Grupa Pracuj z 63,9 mln zł zysku netto w I kwartale 2026 r.

Skonsolidowane przychody Grupy Pracuj w pierwszym kwartale 2026 roku sięgnęły 209,4 mln zł (+2% r/r). Rosnące przychody z serwisów rekrutacyjnych przełożyły się na wzrosty w Polsce i Ukrainie o odpowiednio 5% i 15%. Rosły także przychody z obszaru HR Software – miesięczne powtarzalne przychody (MRR) wzrosły o 9% r/r zarówno w polskim eRecruiterze, jak i niemieckim softgarden. Wyniki segmentu niemieckiego pozostawały jednak pod wpływem słabego otoczenia makroekonomicznego, które przełożyło się na 20% spadek przychodów z tzw. multipostingu – zautomatyzowanej publikacji ogłoszeń na wielu stronach z ofertami pracy.

Skorygowana EBITDA[1] Grupy Pracuj w minionym kwartale sięgnęła 97,8 mln zł (+1% r/r), a stabilna marża skorygowanej EBITDA utrzymująca się na poziomie około 47% stanowi potwierdzenie odporności modelu biznesowego Grupy w zmiennym otoczeniu.

Zarząd odniósł się także do ogłoszonej rok temu strategii, wskazując, że osiągnięcie celu skorygowanej EBITDA na poziomie co najmniej 400 mln zł w 2027 roku pozostaje w zasięgu Grupy, mimo wpływu bardziej wymagającego otoczenia na poziom przychodów.

– Mija dokładnie rok od ogłoszenia strategii Grupy Pracuj 2030. Mimo wyzwań rynkowych konsekwentnie ją realizujemy, rozwijając nasze dwa filary zrównoważonego wzrostu. W obszarze serwisów rekrutacyjnych utrzymujemy pozycję lidera na polskim i ukraińskim rynku. Zwiększamy udziały rynkowe Pracuj.pl w segmentach Pink i Blue Collars oraz skutecznie rozwijamy kanał eCommerce i modele cenowe dopasowane do różnych segmentów. Poszerzamy zasięg rynkowy i zbudowaliśmy rekordową bazę aktywnych klientów – tworzy to dźwignię, która gdy nastąpi odbicie rynku powinna wzmocnić jego pozytywny wpływ na nasze wyniki. Nasze działania kompensują umiarkowany popyt w segmencie White Collars – założony w strategii wzrost wolumenu w tej kategorii o 10% do 2027 roku wydaje się obecnie dużym wyzwaniem. W obszarze HR Software rośniemy organicznie, zarówno pod względem liczby klientów, jak i przychodów z rozwiązań oferowanych w modelu subskrypcyjnym. Istotnym elementem naszej strategii są selektywne akwizycje. Spadek wycen giełdowych spółek SaaS nie przełożył się jednak na niższe oczekiwania sprzedających na rynku prywatnym, dlatego w minionym roku nie zdecydowaliśmy się na żadne nowe transakcje. W efekcie rośniemy w obszarze post-hire nieco wolniej, niż zakładaliśmy – wskazuje Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj.

– Ważnym akceleratorem realizacji naszej strategii jest sztuczna inteligencja. AI jest dziś integralną częścią naszych innowacji – zarówno w produktach, jak i w sposobie działania organizacji. Rozwijamy własne rozwiązania AI w Pracuj.pl, eRecruiterze i softgarden – od personalizacji ofert i wsparcia kandydatów, przez dopasowanie i preselekcję, po onboarding i automatyzację obsługi klientów. Dzięki temu zwiększamy zaangażowanie użytkowników, wzmacniamy lojalność klientów i poprawiamy efektywność operacyjną. Jako organizacja wdrażamy AI na szeroką skalę i szkolimy w tym zakresie wszystkich pracowników. W serwisach rekrutacyjnych jesteśmy na dobrej drodze do realizacji celu 25% wzrostu przychodów na pracownika do 2027 roku – informuje Przemysław Gacek.

Ogłoszona w maju 2025 roku strategia Grupy Pracuj 2030 zakłada organiczny wzrost przychodów do 1 mld zł w 2027 roku i 1,4 mld zł w 2030 roku, przy utrzymaniu skorygowanej marży EBITDA na poziomie co najmniej 40%. Oznacza to wartość skorygowanej EBITDA na poziomie co najmniej 400 mln zł w 2027 roku i 560 mln zł w 2030 roku.

– Choć osiągnięcie 1 mld zł przychodów w 2027 roku w obecnych warunkach rynkowych może być wyzwaniem, to wynik EBITDA powyżej 400 mln zł jest jak najbardziej osiągalny i jesteśmy zdeterminowani, by ten cel zrealizować – deklaruje prezes Grupy Pracuj. – Innymi słowy, nawet przy niższym od planowanego wzroście przychodów, podtrzymujemy cel dla wyniku EBITDA określony w strategii. Jest to możliwe dzięki rosnącej efektywności operacyjnej i dyscyplinie kosztowej, które pozwalają nam utrzymywać wysoką rentowność – dodaje Przemysław Gacek.

Polska: konsekwentny wzrost przychodów i zysków

W ujęciu geograficznym, głównym rynkiem działalności Grupy Pracuj, generującym największą część przychodów i zysków, pozostaje Polska. Grupa rozwija tu serwisy rekrutacyjne Pracuj.pl i the:protocol.it, system do zarządzania rekrutacjami eRecruiter dostępny w modelu abonamentowym (SaaS), a także narzędzie do planowania i zarządzania czasem pracy Kadromierz, również oferowane w abonamencie.

W pierwszym kwartale 2026 roku przychody Grupy Pracuj z rynku polskiego wzrosły do 151,4 mln zł (+5% r/r), a skorygowana EBITDA segmentu Polska sięgnęła 86,8 mln zł (+8% r/r).

Pracuj.pl: stabilne wolumeny i wyższe ceny

W pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku liczba projektów rekrutacyjnych w serwisie Pracuj.pl utrzymała się na stabilnym poziomie około 130 tys. – mimo umiarkowanego popytu na rynku pracy, zwłaszcza w kategorii ogłoszeń dla menedżerów i specjalistów (White Collars). Stabilność wolumenów była wspierana przez poszerzanie zasięgu rynkowego, dzięki dalszemu rozwojowi kanału eCommerce oraz rosnącemu udziałowi ogłoszeń dla pracowników fizycznych (Blue Collars).

Średnia cena projektów rekrutacyjnych w serwisie Pracuj.pl wzrosła w pierwszym kwartale 2026 roku o 4% r/r. Kategoria White Collars pozostaje głównym źródłem przychodów – ceny w tym segmencie wzrosły o około 10% r/r. Jednocześnie rośnie udział ogłoszeń Blue Collars, gdzie dynamika cen również się poprawia.

– Wzrost średniej ceny projektów rekrutacyjnych był efektem konsekwentnego odzwierciedlania w cenniku wartości dostarczanej klientom. Wdrażane w Pracuj.pl rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji przynoszą wymierne efekty biznesowe. Z jednej strony zwiększają trafność dopasowania ofert do kandydatów, wzmacniając wartość serwisu dla pracodawców, a z drugiej – przekładają się na rosnące zaangażowanie kandydatów, czego potwierdzeniem jest rekordowa liczba 13,5 mln kliknięć „aplikuj” – wskazuje Rafał Nachyna członek zarządu i dyrektor operacyjny Grupy Pracuj.

eRecruiter i Kadromierz: więcej klientów, rosnące powtarzalne przychody

Systematyczny wzrost notuje również eRecruiter. W pierwszym kwartale tego roku liczba klientów systemu wzrosła o 12% r/r. Wzrost ten wspierała atrakcyjna oferta startowa oraz udana migracja klientów z HRlink – jako efekt uproszczenia oferty Grupy Pracuj i decyzji o utrzymywaniu na polskim rynku jednego systemu do zarządzania rekrutacją (ATS). Pozwoli to zwiększyć efektywność obsługi i pełniej wykorzystać możliwości platformy w modelu SaaS. Miesięczne powtarzalne przychody eRecruitera wzrosły o 9% r/r, osiągając w marcu 2026 roku poziom 4,55 mln zł.

– Motorem wzrostu powtarzalnych przychodów eRecruitera jest przede wszystkim baza dotychczasowych klientów, co potwierdza skuteczność tzw. upsellingu. Klienci pozyskiwani przy niższej cenie wejściowej mają duży potencjał do zwiększania stopnia wykorzystania funkcjonalności systemu, a w efekcie wartości abonamentu w kolejnych okresach. W pierwszym kwartale tego roku już 44% klientów eRecruitera korzystało z modułu automatyzacji procesów rekrutacji HR Workflows, a 18% było zintegrowanych z partnerami w ramach Marketplace – cyfrowego centrum usług dla obszaru HR. Rozwój tych funkcjonalności wzmacnia przywiązanie klientów do platformy i pomaga utrzymywać wskaźnik rezygnacji klientów wyraźnie poniżej średniej rynkowej – podkreśla Rafał Nachyna.

Kadromierz, system do zarządzania grafikami pracy, który dołączył do Grupy w marcu 2025 roku, odnotował wzrost liczby klientów o 25% r/r. Miesięczne powtarzalne przychody Kadromierza wzrosły o 40% r/r, osiągając w marcu br. poziom 779 tys. zł.

– Dynamiczny rozwój Kadromierza idzie w parze z postępującą dywersyfikacją przychodów. Obecnie branża HoReCa odpowiada za około 55% przychodów. Jest ona dla nas wciąż perspektywiczna, jednak widzimy także wysoki potencjał wzrostu w handlu, ochronie zdrowia i sektorze produkcyjnym Spodziewamy się, że wraz z pozyskiwaniem klientów z innych sektorów, dominacja branży HoReCa w portfolio naszych klientów zmniejszy się do ok. 50%. – informuje dyrektor operacyjny Grupy Pracuj.

softgarden: wzrost przychodów abonamentowych mimo słabej koniunktury

Drugim rynkiem działalności Grupy Pracuj pod względem przychodów jest region DACH (w sprawozdaniu finansowym prezentowany jako segment Niemcy), obejmujący wyniki grupy softgarden, która oferuje kompleksowy system wspierający procesy rekrutacyjne w modelu SaaS. W pierwszym kwartale 2026 roku softgarden odnotował wzrost miesięcznych powtarzalnych przychodów o 9% r/r, do 8,6 mln zł (dynamika w EUR wyniosła 6% r/r), mimo wymagającego otoczenia makroekonomicznego i utrzymującej się stagnacji niemieckiej gospodarki. Wzrost ten był możliwy głównie dzięki skutecznemu zwiększaniu wartości abonamentów wśród dotychczasowych klientów.

Liczba klientów softgarden na koniec marca br. nieznacznie wzrosła (+1% r/r). Spowolnienie przyrostu nowych użytkowników odzwierciedla słabszą aktywność rekrutacyjną pracodawców i pogorszenie nastrojów biznesowych na rynku niemieckim, spowodowane napięciami geopolitycznymi i rosnącymi cenami energii. Jednocześnie utrzymujący się niski wskaźnik rezygnacji potwierdza wysoką retencję i przywiązanie klientów do platformy.

Niższa aktywność rekrutacyjna na niemieckim rynku widoczna jest wyraźniej w spadku o 20% r/r przychodów netto softgarden z usługi multipostingu, która umożliwia zautomatyzowaną publikację ofert pracy w wielu serwisach rekrutacyjnych.

W efekcie łączne przychody segmentu Niemcy w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosły 41,5 mln zł (-9% r/r), natomiast skorygowana EBITDA segmentu wyniosła 5,7 mln zł (wobec 11,6 mln zł przed rokiem).

Ukraina: najszybciej rosnący rynek Grupy Pracuj

Ukraina pozostaje wciąż najmniejszym rynkiem Grupy Pracuj pod względem przychodów, ale od pewnego czasu najdynamiczniej rosnącym – mimo trwających działań wojennych. W pierwszym kwartale 2026 roku przychody z tego rynku wzrosły o 15% r/r do 16,4 mln zł, a skorygowana EBITDA segmentu także zwiększyła się o 15% r/r i sięgnęła 5,7 mln zł.

Średnia cena projektów rekrutacyjnych w serwisie Robota.ua wzrosła o 49% r/r w UAH (23% r/r w PLN), z nadwyżką kompensując spadek liczby projektów rekrutacyjnych, spowodowany przerwami w dostawach energii związanych z działaniami wojennymi oraz naturalną wrażliwością cenową popytu. Łączna liczba projektów rekrutacyjnych w serwisie w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 316 tys. (-5% r/r), z czego 124 tys. (-10% r/r) stanowiły projekty płatne.

– W warunkach trwającej wojny Robota.ua kontynuuje publikację ofert pracy w modelu freemium, w ramach którego każdy klient może opublikować jedno darmowe ogłoszenie o pracę miesięcznie. Wspieramy w ten sposób lokalnych pracodawców i instytucje państwowe. Jednocześnie widzimy duży potencjał dalszego wzrostu przychodów naszego ukraińskiego serwisu rekrutacyjnego wraz z normalizacją warunków rynkowych. Poziom cen ogłoszeń w relacji do wynagrodzeń pozostaje wyraźnie poniżej średniej na innych rynkach europejskich – wskazuje Rafał Nachyna, członek zarządu Grupy Pracuj.

Grupa Pracuj: solidne wyniki w wymagającym otoczeniu

Łączne przychody Grupy Pracuj ze wszystkich rynków w pierwszym kwartale 2026 roku sięgnęły 209,4 mln zł i były o 2% wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wzrosty w Polsce i Ukrainie z nadwyżką skompensowały niższe przychody z rynku niemieckiego.

Skorygowana EBITDA Grupy Pracuj wyniosła w tym okresie 97,8 mln zł i była na zbliżonym poziomie jak rok wcześniej (+1% r/r). Istotny wpływ na wynik z działalności operacyjnej miały wyższe o 4,2 mln zł r/r koszty o charakterze niegotówkowym związane z programem motywacyjnym opartym na akcjach.

– Stabilna, utrzymująca się na wysokim poziomie marża skorygowanej EBITDA, która w pierwszym kwartale br. wyniosła niemal 47%, potwierdza odporność naszego modelu biznesowego w wymagającym i zmiennym otoczeniu oraz utwierdza nas w przekonaniu o realności celów EBITDA określonych w strategii 2030. Jednocześnie, konsekwentnie wysokie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej oraz bardzo dobra sytuacja płynnościowa pozwalają nam regularnie dzielić się wypracowanymi zyskami z akcjonariuszami. Biorąc pod uwagę także ograniczone możliwości dokonania znaczącej akwizycji w najbliższym czasie, jako Zarząd zarekomendowaliśmy Walnemu Zgromadzeniu wypłatę dywidendy z zysku za 2025 rok w rekordowej wysokości 3,00 zł na akcjępodsumowuje Gracjan Fiedorowicz, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Pracuj.

Skonsolidowany zysk netto Grupy Pracuj za pierwszy kwartał 2026 roku wyniósł 63,9 mln zł, wobec 66,3 mln zł rok wcześniej. Istotny wpływ na jego poziom miały wyższe koszty finansowe, obejmujące negatywny wpływ aktualizacji wartości godziwej udziałów Grupy Pracuj w dwóch podmiotach niepublicznych – Pracuj Ventures oraz Beamery Inc. W minionym kwartale ich wycena została obniżona łącznie o ponad 7,4 mln zł, m.in. w związku ze spadkiem mnożników rynkowych spółek porównywalnych. Korekta ta miała charakter niegotówkowy.

Pozytywny wpływ na zysk netto Grupy Pracuj miał natomiast wzrost udziału w wyniku finansowym jednostek wycenianych metodą praw własności – w pierwszym kwartale 2026 roku wyniósł on 10,6 mln zł (+77% r/r). W tej pozycji ujmowany jest przypadający na Grupę Pracuj zysk ukraińskiej spółki prowadzącej serwis rekrutacyjny Work.ua – współlidera rynku w Ukrainie, obok Robota.ua. W minionym roku Grupa Pracuj zwiększyła swój pośredni udział w tej spółce do 52,7%, co oznacza, że przypada na nią większość wypracowanych przez nią zysków.

Wybrane skonsolidowane wyniki finansowe Grupy Pracuj

(mln zł) 1Q 2026 1Q 2025 Zmiana r/r
Przychody z umów z klientami 209,4 204,9 2,2%
Skorygowana EBITDA 97,8 96,7 1,1%
Marża skorygowana EBITDA 46,7% 47,2% (0,5 p.p.)
Zysk netto 63,9 66,3 (3,6%)

 

[1] Skorygowana EBITDA oznacza zysk z działalności operacyjnej powiększony o amortyzację, skorygowany o wykazane w skonsolidowanym sprawozdaniu z całkowitych dochodów koszty programów płatności w formie akcji, koszty związane z akwizycjami oraz koszty restrukturyzacji w nabytych spółkach.

Koszyk zakupowy pokazuje presję na budżety najmniejszych gospodarstw domowych

0

Wydatki na codzienne zakupy dla statystycznego singla wzrosły w kwietniu br. o ponad 36 zł w skali roku, co oznacza dynamikę na poziomie 4,99%. Do tego widać, że taka osoba miesięcznie na ww. zakupy musi wydać 770,17 zł. To o 7,09 zł więcej niż w marcu, gdy zanotowano 763,08 zł. Daje to zatem miesięczną dynamikę wzrostu na poziomie 0,93%. Tak wynika z najnowszego raportu pt. „Indeks Miesięcznych Zakupów”, autorstwa dziennikarza ekonomicznego Michała Tomaszkiewicza z PolskieRadio24.pl, UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.

Singiel wydaje coraz więcej

„Indeks Miesięcznych Zakupów” dla singla wzrósł w kwietniu 2026 roku do 770,17 zł. Oznacza to, że koszt codziennego wyżywienia i podstawowej higieny dla młodej, żyjącej samodzielnie osoby wynosi obecnie średnio 25,67 zł dziennie. Widać zatem, że koszyk ustabilizował się na ścieżce wzrostowej. Względem marca 2026 roku, kiedy to kosztował 763,08 zł, czyli singiel musiał przy kasie wydać o 7,09 zł więcej. Daje to miesięczną dynamikę wzrostu na poziomie 0,93%.

Jeszcze bardziej uderzające są dane w ujęciu długoterminowym. Porównując obecne paragony do kwietnia 2025 roku, gdy wartość koszyka wynosiła 733,59 zł, wydatki na dokładnie ten sam zestaw produktów wzrosły aż o 36,58 zł. To przekłada się na bardzo wysoką, roczną „osobistą inflację” singla wynoszącą dokładnie 4,99%.

Ciche ubożenie

Choć singiel zarabiający najniższą krajową otrzymuje dziś na konto nominalnie więcej niż rok temu, jego realna siła nabywcza systematycznie spada. W kwietniu 2025 roku podstawowy koszyk produktów pochłaniał 20,89% jego ówczesnej pensji, która wynosiła 3510,92 zł netto.

Obecnie, mimo podwyższenia minimalnego wynagrodzenia do poziomu 3605,85 zł netto, ten sam zestaw niezbędnych do życia zakupów zjada już 21,36% domowego budżetu. Do tego widać, że sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc, ponieważ jeszcze w marcu 2026 roku wskaźnik ten wynosił 21,16%. Ta systematycznie powiększająca się dysproporcja oznacza w praktyce powolne, ale trwałe ubożenie tego typu gospodarstw.

– Sytuację gospodarstw jednoosobowych dodatkowo pogarsza rynkowy efekt kotwiczenia. Raz podniesiona cena regularna produktu rzadko kiedy spada. Nawet jeśli koszty produkcji czy surowców maleją i stają się dla producentów tańsze, sieci handlowe reagują co najwyżej wprowadzaniem czasowych promocji, zazwyczaj przy zakupie wielopaków. Nie ma to jednak niemal żadnego przełożenia na trwałą obniżkę cen regularnych na półkach – ocenił Michał Tomaszkiewicz, autor badania.

Co podrożało, co potaniało?

Analiza rocznych zmian w cennikach wskazuje, że rynek spożywczy podzielił się na dwa wyraźne segmenty. Konsumenci odczuwają ulgę podczas zakupu produktów tłuszczowych, które w ujęciu rok do roku staniały średnio o 9,5%. Największą dynamikę wzrostu odnotowano w kategorii używek, które podrożały o ponad 8%, oraz słodyczy i deserów ze wzrostem na poziomie 7,6%. Wyższe koszty na stałe zakotwiczyły się także w kategoriach produktów chemicznych i kosmetycznych. Środki higieny osobistej podrożały o 4,5% r/r, a chemia gospodarcza – o 3,6% r/r.

Z miesiąca na miesiąc domowe koszyki najmocniej obciążają skokowe podwyżki w obrębie produktów sypkich, które zdrożały średnio o 13%. Odczuwalne wzrosty dotknęły również chemię gospodarczą (skok o 8,4% m/m) oraz stoiska ze świeżymi produktami. Owoce i warzywa podrożały odpowiednio o 6,4% oraz 6,1% z miesiąca na miesiąc. Równocześnie na sklepowych półkach pojawiły się zauważalne obniżki w działach drogeryjnych. Liderem spadków krótkoterminowych okazały się środki higieny osobistej, taniejąc o blisko 55 zł w stosunku do marca, co w połączeniu z tańszymi o 2,6% wędlinami stanowi główną rynkową przeciwwagę dla drożejących artykułów pierwszej potrzeby.

– Przyczynami wysokich cen pomidorów obecnie są m.in. koszty energii, pogoda, w tym niesprzyjające warunki, które opóźniają zbiory krajowe oraz ceny nawozów i rosnące koszty wynagrodzeń. Ważnym elementem jest również początek sezonu, który sprzyja wyższym cenom – wyjaśnia dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito.

 

***
Metodologia

„Indeks Miesięcznych Zakupów” (IMZ) to cykliczny raport oparty na autorskiej metodologii Michała Tomaszkiewicza, realizowany dla PolskieRadio24.pl we współpracy z UCE Research i Uniwersytetami WSB Merito.

W odróżnieniu od wskaźników inflacji (CPI) podawanych przez GUS, IMZ nie mierzy ogólnego poziomu cen w gospodarce, lecz pokazuje nominalny koszt zakupu ściśle określonego zestawu produktów (FMCG), niezbędnych do funkcjonowania przez miesiąc. Fundamentem wyliczeń są dane z raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito), opartego na analizie 104 tys. odczytów cen w ponad 48 tys. placówkach handlowych (dyskonty, hipermarkety, supermarkety, convience oraz cash&carry) docierających ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Badanie analizuje koszyki dla trzech typów gospodarstw domowych, tj. singla, rodziny 2+2 oraz emeryta. Prezentowany profil singla (osoba 25-35 lat, aktywna, dbająca o wizerunek) stanowi najbardziej wymagający scenariusz ekonomiczny, a koszty jego koszyka odniesiono do płacy minimalnej netto na 2026 rok.

PHN uplasował emisję obligacji o wartości 120 mln zł

Polski Holding Nieruchomości S.A. z sukcesem uplasował emisję obligacji serii F o łącznej wartości 120 mln zł. Oferta obligacji została przeprowadzona na bardzo atrakcyjnych warunkach finansowych – marża została obniżona o 1,3 p.p. względem poprzedniej emisji i osiągnęła jeden z najniższych poziomów w historii emisji obligacji, co potwierdza rosnące zaufanie inwestorów oraz korzystną ocenę sytuacji i perspektyw PHN.

Obligacje serii F zostały wyemitowane w ramach nowego programu emisji obligacji ustanowionego przez PHN w maju 2026 r., umożliwiającego wielokrotne emisje obligacji, których łączna wartość nominalna wyemitowanych i niewykupionych obligacji nie przekroczy 1 mld zł.

W ramach oferty uplasowano 120.000 sztuk obligacji serii F o wartości nominalnej 1.000 zł każda oraz łącznej wartości nominalnej 120 mln zł. Oprocentowanie obligacji zostało ustalone w oparciu o stawkę WIBOR 6M powiększoną o marżę w wysokości 2,5 p.p. Obligacje będą miały termin zapadalności wynoszący 3 lata.

– Sukces emisji obligacji serii F potwierdza skuteczność konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju Grupy PHN, opartej na dywersyfikacji źródeł finansowania, aktywnym zarządzaniu bilansem oraz koncentracji na projektach o najwyższym potencjale wzrostu wartości. Uzyskane warunki finansowania wzmacniają naszą elastyczność inwestycyjną i tworzą solidne podstawy do dalszej realizacji strategicznych celów Grupy, zarówno w segmencie nieruchomości komercyjnych, jak i projektów mieszkaniowych oraz magazynowych – powiedział Wiesław Malicki, Prezes Zarządu Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A.

Pozyskane środki zostaną przeznaczone na finansowanie działalności Grupy PHN, w tym realizację programu inwestycyjnego oraz dalszą optymalizację struktury finansowania.

Emisja spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów. Na etapie bookbuildingu inwestorzy zgłosili popyt na obligacje na poziomie blisko 300 mln zł, w związku z czym PHN podjął decyzję o redukcji zapisów.

– Zainteresowanie inwestorów oraz warunki, na jakich uplasowaliśmy emisję obligacji serii F, potwierdzają rosnące zaufanie rynku finansowego do Grupy PHN oraz pozytywną ocenę naszej sytuacji finansowej i realizowanej strategii. Cieszy nas również, że grono obligatariuszy zostało poszerzone o nowe instytucje finansowe, co dodatkowo wzmacnia naszą pozycję na rynku kapitałowym. Osiągnięta marża, która jest niższa o 1,3 p.p. względem poprzedniej emisji, jest jedną z najniższych spośród dotychczasowych emisji obligacji PHN. Oznacza to istotne ograniczenie kosztów finansowania oraz potwierdza skuteczność działań podejmowanych przez Spółkę w obszarze finansów i zarządzania zadłużeniem – powiedział Grzegorz Grotek, Członek Zarządu ds. Finansowych Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A.

Emisja obligacji serii F stanowi kolejny etap konsekwentnie realizowanej przez PHN strategii dywersyfikacji źródeł finansowania oraz aktywnego zarządzania strukturą zadłużenia. W ostatnich latach Grupa PHN skutecznie przeprowadziła kilka emisji obligacji oraz zrealizowała wcześniejszy wykup części zadłużenia, wzmacniając swoją pozycję na rynku kapitałowym.

PHN będzie ubiegać się o wprowadzenie obligacji serii F do obrotu w Alternatywnym Systemie Obrotu Catalyst prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.

Organizatorem emisji jest konsorcjum czterech banków, w skład którego wchodzą: PKO Bank Polski S.A., Bank Pekao S.A., mBank S.A., Erste Bank Polska S.A. oraz Dealer serii Dom Maklerski BOŚ S.A.

Jak dobrać uszczelki gumowe, aby uniknąć niespodziewanych przestojów maszyn?

Choć uszczelki gumowe wydają się tylko drobnym detalem, to właśnie od nich zależy ciągłość produkcji i bezpieczeństwo całego zakładu. Niewłaściwy dobór materiału szybko prowadzi do wycieków, awarii maszyn, a w efekcie do kosztownego przestoju całej linii.

Jak działa uszczelka i dlaczego materiał ma znaczenie?

Uszczelka ma za zadanie odkształcić się pod naciskiem i dobrze dopasować do powierzchni, aby zapewnić szczelność. Bardzo ważnym parametrem technicznym jest tzw. odkształcenie trwałe przy ściskaniu (ang. compression set). Im niższa jest jego wartość, tym lepiej uszczelka wraca do pierwotnego kształtu po odciążeniu, co zwykle sprzyja utrzymaniu szczelności i dłuższej trwałości elementu.

Wybór odpowiedniego elastomeru to podstawa sukcesu, ponieważ każda guma ma inną odporność chemiczną i termiczną. Najczęściej stosowane w przemyśle rozwiązania to:

  • EPDM – materiał o doskonałej odporności na warunki atmosferyczne, ozon, promieniowanie UV oraz parę wodną. Często spotykany w instalacjach wodnych;
  • NBR (kauczuk nitrylowy) – standard w hydraulice i systemach paliwowych dzięki wysokiej odporności na oleje mineralne, smary i paliwa;
  • FKM – dobrze znosi wysokie temperatury (nawet do 250°C) oraz wiele agresywnych mediów chemicznych, ale dokładny zakres odporności zależy od mieszanki i warunków pracy;
  • Silikon (VMQ) – często stosowany w przemyśle spożywczym (guma spożywcza) i medycznym. Zachowuje elastyczność w szerokim zakresie temperatur.

Twardość gumy a jej zastosowanie w przemyśle

Przy doborze uszczelnienia nie można pominąć twardości mierzonej w skali Shore A. Standardowe uszczelki przemysłowe mieszczą się zazwyczaj w przedziale od 40 do 90 Shore A.

  • Twardsza guma wykazuje lepszą odporność na wysokie ciśnienie, ale trudniej dopasowuje się do mikronierówności powierzchni.
  • Z kolei miękkie materiały, jak uszczelki piankowe z mikrogumy, doskonale redukują drgania w konstrukcjach o mniejszym docisku.

Należy również pamiętać, że guma starzeje się pod wpływem tlenu i temperatury, co prowadzi do jej twardnienia i utraty elastyczności.

Właściwości te decydują o tym, gdzie dany element sprawdzi się najlepiej, a wyroby gumowe pracują dziś w niemal każdej gałęzi gospodarki. Są niezbędne m.in. w motoryzacji (układy hamulcowe, silniki), energetyce, budownictwie (HVAC) oraz przemyśle morskim, gdzie chronią przed słoną wodą. Specjalne wymagania stawia przed nimi również branża spożywcza i medyczna, w których priorytetem jest wysoka higiena oraz brak reakcji materiału z medium.

Uszczelki na wymiar – optymalizacja kosztów i jakości

Coraz więcej przedsiębiorstw wybiera komponenty produkowane na indywidualne zamówienie. Takie rozwiązanie może zapewnić lepsze dopasowanie, ponieważ pozwala wykonać elementy o różnych kształtach przy użyciu plotera CNC lub metody wykrawania. Dzięki temu skład mieszanki gumowej można dobrać pod kątem konkretnych warunków pracy, co może ograniczyć ryzyko przedwczesnego zużycia uszczelnienia.

W efekcie prawidłowo zaprojektowane uszczelki „szyte na miarę” mogą pracować dłużej niż standardowe zamienniki, co przekłada się na rzadsze przestoje serwisowe i niższe koszty eksploatacji.

Jak uniknąć kosztownych błędów? Postaw na sprawdzone rozwiązania

Najczęstszym błędem przy doborze uszczelek jest zastosowanie niewłaściwego materiału np. gumy EPDM w kontakcie z olejem, co może prowadzić do spuchnięcia, osłabienia właściwości i utraty szczelności. Innym problemem bywa zlekceważenie temperatury pracy lub odkształcenia trwałego, przez co uszczelka z czasem przestaje wracać do pierwotnego kształtu i traci szczelność.

Gdy priorytetem staje się bezawaryjność, odpowiednim partnerem będzie renomowany producent uszczelek. Tutaj poznasz pełną ofertę oraz możliwości produkcyjne firmy Szczel-Plast. Współpraca z profesjonalistami to najprostszy sposób, aby zapewnić ciągłość pracy maszyn i uniknąć strat w zakładzie.

Kwietniowy odczyt stopy bezrobocia w Polsce

Poznaliśmy kwietniowy odczyt stopy bezrobocia w Polsce. Wyniósł 6 proc. i jest to odczyt o 0,1 p.p. niższy niż w poprzednich dwóch miesiącach i zgodny z oczekiwaniami uczestników rynku.

Jest to kolejny z odczytów pokazujący relatywną słabość naszego rynku. Bezrobocie utrzymujące się na poziomie najwyższym od 2021, wyraźnie niższa od prognoz sprzedaż detaliczna, słabszy niż oczekiwany wzrost PKB – wszystkie te czynniki z pewnością będą miały gołębi wpływ na RPP i dopóki inflacja będzie utrzymywała się w zakładanym zakresie odchylenia od celu (do 3,5 proc.), można chyba spodziewać się utrzymywania stóp procentowych na obecnym poziomie.

Maciej Witucki stanie na czele BusinessEurope

Maciej Witucki, przewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, obejmie funkcję prezydenta BusinessEurope – największej organizacji reprezentującej interesy przedsiębiorców w Europie. Decyzja zapadła podczas posiedzenia Konferencji Prezydentów BusinessEurope, czyli COPRES, które odbyło się w Dublinie. Uczestnicy spotkania wybrali Wituckiego jednomyślnie.

Nową funkcję Maciej Witucki obejmie 1 lipca 2026 roku. Na stanowisku prezydenta BusinessEurope zastąpi Fredrika Perssona. Wybór przedstawiciela polskiej organizacji pracodawców ma znaczenie nie tylko prestiżowe, ale również polityczno-gospodarcze. BusinessEurope odgrywa istotną rolę w debacie o regulacjach unijnych, konkurencyjności europejskiej gospodarki, rynku pracy, transformacji energetycznej, polityce przemysłowej i warunkach prowadzenia działalności gospodarczej w państwach Unii Europejskiej.

Maciej Witucki podkreśla, że obejmuje funkcję w szczególnie wymagającym momencie dla europejskiego biznesu. Jak wskazuje, jego zadaniem będzie reprezentowanie interesów milionów małych, średnich i dużych firm zrzeszonych w federacjach członkowskich BusinessEurope. W jego ocenie jednym z kluczowych wyzwań pozostaje wzmocnienie konkurencyjności Europy, która w ostatnich latach mierzy się z rosnącymi kosztami energii, presją regulacyjną, napięciami geopolitycznymi, skutkami wojny w Ukrainie oraz silną konkurencją ze strony Stanów Zjednoczonych i Azji.

Witucki zaznacza również, że BusinessEurope powinno nadal aktywnie wpływać na agendę gospodarczą Unii Europejskiej. Jego zdaniem silna Europa wymaga współpracy pomiędzy instytucjami publicznymi, organizacjami pracodawców i samymi przedsiębiorstwami. Kontynuacja działań na rzecz konkurencyjności ma być jednym z głównych kierunków jego prezydentury.

BusinessEurope reprezentuje ponad 20 milionów firm

BusinessEurope działa od 1958 roku i jest największą organizacją biznesową w Europie. Reprezentuje ponad 20 milionów przedsiębiorstw zrzeszonych w 42 federacjach pracodawców z 36 krajów. Konfederacja Lewiatan jest jedynym polskim członkiem tej organizacji.

Znaczenie BusinessEurope wynika z jej bezpośredniego udziału w europejskim dialogu gospodarczym. Organizacja przedstawia stanowiska biznesu wobec projektów regulacji unijnych, uczestniczy w konsultacjach, opiniuje kierunki polityki gospodarczej i zabiera głos w sprawach istotnych dla przedsiębiorstw działających na wspólnym rynku.

W ostatnich latach jedną z najważniejszych osi działania BusinessEurope stała się konkurencyjność europejskiej gospodarki. Temat ten nabrał szczególnego znaczenia w kontekście wysokich cen energii, dekarbonizacji przemysłu, cyfryzacji, polityki klimatycznej, bezpieczeństwa łańcuchów dostaw oraz relacji handlowych Europy z największymi gospodarkami świata.

Maciej Witucki wcześniej był wiceprezydentem BusinessEurope

Maciej Witucki nie jest nową postacią w strukturach BusinessEurope. Od listopada 2022 roku do maja 2026 roku pełnił funkcję wiceprezydenta tej organizacji. Był również specjalnym wysłannikiem BusinessEurope do spraw Ukrainy, co miało szczególne znaczenie po rosyjskiej agresji i w kontekście wsparcia ukraińskiej gospodarki oraz odbudowy współpracy biznesowej.

Wcześniej wysoką funkcję w BusinessEurope pełniła także dr Henryka Bochniarz, prezydentka założycielka Konfederacji Lewiatan. W latach 2015–2022 była wiceprezydentką organizacji. Oznacza to, że polska reprezentacja w europejskich strukturach biznesowych była budowana konsekwentnie przez wiele lat.

Obecny prezydent Konfederacji Lewiatan, Marek Górski, zasiada w Konferencji Prezydentów BusinessEurope. COPRES jest najwyższym organem decyzyjnym organizacji. Spotkania odbywają się dwa razy w roku, zwykle w państwie obejmującym kolejną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Uczestniczą w nich prezydenci, dyrektorzy generalni oraz stali przedstawiciele federacji członkowskich.

Głównym celem COPRES jest wypracowanie priorytetów europejskiego biznesu na czas nadchodzącej prezydencji w Radzie UE. Oznacza to, że decyzje podejmowane w tym gronie mają znaczenie dla całej europejskiej agendy gospodarczej.

Zasiłek macierzyński na JDG do 16,5 tys. zł brutto. Co muszą wiedzieć mamy-przedsiębiorczynie?

W 2025 roku kobiety założyły w Polsce 102,8 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, co stanowiło 39% wszystkich nowo powstałych JDG – wynika z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego i CEIDG. Własna firma daje niezależność, ale wymaga też przemyślanego planowania – zwłaszcza gdy przedsiębiorczyni jest już mamą lub planuje nią zostać.

Prowadzenie działalności oznacza, że w kluczowych momentach życia przedsiębiorczyni musi myśleć nie tylko o klientach, fakturach i płynności finansowej, ale również o ubezpieczeniu chorobowym i przysługujących świadczeniach. W 2026 roku znaczenie mają m.in. nowe kwoty składek oraz zmienione zasady korzystania z Małego ZUS Plus.

Wysokość zasiłku macierzyńskiego przedsiębiorczyni zależy przede wszystkim od podstawy składek ZUS, w tym dobrowolnej składki chorobowej. Ta sama podstawa wpływa również na późniejsze świadczenia, m.in. zasiłek opiekuńczy na dziecko. Znaczenie ma także etap prowadzenia działalności – mówi Joanna Łuksza, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL.

Macierzyństwo na działalności a ulgi w ZUS

Przez pierwsze sześć miesięcy przedsiębiorczyni może korzystać z Ulgi na start, która zwalnia ją z opłacania składek społecznych. W takim przypadku nie buduje podstawy do zasiłku macierzyńskiego z działalności i przysługuje jej świadczenie rodzicielskie, czyli tzw. kosiniakowe, w wysokości 1000 zł miesięcznie.

Przez kolejne dwa lata prowadzenia działalności przedsiębiorczyni może korzystać z preferencyjnego ZUS-u. W tym czasie składki społeczne naliczane są od obniżonej podstawy, wynoszącej 30% minimalnego wynagrodzenia brutto. Następnie możliwe jest przejście na Mały ZUS Plus. Od 1 stycznia 2026 r. z tej ulgi można korzystać przez 36 miesięcy w każdym 60-miesięcznym okresie prowadzenia działalności, także jeśli przedsiębiorca korzystał z niej przed 2026 r. albo korzysta z niej obecnie.

Dopiero po przejściu na pełny ZUS minimalna podstawa wymiaru składek wzrasta do 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. To istotne w kontekście planowania macierzyńskiego: jeśli przedsiębiorczyni nie zdecyduje się na podwyższenie podstawy, jej zasiłek macierzyński wyniesie około 4 tys. zł brutto miesięcznie. Warto pamiętać, że podstawę naliczenia składek można podwyższyć bez względu na to na jakim planie opłacanie składek się jest – ważne, żeby był to plan w jakim są opłacane obowiązkowo składki społeczne.

Maksymalna podstawa składek wynosi 23 550 zł miesięcznie. Przy takim wariancie miesięczne składki społeczne i Fundusz Pracy sięgają 8028,20 zł plus składka zdrowotna, ale po 12 miesiącach opłacania maksymalnej podstawy zasiłek macierzyński może wynieść 16 561,85 zł brutto miesięcznie. Podczas pobierania zasiłku macierzyńskiego i prowadzenia firmy przedsiębiorczyni jest zwolniona ze składek społecznych. Jeśli świadczenie wynosi 1000 zł, zwolnienie obejmuje także składkę zdrowotną za każdy pełny miesiąc pobierania zasiłku – dodaje ekspertka IFIRMA.PL.

Zasiłek macierzyński dla przedsiębiorczyń

Po zgłoszeniu do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i ustaleniu podstawy składek przedsiębiorczyni wybiera sposób wypłaty zasiłku macierzyńskiego. Może otrzymywać 81,5% podstawy wymiaru zasiłku brutto przez 52 tygodnie albo 100% przez pierwsze 20 tygodni i 70% przez kolejne 32 tygodnie.

Wybór warto przeliczyć na konkretnych kwotach, zwłaszcza jeśli część urlopu rodzicielskiego ma przejąć ojciec dziecka. W pierwszym wariancie będzie mu przysługiwać 81,5% podstawy, a w drugim – 70% podstawy.

Przy pełnym ZUS-ie i podstawie składek 5652 zł kalkulacja wygląda następująco: po odjęciu 13,71% składek społecznych podstawa zasiłku wynosi 4877,36 zł. W wariancie 81,5% daje to 3974,84 zł brutto miesięcznie.

Zgodnie z informacjami ZUS zasiłek macierzyński można zacząć pobierać jeszcze przed porodem. Przed narodzinami dziecka można wykorzystać do 2 tygodni zasiłku macierzyńskiego, natomiast po porodzie przedsiębiorczyni ma 21 dni na złożenie dokumentów, jeśli wybiera wariant 81,5%, albo 6 miesięcy, jeśli chce korzystać z wypłaty w proporcjach 100% i 70%. Dokumenty dotyczące części rodzicielskiej trzeba złożyć najpóźniej dzień przed planowanym rozpoczęciem zasiłku – wyjaśnia Joanna Łuksza z IFIRIMA.

Zasiłek macierzyński należy wykazać w PIT i odprowadzić od niego podatek dochodowy. Zwolnienie z podatku, do limitu 85 528 zł, przysługuje m.in. osobom korzystającym z ulgi dla młodych, ulgi na powrót lub ulgi dla rodzin 4+. W przypadku urodzenia wcześniaka, od 19 marca 2025 r. przysługuje dodatkowy zasiłek za okres uzupełniającego urlopu macierzyńskiego – w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku.

Firma przed i po porodzie: ważne różnice dla przedsiębiorczyń

Przed porodem nie warto zawieszać działalności, jeśli przedsiębiorczyni chce zachować prawo do zasiłku macierzyńskiego. Świadczenie przysługuje tylko wtedy, gdy w dniu porodu jest objęta dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym, a zawieszenie firmy oznacza wyrejestrowanie z tego ubezpieczenia.

Po porodzie sytuacja wygląda inaczej. Przedsiębiorczyni może pobierać zasiłek macierzyński i jednocześnie prowadzić działalność, pracować oraz wystawiać faktury. Jeśli zdecyduje się zawiesić firmę dopiero po urodzeniu dziecka, nadal może otrzymywać zasiłek, a przy świadczeniu w wysokości 1000 zł zaoszczędzić także na składce zdrowotnej. Z raportu “Polki i przedsiębiorczość 2025“ wynika, że z możliwości łączenia macierzyńskiego z pracą korzysta mniej więcej co trzecia młoda mama.

Inne zasady obowiązują na zasiłku chorobowym. Zwolnienie lekarskie oznacza niezdolność do pracy, dlatego aktywność związana z działalnością gospodarczą może pozbawić prawa do świadczenia. W takim przypadku warto wcześniej zaplanować zastępstwo lub przekazanie części obowiązków.

Po zakończeniu macierzyńskiego przedsiębiorczyni ma 7 dni na ponowne zgłoszenie się do ubezpieczenia chorobowego, jeśli chce zachować prawo do świadczeń chorobowych lub opiekuńczych, np. 60 dni rocznie na opiekę nad chorym dzieckiem do 14. roku życia. Trzeba jednak pamiętać, że po jednym pełnym miesiącu pracy podstawa do zasiłku jest naliczana od nowa, co może oznaczać jej obniżenie do minimum – podsumowuje ekspertka IFIRMA.PL.

Archicom i BSH rozpoczynają strategiczną współpracę

Archicom, ogólnopolski deweloper z Grupy Echo, oraz BSH, producent sprzętu gospodarstwa domowego i właściciel marek Bosch, Siemens oraz luksusowej marki Gaggenau, podpisały list intencyjny otwierający drogę do strategicznej współpracy obu firm. Partnerstwo ma na celu podniesienie standardu wyposażenia mieszkań oraz części wspólnych w inwestycjach realizowanych przez Archicom.

List intencyjny podpisali Dawid Wrona, prezes zarządu Archicom, oraz Konrad Pokutycki, prezes zarządu BSH w Polsce. W ramach współpracy klienci korzystający z usługi Archicom pod Klucz, obejmującej kompleksowe wykończenie i wyposażenie mieszkań, zyskają dostęp do wysokiej jakości sprzętów AGD marek Bosch i Siemens. Rozwiązania BSH będą mogły być również oferowane klientom w ramach dodatkowych pakietów wyposażenia mieszkań.

Partnerstwo obejmie także segment premium realizowany pod marką Archicom Collection. Sprzęt luksusowej marki Gaggenau pojawi się w wybranych inwestycjach premium, m.in. w częściach wspólnych M7. Apartamenty M7 powstają w ramach warszawskiego superkwartału Towarowa22. Budynek zaprojektowany przez pracownię JEMS Architekci łączy najwyższą jakość wykonania z unikalnym designem i obecnością sztuki w przestrzeniach wspólnych. Wprowadzenie tam luksusowych urządzeń Gaggenau to naturalny krok w budowaniu standardu premium, który ma zapewniać mieszkańcom bezkompromisowy komfort i nowoczesną funkcjonalność.

– Niezależnie od segmentu rynku – zarówno premium, jak i popularnego – klienci oczekują dziś funkcjonalnych i kompleksowo wyposażonych przestrzeni, które będą komfortowe w codziennym użytkowaniu. Coraz większe znaczenie ma jakość rozwiązań, trwałość wyposażenia oraz możliwość szybkiego i sprawnego urządzenia wnętrz. Dlatego konsekwentnie rozwijamy współpracę z partnerami będącymi liderami swoich kategorii. Wspólnie chcemy tworzyć ofertę, która podnosi standard codziennego życia mieszkańców i odpowiada na realne potrzeby współczesnego rynku mieszkaniowego – mówi Dawid Wrona, prezes zarządu Archicom.

– Rynek mieszkaniowy w Polsce bardzo się zmienia. Klienci coraz częściej oczekują mieszkań gotowych do zamieszkania, wyposażonych w wysokiej jakości rozwiązania. Dlatego połączenie doświadczenia Archicom w tworzeniu mieszkań i marek Bosch, Siemens oraz luksusowej marki Gaggenau zapewnia komfort i spełnia oczekiwania konsumentów – dodaje Konrad Pokutycki, prezes zarządu BSH w Polsce.

Partnerstwo Archicom i BSH zakłada rozwój mieszkań projektowanych w coraz bardziej kompleksowy sposób – od architektury i układu funkcjonalnego, po wyposażenie odpowiadające na codzienne potrzeby mieszkańców. Współpraca ma umożliwić tworzenie spójnych, gotowych do życia przestrzeni, w których jakość wykończenia i zastosowanych rozwiązań staje się równie istotna jak sama lokalizacja inwestycji. Dla obu firm to także możliwość wspólnego rozwijania standardów nowoczesnego mieszkania i odpowiadania na zmieniające się oczekiwania klientów rynku mieszkaniowego.

 

B-Act przeznaczy 881 tys. zł na dywidendę za 2025 rok

0

Zwyczajne Walne Zgromadzenie spółki B-Act S.A., notowanej na rynku NewConnect, zatwierdziło wypłatę dywidendy w wysokości 9 groszy na akcję, co oznacza wzrost o 12,5% r/r. Łączna wartość dywidendy wyniesie 881 tys. zł brutto. Decyzja akcjonariuszy jest zgodna z wcześniejszą rekomendacją Zarządu oraz pozytywną opinią Rady Nadzorczej. Dzień dywidendy ustalono na 10 czerwca 2026 r., natomiast termin wypłaty przypada na 24 czerwca 2026 r. Tym samym B-Act po raz trzeci z rzędu dzieli się wypracowanym zyskiem z akcjonariuszami, konsekwentnie realizując przyjętą politykę budowania wartości dla inwestorów.

Zwyczajne Walne Zgromadzenie akcjonariuszy B-Act, które odbyło się 25 maja, podjęło uchwałę o podziale zysku za rok obrotowy 2025 r. i przeznaczeniu 881 tys. zł brutto na wypłatę dywidendy, co odpowiada kwocie 0,09 zł na jedną akcję. Pozostała część zysku w wysokości 922 tys. zł zostanie przekazana na kapitał zapasowy, wspierając dalszy rozwój działalności oraz utrzymanie stabilnej sytuacji finansowej spółki. Dzień dywidendy ustalono na 10 czerwca 2026 r., a termin wypłaty przypada na 24 czerwca 2026 r.

Wypłata dywidendy jest efektem konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju oraz rosnącej skali działalności B-Act. Spółka od kilku lat systematycznie poprawia wyniki operacyjne i finansowe. W 2025 r. B-Act osiągnął 33,0 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 18,2% r/r. Zysk netto wyniósł 1,8 mln zł i był wyższy o 6,4% względem 2024 r. Bardzo dobre wyniki przełożyły się również na dalsze umocnienie sytuacji finansowej – na koniec grudnia 2025 r. spółka dysponowała środkami pieniężnymi w wysokości 6 mln zł.

Zarząd podkreśla, że regularne dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami pozostaje jednym z istotnych elementów długoterminowej polityki budowania wiarygodności i atrakcyjności spółki na rynku kapitałowym.

Tegoroczna decyzja Walnego Zgromadzenia ma dla nas szczególne znaczenie, ponieważ potwierdza, że B-Act rozwija się w sposób stabilny, przewidywalny i długoterminowy. Od początku zakładaliśmy, że akcjonariusze powinni uczestniczyć w efektach wzrostu spółki, dlatego konsekwentnie realizujemy politykę dzielenia się wypracowanym zyskiem. Jednocześnie utrzymujemy bardzo dobrą sytuację finansową, która pozwala nam zarówno wypłacać dywidendę, jak i dalej inwestować w rozwój. Chcemy budować spółkę, która systematycznie zwiększa swoją wartość i pozostaje wiarygodnym partnerem dla inwestorów – mówi Adam Białachowski, prezes B-Act.

W ubiegłym roku B-Act wypłacił akcjonariuszom łącznie 783,4 tys. zł brutto dywidendy, co odpowiadało 0,08 zł na akcję. Łącznie od debiutu na rynku NewConnect spółka przekazała inwestorom już ponad 2,3 mln zł w formie dywidendy.

UODO ukarał burmistrza Myślenic za niezgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych

0

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył administracyjną karę pieniężną w wysokości 7,7 tys. zł na Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice. Sprawa dotyczyła opublikowania w Biuletynie Informacji Publicznej petycji zawierającej niezanonimizowane dane osobowe 749 osób, które ją poparły. W dokumencie znalazły się imiona, nazwiska, adresy zamieszkania oraz wzory podpisów mieszkańców.

Do postępowania doszło po skardze jednej z osób, której dane zostały udostępnione. Po przeprowadzeniu czynności Prezes UODO uznał, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych przez administratora danych, czyli Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice. Istotne znaczenie miało nie tylko samo opublikowanie pliku z danymi, ale również brak zgłoszenia naruszenia organowi nadzorczemu.

Jak wynika z ustaleń UODO, błędny, niezanonimizowany plik był dostępny w BIP przez kilkanaście dni. Administrator tłumaczył, że publikacja danych była skutkiem niezamierzonego błędu, a nieprawidłowy dokument został później zastąpiony poprawną wersją. Burmistrz argumentował również, że nie dopatrzył się po stronie pracowników zamiaru działania niezgodnego z prawem.

Prezes UODO uznał jednak, że okoliczności sprawy wymagały szerszej oceny niż tylko rozpatrzenie indywidualnej skargi. Organ nadzorczy wszczął postępowanie z urzędu, ponieważ publikacja danych w BIP mogła wskazywać na nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych. Sprawa dotyczyła więc nie tylko naruszenia praw konkretnej osoby, ale także obowiązków administratora wynikających z RODO.

Kluczowym elementem decyzji było stanowisko UODO dotyczące obowiązku zgłaszania naruszeń ochrony danych osobowych. Administrator, po uzyskaniu informacji o incydencie, powinien niezwłocznie przeprowadzić ocenę ryzyka i na tej podstawie zdecydować, czy naruszenie należy zgłosić organowi nadzorczemu. Zdaniem UODO w tej sprawie taki obowiązek istniał.

Organ wskazał, że choć nie stwierdzono wysokiego ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, nie oznaczało to automatycznie braku obowiązku zgłoszenia incydentu. Administrator może odstąpić od zgłoszenia jedynie wtedy, gdy jest mało prawdopodobne, aby naruszenie skutkowało ryzykiem dla praw i wolności osób, których dane dotyczą. UODO podkreślił, że taki wyjątek należy interpretować wąsko.

W praktyce oznacza to, że brak obowiązku zgłoszenia można przyjąć tylko wtedy, gdy administrator ma podstawy do uznania, że ryzyko faktycznie nie występuje. W tej sprawie opublikowano jednak szeroki zakres danych osobowych, w tym adresy zamieszkania i wzory podpisów, a plik był dostępny publicznie przez kilkanaście dni. Takie okoliczności, według organu, wymagały zgłoszenia naruszenia Prezesowi UODO.

Przy wymierzaniu kary Prezes UODO wziął pod uwagę także status administratora. Burmistrz jako organ jednostki samorządu terytorialnego i podmiot publiczny powinien wykazywać się szczególną znajomością przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Organ zwrócił uwagę, że pomimo wezwań i prowadzonego postępowania administrator nie zmienił stanowiska w sprawie obowiązku zgłoszenia naruszenia.

Decyzja UODO ma znaczenie nie tylko dla samorządów, ale dla wszystkich administratorów danych. Pokazuje, że nawet niezamierzony błąd techniczny lub organizacyjny nie zwalnia z obowiązków wynikających z RODO. Po wykryciu naruszenia konieczna jest rzetelna analiza ryzyka, odnotowanie incydentu w wewnętrznej ewidencji oraz — jeżeli wymagają tego okoliczności — zgłoszenie sprawy organowi nadzorczemu.

Sprawa została oznaczona sygnaturą DKN.5131.17.2025.