużej mierze polegać na rozwiązaniach autonomicznych, w których to sztuczna inteligencja pełniłaby rolę wirtualnych kontrolerów lotu.

Zagadnieniem tym interesuje się również amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa, która pracuje nad rozwiązaniami prawnymi umożliwiającymi stworzenie bazy danych aktywnych dronów. Nowe przepisy miałyby zobowiązać wszystkich producentów do zaimplementowania narzędzi do identyfikacji pojazdów. Docelowo każdy dron poruszający się w amerykańskiej przestrzeni powietrznej przesyłałby do internetu unikatowy identyfikator oraz informację o swoim położeniu, takie rozwiązanie miałoby umożliwić stworzenie kompletnej mapy wszystkich legalnie funkcjonujących dronów.

– Potrzebny jest system kontroli powietrznej, który by pozwolił na kontrolę ruchu dronowego i integrował go z kontrolą ruchu samolotowego. Do tej pory istniejące systemy są samolotocentryczne, stąd twarde zakazy dronów. Kiedy to osiągniemy, wówczas już korelacja będzie znacznie łatwiejsza i będzie można używać dronów do monitoringu operacji lotniczych, do inspekcji startujących i lądujących samolotów. Dron może zajrzeć w takie miejsce, w które technicy mogą zajrzeć dopiero, kiedy samolot wyląduje, a to czasami jest już zbyt późno, pewne decyzje można by podejmować wcześniej – zauważa ekspert.

Potencjał dronów docenił m.in. Port Gdynia, który chce wdrożyć pilotażowy system dronowego monitoringu. Za projekt od strony technologicznej odpowiada firma Pelixar z Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni, która w ramach programu pilotażowego przeprowadzi testy drona monitorującego bezpieczeństwo terenów Zarządu Morskiego Portu Gdynia.

– Drony są dobrym narzędziem kontroli przy inwestycjach infrastrukturalnych. Mogą to zrobić znacznie szybciej i na bieżąco monitorować postęp inwestycji. Pod taką kontrolą nie może się zdarzyć niespodzianka dla inwestora, np. niezidentyfikowany wcześniej ciek wodny – tłumaczy Marcin Horała.

Według analityków z firmy Adroit Market Research wartość globalnego rynku dronów w 2018 roku wyniosła 13,2 mld dol. Przewiduje się, że do 2025 roku przekroczy 144 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie ponad 40 proc.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Technologia jako zależność strategiczna. Dlaczego zarządy muszą pytać o IT inaczej

Pytanie, które jeszcze pięć lat temu brzmiało jak hipotetyczne...

Suwerenność cyfrowa zaczyna się od decyzji, gdzie trafiają dane i publiczne pieniądze

Z raportu Sieci Badawczej Łukasiewicz „Cyfrowy bilans Polski. Jak...

Apple odda użytkownikom wybór AI. iOS 27 może zmienić sposób korzystania z Siri

Apple zamierza oddać użytkownikom wybór silnika AI — to...

Boom na AI winduje ceny pamięci. Smartfony mogą być wyraźnie droższe

Branża smartfonów wchodzi w turbulentny okres. Ceny mobilnej pamięci...

Samsung rzuca wyzwanie Meta. Nadchodzą inteligentne okulary Galaxy

Samsung Electronics oficjalnie potwierdził, że przyszłość koncernu jest nierozerwalnie...

Najczęstsze problemy z tonerami do drukarek – objawy i szybkie rozwiązania

Drukarka zwykle przestaje działać dokładnie wtedy, gdy jest najbardziej...

Kryptografia postkwantowa przestaje być wyborem, a staje się koniecznością

14 kwietnia miał miejsce, wciąż mało znany, Światowy Dzień...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie