Koncern Hyundai Engineering wykonawcą projektu Polimery Police

Zarząd PDH Polska S.A., spółki celowej Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. i Grupy Azoty S.A. zatwierdził ostateczny wybór koncernu Hyundai Engineering jako generalnego wykonawcy projektu Polimery Police. Wybór zarządu uzyskał pozytywną opinię Rady Nadzorczej PDH Polska. Spółka zgodnie z harmonogramem realizuje kolejne etapy kluczowego dla rozwoju Grupy Azoty projektu inwestycyjnego.

Zarząd PDH Polska S.A. (PDH) 18 kwietnia 2019 r. podjął uchwałę w sprawie definitywnego wyboru oferenta – Hyundai Engineering Co., Ltd. jako generalnego wykonawcy projektu Polimery Police w ramach przetargu na zawarcie umowy o kompleksową realizację według formuły „pod klucz” za cenę ryczałtową w kwocie 992,8 mln EUR netto w zakresie podstawowym. Wybór partnera został także pozytywnie zaopiniowany przez Radę Nadzorczą PDH.

Podjęcie kluczowych decyzji korporacyjnych przez organy PDH Polska przybliża nas do kolejnych istotnych etapów realizacji projektu, w tym planowanego w II kwartale 2019 r. podpisania finalnej umowy z Hyundai Engineering. Wspólnie z wybranym wykonawcą, liczymy na rozpoczęcie robót budowlanych w I kwartale 2020 roku. W naszej ocenie łączna wartość nakładów może okazać się niższa wobec zakładanej kwoty 1,52 mld EUR, która stanowi maksymalną wartość projektu, obejmującą także niezbędne rezerwy na ryzyka i koszty finansowania w okresie budowy. To bezpośrednio wynika ze specyfiki finansowania w formule project finance mówi dr Wojciech Wardacki, Prezes Zarządu Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. oraz Grupy Azoty S.A.

Łączny koszt projektu nie zmienił się istotnie wobec kwot przedstawionych w momencie wstępnego wyboru oferenta. Zarząd PDH Polska zakłada, iż całkowita wartość nakładów inwestycyjnych (CAPEX) na realizację projektu nie powinna przekroczyć 1,18 mld EUR (kwota obejmuje oprócz wynagrodzenia z tytułu realizacji umowy na generalne wykonawstwo, w szczególności poniesione dotychczas nakłady inwestycyjne, przygotowanie terenu budowy, opłacenie licencji technologicznych oraz nabycie katalizatorów). Z kolei całkowity budżet związany z realizacją projektu, łącznie m.in. z kosztami finansowania w okresie budowy i rezerwami wymaganymi w formule project finance nie powinien przekroczyć 1,52 mld EUR. Spółka PDH Polska uwzględnia także potrzebę dodatkowego finansowania obrotowego w fazie eksploatacji w wysokości 176 mln EUR.

Dodatkowo w związku z realizacją Projektu po stronie Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. pojawi się konieczność poniesienia nakładów inwestycyjnych w celu m.in. dostosowania infrastruktury energetycznej, podniesienia bezpieczeństwa w zakresie środków ochrony przeciwpożarowej oraz ograniczenia negatywnego oddziaływania na środowisko istniejących i planowanych instalacji w kwocie, według obecnej oceny Zarządu Polic, nie przekraczającej 100 mln PLN.

Koncepcja projektu Polimery Police powstała w odpowiedzi na zwiększony popyt rynkowy na polipropylen. Dzięki temu dywersyfikujemy się wobec cykli koniunkturalnych oraz trendów rynkowych, ograniczając ryzyko spadku spreadów cen dodaje Prezes Zarządu Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. oraz Grupy Azoty S.A.

Grupa Azoty w wyniku realizacji planowanej inwestycji oczekuje istotnej dywersyfikacji sprzedaży i wzrostu udziały segmentu tworzyw sztucznych do ponad 30 proc. skonsolidowanych przychodów w 2024 roku – poprzez wzrost sprzedaży o ok. 2,5 mld zł wobec poziomu z 2017 r. (bez uwzględnienia rezultatów przejętej spółki Compo Expert).

Ostateczny wybór koncernu Hyundai Engineering to kolejny krok po wstępnym wyborze oferenta w marcu br. Jednocześnie 12 kwietnia 2019 r. PDH Polska otrzymała wstępne deklaracje w zakresie inwestycji kapitałowej (listy intencyjne) podpisane przez Hyundai Engineering oraz Korea Overseas Infrastructure & Urban Development Corporation w zakresie wniesienia wkładu na kapitał zakładowy PDH Polska, odpowiednio do kwot 80 i 50 mln USD.

Plast-Box: dobre zmiany w Grupie

Plast-Box, producent opakowań z tworzyw sztucznych, wypracował w 2018 roku 171,5 mln zł skonsolidowanych przychodów, co oznacza wzrost o ponad 7% w stosunku do roku ubiegłego. Grupa zamknęła rok 2018 zyskiem netto na poziomie 1,9 mln zł i EBITDA 12,9 mln zł.

Znaczną część przychodów ze sprzedaży Plast-Box wygenerował na rynkach zagranicznych. W 2018 roku sprzedaż eksportowa odpowiadała za 61,2% skonsolidowanych przychodów. Wartość przychodów osiągniętych z eksportu wyniosła 105,0 mln zł, o 6,8% więcej niż w poprzedzającym roku obrotowym.

W minionym roku dużą dynamiką wzrostu odznaczała się również sprzedaż krajowa. Przychody grupy na poziomie 66,5 mln zł oznaczają poprawę o 7,7% w stosunku do krajowej sprzedaży odnotowanej w roku poprzedzającym.

Grzegorz Pawlak PTS Plast-Box S.A.
Grzegorz Pawlak Prezes Zarządu Plast-Box S.A.

Mamy warunki by dalej dynamicznie zwiększać sprzedaż. Budujemy potencjał handlowy, operacyjny i finansowy do dalszego wzrostu. mówi Grzegorz Pawlak, prezes zarządu Plast-Box S.A. – Pod koniec ubiegłego roku rozszerzyliśmy profil działalności Grupy o tzw. mniejsze opakowania poprzez przejęcie udziałów w spółce Stark Partner. Akwizycja ta rozszerza nasze kompetencje na coraz bardziej konkurencyjnym rynku opakowaniowym i w sposób wymierny pozwala budować dodatkową wartość Grupy – informuje.

Zakup Starka umożliwia Grupie Plast-Box skokową ekspansję dzięki dostępowi do wielu perspektywicznych rynków i szerokiemu portfelowi produktowemu. Tym samym Plast-Box wchodzi w nowy etap rozwoju biznesu opakowaniowego – łącząc kompetencje przejmowanej spółki oraz obecność na nowych rynkach ze skalą działania i możliwościami produkcyjnymi Grupy.

Grupa kapitałowa Plast-Box w minionym roku realizowała strategię zwiększania udziałów w rynku, co przełożyło się na wzrost przychodów, przy tymczasowych, wyższych kosztach związanych z rozwojem. Wydatki poniesione na akwizycję mają charakter jednorazowy i traktowane są przez Grupę w kategoriach inwestycji. Ponadto w 2018 roku Plast-Box przeznaczył znaczące kwoty na podniesienie norm jakościowych ISO i wdrożenie standardu BRC wymaganego przez dużych producentów przemysłu spożywczego. Koszty te w połączeniu z trudnym otoczeniem rynkowym – wysokie ceny surowców, rosnąca presja po stronie kosztów zatrudnienia, w znacznym stopniu obciążyły globalne wyniki Grupy.

– Ubiegły rok obfitował w wydarzenia o kluczowym znaczeniu dla naszej Grupy. Wobec trudności z jakimi mieliśmy do czynienia, podjęliśmy i wdrożyliśmy szereg ważnych decyzji wzmacniających słupską spółkę, do których zaliczam przeprowadzenie restrukturyzacji i działań optymalizacyjnych. Spodziewam się, że działania te korzystnie przełożą się na wyniki Grupy w przyszłych kwartałach – stwierdza Grzegorz Pawlak.

W jednostkowym ujęciu – przychody spółki matki Plast-Box S.A. podniosły się w 2018 roku do 147,5 mln zł i były wyższe r/r o 5,8%. Jednocześnie słupska spółka wypracowała 1,6 mln zł zysku netto oraz wartość EBITDA na poziomie 8,5 mln zł. W tym samym okresie ukraińska spółka córka odnotowała 355,7 mln UAH przychodów ze sprzedaży tj. o 18,6% więcej niż w roku 2017. Stabilizacja kursu hrywny wobec euro pozytywnie wpłynęła na wyniki finansowe spółki zależnej. Po czterech kwartałach 2018 roku Plast-Box Ukraina zwiększyła zysk brutto o 55,5% r/r z 21,1 mln UAH do 32,8 mln UAH oraz podniosła wynik netto o 58,3% wypracowując 25,8 mln hrywien zysku netto.

– Zmieniamy się jako organizacja. W ostatnich miesiącach wprowadziliśmy nowoczesne systemy i rozwiązania, które pozwolą nam w kolejnych okresach zwiększyć efektywność i elastyczność biznesową Grupy. Obniżamy koszty funkcjonowania, podnosimy jakość naszych produktów oraz dywersyfikujemy i poszerzamy portfolio. Takie wielopłaszczyznowe podejście pozwoli nam skutecznie wykorzystać naszą przewagę i kompetencje na rynku opakowaniowym – podsumowuje prezes Pawlak.

Liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła prawie sześciokrotnie. Resort zdrowia chce edukować Polaków i wzmacniać ich zaufanie do lekarzy

Liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła prawie sześciokrotnie. Resort zdrowia chce edukować Polaków i wzmacniać ich zaufanie do lekarzy 1

Już ponad 30 tys. rodziców odmówiło poddania dziecka szczepieniom ochronnym. Zdaniem resortu zdrowia to jedna z przyczyn wzrostu zachorowań na odrę, jaki miał miejsce w 2016 i 2018 roku. Rząd obawia się powrotu innych chorób, takich jak błonica i tężec, stąd nacisk na kampanie edukacyjne. Prowadzi je m.in. Główna Inspekcja Sanitarna, a ich celem jest przekonanie Polaków, że szczepienia nie powodują negatywnych skutków ubocznych, mogą natomiast ratować życie i zdrowie.

Zgodnie z informacjami Państwowego Zakładu Higieny na przestrzeni ostatnich kilku lat niemal sześciokrotnie wzrosła liczba niezaszczepionych dzieci i młodzieży do 19 roku życia. W 2012 roku odnotowanych zostało ponad 5 tys. odmów ze strony rodziców, a w 2017 roku było ich już 30 tys. W niektórych województwach odsetek niezaszczepionych dzieci spadł poniżej 93 proc. Dalszy jego spadek może prowadzić do powrotu chorób dotychczas skutecznie zwalczanych, m.in. odry, krztuśca, tężca oraz błonicy. Już teraz w Polsce notuje się wzrost zachorowań na odrę.

– W 2016 roku mieliśmy niespotykane w latach poprzednich przypadki odry, co było spowodowane, jak sądzę, zmniejszeniem poziomu wyszczepialności. Na szczęście jeszcze jesteśmy na takim poziomie, że nie grozi to powstaniem ognisk epidemicznych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Paweł Goryński z Zakładu Centrum Monitorowania i Analiz Stanu Zdrowia Ludności Państwowego Zakładu Higieny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

W 2016 roku w Polsce zanotowano 133 przypadki zachorowania na odrę, czyli o 85 więcej niż w roku poprzednim. Duży wzrost miał miejsce również w 2018 roku – na odrę zapadło wówczas 128 osób, czyli dwukrotnie więcej niż w 2017. Mimo prognoz WHO mówiących o całkowitym wyeliminowaniu odry do 2020 roku, zachorowalność zwiększa się na całym świecie. Najwięcej, bo ponad 4 tys. przypadków, zarejestrowano w Rumunii. Na dalszych miejscach w rankingu zachorowań znalazła się Francja (ponad 2,5 tys.), Grecja (ponad 2 tys.) oraz Włochy (1,7 tys.). 37 osób chorych na odrę zmarło.

– Ogniska, które pierwotnie były gdzieś w Azji Środkowej, dotarły do innych regionów i w tej chwili mamy problem również w Europie. Polska dzięki szczepieniom i populacji, która ma odporność, nie jest tak dramatycznie atakowana, jak np. Rumunia czy nawet Niemcy, ale jesteśmy już w tej chwili zagrożeni – mówi Zbigniew Król, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Dzięki szczepieniom ludzkość może wkrótce całkowicie zapomnieć o tak groźnej chorobie jak gruźlica. W Polsce liczba zachorowań sukcesywnie spada. Według Państwowego Zakładu Higieny w 2017 roku odnotowano ok. 5,7 tys. nowych przypadków, czyli 657 mniej niż w roku poprzednim i 2 294 mniej w porównaniu z 2008 rokiem. Niemal całkowicie nieaktywne stało się na całym świecie polio – pierwszy od 1989 roku przypadek zachorowania miał miejsce rok temu w Wenezueli. W Polsce ostatni przypadek porażenia dziecięcego zanotowano w 1984 roku. Lista szczepień obowiązkowych jest modyfikowana w miarę dostępu do nowych szczepionek – w ostatnich latach poszerzono ją m.in. o szczepienia na rotawirusy, HPV i meningokoki.

– Największą zmianą jest wprowadzenie pneumokoków, a co za tym idzie – praktycznie podwojenie budżetu na szczepienia. Chociaż wynika to nie tylko z pneumokoków. Wiele szczepionek, np. na haemophilus influenzae, choroby zakaźne w grupach ryzyka, meningokoki, zostało docenionych i wprowadzonych – mówi Zbigniew Król.

Resort zdrowia prowadzi działania edukacyjne stanowiące przeciwwagę dla ruchu antyszczepionkowców i rozpowszechnianych przez niego informacji na temat negatywnych skutków ubocznych szczepień. Za tę sferę działalności odpowiedzialna jest przede wszystkim Główna Inspekcja Sanitarna. Misja edukacyjna wpisana jest również w Narodowy Program Zdrowia. Resort kieruje kampanie społeczne zwłaszcza do dzieci, rodziców oraz personelu medycznego, który jako pierwszy powinien uświadamiać pacjentom konieczność wykonywania szczepień ochronnych.

– Pierwszy raz udało nam się to, że zdecydowanie ta informacja pozytywna o szczepieniach zaczęła zwyciężać w internecie i mediach społecznościowych. Tutaj kluczowa jest wiedza medyczna, zaufanie do lekarza, pielęgniarki, i to chcemy wspierać, bo bez tego ani rusz – mówi Zbigniew Król.

Od niedzieli ważna zmiana w przepisach dotyczących zadłużonych lokatorów. Może ona oznaczać problemy dla właścicieli lokali

0

Od niedzieli ważna zmiana w przepisach dotyczących zadłużonych lokatorów. Może ona oznaczać problemy dla właścicieli lokali 2

21 kwietnia wejdzie w życie nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów oraz Kodeksu postępowania cywilnego. Na zmianę art. 1046 kodeksu powinni zwrócić uwagę zwłaszcza nabywcy lokali w licytacjach komorniczych, ale również wynajmujący mieszkania osobom, które zalegają z czynszem. Zniknie bowiem zapis, że na wniosek komornika gmina powinna w ciągu 6 miesięcy znaleźć dłużnikowi lokal zastępczy. Teraz to będzie mogło trwać znacznie dłużej.

– Zmiany przepisów dotyczą w największym stopniu przedsiębiorców, którzy nabywają lokale mieszkalne w drodze licytacji komorniczej, oraz przedsiębiorców, których głównym przedmiotem działalności jest wynajem lokali na rzecz osób fizycznych. Za to zdecydowanie polepszą one sytuację lokatorów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Katarzyna Ulejczyk z Kancelarii BCLA Bisiorek Cieśliński i Wspólnicy.

Komornicy nie mogą usunąć zadłużonego lokatora z mieszkania do momentu, kiedy gmina – właściwa ze względu na lokalizację tego mieszkania – nie znajdzie mu tymczasowego pomieszczenia. Według dotychczasowej wersji art. 1046 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego gmina miała na to 6 miesięcy. Po upływie tego terminu komornik mógł usunąć dłużnika, np. do noclegowni czy schroniska.

– Teraz ustawodawca wyeliminował możliwość usunięcia lokatora do noclegowni bądź schroniska dla osób bezdomnych, jeżeli nie ma on tytułu prawnego do innego lokalu, w którym mógłby zamieszkać – mówi Katarzyna Ulejczyk. 

Po nowelizacji przepisów gminy nie będą mieć już wyznaczonego terminu na znalezienie zastępczego lokalu. W praktyce dłużnik może zamieszkiwać lokal, dopóki gmina nie znajdzie zastępstwa, a taka sytuacja może trwać latami.

W trakcie oczekiwania, aż znajdzie się lokal zastępczy, właścicielowi mieszkania będzie przysługiwać odszkodowanie, ale nie od gminy, a od lokatora.

Zgodnie z przepisami lokatorzy mają obowiązek uiszczania odszkodowania na rzecz właściciela w wysokości umówionego czynszu za przebywanie w tym lokalu. Jednak biorąc pod uwagę to, że lokator już tego czynszu nie płaci i za to właśnie ma zostać usunięty, to wątpliwe jest, żeby właściciel uzyskał jakąkolwiek rekompensatę z tego tytułu – mówi Katarzyna Ulejczyk.

Przepisy, które właśnie wchodzą w życie, szczególnie utrudnią działalność przedsiębiorcom, którzy w ramach prowadzonej działalności nabywają lokale mieszkalne na licytacji komorniczej. W praktyce po uzyskaniu prawa własności nieruchomości przedsiębiorca zostanie z dłużnikiem zamieszkującym lokal i bez narzędzi prawnych, które umożliwiałyby mu usunięcie takiego lokatora.

– Inną możliwością dla takiego przedsiębiorcy jest zapewnienie lokatorowi pomieszczenia zastępczego we własnym zakresie, co będzie wiązać się z dodatkowymi kosztami – mówi Katarzyna Ulejczyk.

Jak podkreśla, przed taką sytuacją przedsiębiorcę może zabezpieczyć jedynie umowa najmu instytucjonalnego, również uregulowana w ustawie o ochronie praw lokatorów.

 W przypadku osób fizycznych, które wynajmują lokale, nie będąc przedsiębiorcami, sytuacja również ulega pogorszeniu, ponieważ one także będą musiały tolerować lokatora, który nie wypełnia warunków umowy najmu do czasu, aż gmina znajdzie lokal zastępczy – mówi ekspertka Kancelarii BCLA Bisiorek Cieśliński i Wspólnicy. 

Jajka są nawet o połowę tańsze niż na Boże Narodzenie. W najbliższych latach ceny mogą jednak znacznie wzrosnąć

Jajka są nawet o połowę tańsze niż na Boże Narodzenie. W najbliższych latach ceny mogą jednak znacznie wzrosnąć 3

Znacznie niższe ceny jaj w porównaniu do końcówki 2018 roku to wynik dużej nadpodaży, bo produkcja rośnie, a konsumpcja pozostaje na stabilnym poziomie. Jeśli zostaną wprowadzone zapowiedzi o wycofywaniu jaj z chowu klatkowego, to w najbliższych latach konsumenci muszą się liczyć z dużymi podwyżkami. Ten rodzaj jaj ze względu na cenę jest dziś najchętniej wybierany. Coraz częściej też kupujemy je na bazarkach. Jeśli decydujemy się na zakup jaj w miejscach poza systemem weterynaryjnym, bierzemy na siebie ryzyko przede wszystkim różnych zakażeń bakteryjnych – podkreśla Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

– Konsumenci są w szczęśliwym położeniu, dlatego że ceny jaj w ostatnim czasie spadły znacząco. W grudniu zeszłego roku za 10 średnich jaj klasy M płaciliśmy około 6 zł, a w tej chwili na promocjach jest to tylko 3 zł – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Choć większość Polaków kojarzy z jajkami Wielkanoc, to szczyt sprzedaży przypada na Boże Narodzenie.

– Początek roku do momentu, kiedy sklepy nie zaczną się zaopatrywać w jaja przed Wielkanocą, jest kiepski, później po świętach też mamy bardzo duże kłopoty, a cena spada znacząco. W okolicach początku wakacji sprzedaż zaczyna się znów odbudowywać, utrzymuje się na stabilnym poziomie, by osiągać właśnie roczne maksima przed świętami Bożego Narodzenia – wskazuje Mariusz Szymyślik.

Niskie ceny jaj to w dużej mierze wynik nadpodaży. Rocznie Polska produkuje ok. 9 mld sztuk jajek, z kolei spożycie krajowe jest na stosunkowo niskim poziomie – przeciętny Polak zjada ok. 160 jaj rocznie. W połączeniu z rekordową liczbą nowych kur nieśnych (36,5 mln w 2018 roku) oznacza to niższe ceny w sklepach.

– Na ceny jaj przede wszystkim wpływa podaż i popyt, czyli podstawowe prawo ekonomii. W tej chwili w Polsce mamy bardzo dużą produkcję jaj znajdującą się prawie na szczytach historycznych. I to jest główny powód tego, że jaja w ostatnim czasie nieco potaniały – tłumaczy dyrektor KIPDiP.

Obecnie 85 proc. jaj sprzedawanych w Polsce pochodzi od kur trzymanych w klatkach. Konsumenci coraz częściej jednak przyznają, że zamiast na cenę, uwagę zwracają na sposób hodowli kur. Z badań CBOS wynika, że od 2006 roku blisko trzykrotnie wzrosło znaczenie, czy jajka pochodzą z chowu klatkowego czy alternatywnego. Dodatkowo coraz więcej sklepów detalicznych, restauracji, producentów żywności chce w ciągu najbliższych lat zrezygnować w ogóle z wykorzystywania jaj z chowu klatkowego.

– Jeżeli utrzyma się trend, który doprowadzi do tego, że od roku 2025 czy 2026 zostaną wycofane jaja klatkowe, to może się okazać, że jaja będą znacząco droższe niż dzisiaj. Podwyżka o 100, 200, a może nawet 300 proc. nie powinna nikogo dziwić właśnie ze względu na to, że drastycznie zmniejszy się podaż jaj i koszty ich produkcji istotnie wzrosną – zaznacza Szymyślik.

Z raportu De Heus wynika, że Polacy chętnie kupują żywność źródła, czyli mięso od rzeźnika, warzywa u rolników, a jaja – np. na bazarkach. Choć takie jajka wydają nam się zdrowsze i lepsze niż te w supermarkecie, to zakup wiąże się z większym ryzykiem.

– Wszystkie hodowle, które dostarczają jaja do sklepów, sieci marketów, są pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej i innych służb badających jaja i warunki, w jakich żyją ptaki. Jeśli decydujemy się na zakup jaj w miejscach, które nie są w systemie weterynaryjnym i nadzoru państwowego, musimy być świadomi, że bierzemy na siebie ogromne ryzyko. Dotyczy ono przede wszystkim różnych zakażeń bakteryjnych czy nieczystości mikrobiologicznych – przestrzega Mariusz Szymyślik.

Symultaniczne translatory zrewolucjonizują sposób komunikacji. Technologia pozwala swobodnie porozumiewać się w nawet kilkudziesięciu językach

Symultaniczne translatory zrewolucjonizują sposób komunikacji. Technologia pozwala swobodnie porozumiewać się w nawet kilkudziesięciu językach 4

Dostęp do kilkudziesięciu języków, tłumaczenie w czasie rzeczywistym i brak konieczności parowania urządzeń w aplikacji mobilnej to możliwości najnowszych translatorów, które coraz częściej wyglądają jak zwykła słuchawka bluetooth, a wyposażone są w algorytmy sztucznej inteligencji. Wystarczy jedną słuchawkę mieć w uchu, drugą przekazać rozmówcy, a proces tłumaczenia rozpocznie się automatycznie. Skuteczność tłumaczenia w kompaktowych translatorach sięga już nawet 95 proc.

– WT2 Plus to system tłumaczący, który można mieć zawsze przy sobie. Gdy spotkam kogoś z zagranicy albo pójdę na spotkanie ze znajomymi z innego kraju, wystarczy, że przekażę słuchawkę drugiej osobie, a będziemy mogli mówić w swoich ojczystych językach, jednocześnie rozumiejąc się nawzajem. Nasza rozmowa będzie na bieżąco tłumaczona przez aplikację mobilną – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Alex Qin z Timekettle Tech.

tłumacz onlineAby skorzystać z tłumaczenia, wystarczy założyć słuchawkę na ucho, a drugą przekazać rozmówcy. Za tłumaczenie odpowiedzialna jest aplikacja mobilna zasilana przez algorytmy sztucznej inteligencji, które rozpoznają mowę i dokonują tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Aplikacja zainstalowana może być tylko u właściciela słuchawek, a tłumaczenie rozpoczyna się całkowicie automatycznie.

Do tej pory podobne rozwiązania oferowały tłumaczenie w maksymalnie 15 językach. WT2 Plus jest gotowe do pracy w ponad 36 językach, co sprawia, że może być stosowane właściwie na całym świecie. Jedynym warunkiem jest uzyskanie dostępu do sieci.

– Nie ma potrzeby otwierania aplikacji i przełączania języków, wszystko odbywa się automatycznie. Do tłumaczenia niezbędne jest połączenie internetowe, ponieważ ta usługa działa o wiele lepiej niż jej odpowiednik offline. Do tłumaczenia z chińskiego na inne języki wykorzystujemy własne rozwiązanie, ale współpracujemy też z Google, Microsoft, a nawet DeepL i innymi firmami z Europy, ponieważ w tej branży Google i Microsoft nie wszystko mogą zrobić najlepiej – przekonuje Alex Qin.

System rozpoznawania mowy nie jest jedyną funkcją WT2 Plus opartą na sztucznej inteligencji. Wbudowana w urządzenie adaptacyjna redukcja szumów opiera się na technologii sieci neuronowej, dzięki której aplikacja tłumaczy z dokładnością nawet do 95 proc. Bezobsługowe korzystanie z tłumaczenia możliwe jest z kolei dzięki algorytmowi rozpoznającemu głos użytkownika, nawet w bardzo hałaśliwym otoczeniu.

Słuchawki są już dostępne na włoskim rynku, a ich cena to 249 euro. Z danych, na które powołuje się Ampere Translations, światowy rynek tłumaczeń maszynowych osiągnie do 2022 roku wartość niemal 1 mld dol.

Konferencja IT w bankowości GigaCon 2019

Wydarzenie  poświęcone informatyzacji sektora bankowego.  Dokonamy przeglądu rozwiązań IT, które mają na celu usprawnić zarządzanie, podnieść efektywność pracy czy zoptymalizować koszty.IT w Bankowości – nagłówek

Prelegenci opowiedzą o najnowszych trendach, przeprowadzonych wdrożeniach i swoich doświadczeniach związanych z informatyzacją instytucji finansowych.

Zapraszamy przedstawicieli instytucji finansowych, którzy są zainteresowani rozwiązaniami IT.bankowość 1

W agendzie m.in. tematy:

Pivoting attack, czyli parę słów o atakach na infrastrukturę sieciową – Rafał Gołębiowski i Jacek Mrówka (Bank BNP Paribas)

Open Source’owy stos technologiczny w Bankowości – Jerzy Baranowski (EuroLinux)

Unified Communication vs Unified Collaboration. Hybrydowa wideokonferencja, czyli cloudowe rozwiązanie w wydaniu on premise – Jakub Stępniak (VisionCube)

Automatyzacja BOK: czatboty w sektorze finansowym  – Paweł Wałuszko (Ekspert Niezależny)

Architektura IT w obliczu transformacji cyfrowej banków. Ludzie, procesy, technologia – Paweł Wawrzyniak (Nordea Bank)

Każde pokolenie ma własny czas. Czyli o projektowaniu produktów finansowych skierowanych do pokolenia Z – Joanna Ostafin (Project: People)

Szczegóły wydarzenia, tematy wystąpień i formularz bezpłatnej rejestracji znajdują się na stronie: https://gigacon.org/event/bankowosc_19/

Polska spada w Indeksie Wolności Człowieka

W najnowszej edycji Indeksu Wolności Człowieka – Human Freedom Index 2018, który obejmuje pierwszy rok rządów Prawa i Sprawiedliwości, Polska zajęła miejsce na 162 kraje z wynikiem 7,81 pkt. To spadek o 3 pozycje w rankingu i pogorszenie indeksu 0,18 pkt. Za większość tego spadku odpowiada pogorszenie wskaźnika wolności osobistej, w tym w dużej mierze poziomu praworządności. Tylko w trzech innych krajach na świecie poziom oceny wolności zmalał bardziej.

Jest to kontynuacja spadku widocznego też w poprzedniej edycji indeksu, kiedy wartość indeksu wolności w Polsce również spadła, na skutek in. gorszej oceny praworządności, wynikającej z pierwszych działań PiS w celu przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym.

Pomimo coraz gorszych ocen wolności człowieka w Polsce politycy partii rządzącej wypowiadali się wielokrotnie na temat wolności. Mateusz Morawiecki mówił na konwencji PiS w lutym :

Wolność musi być realna. Nie dajmy się omamić. Trzeba odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania, czy wolność to zasobność, prawdziwa wolność bez poprawności politycznej, to drogi awansu dla młodych”. Jarosław Kaczyński odbierając nagrodę „Człowieka Wolności 2016” tygodnika Sieci powiedział, że „może się zdarzyć tak, że Polska pozostanie taką wyspą, że tej wolności gdzie indziej będzie coraz mniej, albo nawet zupełnie mało”, choć na koniec 2016 r. wiele krajów regionu i świata zostało ocenionych lepiej pod względem poziomu wolności niż Polska. W lutym br. Jarosław Kaczyński twierdził z kolei, że „są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, wolność sumienia, wolność religii”, choć to za rządów PiS pogorszyła się ocena praworządności (ważny składnik indeksu wolności), wolności gospodarczej, wolności religijnej czy wolności słowa.  

Polska zajęła w Indeksie Wolności Człowieka dopiero ósme miejsce wśród krajów naszego regionu. W czołówce znalazły się Estonia, Litwa i Czechy. Te dwa pierwsze kraje miały najwyższy poziom wolności gospodarczej. Z kolei w Czechach autorzy indeksu zaobserwowali najwyższy poziom wolności osobistej.

W czołówce najnowszej edycji Human Freedom Index znalazły się Nowa Zelandia, Szwajcaria, Hongkong, Australia, Kanada, Holandia, Dania, Irlandia, Wielka Brytania, Finlandia, Norwegia.

Indeks zamykają Libia, Irak, Jemen, Wenezuela i zajmująca ostatnią pozycję Syria. Nie wszystkie kraje, które słyną m.in. ze skrajnie antywolnościowego reżimu znalazły się w rankingu, z uwagi na brak wiarygodnych danych do wykorzystania, np. jak w przypadku Korei Północnej.

Autorzy zwracają uwagę na kilka istotnych zależności. Po pierwsze, istnieje silny związek pomię- dzy wolnością gospodarczą i wolnością osobistą. Po drugie, istnieje silna zależność pomiędzy ogólnym poziomem wolności i zamożnością. Średni poziom PKB wśród 25% najbardziej wolnych krajów przekracza 39 tys. dolarów, a w krajach najmniej wolnych to tylko ok. 12 tys. dolarów. Po trzecie, istnieje silna korelacja pomiędzy wolnością a indeksem mierzącym jakość demokracji.

W najnowszej edycji Indeksu Wolności Człowieka poziom praworządności, zarówno w obszarze wolności osobistej, jak i wolności gospodarczej (oceniany w ramach składowej „System prawny i ochrona praw własności”) miał największy wpływ na pogorszenie oceny Polski. Warto też zwrócić uwagę na pogorszenie oceny wolności religijnej (więcej o samej składowej w następnych częściach tej publikacji – w tym miejscu warto zwrócić uwagę, że wolność religijna to także wolność od narzucania przez instytucje państwa jakiejkolwiek konkretnej religii). Dane do tej składowej pochodzą z Pew Research Center (badanie Global Restrictions on Religion), a spadek może wynikać z pogorszenia oceny rozdziału państwa od kościoła i uprzywilejowanego traktowania jednej religii w Polsce3. Negatywny wpływ na finalną wartość Indeksu Wolności Człowieka miała też rosnąca obecność państwa w gospodarce w pierwszych kilkunastu miesiącach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Gorzej oceniono także różne miary wolności słowa i wyrażania opinii i tylko z powodu jednorazowego zdarzenia, związanego z zabójstwem dziennikarza w Mławie w czerwcu 2015 r., nie doszło do pogorszenia tej składowej w indeksie (zob. tabela poniżej).

Tabela 1. Zmiany wartości głównych składowych Indeksu Wolności Człowieka pomiędzy 2015 (Human Freedom Index 2017) i 2016 (HFI 2018)

Składowe Indeksu Wolności Człowieka (WO – wolność osobista, WG – wolność go- spodarcza) Zmiana pomię- dzy 2015 a 2016

r. (w %)

Praworządność (WO) -9,9
Wolność religijna (WO) -9,9
System prawny i ochrona praw własności (WG) (także miara praworządności) -4,0
Udział państwa w gospodarce (WG) -2,1
Bezpieczeństwo osobiste (WO) -1,6
Regulacje rynku finansowego, rynku pracy i prowadzenia działalności gospodar-

czej (WG)

-1,3
Wolność handlu międzynarodowego (WG) -0,5
Wolność poruszania się (WO) 0,0
Wolność zgromadzeń i zrzeszania się (WO) 0,0
Wolność w zakresie tożsamości i zawierania związków (WO) 0,0
Jakość polityki pieniężnej (WG) 0,3
Wolność słowa i wyrażania opinii (WO)* 2,0 / -2,3*

* Jedną ze składowych miary dotyczącej wolności słowa i wyrażania opinii jest indeks zabójstw dziennikarzy (press killed). Powstaje on na podstawie bazy The Committee to Protect Journalists. Każde zabójstwo dziennikarza obniża ocenę. W prowadzonej od 1992 r. bazie znajduje się tylko jeden taki przypadek z Polski – zabójstwo Łukasza Ma- siaka z „Naszej Mławy” w czerwcu 2015 r. Na podstawie opisu tej sytuacji4 nie można wyciągnąć wniosku, że w 2015 r. istniały w Polsce systemowe zagrożenia dla zdrowia i życia dziennikarzy, a więc i wolności słowa. Gdyby nie ten jednorazowy spadek oceny w edycji z indeksu w 2015 r. to pogorszenie się oceny Polski w najnowszej edycji byłoby większe, ze względu na gorszą o ponad 2% ocenę wolności słowa i wyrażania opinii na koniec 2016 r.

Finalna ocena Polski w Indeksie Wolności Człowieka klasyfikuje Polskę dopiero na ósmym miejscu wśród krajów naszego regionu5. W czołówce znalazły się Estonia, Litwa i Czechy. Te dwa pierwsze kraje miały najwyższy poziom wolności gospodarczej. Z kolei w Czechach autorzy indeksu zaobserwowali najwyższy poziom wolności osobistej.

Najwyższy i najniższy poziom wolności na świecie

Poziom wolności na świecie w ostatniej edycji Indeksu Wolności Człowieka zmalał nieznacznie względem 2015 r. – o 0,01 pkt. Wartość indeksu poprawiła się w 63 krajach, a pogorszyła w 87, w tym w Polsce. Jeśli porównamy aktualne wyniki indeksu z pierwszym rokiem dla którego dostępne są dane (2008) to spadek globalnego poziomu wolności okazuje się nieco większy (-0,06).

W przypadku rankingów warto zwrócić uwagę na kraje w czołówce, jako inspirację, oraz kraje znajdujące się na końcu rankingu, jako ostrzeżenie. W najnowszej edycji najwyższy poziom wolności człowieka zaobserwowano w Nowej Zelandii, Szwajcarii, Hongkongu, Australii, Kanadzie, Holandii, Danii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Norwegii i na Tajwanie.

Indeks zamykają Libia, Irak, Jemen, Wenezuela i zajmująca ostatnią pozycję Syria. Nie wszystkie kraje, które słyną m.in. ze skrajnie antywolnościowego reżimu znalazły się w rankingu, z uwagi na brak wiary- godnych danych do wykorzystania, np. jak w przypadku Korei Północnej.

Warto też przyjrzeć się poziomowi wolności w krajach Unii Europejskiej. Polska wypadła tutaj słabo i w najnowszej edycji Indeksu Wolności Człowieka zajęła zaledwie czwarte miejsce od końca. Czołowe pozycje należały do Danii, Holandii i Irlandii, a najgorzej wypadła Grecja. Holandia, Dania i Szwecja to także kraje z najwyższym poziomem wolności osobistej. Słabo po tym względem prezentują się kraje naszego regionu, w tym Polska, oraz Grecja. Z kolei kilka krajów z Europy Środkowo Wschodniej charakteryzuje wysoki poziom wolności gospodarczej. Pod tym względem w czołówce poza Irlandią i Wielką Brytanią znajdują się Estonia i Litwa. Z kolei poza państwami naszego regionu, w tym ponownie Polską, oraz Grecją niski poziom wolności gospodarczej w UE zaobserwowano m.in. we Francji i Włoszech.

Autorzy indeksu zachęcają do wykorzystywania zebranych przez nich danych do dalszych badań. Zwracają też uwagę na kilka istotnych zależności. Po pierwsze, istnieje silny związek pomiędzy wolnością gospodarczą i wolnością osobistą. Są też oczywiście pewne wyjątki, takie jak Singapur czy niektóre posiadające bogate zasoby ropy kraje arabskie (wysoki poziom wolności gospodarczej i dużo niższy wolności osobistych), czy Argentyna (wysoki poziom wolności osobistej i dużo niższy poziom wolności gospodarczej). Po drugie, istnieje silna zależność pomiędzy ogólnym poziomem wolności i zamożnością. Średni poziom PKB wśród 25% najbardziej wolnych krajów przekracza 39 tys. dolarów, a w krajach naj- mniej wolnych to tylko ok. 12 tys. dolarów. W tej drugiej grupie krajów zamieszkuje ok. 42% światowej populacji, stąd tak ważne jest wzrost ich wolności i zamożności. Po trzecie, istnieje silna korelacja pomiędzy wolnością a indeksem mierzącym jakość demokracji6.

Jak powstaje Indeks Wolności Człowieka?

Indeks Wolności Człowieka powstaje dzięki współpracy kilku organizacji – Cato Institute (USA), Fraser Institute (Kanada), Liberales Institut – think tanku powołanego przez Friedrich Naumann Foundation (Niemcy), przy wsparciu tworzenia indeksu przez Visio Institute (Słowenia) i The Institute of Economic Analysis (Rosja).

Indeks złożony jestz 79 składowych podzielonych na dwa główne obszary – wolność gospodarcza i wol- ność osobista. Ocena wolności gospodarczej zależy od ocen w pięciu głównych kategoriach:

  • Udział państwa w gospodarce
  • System prawny i ochrona praw własności
  • Jakość polityki pieniężnej
  • Wolność handlu międzynarodowego
  • Regulacje rynku finansowego, rynku pracy i prowadzenia działalności gospodarczej Z kolei wolność osobista analizowana jest pod kątem siedmiu składowych:
  • Praworządność
  • Bezpieczeństwo osobiste
  • Wolność poruszania się
  • Wolność religijna
  • Wolność zgromadzeń i zrzeszania się
  • Wolność słowa i wyrażania opinii
  • Wolność w zakresie tożsamości i zawierania związków

Dane wykorzystane przy konstrukcji 79 składowych pochodzą z wielu innych baz danych, rankingów i indeksów. Do pomiaru wolności gospodarczej wykorzystywany jest Indeks Wolności Gospodarczej przygotowywany przez kanadyjski Fraser Institute7.

W ostatniej edycji rankingu, biorącym pod uwagę wszystkie powyższe obszary, zmierzono poziom wolności w 162 krajach. Autorzy zebrali też dane dotyczące wolności od 2008 r., co pozwala na analizę zmiany wartości indeksu w czasie.

Autorom Indeksu Wolności Człowieka przyświecają dwa główne cele. Po pierwsze, stworzenie jak najszerszej bazy porównawczej poziomu wolności na świecie. Po drugie, umożliwienie innym badaczom wykorzystywania indeksu do analizy zależności pomiędzy wolnością oraz innymi zjawiskami gospodarczymi i społecznymi.

W pierwszej części raportu podsumowującego indeks jego twórcy przypominają też, czym jest i jak na- leży rozumieć wolność. Nawiązują do słów angielskiego filozofa Johna Locka, który pisał, że wolność oznacza, że jednostka nie jest „zależna od arbitralnej woli innych osób, ale swobodnie podąża za własną wolą”8. Autorzy indeksu podkreślają, że wolność powinna być rozumiana jako prawo do prowadzenia życia wedle naszego własnego uznania, dopóki nie naruszamy wolności innych osób.

Twórcy indeksu przypominają też, że wolność w polityce należy rozumieć szerzej niż tylko samo istnienie demokracji. Ważną rolę we wzmacnianiu wolności jednostki odgrywają instytucje, które ograniczają władzę, umożliwiają jej kontrolę czy chronią prawa mniejszości przed ich naruszaniem na skutek woli większości.

Twórcy indeksu nie bez powodu łączą dwa obszary wolności jednostki (gospodarczy i osobisty), przypominając, że ograniczanie wolności gospodarczej może być wykorzystywane jako forma uzależnienia jednostki od państwa czy, w skrajnej postaci, represji. Gdy bowiem wolność gospodarcza jest silnie ograniczona państwo ma silny wpływ na to, gdzie pracujemy, do jakich zawodów mamy dostęp,

jakie wynagrodzenie otrzymujemy, czy awansujemy, gdzie mieszkamy i czy jesteśmy w stanie zapewnić byt rodzinie.

Wolność osobista – główne składowe

Praworządność. Ważnym wskaźnikiem związanym z wolnością jest praworządność. Wagę tej składowej podkreśla fakt, że różne miary praworządności znaleźć można zarówno po stronie indeksu wolności gospodarczej, jak i wolności osobistej. Praworządność jest traktowana przez autorów jako swoisty gwarant wolności jednostki i ochrony podstawowych praw obywatelskich. Ponadto, praworządność ogranicza arbitralność władz i zabezpiecza wolność jednostek przed opresyjnością innych. Na miarę praworządności składa się ocena sprawiedliwości proceduralnej, karnej i cywilnej.

Bezpieczeństwo osobiste. Autorzy podsumowują, że „bez [fizycznego] bezpieczeństwa i praworządności wolność ulega degradacji lub traci na znaczeniu”. Bezpieczeństwo osobiste jest istotne dla realizacji innych wolności. W tym obszarze pod uwagę brane są takie miary jak liczba zabójstw, ofiar zamachów terrorystycznych czy skala innych szkodliwych dla wolności przejawów przemocy. Twórcy indeksu zwracają też uwagę na bezpieczeństwo kobiet, np. dotyczące ich przymusowego okaleczania, porwań czy ograniczania praw związanych z dziedziczeniem.

Wolność poruszania się. Jest to fundament wolnego społeczeństwa. Dlatego autorzy analizują ograniczenia związanie z poruszaniem się wewnątrz kraju, poza granice kraju, a także ograniczenia samodzielnego poruszania się kobiet.

Wolność religijna. Wolne społeczeństwo szanuje wolność wyboru religii czy niepraktykowanie żadnej religii przez jednostki. W ramach tego wskaźnika brane są pod uwagę ograniczenia dotyczące tworzenia związków wyznaniowych, uprzywilejowania danej religii czy prześladowania określonych religii.

Wolność zgromadzeń i zrzeszania się. Jest to ważny obszar wolności pozwalający jednostkom na formo- wanie zorganizowanego sprzeciwu, np. wobec arbitralności i opresyjności władzy czy poparcia dla jakichś działań, udział w polityce (np. tworzenie partii) czy organizowanie się w gospodarce (np. organizacje pracowników i przedsiębiorców).

Wolność słowa i wyrażania opinii. To ważny rodzaj wolności, zarówno dla jednostek, jak i dla zorganizowanych podmiotów, takich jak media. W ramach tej składowej autorzy biorą pod uwagę ataki na dziennikarzy, poziom regulacji mediów i nacisków na media przez polityków, dostępność do telewizji kablowej/satelitarnej, dostępność do zagranicznej prasy czy kontrolę Internetu.

Wolność w zakresie tożsamości i zawierania związków. W ramach tego wskaźnika mierzona jest wolność w zakresie podejmowania decyzji o zmianie płci, równości praw w obszarze opieki na dziećmi małżonków czy osób rozwiedzionych i legalność kontaktów seksualnych osób tej samej płci.

Wolność gospodarcza – główne składowe

Udział państwa w gospodarce. Celem tej składowej jest ocena, na ile gospodarka opiera się na indywidualnych wyborach i siłach rynkowych, a nie na decyzjach polityków i budżecie państwa. Twórcy indeksu biorą  pod  uwagę   poziom   wydatków   państwa   w   relacji   do   PKB,   udział   państwa   w przedsiębiorstwach czy wysokość obciążeń podatkowych.

System prawny i ochrona praw własności. Dobrze działający system prawny i skutecznie chroniona własność prywatna są ważnymi gwarantami wolności gospodarczej i innych wolności osobistych. Autorzy indeksu widzą tu też rolę państwa, a więc jest to ocena sprawności państwowych instytucji i efektywności realizacji zadań im powierzonych. Brane są pod uwagę niezależność i bezstronność sądownictwa, ochrona praw własności, spójność systemu prawnego, nieinterweniowanie wojska w praworządność i politykę, sprawność egzekwowania umów, koszty sprzedaży nieruchomości, jakość pracy policji i koszty przestępczości dla biznesu.

Jakość polityki pieniężnej. Stabilność cen i jakość pieniądza są ważnymi elementami obrotu gospodarczego. Zdrowy pieniądz to, jak tłumaczą autorzy, taki pieniądz, który minimalizuje koszty transakcyjne i ułatwia wymianę handlową, czym wspiera wolność gospodarczą. Twórcy indeksu biorą pod uwagę po- ziom inflacji, wzrost podaży pieniądza i wolność gromadzenia pieniędzy w innych walutach.

Wolność handlu międzynarodowego. Wskaźnik ten dotyczy wymiany handlowej pomiędzy krajami. Kiedy państwo stosuje protekcjonistyczne polityki i ogranicza handel z zagranicą to ogranicza też wolność gospodarczą. W ramach tej składowej indeksu mierzone są różne bariery handlowe, takie jak poziom ceł, bariery regulacyjne, czarnorynkowy  kurs  walutowy  czy  ograniczenia  w  przepływie  kapitału i osób.

Regulacje rynku finansowego, rynku pracy i prowadzenia działalności gospodarczej. Różne państwowe regulacje, które najczęściej zwiększają bariery wejścia na rynek lub podnoszą koszty działalności, są ograniczeniem wolności gospodarczej. Autorzy skupiają się na nadmiernych regulacjach rynku finansowego (udział państwa w sektorze bankowym, kontrola kredytu), rynku pracy (regulacje dotyczące zatrudniania i zwalniania, poziom płacy minimalnej czy obowiązkowy pobór do wojska) i prowadzenia działalności gospodarczej (koszty otwierania firmy, koszty związanie z płaceniem podatków i obciążeniami biurokratycznymi, koszty wynikające z konieczności wręczania łapówek i innych form korupcji).

Podsumowanie

Indeks Wolności Człowieka to wartościowy zbiór danych na temat wolności na świecie. Przypomina on, że wolność powinna być rozumiana jako pakiet, w którego skład wchodzą zarówno wolność osobista, jak i gospodarcza. Obszary te wzajemnie się przenikają. Kraje o wysokim poziomie wolności to kraje zamożne, praworządne, z wysoko ocenianą jakością systemu demokratycznego. Pokazuje to, dlaczego także w Polsce powinniśmy dążyć do zatrzymania obecnego trendu osłabiania wolności, przede wszystkim na skutek osłabiania praworządności, a także działać na rzecz poprawy pozycji Polski w rankingu.

Author: Marek Tatała, Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR

Prosta spółka akcyjna – najważniejsze informacje w pigułce

13 lutego 2019 r. do Sejmu wpłynął Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (druk 3236), powołujący do życia nowy typ spółki prawa handlowego – prostą spółkę akcyjną (PSA).

Ustawa zmieniająca w art. 1 pkt 1 do katalogu spółek handlowych dodaje prostą spółkę akcyjną, a w pkt 2 precyzuje, że obok spółki z o.o. i spółki akcyjnej będzie ona należeć do grona spółek kapitałowych. W uzasadnieniu projektu ustawodawca wskazał, że głównym celem jej wprowadzenia do obrotu gospodarczo-prawnego jest udostępnienie specjalistom z różnych dziedzin struktury stworzonej na potrzeby realizacji innowacyjnych przedsięwzięć, startupów, w oparciu o twórcze know-how i nowoczesne technologie. Prosta spółka akcyjna ma łączyć te wizjonerskie pomysły z niezbędnym do ich realizacji kapitałem. Do PSA będzie można wnosić nie tylko wkłady pieniężne, ale też w postaci np. świadczenia pracy. Ta forma spółki będzie miała status niepubliczny, co oznacza, że jej akcje nie będą udostępnione na rynku.

„Dlatego też w PSA zezwolono na wnoszenie wkładów w postaci świadczenia pracy lub usług, a także innego rodzaju wkładów, które nie poddają się łatwej rynkowej wycenie. Jest to podyktowane także niskim poziomem oszczędności oraz akumulacji kapitału inwestycyjnego w polskim społeczeństwie, przy wysokim poziomie wiedzy i doświadczenia polskich specjalistów – np. z zakresu informatyki. (…) PSA powinna dysponować możliwością korzystania z szerokiego kręgu różnorodnych instrumentów finansowych celem pozyskiwania kapitału, a w szczególności akcji uprzywilejowanych i obligacji występujących w formie zdematerializowanych papierów wartościowych. Pociąga to za sobą konieczność zachowania niepublicznego charakteru PSA – akcje tej spółki nie powinny być wprowadzane ani dopuszczane do zorganizowanego obrotu, w szczególności na rynku regulowanym” (Uzasadnienie Rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw, druk 3236).

Prostej spółce akcyjnej ma zostać poświęcony nowy osobny dział Kodeksu spółek handlowych (Dz.U. 2000 nr 94, poz. 1037, ze zm.) dział IA, usytuowany w tytule III, po dziale I, składający się z art. od 300¹ do 300¹³³.

Prosta spółka akcyjna w organizacji

Z chwilą zawarcia umowy prostej spółki akcyjnej powstaje prosta spółka akcyjna w organizacji. Reprezentuje ją pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą akcjonariuszy do czasu ustanowienia zarządu. PSA w organizacji może we własnym imieniu nabywać prawa, także własności nieruchomości, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną. Posiadającą osobowość prawną prostą spółką akcyjną staje się z chwilą wpisania jej do rejestru przedsiębiorców.

Zawiązanie spółki

Nie istnieją żadne ograniczenia podmiotowe w zakresie zawiązania prostej spółki akcyjnej, poza wyjątkiem, że nie może być założona wyłącznie przez jednoosobową spółkę z o.o. Do jej zawiązania konieczne jest zawarcie umowy spółki w formie aktu notarialnego lub przy wykorzystaniu wzorca umowy za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Niezbędne jest także ustanowienie organów wymaganych przez ustawę lub umowę spółki oraz pokrycie kapitału akcyjnego co najmniej w kwocie 1 zł i wpisanie spółki do rejestru przedsiębiorców. Zgłoszenia do sądu rejestrowego dokonuje zarząd.

Umowa prostej spółki akcyjnej

Projektowany art. 3005 § 1 Kodeksu spółek handlowych zawiera katalog elementów wchodzących w skład umowy prostej spółki akcyjnej: firmę i siedzibę spółki, przedmiot jej działalności, liczbę, serię i numery akcji, związane z nimi uprzywilejowanie akcjonariuszy obejmujących poszczególne akcje oraz cenę emisyjną akcji, przedmiot wkładów niepieniężnych, jeśli takowe są wnoszone, akcje obejmowane za wkłady niepieniężne oraz akcjonariuszy, którzy obejmują te akcje, wskazanie organów ustanowionych w spółce, liczbę członków zarządu i rady nadzorczej, jeżeli została ustanowiona albo co najmniej minimalną i maksymalną liczbę członków tych organów, a także czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony.

W celu skutecznej zmiany umowy prostej spółki akcyjnej konieczna jest uchwała walnego zgromadzenia oraz wpis do rejestru przedsiębiorców.

