Scanway zwiększył przychody o 29 proc. Backlog spółki przekracza 53 mln zł

Scanway opublikował wyniki finansowe za I kwartał 2026 roku, w którym zwiększył przychody ze sprzedaży o 29% do blisko 3,8 mln zł w ujęciu rok do roku. Wzrost był wspierany przede wszystkim przez segment kosmiczny, w którym Spółka kontynuowała realizację projektów konstelacyjnych dla międzynarodowych klientów oraz osiągała kolejne kamienie milowe. Równolegle Scanway rozwijał zaplecze produkcyjne i wzmacniał kompetencje operacyjne, przygotowując organizację do możliwości obsługi większej liczby projektów o rosnącej złożoności. Spółka prowadzi obecnie zaawansowane rozmowy z potencjalnymi klientami i spodziewa się zawarcia nowych kontraktów w najbliższym czasie.

  • W I kwartale 2026 roku Scanway wygenerował 3,8 mln zł przychodów ze sprzedaży (+29% r/r), -3,1 mln zł EBITDA (-2,8 mln zł r/r) i -4,1 mln zł straty netto (-2,9 mln zł r/r)
  • Backlog (portfel zamówień) na 28 maja 2026 roku wyniósł 53,5 mln zł, istotną część portfela stanowi kontrakt zawarty w ubiegłym roku z klientem z Azji na kwotę 9,0 mln EUR, z którego około 80% wartości pozostaje do rozpoznania w przychodach przyszłych okresów
  • W I kwartale 2026 roku Spółka podpisała umowę o współpracy z klientem z USA na opracowanie i dostarczenie nowej klasy instrumentów optycznych do obserwacji Ziemi, której przewidywana wartość może sięgnąć ok. 4,3 mln USD

Jesteśmy w okresie transformacji. Pierwszy kwartał 2026 roku był okresem intensywnej pracy nad przygotowaniem Scanway do kolejnego etapu skalowania biznesu. Inwestujemy w zaplecze produkcyjne i kompetencje operacyjne, aby sprawnie przekładać bieżący portfel zamówień na przychody w kolejnych okresach i zawierać kolejne kontrakty z globalnymi klientami, z których część znajduje się na zaawansowanym etapie negocjacji. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, rozmowy te mogą przełożyć się na nowe umowy w najbliższym czasie – komentuje Jędrzej Kowalewski, CEO Scanway S.A.

Aktualny backlog Scanway wciąż przekracza 53 mln zł, a do rozpoznania pozostaje jeszcze około 80% wartości największego kontraktu w historii Spółki, zawartego z klientem z Azji na kwotę 9,0 mln euro. Tak duży portfel zamówień, zasilany w kolejnych okresach projektami, o których informowaliśmy w okresie grudzień-styczeń, a także spodziewanymi nowymi umowami, daje nam dobrą perspektywę wzrostu na lata 2026-2027 i dalej. Tempo rozpoznawania tych środków na przychody ze sprzedaży uzależnione będzie od poszczególnych kamieni milowych w każdym z projektów – dodaje Jędrzej Kowalewski.

W I kwartale 2026 roku Scanway wygenerował 3,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 29% r/r. Kluczowym obszarem wzrostu pozostaje segment Space, który osiągnął 3,7 mln zł przychodów wobec 2,6 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku, przy istotnym udziale projektów konstelacyjnych oraz zleceń realizowanych dla międzynarodowych klientów. Wskaźniki EBITDA, wynik z działalności operacyjnej oraz wynik netto były w I kwartale 2026 roku ujemne, co odzwierciedla inwestycje Spółki w kolejne etapy realizowanych projektów, rozwój organizacji oraz infrastruktury niezbędnej do obsługi większej liczby projektów o rosnącej złożoności.​

Na koniec marca Spółka dysponowała środkami pieniężnymi w wysokości 13,5 mln zł. Jednocześnie poziom kosztów operacyjnych wynoszący 7,9 mln zł (zmiana o 96% r/r) odzwierciedlał wysoką aktywność operacyjną związaną z realizacją kontraktów w segmencie Space.

Niższy poziom środków pieniężnych oraz koszty operacyjne oddają intensyfikację prac projektowych i wejście Spółki w kolejny etap rozwoju operacyjnego, obejmujący m.in. stopniowe przechodzenie do produkcji seryjnej. Ponosiliśmy zwiększone wydatki związane z osiąganiem przyszłych kamieni milowych, szczególnie w wiodących projektach segmentu Space dla klientów azjatyckich, co było widoczne przede wszystkim w dynamice kosztów materiałów, usług obcych i wynagrodzeń. Na poziom gotówki wpłynęły również inwestycje w rozwój technologii HYDRA, prace rozwojowe oraz rozbudowa zaplecza technicznego, w tym m.in. zakup przemysłowego systemu OptiCentric 3D i zestawu hexapodów z kontrolerami. Z kolei poziom pozostałych wydatków odzwierciedla etap transformacji związany z realizacją coraz bardziej złożonych projektów, rozwojem organizacji oraz 37-proc. wzrostem zatrudnienia tłumaczy Sławomir Broniarek, CFO Scanway S.A

W I kwartale 2026 roku Scanway rozwijał portfel międzynarodowych projektów, podpisując umowę z klientem z USA na opracowanie i dostarczenie nowej klasy instrumentów optycznych do obserwacji Ziemi dla budowanej konstelacji satelitów. Przewidywana wartość umowy może sięgnąć ok. 4,3 mln USD i dotyczy płatności za pierwszy instrument. Umowa obejmuje również możliwość komercjalizacji danych satelitarnych w modelu Data-as-a-Service, zwiększając ekspozycję Spółki na obszar przetwarzania danych i ich monetyzacji.

Umowa z klientem z USA jest dla nas ważna nie tylko z perspektywy dostarczenia nowej klasy instrumentów optycznych, ale również możliwości rozszerzenia przyszłych strumieni przychodów Scanway. W związku z tym prowadzimy rozmowy dotyczące zawarcia umowy ramowej, uwzględniającej komponent Data-as-a-Service, który polega na partycypacji Spółki w komercjalizacji danych satelitarnych pozyskiwanych dzięki naszym instrumentom. Oznacza to, że Spółka mogłaby uczestniczyć nie tylko w etapie dostarczenia hardware’u, ale również w późniejszym generowaniu wartości z danych – ich akwizycji, przetwarzania i udostępniania klientom końcowym. To naturalny kierunek rozwoju Scanway, zgodny z naszymi kompetencjami z obszaru Industry oraz dążeniem do pokrywania pełnego łańcucha danych optycznych tłumaczy Mikołaj Podgórski, COO Scanway S.A.

Równolegle Scanway kontynuował realizację kluczowych projektów kosmicznych. Spółka w styczniu br. potwierdziła poprawne uruchomienie kamer zintegrowanych z teleskopami w satelitach PIAST-S1 oraz PIAST-S2 konstelacji PIAST, a także kontynuowała przygotowania do przekazania ładunku optycznego do Intuitive Machines z USA. Instrument optyczny Scanway ma zostać wykorzystany w misji księżycowej, w której będzie mapował powierzchnię Księżyca. W kolejnych okresach jednym z istotnych etapów realizowanych projektów będzie dostarczenie pierwszego modelu lotnego teleskopu dla Nara Space z Korei Południowej, rozwijającej konstelację satelitów obserwacyjnych do monitorowania źródeł metanu o docelowej wielkości co najmniej 12 mikrosatelitów.

27 marca 2026 roku Spółka zadebiutowała na Głównym Rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, przenosząc notowania z rynku NewConnect. Niedługo potem, 10 kwietnia 2026 roku, Scanway został włączony do indeksu sWIG80 w ramach korekty nadzwyczajnej indeksów. Wejście na rynek regulowany i dołączenie do indeksu sWIG80 wzmacniają pozycję Scanway na rynku kapitałowym, zwiększając rozpoznawalność Spółki wśród polskich i zagranicznych inwestorów.

UOKiK i podsłuchy ABW. Kontrowersyjny wyrok otwiera spór o granice dowodów w sprawach antymonopolowych

Uprawnienia Prezesa UOKiK są szerokie i obejmują  m.in możliwość żądania informacji oraz pozyskiwania dowodów, w tym danych cyfrowych podczas przeszukań, które odbywają się za zgodą sądu. Sama kompetencja organu do stosowania takich narzędzi nie budzi dziś większych wątpliwości, jednak ostatnie wydarzenia spowodowały, że dyskusja na temat granicy dopuszczalności wybranych dowodów odżywa w naszym kraju na nowo.

Zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów Prezes UOKiK może żądać od przedsiębiorców wszelkich koniecznych informacji i dokumentów, a art. 105n przewiduje możliwość przeszukania pomieszczeń, rzeczy oraz nośników danych po uzyskaniu zgody Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Z uwagi na to, że obszarem zainteresowań organu antymonopolowego objęte są działania, które z definicji maja skryty charakter, uprawnienia Prezesa UOKiK w zakresie pozyskiwania dowodów są większe niż uprawnienia innych organów administracji. W dobie komunikacji elektronicznej i dokumentów cyfrowych, organ antymonopolowy bardzo często pozyskuje dowody w toku przeszukania bezpośrednio, również z zasobów danych cyfrowych przedsiębiorców. Warto wspomnieć, że w 2025 roku Prezes UOKiK przeprowadził przeszukania u 37 przedsiębiorców, w ramach których mógł pozyskać dowody znajdujące się między innymi na serwerach pocztowych, komputerach czy w różnych aplikacjach na telefonach komórkowych. W ubiegłym roku wydał też 370 decyzji z obszaru prawa konkurencji i nałożył 580,5 mln zł. kar finansowych na przedsiębiorców, a 1,4 mln zł. na osoby zarządzające. Wydawać by się zatem mogło, że posiadane uprawnienia przez Prezes UOKiK pozwalają mu efektywnie chronić konkurencję.

Dyskusję o źródłach pozyskiwania dowodów przez UOKiK, a w szczególności o granicach ich dopuszczalności otworzyła na nowo sprawa dotycząca wykorzystania przez UOKiK materiałów z podsłuchów ABW w postępowaniu dotyczącym zmowy przetargowej na rynku podkładów kolejowych.

Jeszcze w ub.r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w pierwszej instancji zakwestionował możliwość wykorzystania takich materiałów, wskazując na szczególny charakter kontroli operacyjnej i brak jednoznacznej podstawy do użycia tego rodzaju dowodów w postępowaniu administracyjnym. Poza tym wskazał także na naruszenia zagwarantowanej w art. 49 Konstytucji tajemnicy komunikowania się, która może być ograniczona jedynie ustawą. Sąd drugiej instancji pod koniec kwietnia br. przyjął jednak odmienne stanowisko i dopuścił wykorzystanie materiałów pozyskanych przez ABW również w postępowaniu antymonopolowym.

To właśnie argumentacja sądu odwoławczego wywołała największe kontrowersje dotyczące zakresu wykorzystania dowodów przez Prezesa UOKiK. Sąd Apelacyjny wskazał, że …”nie istnieje żaden przepis zakazujący stronie zgłoszenie wniosku dowodowego obejmującego dowód uzyskany w sposób sprzeczny z prawem”. Rodzi się zatem zasadne pytanie: czy Sąd zatem dopuszcza, aby organ administracji, jakim jest Prezes UOKiK pozyskiwał dowody w sposób sprzeczny z prawem? Taka jest bowiem konsekwencja rozstrzygnięcia sądu. Sąd Apelacyjny argumentował, że w tego typu sprawach, to sąd powinien ocenić, czy dążenie do ustalenia prawdy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ma priorytet przed potencjalnym uszczerbkiem dla dóbr podlegających ochronie prawnej takich jak wolność, tajemnica komunikowania się czy tajemnice życia prywatnego. W praktyce oznaczać to może niestety bardzo szerokie otwarcie możliwości wykorzystywania przez UOKiK  materiałów pochodzących od służb specjalnych, bo ochrona konkurencji będzie dobrem ważniejszym niż tajemnica komunikowania się.

To jedna z najważniejszych spraw dla praktyki postępowań antymonopolowych ostatnich lat, ponieważ dotyczy fundamentalnego pytania o granice dopuszczalności dowodów i standard ochrony przedsiębiorcy. Wszystko wskazuje na to, że ostatecznie problem będzie musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy”, podkreśla Elżbieta Witkowska-Grochowalska Senior Associate w kancelarii GESSEL.

Zdaniem prawników konsekwencje tego rozstrzygnięcia mogą wykraczać daleko poza samą sprawę podsłuchów ABW. Jeżeli bowiem uznać, że interes publiczny związany z ochroną konkurencji uzasadnia szeroką dopuszczalność dowodów pozyskanych nielegalnie, to zasadne jest zapytać,  gdzie przebiega granica takich działań. W praktyce oznaczałoby to ryzyko sytuacji, w której legalność sposobu pozyskania materiału schodzi na dalszy plan, a kluczowe staje się wyłącznie jego potencjalne znaczenie dowodowe.

„Jeżeli dopuścimy sytuację, w której o wykorzystaniu dowodu decyduje przede wszystkim jego przydatność dla organu, a nie legalność jego pozyskania, to bardzo łatwo przesuniemy granicę od legalnego pozyskiwania materiału do poszukiwania dowodów za wszelką cenę. W sprawach antymonopolowych stawką są nie tylko wielomilionowe kary, ale również zaufanie przedsiębiorców do państwa i przewidywalności prawa. Dlatego granice dopuszczalności dowodów powinny być absolutnie jednoznaczne i odporne na próby rozszerzające interpretację”, podkreśla Elżbieta Witkowska-Grochowalska.

Zdaniem ekspertów, być może w tej konkretnej sprawie, konieczne będzie jednoznaczne doprecyzowanie przepisów przez ustawodawcę – zwłaszcza jeśli linia orzecznicza dopuszczająca dowody z takich źródeł jak podsłuchy ABW się utrwali. W tak istotnej kwestii, dotyczącej równowagi między skutecznością walki z naruszeniami konkurencji a ochroną praw przedsiębiorców, przepisy powinny w sposób jednoznaczny określać zakres dopuszczalności wykorzystywania materiałów operacyjnych służb specjalnych w postępowaniach administracyjnych. Obecny stan niepewności prawnej zwiększa ryzyko sporów i podważa przewidywalność działania organów państwa.

Wakacje 2026: turyści liczą koszty, ale nie rezygnują z wyjazdów. Średni budżet to 1572 euro na osobę

Mimo, że 77 proc. turystów obawia się rosnących kosztów, globalny apetyt na podróże w 2026 roku utrzymuje się na wysokim poziomie – wynika z raportu „Allianz Partners Global Travel Confidence Index”. Aż 3 na 4 respondentów (74 proc.) planuje wakacyjny wyjazd, przy czym 42 proc. spędzi go w swoim kraju. Średnie przewidywane wydatki wyniosą 1 572 euro na osobę.

Najnowsze badanie „Allianz Partners Global Travel Confidence Index” pokazuje, że chęć podróżowania pozostaje na wysokim poziomie również w 2026 roku. Niemal 3/4 respondentów na świecie (74 proc.) planuje letni wyjazd wakacyjny. Tymczasem branża turystyczna coraz silniej odczuwa wpływ presji ekonomicznej, geopolitycznych napięć oraz zmieniających się oczekiwań i priorytetów konsumentów.

Badanie przeprowadzone przez Ipsos objęło 11 010 respondentów z 10 krajów: Chin, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Indii, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Szwajcarii oraz Stanów Zjednoczonych. Wyniki pokazują, że współczesny turysta nie rezygnuje z wyjazdów, lecz dostosowuje swoje zachowania do nowych realiów. Chociaż intencje podróżnicze pozostają silne, konsumenci zmieniają sposób i kierunki wakacyjnych wyjazdów.

Silny popyt na podróże, ale coraz bliżej domu

W sezonie letnim 2026 będą dominować podróże lokalne – 42 proc. respondentów planuje spędzić wakacje we własnym kraju. Największą popularnością cieszą się kierunki nadmorskie, wiejskie i górskie (31 proc. wskazań), z kolei 19 proc. respondentów wybierze city break. Trend ten pokazuje rosnące zainteresowanie podróżami bliżej domu, bardziej budżetowymi, ale nadal pozwalającymi na odpoczynek i regenerację.

Plany dotyczące podróży po kraju deklarują najczęściej mieszkańcy Indii (60 proc.), Chin (59 proc.), Stanów Zjednoczonych (51 proc.), Hiszpanii (49 proc.) i Francji (41 proc.). W przeciwieństwie do mieszkańców Szwajcarii (61 proc.), Holandii (55 proc.), Wielkiej Brytanii (42 proc.) oraz Niemiec (41 proc.), którzy częściej planują wyjazdy zagraniczne. Respondenci z Francji deklarują z kolei, że tego lata nie mają w planach żadnych podróży i pozostaną w domach (41 proc.).

Rosnące koszty zmieniają zachowania, ale nie odbierają chęci podróżowania

Według badania „Allianz Partners Global Travel Confidence Index” prawie 3 na 4 podróżnych na świecie (77 proc.) obawia się w rosnących kosztów związanych z podróżami. Mimo to popyt na wakacje utrzymuje się na wysokim poziomie: 86 proc. respondentów traktuje coroczny urlop jako priorytet, a ponad 4 na 5 osób (82 proc.) przyznaje, że „bardzo potrzebuje wakacji” w tym roku.

Zamiast rezygnować z wyjazdów podejmujemy bardziej świadome i pragmatyczne decyzje finansowe. Aż 61 proc. Planujących wyjazd ogranicza inne, mniej istotne wydatki, a niemal połowa (47 proc.) celowo redukuje zakres wakacyjnych planów, aby mimo wszystko móc wyjechać.

Deklarowane wydatki na podróże znacząco różnią się między rynkami. Globalna średnia wynosi 1 572 euro na osobę. Najwięcej planują wydać mieszkańcy Szwajcarii (2 580 euro), następnie: Stanów Zjednoczonych (2 261 euro), Chin (2 221 euro), Holandii (1 752 euro), Wielkiej Brytanii (1 489 euro), Niemiec (1 431 euro), Francji (991 euro), Włoch (986 euro), Hiszpanii (952 euro) oraz Indii (800 euro). Poziom planowanych wydatków wakacyjnych w Europie i USA wyraźnie spadł względem ubiegłego roku[1].

Nie obserwujemy spadku popytu na podróże, lecz wyraźną ewolucję sposobu podróżowania. Dzisiejszy podróżny jest bardziej świadomy, ale jednocześnie odporny na wyzwania, co wpływa na kształt całego rynku turystycznego. Pomimo presji ekonomicznej i globalnej niepewności – rosnących kosztów, napięć geopolitycznych czy realnego ryzyka zakłóceń, takich jak wyższe ceny paliwa lub potencjalne strajki kontrolerów ruchu lotniczego – wakacje pozostają dla ludzi niepodważalnym elementem dbania o dobrostan i regenerację. Podróże stały się ważnym sposobem na odpoczynek, odbudowanie relacji i zadbanie o siebie – komentuje Anna Kofoed, Dyrektor ds. Globalnych Partnerstw Strategicznych w Allianz Partners.

Rosnąca popularność podróży opartych na doświadczeniach

Autorzy badania „Allianz Partners Global Travel Confidence Index” podkreślają, że poza zmianami dotyczącymi kosztów i kierunków podróży coraz większe znaczenie mają autentyczne doświadczenia i wyjazdy dostarczające wyjątkowych przeżyć. Ponad połowa podróżnych (54 proc.) planuje podczas wakacji uczestniczyć w koncertach, festiwalach lub wydarzeniach artystycznych, a 41 proc. brać udział w wydarzeniach sportowych.

Ponad jedna trzecia respondentów (36 proc.) planuje rejsy, podróże po rzekach lub wyprawy. Potwierdza to szerszy trend odchodzenia od biernego wypoczynku na rzecz bardziej angażujących i bogatych w aktywności form podróżowania.

Niepewność wpływa na wybór kierunków podróży

Na nastroje podróżnych nadal silnie wpływa globalna niestabilność. Połowa respondentów (51 proc.) badania „Allianz Partners Global Travel Confidence Index” rozważa wybór kierunków podróży pod kątem kontroli granicznych i ostrzeżeń dla podróżnych. Największe obawy związane z niestabilnością geopolityczną deklarują mieszkańcy Chin (85 proc.) oraz Indii (83 proc.).

Niestabilność geopolityczna budzi niepokój u 72 proc. respondentów, natomiast 66 proc. obawia się o bezpieczeństwo osobiste, w tym przestępczość, oszustwa i terroryzm. Wśród najważniejszych ryzyk wymieniane są też opóźnienia i odwołania lotów (59 proc.), choroba podczas pobytu za granicą (57 proc.), zagubiony bagaż (52 proc.) oraz utrata dokumentów (50 proc.).

Turyści nie rezygnują z wyjazdów, oni dostosowują się do nowych warunków. Wybierają kierunki bliżej domu, bardziej kontrolują budżety i stawiają na wartościowe, oparte na doświadczeniach podróże, które uzasadniają ponoszone koszty. Jednocześnie bardziej złożone i potencjalnie „wyboiste” środowisko podróżowania zwiększa znaczenie ochrony ubezpieczeniowej. Podróżni starają się rozumieć, że zakłócenia są dziś częścią podróży, dlatego poczucie bezpieczeństwa nie zależy już wyłącznie od miejsca, do którego jedziemy, ale również od tego, jak dobrze jesteśmy przygotowani na nieprzewidziane sytuacje. Gdy mamy odpowiednią ochronę, możemy podróżować z większą swobodą i spokojem. Właśnie tym jest dziś prawdziwe poczucie bezpieczeństwa w podróży. To niewidzialny towarzysz, który pozwala odkrywać świat bez obaw – dodaje Anna Kofoed z Allianz Partners.

Źródłem obaw dla 59 proc. respondentów są opóźnienia i odwołania podróży. Niewiele mniej, bo 57 proc. obawia się zachorowania podczas wyjazdu, a 56 proc. martwi się możliwością nagłego problemu medycznego za granicą. Dodatkowy stres wywołują praktyczne problemy związane z podróżą – 52 proc. obawia się zagubienia lub opóźnienia bagażu, a 50 proc. utraty dokumentów podróżnych.

Osoby poniżej 35 lat wydają się bardziej zaniepokojone podróżowaniem niż respondenci powyżej 50-tki. Wystarczy porównać dane: w kontekście chorób (63 proc. vs 48 proc.), sytuacji nagłych (61 proc. vs 49 proc.), kryzysu klimatycznego (61 proc. vs 46 proc.), zagrożeń zdrowia publicznego (61 proc. vs 44 proc.), utraty bagażu (61 proc. vs 41 proc.) lub dokumentów podróżnych (60 proc. vs 40 proc.), a także konieczności naprawy lub wymiany mobilnych urządzeń (48 proc. vs 29 proc.).

Ubezpieczenie jako fundament poczucia bezpieczeństwa w podróży

W takim otoczeniu ubezpieczenie podróżne staje się czymś więcej niż ochroną – daje możliwość spokojnego cieszenia się wyjazdem i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Wśród osób kupujących ubezpieczenie najważniejszymi motywacjami są: spokój ducha (85 proc.), ochrona przed nieprzewidzianymi zakłóceniami podróży (85 proc.) oraz zwrot kosztów w przypadku odwołania wyjazdu (84 proc.). Wyniki badania „Allianz Partners Global Travel Confidence Index” pokazują, że podróżni, którzy czują się odpowiednio zabezpieczeni, mogą skupić się na przeżywaniu podróży zamiast na potencjalnych problemach.

Co istotne, 2 na 5 podróżnych (42 proc.) kupuje ubezpieczenie jednocześnie z rezerwacją wyjazdu. Najczęściej robią to bezpośrednio u ubezpieczyciela (31 proc.), za pośrednictwem internetowych serwisów turystycznych (13 proc.), internetowych biur podróży i touroperatorów (13 proc.), banków (9 proc.), linii lotniczych (6 proc.) lub porównywarek ubezpieczeń (6 proc.).

Na koniec warto odnotować, że co piąty respondent (20 proc.) deklaruje, że tego lata nie wykupi żadnego ubezpieczenia podróżnego, a 13 proc. nadal nie podjęło decyzji.

[1] To pierwsze globalne badanie dotyczące intencji podróżniczych przeprowadzone przez Allianz Partners, obejmujące 10 krajów na trzech kontynentach. W związku z tym różni się ono metodologią od wcześniejszych edycji badania Summer Vacation Confidence Index realizowanego na zlecenie Allianz Partners, dlatego dane i trendy rok do roku nie są bezpośrednio porównywalne.

O badaniu

Wyniki pochodzą z badania na zlecenie Allianz Partners przeprowadzonego przez Ipsos w okresie 20 marca – 14 kwietnia 2026 roku.

W badaniu zrealizowanym na internetowej platformie Ipsos Global Advisor wzięło udział 11 010 osób powyżej 18 lat. Próba obejmowała respondentów z: Chin (n=1001), Francji (n=1001), Niemiec (n=1001), Wielkiej Brytanii (n=1001), Indii (n=1001), Włoch (n=1001), Holandii (n=1001), Hiszpanii (n=1001), Szwajcarii (n=1001) oraz Stanów Zjednoczonych (n=2001).

Jako że badanie przeprowadzono stosunkowo wcześnie w roku, w okresie niepewności geopolitycznej, część respondentów mogła jeszcze nie podjąć decyzji dotyczących letnich wyjazdów. W związku z tym ich podróżnicze plany mogły nie zostać odzwierciedlone w wynikach badania.

Próby badawcze z Chin i Indii reprezentują przede wszystkim mieszkańców miast, osoby lepiej wykształcone i/lub bardziej zamożne, a nie ogół społeczeństwa. Wyniki dla tych krajów należy interpretować jako odzwierciedlające perspektywę bardziej „połączonych” segmentów społeczeństwa: osób mających większy dostęp do technologii, informacji i globalnych kanałów komunikacji oraz bardziej aktywnych cyfrowo i otwartych na międzynarodowe trendy.

MedTech Solutions wdroży Reffer AI w sieci 14 przychodni NZOZ Kraków-Południe

Notowana na rynku NewConnect MedTech Solutions S.A. podpisała umowę o współpracy z Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej Kraków-Południe dotyczącą wdrożenia autorskiego systemu Reffer AI. Współpraca obejmie sieć 14 przychodni NZOZ Kraków-Południe, zapewniając potencjalny dostęp do badań klinicznych dla ponad 200 tys. pacjentów i tworząc największą tego typu inicjatywę związaną z wykorzystaniem AI w obszarze rekrutacji pacjentów do badań klinicznych na rynku podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce.

Współpraca z NZOZ Kraków-Południe to ważny krok w rozwoju Reffer AI i budowie modelu, który może być wdrażany w kolejnych placówkach ochrony zdrowia. Skala projektu pokazuje, że rynek coraz aktywniej poszukuje rozwiązań pozwalających efektywnie wykorzystywać AI w procesach medycznych i badaniach klinicznych. Naszym celem jest stworzenie technologii, która realnie usprawni dostęp pacjentów do innowacyjnych terapii oraz jednocześnie zwiększy efektywność organizacyjną placówek medycznych i ośrodków badawczych. – powiedział Jarosław Kaim, Prezes Zarządu MedTech Solutions S.A.

Umowa zakłada wdrożenie systemu Reffer AI oraz współpracę stron w zakresie prescreeningu pacjentów do projektów badań klinicznych, czyli wstępnej identyfikacji osób potencjalnie spełniających kryteria udziału w badaniu. Proces ten jest dziś w dużej mierze wykonywany manualnie, co stanowi jedno z głównych wyzwań organizacyjnych rynku badań klinicznych.

System wspiera proces kwalifikacji pacjentów do badań klinicznych poprzez automatyzację analizy dokumentacji medycznej oraz identyfikację pacjentów spełniających kryteria konkretnych projektów badawczych. Dzięki wykorzystaniu AI możliwe jest znaczące skrócenie czasu potrzebnego na analizę danych pacjentów i zwiększenie efektywności procesu rekrutacji do badań klinicznych, co ma istotne znaczenie zarówno dla placówek medycznych, jak i firm prowadzących projekty badawcze.

Rozwiązanie zostanie uruchomione na lokalnej infrastrukturze medycznej dostarczonej przez MedTech Solutions, co oznacza, że dane pacjentów pozostaną w pełni zabezpieczone wewnątrz infrastruktury ośrodka. Reffer AI działa w oparciu o lokalne modele językowe instalowane bezpośrednio w placówkach medycznych. System nie posiada dostępu do internetu, co dodatkowo zwiększa poziom bezpieczeństwa danych oraz zgodność z wymaganiami dotyczącymi ochrony danych medycznych.

W ramach współpracy strony planują również podpisanie trójstronnej umowy z ośrodkiem badaw-czym, regulującej zasady współpracy oraz model wynagradzania za skuteczny prescreening pacjentów do konkretnych projektów badań klinicznych. Zgodnie z założeniami, MedTech Solutions oraz NZOZ Kraków-Południe będą dzielić wynagrodzenie za skutecznie zakwalifikowanych pacjentów w proporcji 1:1. Umowa została zawarta na okres 18 miesięcy.

MedTech Solutions oraz NZOZ Kraków-Południe realizują projekt o charakterze komercyjnym, dzięki któremu system Reffer AI planowo zacznie generować przychody już w 2026 roku, wyprzedzając pierwotne założenia strategii rozwoju projektu.

Podpisanie umowy stanowi kontynuację działań rozpoczętych w lutym br., kiedy MedTech Solutions oraz NZOZ Kraków-Południe zawarły list intencyjny dotyczący pilotażowego wdrożenia Reffer AI w sieci przychodni.

Wdrożenie systemu Reffer AI jest szczególnie ważne z perspektywy poszerzania dostępu do badań klinicznych dla pacjentów leczonych w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej i specjalistycznej opieki ambulatoryjnej. Widzimy szeroki potencjał wykorzystania nowoczesnych rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję we wsparciu procesów w obszarze medycznym w tym badań klinicznych. W projekcie szczególną uwagę zwracamy na bezpieczeństwo danych pacjentów, proponując rozwiązanie, które umożliwia lokalne wdrożenie rozwiązań AI bez dostępu do internetu – powiedział Michał Janiszewski wiceprezes MedTech Solutions.

MedTech Solutions rozwija Reffer AI jako platformę wspierającą rynek badań klinicznych oraz automatyzację procesów medycznych. Spółka zakłada możliwość dalszego skalowania rozwiązania w kolejnych placówkach ochrony zdrowia i projektach badawczych. Projekt wpisuje się w rosnący trend wykorzystania sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia, szczególnie w obszarach związanych z analizą danych medycznych, poprawą efektywności operacyjnej placówek oraz zwiększaniem dostępności pacjentów do innowacyjnych terapii.

Rekordowa dywidenda ORLENU. Koncern chce wypłacić 9,3 mld zł akcjonariuszom

0

Grupa ORLEN zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku z dobrymi wynikami finansowymi. EBITDA LIFO sięgnęła 14,1 mld zł, przychody wyniosły 75,8 mld zł, a zysk netto wyniósł 8,1 mld zł, co jest efektem wysokiej efektywności operacyjnej i rosnących wolumenów sprzedaży wszystkich kluczowych produktów. Stabilna sytuacja finansowa pozwoliła zarządowi zarekomendować rekordową dywidendę o łącznej wartości 9,3 mld zł. Jednocześnie ORLEN przeznaczył w pierwszym kwartale br. 5,4 mld zł na inwestycje wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne oraz rozwój nowoczesnych zero- i niskoemisyjnych źródeł energii.

– Początek roku upłynął pod znakiem dużej niestabilności i bezprecedensowej zmienności na światowych rynkach energii. W takim otoczeniu po raz kolejny potwierdziliśmy swoją odporność i skuteczność działania. Gwarantujemy bezpieczeństwo energetyczne Polski, oferując Polakom paliwa po najniższych cenach w Unii Europejskiej. Jednocześnie zapewniamy ich pełną dostępność. Osiągnęliśmy przy tym bardzo dobre wyniki we wszystkich segmentach działalności, konsekwentnie zwiększając udział rynków zagranicznych w przychodach detalicznych Grupy. Mocna kondycja finansowa i skuteczna realizacja strategii pozwoliły nam także zarekomendować rekordową dywidendę w wysokości 8 zł na akcję. To wymierny przykład tego, w jaki sposób budujemy wartość koncernu dla akcjonariuszy – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

W pierwszym kwartale 2026 r. Grupa ORLEN wypracowała:

  • Przychody na poziomie 75,8 mld zł
  • EBITDA LIFO w wysokości 14,1 mld zł
  • Przepływy z działalności operacyjnej na poziomie 8,5 mld zł

Wyniki segmentów

Segment Upstream & Supply osiągnął zysk EBITDA na poziomie 5 mld zł. Średnia dzienna produkcja węglowodorów wyniosła w tym czasie 202 tys. baryłek ekwiwalentu ropy (boe).

Na wynik segmentu Downstream, który był na poziomie 3,1 mld zł EBITDA LIFO, istotny wpływ miał wysoki przerób ropy we wszystkich rafineriach Grupy – łącznie 9,4 mln ton. Jednocześnie petrochemia nadal funkcjonowała w wymagających warunkach rynkowych.

4,7 mld zł zysku EBITDA wypracował segment Energy. Wpływ na to miała przede wszystkim wyższa produkcja ciepła (o 11 proc. r/r) oraz energii elektrycznej (o 10 proc. r/r), w tym z odnawialnych źródeł (o 4 proc. r/r), oraz zwiększona dystrybucja energii elektrycznej i gazu.

Segment Consumers & Products, który integruje sprzedaż nośników energii: gazu, energii elektrycznej oraz paliw do odbiorców końcowych, osiągnął 1,7 mld zł EBITDA. To efekt głównie wzrostu sprzedaży paliw, gazu i energii elektrycznej.

– Miniony kwartał pokazał siłę fundamentów finansowych ORLEN i wysoką odporność naszego biznesu na zmienne otoczenie rynkowe. Bardzo dobre rezultaty operacyjne wszystkich segmentów przełożyły się na stabilne przepływy pieniężne. Konsekwentnie utrzymujemy bezpieczny poziom wskaźników finansowych, co zwiększa naszą zdolność do realizacji strategicznych projektów. To pozwoliło nam także zarekomendować najwyższą w historii ORLEN dywidendę o łącznej wartości 9,3 mld zł, potwierdzając długoterminowe podejście do budowania wartości dla akcjonariuszy – mówi Sławomir Jędrzejczyk, Wiceprezes Zarządu ORLEN ds. Finansowych.

W pierwszym kwartale tego roku Grupa ORLEN wygenerowała 8,5 mld zł przepływów z działalności operacyjnej, a wskaźnik długu netto do zysku operacyjnego EBITDA wyniósł (-) 0,04, co świadczy o stabilności finansowej Grupy. ORLEN posiada najwyższe w historii oceny ratingowe – A3 z perspektywą stabilną przyznaną przez agencję Moody’s i BBB+ z perspektywą stabilną przyznaną przez agencję Fitch.

Inwestycje w bezpieczeństwo

Grupa ORLEN konsekwentnie wzmacnia niezależność surowcową Polski, rozwijając portfolio wydobywcze na kluczowych rynkach zagranicznych. Dzięki inwestycjom na Norweskim Szelfie Kontynentalnym koncern dywersyfikuje źródła dostaw surowców, co przekłada się na większe bezpieczeństwo energetyczne kraju i stabilność zaopatrzenia w dłuższej perspektywie. Istotnym krokiem w tym kierunku było odkrycie złóż Sissel i Frida Kahlo w Norwegii. Rosnący potencjał surowcowy zyskuje zaplecze logistyczne dzięki rozbudowie floty nowoczesnych gazowców ORLEN o dwie kolejne jednostki, które gwarantują elastyczność i ciągłość dostaw LNG drogą morską.

W obszarze rafineryjno-petrochemicznym koncern stawia na innowacje i optymalizację operacyjną. Sfinalizowano szczegółowy zakres prac oraz harmonogram strategicznego projektu Nowej Chemii, który wyznaczy przyszłe standardy efektywności przemysłowej. Kamieniem milowym dla konsolidacji polskiego rynku chemicznego było podpisanie przedwstępnej umowy na zakup udziałów w spółce Grupy Azoty Polyolefins. Równolegle ORLEN wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu publicznego, czego dowodem jest nowa stacja wodorowa w Płocku oraz podpisanie długoterminowej umowy na obsługę niskoemisyjnej komunikacji miejskiej.

Transformacja energetyczna ORLENU zwiększa tempo poprzez inwestycje w infrastrukturę przesyłową i czyste źródła. Koncern zrealizował budowę i modernizację ponad 1000 km nowoczesnych sieci energetycznych, które stanowią fundament nowoczesnego systemu dystrybucji. Do krajowego systemu przyłączono już 232 MW nowych mocy w odnawialnych źródłach energii, a stabilność ich funkcjonowania wspierają magazyny energii.

W obszarze energetyki gazowo-parowej kluczowe projekty wchodzą w decydującą fazę – w Grudziądzu trwają zaawansowane prace rozruchowe bloku gazowego. Równolegle w Gdańsku oraz przy projekcie Grudziądz 2 ruszyły wstępne prace budowlane połączone z realizacją infrastruktury OSBL, a dla inwestycji w Siekierkach zakontraktowano dostawy kluczowych komponentów technologicznych. Z kolei w elektrowni Ostrołęka podpisano aneks do umowy z generalnym wykonawcą, co precyzyjnie porządkuje harmonogram tej strategicznej inwestycji.

Finalizowany jest projekt Baltic Power. Zainstalowano już wszystkie fundamenty i ponad połowę turbin. Termin uruchomienia inwestycji jest planowany w 2026 roku.

W tym czasie kolejne projekty morskich farm wiatrowych przechodzą przez kluczowe etapy przygotowawcze. Dla Baltic East prowadzone są analizy techniczne, badania lokalizacyjne, procesy permittingowe oraz procedury zakupowe. Z kolei projekt Baltic West koncentruje się na finalizacji badań środowiskowych i sejsmicznych, przygotowaniu analiz wietrzności i geotechniki, a także na zabezpieczeniu logistyki poprzez umowę rezerwacyjną z Portem Morskim Kołobrzeg.

W segmencie Consumers & Products priorytetem pozostaje rozwój programu ORLEN VITAY i umacnianie lojalności klientów. Sieć ORLEN Charge podpisała umowę na uruchomienie 160 nowoczesnych punktów szybkiego ładowania o mocy do 400 kW na rynku niemieckim, co znacząco przyspieszy rozwój europejskiej elektromobilności. Na stacjach w Polsce kierowcy mogą korzystać z atrakcyjnych rabatów, w tym promocji obniżającej cenę paliwa o 35 groszy na litrze. Dodatkowo koncern dba o konkurencyjność oferty dla odbiorców błękitnego paliwa, wprowadzając znaczącą obniżkę cen gazu dla klientów myORLEN.

Trans Polonia może realizować transakcje warte do 1 mld zł, a z partnerami nawet do 2 mld zł

Trans Polonia Group (TPG), notowany na GPW operator transportowo-logistyczny, dzięki pozyskanym środkom z ABB oraz możliwości wykorzystania finansowania dłużnego posiada obecnie potencjał do realizacji akwizycji o wartości nawet 1 mld zł. W przypadku większych transakcji, realizowanych we współpracy z partnerami zewnętrznymi i instytucjami finansowymi, potencjał ten może zostać istotnie zwiększony, nawet do około 2 mld zł. Strategia Grupy zakłada wykorzystanie tych możliwości do budowy jednej z wiodących platform specjalistycznego transportu płynnych surowców i produktów w Europie.

Trans Polonia zakończyła proces pozyskania 50,4 mln zł w formule ABB, co dodatkowo wzmocniło elastyczność finansową Grupy i zwiększyło możliwości realizacji kolejnych projektów akwizycyjnych na rynkach Europy Zachodniej. Proces był prowadzony przez IPOPEMA Securities i spotkał się z dużym zainteresowaniem inwestorów instytucjonalnych.

Europejski rynek transportowy, w tym segment przewozu towarów niebezpiecznych i specjalistycznych, pozostaje silnie rozdrobniony. Jednocześnie wielu operatorów w Europie Zachodniej mierzy się z rosnącą presją kosztową, koniecznością transformacji biznesowej oraz wyzwaniami sukcesyjnymi, co tworzy sprzyjające warunki do dalszej konsolidacji rynku.

Grupa Trans Polonia pozostaje aktywna w obszarze potencjalnych przejęć i analizuje obecnie kilkanaście podmiotów, które mogłyby wesprzeć dalszą ekspansję Grupy w Europie Zachodniej oraz rozwój kompetencji w obszarze transportu specjalistycznego.

Istotnym krokiem w budowie europejskiej pozycji Grupy było przejęcie Nijman/Zeetank, które znacząco zwiększyło skalę działalności Trans Polonii oraz umocniło jej obecność na kluczowych rynkach europejskich. Udana integracja oraz dalszy rozwój biznesu po transakcji przełożyły się również na wzrost zainteresowania ze strony instytucji finansowych współfinansowaniem kolejnych projektów akwizycyjnych.

– Naszym celem jest konsekwentna budowa jednej z najsilniejszych grup specjalistycznego transportu płynnych surowców i produktów w Europie. Dzięki zakończonemu ABB oraz dostępowi do finansowania dłużnego jesteśmy dziś gotowi do realizacji dużych projektów akwizycyjnych. Rynek pozostaje bardzo rozdrobniony, a my chcemy aktywnie uczestniczyć w jego dalszej konsolidacji –podsumowuje Dariusz Cegielski, Prezes Zarządu Grupy Trans Polonia.

Pozyskane środki oraz zwiększenie free floatu mogą również pozytywnie wpłynąć na płynność akcji Spółki i zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych, jednak kluczowym celem transakcji pozostaje dalsza ekspansja oraz realizacja strategii wzrostu poprzez przejęcia.

Marsh: Europa odnotowuje rekordową liczbę roszczeń z ubezpieczeń transakcyjnych

0

Marsh Risk, biznes grupy Marsh, opublikował dziś raport Global Transactional Risk Insurance Claims Report 2026, przedstawiający oparty na danych obraz zmieniającego się rynku roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych wraz z informacją o konsekwencjach dla uczestników rynku poruszających się w coraz bardziej złożonym i niestabilnym otoczeniu.

Wnioski z raportu opierają się na obszernej analizie globalnych danych Marsh dotyczących roszczeń transakcyjnych za 2025 r. Skupiają się na kluczowych wskaźnikach: liczbie zgłoszeń, corocznych trendach wypłat, najczęściej występujących rodzajach naruszeń w zgłoszeniach i wypłatach oraz terminach zgłaszania roszczeń. Zdecydowaną większość analizowanych spraw stanowiły roszczenia z polis oświadczeń i zapewnień (W&I).

Kluczowe wnioski dla Europy w 2025 roku:

  • Klienci Marsh zgłosili 240 nowych roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych (wzrost o 103% rok do roku) związanych ze 152 transakcjami, co stanowi rekordowy poziom i znaczący wzrost w ujęciu rocznym.
  • Klienci otrzymali 46,9 mln USD wypłat z polis, o 37% mniej niż w 2024 r., choć kilka dużych roszczeń było na koniec roku blisko ostatecznego rozstrzygnięcia.
  • Znacząco zmienił się średni odsetek polis, których dotyczyły roszczenia – do ponad 20% polis zawartych w 2023 r. odnotowano jedno lub więcej roszczeń, podczas gdy w latach poprzednich było to około 12%.
  • Pięć krajów europejskich – Włochy, Francja, Niemcy, Hiszpania i Szwecja – odpowiadało za ponad 95% zgłoszeń roszczeń w regionie.
  • Naruszenia podatkowe były najczęściej zgłaszanym rodzajem naruszeń, stanowiąc 21% zgłoszeń roszczeń, lecz odpowiadając jedynie za około 4% łącznych wypłat.
  • Naruszenia dotyczące sprawozdań finansowych decydowały o ciężarze szkód, stanowiąc nieco mniej niż 19% zgłoszeń, jednak odpowiadając za 64% łącznych wypłat.
  • W Europie zgłoszenia nadal napływały wcześnie, znacząca część roszczeń została zgłoszona w ciągu pierwszego roku od rozpoczęcia ochrony, co potwierdza wagę proaktywnego monitoringu po transakcji i szybkiego angażowania się w obsługę roszczeń.

Komentując wyniki dotyczące Europy, Marnix Terpstra, Head of Transactional Risk Claims, Continental Europe w Marsh, powiedział: „Warunki na rynku roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych w Europie w 2025 r. coraz bardziej dążą do dojrzałości, a liczba zgłoszeń osiągnęła rekordowy poziom. Chociaż kwestie podatkowe pozostały najczęstszą przyczyną zgłoszeń, to naruszenia dotyczące sprawozdań finansowych odpowiadały za większość wypłaconych szkód, co potwierdza znaczenie rzetelnej analizy finansowej, wczesnego zgłaszania roszczeń i proaktywnego nimi zarządzania. Koncentracja zgłoszeń we Włoszech, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Szwecji odzwierciedla też rosnącą dojrzałość procesów związanych z ubezpieczeniem oświadczeń i zapewnień (W&I) na najbardziej rozwiniętych rynkach Europy.”

Craig Schioppo, Global Head of Transactional Risk, Marsh Risk, powiedział: „Ekspozycje na ryzyko transakcyjne stają się jednocześnie częstsze i poważniejsze, podczas gdy wzrasta zainteresowanie ubezpieczeniami ryzyka transakcyjnego w różnych regionach świata. Wzrost liczby zgłoszeń roszczeń na poziomie 34% w porównaniu z 2024 r. oraz koncentracja na wypłaconych szkodach związanych z naruszeniami sprawozdań finansowych, podkreślają konieczność wcześniejszego zaangażowania, rygorystycznej należytej staranności i strukturyzowania ochrony pod kątem konkretnej transakcji. Nadal ściśle współpracujemy z klientami i ubezpieczycielami, aby roszczenia były proaktywnie identyfikowane i zarządzane, a strategie plasowania ubezpieczeń nieustannie ewoluowały w odpowiedzi na rosnącą złożoność oraz skalę szkód powodowanych przez strony trzecie i zdarzenia o wysokiej wartości.”

Marcin Stoń – Szef Praktyki PEMA (Private Equity and M&A) w Regionie CEE & Eastern Mediterranean dodaje: „Jak pokazuje doświadczenie Marsh, polisy transakcyjne nie tylko umożliwiają zawarcie transakcji M&A, lecz także stanowią istotny instrument chroniący wartość nabywanego przedsiębiorstwa. Przekonało się o tym wielu klientów Marsh, którzy z naszą pomocą otrzymali wielomilionowe wypłaty z ubezpieczeń transakcyjnych zawartych w Polsce i w regionie CEE”.

NASK modernizuje sieci w szkołach za ponad 254 mln zł. Sprint SA jednym z wykonawców

  • NASK wybrał wykonawców w postępowaniu o łącznej wartości 254,47 mln zł brutto dotyczącym modernizacji sieci LAN i WLAN w placówkach oświatowych na terenie całej Polski.
  • Projekt realizowany w ramach KPO obejmuje modernizację infrastruktury teleinformatycznej w ok. 30 tys. pomieszczeń szkolnych oraz zapewnienie dostępu do szybkiego i bezpiecznego Internetu.
  • Sprint SA realizuje dziewięć części postępowania, odpowiadając za modernizację infrastruktury w województwach kujawsko-pomorskim, łódzkim, mazowieckim, pomorskim, śląskim i warmińsko-mazurskim.

Trwa realizacja jednego z największych projektów infrastrukturalnych dla polskiej edukacji w ostatnich latach. NASK – Państwowy Instytut Badawczy prowadzi modernizację sieci LAN i WLAN w wybranych jednostkach oświatowych na terenie całego kraju w ramach postępowania przetargowego o łącznej wartości 254 471 996,92 zł brutto. Projekt finansowany jest ze środków Krajowego Planu Odbudowy w ramach inwestycji „Zapewnienie dostępu do bardzo szybkiego Internetu na obszarach białych plam” (wskaźnik C6aG).

Postępowanie zostało podzielone na 24 części i objęło kompleksowe zaprojektowanie oraz wykonanie nowoczesnej infrastruktury sieciowej w szkołach. Skala projektu sprawia, że jest to jedna z największych realizowanych obecnie inwestycji teleinformatycznych dedykowanych sektorowi edukacji w Polsce.

Nowoczesna infrastruktura dla tysięcy szkół i sal lekcyjnych

Zakres realizowanych prac obejmuje modernizację infrastruktury teleinformatycznej w ok. 30 tys. pomieszczeń szkolnych, w tym salach lekcyjnych, pracowniach komputerowych oraz innych przestrzeniach dydaktycznych wskazanych przez zamawiającego. Projekt zakłada budowę i modernizację sieci LAN i WLAN wraz z instalacją oraz konfiguracją urządzeń sieciowych, a także przygotowanie kompletnej infrastruktury umożliwiającej stabilny dostęp do usług cyfrowych.

Zgodnie z założeniami projektu każda zmodernizowana przestrzeń dydaktyczna ma zostać wyposażona w dostęp do sieci o przepustowości przekraczającej 100 Mb/s. Inwestycja ma zwiększyć możliwości wykorzystania cyfrowych materiałów edukacyjnych, platform e-learningowych, usług chmurowych oraz narzędzi wspierających nowoczesny proces dydaktyczny.

Znaczenie projektu wykracza jednak poza samą modernizację infrastruktury IT. W praktyce przedsięwzięcie stanowi jeden z fundamentów dalszej cyfryzacji polskiej edukacji oraz budowania kompetencji technologicznych uczniów i nauczycieli. Rozbudowa nowoczesnych sieci teleinformatycznych ma również umożliwić szkołom szersze wykorzystanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, multimediów oraz nowoczesnych środowisk pracy cyfrowej.

Sprint SA realizuje dziewięć części postępowania

Jednym z wykonawców wybranych przez NASK jest Sprint SA, który odpowiada za realizację dziewięciu części postępowania obejmujących obszary kujawsko-pomorski I i II, łódzki I i II, mazowiecki III, pomorski, śląski I i II oraz warmińsko-mazurski. Umowy dotyczące realizacji projektu zostały podpisane 17 kwietnia 2026 r.

Łączna wartość kontraktów realizowanych przez Sprint SA wynosi ok. Zakres prac obejmuje kompleksowe zaprojektowanie oraz wykonanie infrastruktury LAN i WLAN w placówkach oświatowych znajdujących się na wskazanych obszarach. Spółka odpowiada m.in. za przygotowanie infrastruktury kablowej, instalację urządzeń sieciowych, konfigurację środowisk teleinformatycznych oraz wdrożenie rozwiązań zapewniających wysoką wydajność i bezpieczeństwo transmisji danych.

– Cyfrowa transformacja szkół wymaga dziś infrastruktury, która będzie nie tylko wydajna, ale również skalowalna i przygotowana na dalszy rozwój usług cyfrowych. W praktyce oznacza to konieczność budowy środowisk sieciowych zdolnych do obsługi rosnącej liczby urządzeń, platform edukacyjnych oraz zaawansowanych narzędzi wykorzystywanych w procesie nauczania – mówi Sławomir Wojtacki, prezes zarządu Sprint SA.

Jak podkreślają przedstawiciele rynku IT, nowoczesna infrastruktura sieciowa staje się obecnie jednym z kluczowych elementów funkcjonowania placówek edukacyjnych. Coraz większe znaczenie mają nie tylko parametry techniczne samej sieci, ale również jej bezpieczeństwo, odporność oraz możliwość dalszej rozbudowy bez konieczności kosztownych modernizacji w kolejnych latach.

Projekty realizowane dla sektora edukacji mają dziś znaczenie strategiczne z perspektywy rozwoju kompetencji cyfrowych oraz wyrównywania dostępu do nowoczesnych technologii. Odpowiednio zaprojektowana infrastruktura sieciowa staje się fundamentem nowoczesnej szkoły i warunkiem skutecznego wdrażania kolejnych usług cyfrowych – dodaje Sławomir Wojtacki.

KPO przyspiesza cyfryzację polskiej edukacji

Projekt realizowany przez NASK jest jednym z ważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych finansowanych ze środków Krajowego Planu Odbudowy w obszarze cyfryzacji i edukacji. Celem inwestycji jest zwiększenie jakości dostępu do Internetu w szkołach, poprawa stabilności środowisk teleinformatycznych oraz ograniczanie tzw. białych plam w dostępie do nowoczesnych usług cyfrowych.

Eksperci podkreślają, że rozwój infrastruktury LAN i WLAN będzie miał bezpośredni wpływ na możliwości dalszej cyfryzacji placówek oświatowych, od wdrażania nowoczesnych pracowni STEM i laboratoriów cyfrowych, po rozwiązania wspierające cyberbezpieczeństwo, zarządzanie urządzeniami czy wykorzystanie narzędzi opartych na AI.

Zgodnie z harmonogramem projektu wszystkie prace związane z realizacją inwestycji mają zostać zakończone do 31 sierpnia 2026 r.

Bio Planet S.A. rozpoczyna zapisy na akcje serii E

0

Bio Planet S.A., lider polskiego rynku żywności ekologicznej, ogłasza rozpoczęcie procesu przyjmowania zapisów na akcje serii E w ramach subskrypcji otwartej. Oferta publiczna stanowi ważny element finansowania kluczowej inwestycji Spółki – budowy nowoczesnych zakładów konfekcjonowania w Lesznie k. Warszawy, która ma istotnie zwiększyć moce operacyjne, obniżyć jednostkowe koszty paczkowania oraz wzmocnić pozycję rynkową Bio Planet.

Zapisy na akcje serii E będą przyjmowane od 27 maja do 25 czerwca 2026 r., z możliwością skrócenia lub wydłużenia tego okresu. Cena emisyjna została ustalona na poziomie 32,00 zł za akcję.

Rozpoczęcie zapisów na akcje serii E to dla nas ważny moment – zapraszamy inwestorów do współuczestnictwa w dalszym rozwoju Bio Planet. W ostatnich latach pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie łączyć dynamiczny wzrost sprzedaży z poprawą rentowności. Teraz chcemy przyspieszyć rozwój infrastruktury operacyjnej, aby wykorzystać rosnący potencjał rynku żywności ekologicznej – mówi Sylwester Strużyna Prezes Zarządu Bio Planet S.A.

Emisja akcji jako element realizacji strategii wzrostu

Środki pozyskane z emisji akcji serii E zostaną przeznaczone m.in. na współfinansowanie budowy nowoczesnych zakładów konfekcjonowania, których łączny koszt – po rozszerzeniu zakresu inwestycji – wyniesie około 33,3 mln zł. Projekt obejmuje również budowę mroźni oraz rozbudowę infrastruktury magazynowej.

– „Realizacja inwestycji w Lesznie to fundamentalny krok w rozwoju Bio Planet. Nowoczesna infrastruktura pozwoli nam zwiększyć skalę działalności, poprawić efektywność operacyjną, obniżyć jednostkowe koszty paczkowania oraz jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Emisja akcji jest naturalnym i efektywnym sposobem finansowania tego projektu, umożliwiającym jego realizację bez opóźnień” – podkreśla Prezes Zarządu.

Oferta ma charakter otwarty i jest skierowana do szerokiego grona inwestorów. Zapisy będą składane za pośrednictwem formularza dostępnego na dedykowanej stronie internetowej emisji: bioplanet-emisja.pl. Minimalny zapis wynosi 100 akcji, a maksymalny 130 000 akcji.

Silne fundamenty operacyjne wspierają inwestycję

Decyzja o rozpoczęciu emisji opiera się na stabilnej sytuacji finansowej Spółki oraz wyraźnej poprawie wyników operacyjnych. W 2025 roku Bio Planet S.A. osiągnęła 311,0 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 11,3% r/r, a zysk netto wzrósł o 214% r/r do poziomu 6,3 mln zł. Spółka odnotowała również istotną poprawę rentowności oraz efektywności operacyjnej, konsekwentnie rozwijając skalę działalności przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny kosztowej.

– „Nasze wyniki za 2025 rok potwierdzają, że mamy solidne fundamenty do dalszego rozwoju. Poprawa marżowości i efektywności operacyjnej daje nam komfort podejmowania kolejnych kroków inwestycyjnych. Emisja akcji serii E jest naturalnym rozwinięciem tej strategii – łączymy silne wyniki z inwestycją w przyszłość” – mówi Sylwester Strużyna.

Silne fundamenty operacyjne wspierają inwestycję

Bio Planet działa w segmencie, który pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów rynku spożywczego. Rosnące zainteresowanie produktami ekologicznymi, rozwój kanałów e-commerce oraz rosnące znaczenie jakości i transparentności łańcuchów dostaw sprzyjają dalszej ekspansji Spółki.

– „Widzimy wyraźny trend wzrostowy w segmencie żywności ekologicznej – zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Inwestycje w zwiększenie mocy operacyjnych oraz rozwój oferty produktowej pozwolą nam jeszcze lepiej wykorzystać ten potencjał i umacniać pozycję lidera rynku” – dodaje Prezes Zarządu.

Oferta obejmuje akcje serii E oferowane w ramach subskrypcji otwartej, z ceną emisyjną ustaloną na poziomie 32,00 zł za jedną akcję. Zapisy na akcje będą przyjmowane w okresie od 27 maja do 25 czerwca 2026 roku. Minimalna liczba akcji objętych jednym zapisem wynosi 100 akcji, natomiast maksymalna liczba akcji możliwa do objęcia przez jednego inwestora to 130 000 akcji. Przydział akcji nastąpi w terminie do 7 dni od zakończenia przyjmowania zapisów. Proces zapisu prowadzony będzie za pośrednictwem dedykowanej strony internetowej emisji: bioplanet-emisja.pl, na której w dniu 27 maja 2026 roku opublikowany został również Dokument Ofertowy zawierający szczegółowe informacje o ofercie.

Akcje serii E będą przedmiotem ubiegania się o dopuszczenie i wprowadzenie do obrotu na rynku regulowanym GPW w Warszawie.

XTPL zabezpieczył w I kwartale 2026 roku środki na dalszy rozwój i rozpoczął komercjalizację nowej linii biznesowej ODRA

XTPL osiągnął w I kwartale 2026 roku 1,6 mln zł przychodów ogółem, w tym 1,2 mln zł ze sprzedaży produktów i usług. Główną kontrybucją do wyniku było dostarczenie urządzenia Delta Printing System (DPS) do klienta z Azji, ostatniego modułu Ultra-Precise Dispensing (UPD) w ramach pierwszej transzy zamówienia do jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy z Chin oraz drugiego modułu UPD w ramach ewaluacji technologii z klientem z USA notowanym na Nasdaq-100, jednym z kluczowych globalnych producentów urządzeń produkcyjnych dla przemysłu półprzewodnikowego oraz nowoczesnych wyświetlaczy. Ponadto Spółka rozpoczęła w marcu br. komercjalizację nowej linii biznesowej systemów ODRA, pozyskując pierwsze zamówienie od klienta przemysłowego z Doliny Krzemowej, działającego w obszarze zaawansowanego pakowania półprzewodników (ang. advanced packaging) oraz współpracującego z sektorem obronnym. XTPL spodziewa się kolejnych zamówień na systemy ODRA jeszcze w 2026 roku, z dostawą w IV kwartale br. lub w 2027 roku. Równolegle Spółka zabezpieczyła finansowanie dalszego rozwoju poprzez pozyskanie blisko 30 mln zł w ramach zakończonej sukcesem oferty publicznej i uzyskanego dofinansowania z NCBR. XTPL kontynuuje prace nad projektami, które mają wspierać wzrost wyników w kolejnych okresach, w tym negocjacje drugiej, większej transzy zamówienia, w ramach realizowanego wdrożenia przemysłowego.

– Pierwszy kwartał 2026 roku był dla XTPL okresem kluczowych działań wzmacniających fundamenty pod realizację Strategii na lata 2026–2028. Wyniki raportowanego okresu nie odzwierciedlają jeszcze potencjału, jaki zbudowaliśmy w ostatnim okresie, ale podjęte decyzje wspierają wzrost Spółki w kolejnych latach. Zabezpieczyliśmy finansowanie dalszego rozwoju, negocjujemy kolejną transzę zamówienia w ramach pierwszego wdrożenia przemysłowego u jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy FPD z Chin oraz prowadzimy zaawansowane procesy ewaluacyjne z innymi podmiotami. Dostarczone przez nas moduły UPD działają na przemysłowej linii produkcyjnej, co potwierdza sukces przejścia ścieżki „from lab to fab”, dzięki której XTPL uzyskuje globalną wiarygodność w oczach największych producentów zaawansowanej elektroniki na świecie – komentuje Filip Granek, Prezes Zarządu XTPL S.A.

– Równolegle rozpoczęliśmy komercjalizację kolejnego nośnika wartości Spółki, czyli systemów ODRA. Pierwsze zamówienie pozyskaliśmy od klienta przemysłowego z Doliny Krzemowej, działającego w obszarze zaawansowanego pakowania półprzewodników i współpracującego z sektorem obronnym. W odróżnieniu od urządzeń DPS, systemy ODRA nie są przeznaczone do prac B+R, ale do małoskalowej produkcji w modelu HMLV, czyli szerokiej gamy produktów w niewielkich wolumenach. To istotnie zwiększa ich potencjał sprzedażowy, umożliwiając wielokrotne dostawy do pojedynczych klientów. Obserwujemy szczególnie duże zainteresowanie ze strony rynku USA oraz sektora defence i spodziewamy się kolejnych zamówień jeszcze w 2026 roku – dodaje Filip Granek.

W I kwartale 2026 roku XTPL wygenerował 1,6 mln zł przychodów ogółem, w tym 1,2 mln zł przychodów ze sprzedaży produktów i usług, pozostałą wartość stanowią dotacje. EBITDA w I kwartale 2026 roku wyniosła -3,9 mln zł, a stan środków pieniężnych zmniejszył się do 2,1 mln zł na koniec 31.03.2026. Rozpoznanie środków z oferty publicznej zakończonej w marcu br., w ramach której Spółka pozyskała 19,5 mln zł brutto, nastąpiło w kwietniu, po dniu bilansowym i znajdzie odzwierciedlenie w wynikach II kwartału 2026 roku.

XTPL komercjalizuje trzy linie biznesowe: moduły UPD, czyli głowice drukujące przeznaczone do wdrożeń przemysłowych na liniach produkcyjnych globalnych producentów elektroniki, urządzenia prototypujące DPS, pełniące funkcję demonstratora technologii oraz High Performance Materials – nanotusze i materiały zużywalne wykorzystywane przez UPD i DPS.

W marcu 2026 roku Spółka rozpoczęła komercjalizację czwartej linii biznesowej: systemów ODRA, rozwijanych z myślą o małoskalowej produkcji przemysłowej typu HMLV (High-Mix Low-Volume). Nowy produkt wypełnia przestrzeń pomiędzy urządzeniami DPS a modułami UPD i odpowiada na potrzeby klientów końcowych poszukujących rozwiązań do produkcji szerokiej gamy zaawansowanych komponentów w niewielkich wolumenach. Systemy ODRA cechują się ponad dwukrotnie wyższą ceną jednostkową względem urządzeń DPS, a ich specyfika kreuje potencjał do wielokrotnych zamówień od pojedynczych odbiorców, szczególnie z rynku USA oraz sektora obronnego.

– W pierwszym kwartale 2026 roku wykonaliśmy istotny krok w kierunku stabilizacji finansowej XTPL na potrzeby realizacji kolejnego etapu rozwoju. Pozyskane 19,5 mln zł brutto z emisji akcji serii Y, uzupełnione o przyznane po dniu bilansowym wsparcie NCBR w wysokości ok. 10,1 mln zł, które będzie wypłacane transzami, pozwalają nam prowadzić równolegle kilka kluczowych strumieni komercjalizacji: dalsze wdrożenia technologii UPD z partnerami przemysłowymi na strategicznych rynkach, rozwój systemów ODRA gotowych do pierwszych dostaw do klientów w IV kwartale br. oraz kontynuacja działań nakierowanych na sprzedaż systemów DPS i materiałów HPM – mówi Jacek Olszański, Członek Zarządu ds. finansowych XTPL S.A.

– Z perspektywy wyników bieżącego okresu kluczowe jest to, że pracujemy nad projektami o dłuższym cyklu sprzedaży i wdrożenia, których wpływ na przychody będzie widoczny wraz z materializacją kolejnych zamówień i dostaw naszych produktów. Dotyczy to zarówno rozmów o następnej transzy modułów UPD w Chinach, pięciu rozwijanych równolegle zaawansowanych procesów ewaluacyjnych z partnerami przemysłowymi, jak i komercjalizacji systemów ODRA oraz urządzeń DPS. Naszym zadaniem na kolejne lata jest przełożenie zbudowanego pipeline’u technologicznego i sprzedażowego na powtarzalne, wysokie przychody, zgodnie z celem realizowanej Strategii na lata 2026–2028 – dodaje Jacek Olszański.

XTPL od 2025 roku realizuje pierwsze wdrożenie przemysłowe swojej technologii dla jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy z Chin o rocznych przychodach przekraczających 20 mld USD. W I kwartale 2026 roku Spółka dostarczyła ostatni moduł w ramach pierwszej transzy zamówienia i prowadzi obecnie negocjacje dotyczące kolejnej, większej transzy. Równolegle XTPL rozwija pięć procesów znajdujących się na zaawansowanym etapie ewaluacji oraz rozmowy z klientami z sektora defence zainteresowanymi systemami ODRA. Te działania mają wspierać długoterminowy cel Spółki, jakim jest stanie się kluczowym dostawcą technologii umożliwiającej globalnym producentom zaawansowanej elektroniki efektywne kosztowo i skalowalne wytwarzanie urządzeń nowej generacji.