Akcjonariusze, wkłady i akcje

Akcjonariusze prostej spółki akcyjnej są zobowiązani jedynie do świadczeń określonych w umowie spółki i nie odpowiadają za jej zobowiązania. Obejmują akcje w zamian za wkłady pieniężne lub niepieniężne, którymi mogą być wszelkie wkłady mające wartość majątkową, w szczególności świadczenie pracy lub usług. Powinny one być wniesione w całości w terminie trzech lat od dnia wpisania spółki do rejestru. Akcje prostej spółki akcyjnej nie mają wartości nominalnej, nie stanowią części kapitału akcyjnego, są niepodzielne i nie mają formy dokumentu. Utworzony osobno kapitał akcyjny powinien wynosić co najmniej 1 złoty, a dokonywane z niego wypłaty na rzecz akcjonariuszy nie mogą doprowadzić do obniżenia tej kwoty.

Jak zawarto w uzasadnieniu nowelizacji: „Założeniem i celem projektodawcy jest, aby wkłady w postaci świadczenia pracy bądź usług, prawa niezbywalne i inne wkłady, które nie mają zdolności aportowej w świetle ugruntowanej praktyki stosowania art. 14 § 1 KSH, nie podlegały zaliczeniu na kapitał akcyjny. Niemniej jednak projektowane przepisy przewidują pośrednio obowiązek swoistej „umownej wyceny” takiego wkładu w następstwie nakazu wskazania ceny emisyjnej akcji w połączeniu z identyfikacją akcji obejmowanych za wkłady niepieniężne i osoby akcjonariusza wnoszącego wkład” (Uzasadnienie projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw [druk 3236]).

Dywidendy

Wypłacana akcjonariuszom dywidenda nie może przekraczać nie tylko minimalnego kapitału akcyjnego, ale również sumy zysku za ostatni rok obrotowy, niepodzielonych zysków z lat ubiegłych oraz utworzonych z zysku kapitałów rezerwowych, które mogą być przeznaczone do podziału. Na ogół dzieli się ją proporcjonalnie do liczby posiadanych akcji, jednak w umowie spółki można zastrzec inaczej, lub zawrzeć zapis upoważniający zarząd do wypłacania akcjonariuszom zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy.

Akcje uprzywilejowane

Zgodnie z treścią projektowanego art. 30025 spółka może emitować akcje o szczególnych uprawnieniach, przede wszystkim w zakresie prawa głosu, prawa do dywidendy lub podziału majątku w przypadku likwidacji spółki. Nowelizacja wymienia wśród nich akcje założycielskie, których uprzywilejowanie przejawia się w tym, że każda kolejna emisja nowych akcji nie może naruszać określonego minimalnego stosunku liczby głosów przypadających na te akcje uprzywilejowane do ogólnej liczby głosów przypadających na wszystkie akcje spółki. Gdy spółka dokonuje emisji, liczba głosów przypadających na akcje założycielskie musi wówczas ulec odpowiedniemu zwiększeniu.

Nabycie i umorzenie akcji

Akcje nowej emisji są obejmowane na podstawie umowy zawartej między spółką a subskrybentem, w której spółka zobowiązuje się wyemitować akcje na rzecz subskrybenta, w zamian za jego zobowiązanie do wniesienia wkładu. Akcje prostej spółki akcyjnej mogą również ulec umorzeniu przymusowemu i dobrowolnemu. W zakresie pierwszego regulacje są zbieżne z odpowiednimi przepisami w zakresie spółek z o.o. i akcyjnej. Natomiast umorzenie dobrowolne będzie możliwe także mimo braku takiego zastrzeżenia w umowie spółki.

Umowa prostej spółki akcyjnej może również określać warunek, którego spełnienie spowoduje umorzenie akcji, bez potrzeby podejmowania przez akcjonariuszy uchwały w tej sprawie. Nastąpi wówczas tzw. umorzenie automatyczne. Wymusza ono na zarządzie podjęcie uchwały stwierdzającej umorzenie i zgłoszenia jej do rejestru.

Struktura organizacyjna

W umowie spółki jej założyciele i akcjonariusze będą mogli dokonać wyboru struktury organizacyjnej pomiędzy modelem rozdzielającym zarządzanie i nadzór na powołany zarząd i radę nadzorczą a modelem skupiającym obie te funkcje w jednym organie – radzie dyrektorów. Przy czym powołanie rady nadzorczej jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem. W odniesieniu do rady dyrektorów należy stosować przepisy o zarządzie, a do dyrektorów przepisy dotyczące członków zarządu.

Zarząd jest organem wyznaczonym do kierowania i reprezentowania spółki, składa się z jednego lub więcej członków powoływanych uchwałą akcjonariuszy, chyba że w spółce została ustanowiona rada nadzorcza – wówczas to ona powołuje, odwołuje i zawiesza w czynnościach członków zarządu. Nowością w prostej spółce akcyjnej jest przyznanie radzie uprawnienia do określania w drodze uchwały czynności, których zarząd nie będzie mógł dokonać bez jej zgody.

Uchwałą akcjonariuszy co do zasady kształtowany jest również skład rady dyrektorów, który stanowić może jeden lub większa ilość dyrektorów. Rada dyrektorów może powoływać dyrektorów wykonawczych do wykonywania zadań zarządczych. Wówczas w spółce wystąpi model rozdziału funkcji zarządczych od nadzorczych i powierzenie ich odpowiednio dyrektorom wykonawczym i dyrektorom. Prawo do reprezentowania spółki przysługiwało będzie każdemu z tych dyrektorów, bez względu na pełnioną funkcję.

W zakresie zgromadzenia wspólników przyjęto dotychczasowe rozwiązania stosowane w spółkach z o.o. i akcyjnych. Istotnym novum jest zezwolenie na podejmowanie uchwał zarówno podczas walnych zgromadzeń, jak i poza walnym zgromadzeniem, poza siedzibą spółki oraz przy użyciu środków komunikowania się na odległość. W jednoosobowej prostej spółce akcyjnej jedyny akcjonariusz pełni rolę walnego zgromadzenia.

Odpowiedzialność cywilnoprawna

Członkowie zarządu PSA odpowiadają solidarnie ze spółką wobec wierzycieli za umyślne lub niedbałe podanie fałszywych danych w oświadczeniach dotyczących wniesienia wkładów do spółki. Odpowiedzialność ciąży przez 3 lata od dnia zarejestrowania spółki lub zarejestrowania emisji nowych akcji. Projektowany art. 300123 przewiduje ogólną odpowiedzialność każdego, kto brał udział w tworzeniu spółki, za wyrządzenie spółce szkody w sposób zawiniony. Taką odpowiedzialność ponosi również członek organu PSA, który sprowadził na spółkę szkodę wskutek zawinionego niewykonania lub nienależytego wykonania swoich obowiązków, także poprzez niedochowanie lojalności wobec spółki. Roszczenia o naprawienie szkody przedawniają się z upływem trzech lat od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, jak również w każdym razie z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.

Członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za zobowiązania spółki, gdy egzekucja przeciw spółce okaże się bezskuteczna. Mogą uchylić się od tej odpowiedzialności, jeśli we właściwym terminie zostanie zgłoszony wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego, lub o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu albo jeśli niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez winy członka, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego lub niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody (art. 300¹³¹).

Odpowiedzialność karna

Nowelizacja Kodeksu spółek handlowych przewiduje również odpowiedzialność karną związaną z działalnością PSA. Po art. 589 dodaje art. 5891 w brzmieniu: „Kto, będąc członkiem zarządu albo likwidatorem prostej spółki akcyjnej, dopuszcza do wydania przez spółkę dokumentów na akcje, warranty subskrypcyjne lub na inne tytuły uczestnictwa w dochodach lub w podziale majątku spółki podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 6 miesięcy” (druk 3236).

Karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku podlegać będzie członek zarządu, który dopuszcza do zarejestrowania akcji w rejestrze akcjonariuszy przed zarejestrowaniem spółki, a także w przypadku emisji nowych akcji prostej spółki akcyjnej – przed wpisem do rejestru zmiany liczby akcji.

Odpowiedzialność karna nad członkiem zarządu PSA spoczywa również w sytuacjach przewidzianych w art. 594 i 595 Kodeksu spółek handlowych. Między innymi za dopuszczenie do nieprowadzenia rejestru akcjonariuszy zgodnie z przepisami ustawy przewiduje on grzywnę do 20 000 zł. Grzywną do 5 000 zł będzie mógł zostać ukarany członek zarządu, który nie dopilnuje określonych ustawą obowiązków informacyjnych w zakresie danych, jakie powinny zawierać pisma i zamówienia handlowe.

Nowa spółka, stare obowiązki

Każdy, kto będzie chciał skorzystać z nowej formy spółki kapitałowej prawa handlowego, oprócz przewidywanych korzyści, powinien pamiętać o wskazanej odpowiedzialności cywilnoprawnej i karnej. Trzeba mieć na uwadze, że w związku z powołaniem do życia nowej struktury zmianie ulegną jeszcze inne ustawy, choćby ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, która zostanie dostosowana tak, by mogła uwzględniać proste spółki akcyjne w katalogu podmiotów obowiązanych do zgłaszania informacji o beneficjentach rzeczywistych i ich aktualizacji.

PSA podlega również wymogom ustawy o rachunkowości i jako podmiot zobowiązany zobligowana będzie do prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz sporządzania sprawozdań finansowych. Jako osoba prawna podlega także obowiązkom wynikającym z ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Akcjonariuszy PSA nie ominą również obowiązki podatkowe wynikające z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 marca 2020 r.

Autor: radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

Nowelizacja ustawy deweloperskiej oraz Deweloperski Fundusz Gwarancyjny oczami deweloperów

Rynek mieszkaniowy w napięciu oczekuje kontynuacji procesu legislacyjnego tzw. ustawy deweloperskiej, meritum której ma stanowić powołanie instytucji Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego (DFG). RynekPierwotny.pl przeprowadził sondę wśród zarządzających czołówką rodzimych firm deweloperskich, z zapytaniem o prawdopodobne skutki zmiany przedmiotowych  przepisów. 

Nowelizacja ustawy deweloperskiej, wprowadzająca instytucję DFG, jest modyfikacją pierwotnego projektu UOKiK, który zakładał zupełną likwidację deweloperskich rachunków powierniczych bez zabezpieczenia. Treść projektu upoważnia ministra do spraw budownictwa do określania wysokości składki na DFG w maksymalnym zakresie do 1 proc. w przypadku rachunku powierniczego zamkniętego, natomiast w przypadku otwartego aż do 5 proc. Tego typu rozwiązanie ma gwarantować bezpieczeństwo środków nabywców mieszkań nie tylko w razie bankructwa dewelopera czy odstąpienia nabywcy od umowy, ale – co być może najważniejsze – także w sytuacji upadłości banku prowadzącego rachunki powiernicze.

Wg powszechnej opinii wprowadzenie w życie pomysłu Prezesa UOKiK musi wywołać skutek w postaci przerzucenia kosztów nowelizacji przez deweloperów na klientów ich biur sprzedaży, a co za tym idzie wzrost cen nowych mieszkań. Zwłaszcza maksymalna dopuszczalna stawka 5-procentowa mogłaby się niestety okazać zdecydowanie destrukcyjna dla działalności krajowej branży deweloperskiej. Ogromne wątpliwości budzi więc zasadność konieczności wprowadzenia zmian, zwłaszcza w sytuacji braku przykładów zdarzeń świadczących o niedostatecznej ochronie dotychczasowych przepisów.

Na ten aspekt zwrócił uwagę Andrzej Gutowski, wiceprezes Ronson Development:Warto zauważyć, że nie słychać ostatnimi czasy zbyt wiele o bankructwach firm, które prowadzą swój biznes w sposób rzetelny, w oparciu o ustawę deweloperską. Niemniej uważamy, że każde rozwiązanie, które zwiększa bezpieczeństwo kupującego, to krok w dobrym kierunku. Trzeba jednak mieć na uwadze, że będzie ono kosztować i w efekcie zapłaci za to także kupujący. Jesteśmy przyzwyczajeni, że za bezpieczniejszy samochód czy bezpieczniejsze wakacje płacimy więcej. W tym przypadku będzie podobnie. Efektem większego bezpieczeństwa kupujących będzie właśnie wyższa cena mieszkań”.

Podobnego zdania jest Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska:W ramach DFG nabywca na każdym etapie transakcji zakupu mieszkania będzie mógł liczyć na dodatkowe zabezpieczenie wpłaconych środków. Uważam jednak, że dotychczasowe regulacje są wystarczające, ponieważ rachunki powiernicze odpowiednio chronią klientów. W mojej ocenie DFG nie powinien znacząco wpłynąć na branżę, jednak płynność finansowa mniejszych deweloperów może zostać osłabiona przez utratę sporych środków finansowych. Nowe regulacje podniosą koszty realizacji inwestycji, co automatycznie przyniesie wzrost cen mieszkań, a w rezultacie – spadek popytu”.

Poważną wadą nowelizacji ustawy deweloperskiej jest zdaniem przedstawicieli branży deweloperskiej wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej, a więc perspektywa płacenia za błędy niesolidnych deweloperów przez całą resztę. Zdaniem wybranych respondentów cała nowelizacja ustawy deweloperskiej wydaje się mało konkretna i niedopracowana.

Taką opinię wyraził Marek Smogór, prezes Quadro Development:Nowelizacja ustawy deweloperskiej, którą zamierza wprowadzić UOKiK w postaci DFG jest mało konkretna. Zwłaszcza, że brak szczegółów na temat samego funkcjonowania funduszu (propozycja nie nabrała jeszcze ostatecznego kształtu). Ponadto, wysokość składki jest ruchoma, nie określono też mechanizmu kontrolowania zasadności i prawidłowości wypłat. Uruchomienie DFG, a więc dodatkowej linii zabezpieczeń, ponad funkcjonujące już rachunki powiernicze – czy to otwarte, czy to zamknięte – to dodatkowe koszty, które znajdą odzwierciedlenie w cenie, a w mojej ocenie są zbędne”.

Głos krytykujący odpowiedzialność zbiorową zawiera wypowiedź Grzegorza Woźniaka ze spółki Quelle Locum:Zmiany dotyczące ustawy deweloperskiej to bardzo szeroki temat. Nie podobają nam się propozycje wymuszające stosowanie tylko rachunków mieszkaniowych zamkniętych oraz tworzenie DFG. Za działania złych deweloperów będą płacić dobrzy, a tak naprawdę za wszystko zapłacą klienci, gdyż firmy nie działają na ich rzecz charytatywnie”.

Na ten sam aspekt zwraca uwagę Michał Wawrzyniak, dyrektor ds. nieruchomości Grupy Partner: „Propozycja UOKiK przewidująca stworzenie DFG jest dość kontrowersyjna. Dlaczego  bowiem ogół deweloperów ma ponosić koszty upadku konkurencji? Obowiązkowe rachunki powiernicze dobrze chronią nabywców, a ewentualnego zwiększenia bezpieczeństwa należy upatrywać na drodze zmian w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym, nie zaś poprzez wprowadzanie dodatkowych opłat dla deweloperów. W czasie coraz mniejszej dostępności gruntów, stale rosnącego kosztu zakupu materiałów budowlanych, wzrostu cen wykonawstwa dodatkowe opłaty (bezzwrotne), uiszczane na konto DFG, zmuszą inwestorów do pokrycia większych o kilka procent kosztów finansowych projektów mieszkaniowych, co ostatecznie wpłynie na ceny lokali”.

Natomiast w możliwości dopracowania nowelizacji ustawy deweloperskiej, tak by spełniała oczekiwania uczestników rynku nieruchomości wierzy Nikodem Iskra, prezes zarządu Murapol SA: :”Najnowsza wersja projektu ustawy deweloperskiej, przedstawiona 28.02.2019 r., uwzględnia sporo uwag zgłoszonych przez deweloperów oraz inne podmioty związane z rynkiem mieszkaniowym. Mimo to pojawiło się w niej także kilka dyskusyjnych kwestii, spośród których jedną z najistotniejszych dla branży jest propozycja utworzenia DFG oraz wysokość maksymalnej stawki dla deweloperów stosujących Otwarte Mieszkaniowe Rachunki Powiernicze. Biorąc pod uwagę fakt, że blisko 90 proc. podmiotów działających na rynku korzysta z tego typu rachunków, stawka maksymalna na poziomie 5 proc. odnosiłaby się w zasadzie dla całego rynku, mając niebagatelny wpływ na ceny mieszkań, ich dostępność, a więc ogólnie na sytuację mieszkaniową w Polsce. Dlatego też podczas konsultacji społecznych postulowaliśmy obniżenie jej poziomu maksymalnego do 2 proc. Innym zasadnym podejściem, zamiast likwidacji rozwiązań które już funkcjonują, nie tylko w naszym kraju, czyli rachunków powierniczych z gwarancją bankową lub ubezpieczeniową, wydaje się być dopracowanie przepisów w tym zakresie, tak aby zachęcić deweloperów do korzystania z nich. Podsumowując, kibicujemy rozwiązaniom wyważonym, uwzględniającym interesy wszystkich uczestników rynku”.

Można się tylko domyślać, że główną inspiracją Prezesa UOKiK utworzenia Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego był przypadek upadłości dewelopera Dolcan Plus i powiązanego z nim SK Banku. Był to przykład obnażający niedoskonałość ustawy deweloperskiej w ochronie nabywców nowych mieszkań, zwłaszcza w sytuacji upadku banku finansującego inwestycję deweloperską. Stąd zapewne pomysł radykalnych rozwiązań dopracowujących procedury bezpieczeństwa pierwotnego rynku mieszkaniowego.

Prawdopodobnie pod koniec roku, a więc raczej już po wyborach parlamentarnych, nowelizacja ustawy deweloperskiej w obecnym lub bardzo zbliżonym kształcie doczeka się uchwalenia, wywołując w mniejszym lub większym stopniu przewidywane skutki, a więc przede wszystkim kilkuprocentowy wzrost cen mieszkań z pierwszej ręki.

Autor: Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl