Popołudniowy komentarz walutowy z 30.03.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl
Zasady udzielania ulgi inwestycyjnej w podatku rolnym
Ulga inwestycyjna określona w art. 13 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1381 z późn. zm.) stanowi pomoc publiczną w rolnictwie.
Dotychczas wsparcie w postaci ulgi inwestycyjnej było kwalifikowane w oparciu o przepisy rozporządzenia Komisji (WE) nr 1857/2006 z dnia 15 grudnia 2006 r. w sprawie stosowania art. 87 i 88 Traktatu w odniesieniu do pomocy państwa dla małych i średnich przedsiębiorstw prowadzących działalność związaną z wytwarzaniem produktów rolnych oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 70/2001 (Dz. Urz. UE L 358 z 16.12.2006, str. 3) jako „Inwestycje w gospodarstwach rolnych”.
W związku z nową perspektywą finansową pomocy w rolnictwie uchwaloną na lata 2014-2020, oraz wejściem w życie rozporządzenia Komisji (UE) nr 702/2014 z dnia 25 czerwca 2014 r. uznającego niektóre kategorie pomocy w sektorach rolnym i leśnym oraz na obszarach wiejskich za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE L 193 z 01.07.2014, str. 1), pomoc w formie ulgi inwestycyjnej udzielana będzie na zasadach określonych w art. 14 tego rozporządzenia, czyli jako pomoc na inwestycje w rzeczowe aktywa trwałe lub wartości niematerialne i prawne w gospodarstwach rolnych powiązane z produkcją podstawową produktów rolnych.
Udzielanie pomocy w oparciu o przepisy rozporządzenia 702/2014 w ramach zatwierdzonego programu pomocy dotyczy beneficjentów – podatników podatku rolnego, będących mikroprzedsiębiorcami, małymi i średnimi przedsiębiorcami (MŚP), w rozumieniu definicji zamieszczonej w załączniku I do rozporządzenia 702/2014.
Komisja Europejska zatwierdziła wymagane zestawienie informacji na temat programu pomocy w dniu 13.01.2015 r. i opublikowała program pod sygnaturą: SA.40223 (2014/XA).
Ulgi inwestycyjnej udziela się przy zachowaniu następujących zasad:
- pomoc w formie ulgi inwestycyjnej, stosownie do postanowień art. 4 ust. 1 lit. a rozporządzenia Komisji (UE) nr 702/2014 nie będzie mogła przekroczyć dla danego gospodarstwa rolnego progu ekwiwalentu dotacji brutto w wysokości 500 tys. euro na jedną inwestycję,
- inwestycje objęte ulgą służyć będą realizacji celów, o których mowa w art. 14 ust. 3 lit. a – c rozporządzenia 702/2014 i będą zgodne z przepisami wskazanymi w art. 14 ust. 5 tego rozporządzenia w zakresie ochrony środowiska,
- pomoc nie będzie przyznawana na realizacje zadań wskazanych w art. 14 ust. 9, jak również konieczne będzie spełnienie wymogów wynikających z art. 14 ust. 4 w odniesieniu do pomocy na zakup i zainstalowanie urządzeń do wykorzystywania na cele produkcyjne naturalnych źródeł energii oraz z art. 14 ust. 6 lit. f w odniesieniu do pomocy na zakup i zainstalowanie urządzeń melioracyjnych, przy czym nie będą objęte pomocą roboty odwadniające,
- pomoc nie będzie udzielana przedsiębiorstwom znajdującym się w trudnej sytuacji, zgodnie z postanowieniami rozporządzenia 702/2014, które wyklucza udzielanie pomocy takim przedsiębiorstwom,
- stosownie do postanowień art. 25 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej (Dz. U. z 2007 r. Nr 59, poz. 404 z późn. zm.) pomoc nie będzie udzielana beneficjentom, na których ciąży obowiązek zwrotu wcześniej udzielonej pomocy.
W celu udzielania ulgi inwestycyjnej podatnikom podatku rolnego, którzy zaliczani są do dużych przedsiębiorstw w rozumieniu definicji zawartej w załączniku I do rozporządzenia Komisji (UE) nr 702/2014, niezbędna jest notyfikacja programu pomocy do KE.
Organem właściwym do przedstawienia wniosku notyfikacyjnego, po uzyskaniu uprzedniej zgody na notyfikację projektu programu pomocowego przez Radę Ministrów, stosownie do art. 16 ust. 1 ustawy o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Od 1 stycznia 2015 r. do czasu zakończenia procedury notyfikacji pomocy (w przypadku dużych przedsiębiorstw) ulga inwestycyjna może być udzielana jako pomoc de minimis w rolnictwie w oparciu o przepisy rozporządzenia Komisji (UE) nr 1408/2013 z dnia 18 grudnia 2013 r. w sprawie stosowania art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej do pomocy de minimis w sektorze rolnym (Dz. Urz. UE L 352 z 24.12.2013, str. 9).
MCI.TechVentures inwestuje w Auctionata
Auctionata, Spółka prowadząca globalny dom aukcyjny online specjalizujący się w aukcjach dóbr kolekcjonerskich, mająca siedzibę w Berlinie – zrealizowała rundę C finansowania o wartości 42 milionów euro (45 milionów dolarów). Inwestorem prowadzącym był MCI.TechVentures 1.0, subfundusz zarządzany przez MCI Capital TFI (Grupa Kapitałowa Private Equity Managers S.A.). Poza MCI.TechVentures w rundzie uczestniczyli – jako nowi inwestorzy – Hearst Ventures (Nowy York), Kreos Capital (Londyn) i Yuan Capital (Hong Kong) oraz dotychczasowi akcjonariusze Spółkifundusze Earlybird, eVentures, Kite Ventures, Raffay Group, TA Ventures, Bright Capital, REN Invest i Holtzbrinck Ventures.
W 2015 r. Spółka będzie koncentrowała sie na rozwoju i wzroście rentowności prowadzonych operacji. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na dalszy rozwój kluczowych kategorii produktowych, m.in. zegarków, aut klasycznych, win, biżuterii, sztuki współczesnej, wzornictwa, antyków oraz sztuki Dalekiego Wschodu. Spółka planuje również wprowadzenie nowych kategorii takich jak instrumenty muzyczne i pamiątki, architektura i ogród, diamenty, luksusowe nieruchomości, oraz dalszy rozwój rozwiązania livestreaming auctions (aukcje online w czasie rzeczywistym) i powiększenie globalnej bazy nabywców i sprzedawców.
– Od momentu rozpoczęcia cotygodniowych aukcji realizowanych online tj. od maja 2013 r., Auctionata sukcesywnie zwiększała skalę działania i zbudowała silną pozycję w grupie globalnych liderów internetowych aukcji dzieł sztuki, antyków i luksusowych dóbr kolekcjonerskich.
W najbliższej przyszłości skupimy się na dalszym rozwoju Spółki oraz ekspansji geograficznej – powiedział Alexander Zacke, założyciel i CEO, Auctionata.
– Auctionata jest dobrym przykładem projektów leżących w zakresie naszego zainteresowania – model biznesowy Spólki posiada duży potencjał wzrostu na rynku globalnym, a wysokiej jakości zespół zarządzający prowadzony jest przez lidera z olbrzymim doświadczeniem – dodał Sylwester Janik, Partner i Zarządzający funduszem MCI.TechVentures 1.0 w Private Equity Managers S.A.
Korzystne prognozy rozwoju polskiej gospodarki
Analitycy przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat tempo wzrostu gospodarczego w Polsce będzie wysokie. Przyczynia się do tego przede wszystkim stabilnie rosnąca konsumpcja, będąca wynikiem bardzo niskiej inflacji, przechodzącej momentami w deflację, i poprawy sytuacji na rynku pracy.
„Według naszej prognozy w najbliższym roku wzrost gospodarczy wyniesie 3,4%. Potem nastąpi niewielkie spowolnienie, głównie ze względu na przejście z jednej unijnej perspektywy finansowej na drugą, natomiast w 2017 r. odnotujemy kolejny wzrost, do 3,5%” – mówi serwisowi infoWire.pl Jacek Kotłowski z Narodowego Banku Polskiego.
Duży wpływ na rozwój polskiej gospodarki mają wzrost zatrudnienia oraz coraz niższe ceny, pozwalające na oszczędzanie zarobionych pieniędzy lub robienie większych zakupów. Przewiduje się, że deflacja utrzyma się do trzeciego kwartału bieżącego roku, a następnie będziemy mieli do czynienia z bardzo niską inflacją.
W porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej tempo wzrostu w naszym kraju jest wysokie. Oczywiście nie oznacza to, że polska gospodarka jest wolna od zagrożeń. Przede wszystkim pochodzą one z zewnątrz. „Cały czas istnieje obawa, że strefa euro będzie rozwijała się wolniej, niż prognozujemy […]. Ryzyko dla wzrostu gospodarczego stwarza też konflikt ukraińsko-rosyjski” – zauważa ekspert.
Podatniku, teraz to urzędnik wyliczy twój podatek
Do końca kwietnia podatnicy mogą powierzyć rozliczenie swojego PIT-u urzędowi skarbowemu. W tym celu trzeba zalogować się w Portalu Podatkowym.
W tym roku usługa dotyczy wyłącznie zeznania PIT-37 – formularza najczęściej wykorzystywanego przez podatników. Na Portalu Podatkowym wchodzimy w zakładkę o nazwie „Wstępnie wypełnione zeznanie podatkowe (PFR)”. System poprosi nas o podanie swoich danych indentyfikacyjnych, a następnie – sprawdzenie, czy w wygenerowanym zeznaniu podatkowym wyszczególnione zostały wszystkie uzyskane przez nas dochody. Jeżeli okaże się, że dane są niepełne, podatnik może zedytować dokument – dopisać pozostałe źródła przychodu.
Dzięki temu rozwiązaniu zyskujemy czas, ponieważ nie musimy samodzielnie głowić się nad tym, jak prawidłowo wypełnić dokument, co jest typowe podczas rozliczania się w formie papierowej i „zwykłej” elektronicznej.
„Ważne, aby pamiętać o wyborze sposobu opodatkowania (indywidualnie czy wspólnie z małżonkiem) oraz wykazaniu przysługujących nam odliczeń” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Sator z Urzędu Skarbowego Warszawa-Wola. „Gdy wprowadzimy wszystkie niezbędne informacje, program sam obliczy nam podatek” – dodaje. Dalsza droga złożenia formularza jest taka sama, jak w przypadku „zwykłego” rozliczania się w wersji elektronicznej.
„Niewątpliwie jest to bardzo łatwa i dogodna forma rozliczenia podatkowego: system finansowy prezentuje nam zebrane informacje na temat naszych dochodów, a my musimy tylko zweryfikować ich kompletność” – podkreśla urzędniczka.
Program wstępnego wypełnienia formularza podatkowego docelowo ma obejmować wszystkie PIT-y. Doświadczenia zebrane po półtoramiesięcznym funkcjonowaniu systemu będą uwzględniane podczas jego udoskonalania w przyszłości. „Już teraz widać, że jest on przydatny dla podatników, ponieważ coraz więcej osób z niego korzysta” – mówi Małgorzata Sator.
Komentarz walutowy z 30.03.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl
Komentarz walutowy z 30.03.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl
NIK o legalizacji i kontroli dystrybutorów na stacjach paliw
Urzędy miar niezwykle rzadko – bo raz na kilka, kilkanaście lat – sprawdzają, czy dystrybutory na poszczególnych stacjach paliw w woj. łódzkim i świętokrzyskim działają prawidłowo. Prawie w ogóle nie badają dystrybutorów LPG, co oznacza, że rynek sprzedaży gazu jest praktycznie poza jakąkolwiek kontrolą. W dodatku urzędnicy mogą przeprowadzać na stacjach tylko zapowiedziane kontrole. Praktycznie nie mają więc szans obnażyć skali potencjalnych nieprawidłowości. Tymczasem z badań Inspekcji Handlowej wynika, że na 14 proc. stacji sprzedawane paliwo jest nieprawidłowo odmierzane – oczywiście na niekorzyść kierowców.
Ustawowy nadzór nad rynkiem sprzedaży paliw na stacjach pełnią Okręgowe i Obwodowe Urzędy Miar. Najwyższa Izba Kontroli zbadała jakie działania w ostatnich latach podjęły te urzędy w zakresie legalizacji i kontroli dystrybutorów w woj. łódzkim i świętokrzyskim. W latach 2012-2014 (I półrocze) urzędy miar zalegalizowały w tych województwach ponad 14 tys. dystrybutorów benzyny, oleju napędowego i gazu. Z ustaleń kontrolerów wynika, że o ile urzędy miar przeprowadzały legalizację dystrybutorów na stacjach paliw zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymogami technicznymi, o tyle kontrola ilości sprzedawanego paliwa wykazała już szereg istotnych nieprawidłowości.
Urzędy miar niezwykle rzadko kontrolowały prawidłowość działania dystrybutorów na poszczególnych stacjach paliw (tzw. kontrole metrologiczne).
Pracownicy Obwodowych Urzędów Miar (OUM) w Łodzi i Łowiczu przeprowadzali kontrole poszczególnych stacji paliw średnio raz na pięć lat, a w Urzędach Miar w Zduńskiej Woli i Kielcach – odpowiednio raz na 7 i 9 lat. Rekordzistami byli urzędnicy z Piotrkowa Trybunalskiego, którzy badania poszczególnych stacji przeprowadzali raz na 14 lat. W dodatku w trakcie kontroli sprawdzano tylko wybrane dystrybutory, a nie wszystkie na danej stacji. Tymczasem zgodnie z wytycznymi Prezesa Głównego Urzędu Miar przyrządy pomiarowe powinny podlegać prawnej kontroli metrologicznej przynajmniej raz między kolejnymi legalizacjami – czyli dystrybutory paliw ciekłych raz na dwa lata, a gazu – raz na rok. Skontrolowane urzędy miar tłumaczyły się brakami kadrowymi i wyposażenia.
Tylko dwa urzędy (z sześciu w sumie skontrolowanych) – Okręgowy i Obwodowy Urząd Miar w Łodzi – podejmowały kontrole metrologiczne dystrybutorów gazu.Ponieważ dysponowały jednym urządzeniem do kontroli przepływu gazu (pozostałe cztery urzędy miar w ogóle ich nie miały), nie były w stanie zapewnić odpowiedniej częstotliwości i zakresu kontroli na terenie dwóch województw. W latach 2012-2014 (I półrocze) urzędy miar skontrolowały pod względem metrologicznym tylko 71 dystrybutorów gazu z ponad 2600 zalegalizowanych urządzeń (czyli niespełna 3 proc.). Biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo przeprowadzania kontroli można spodziewać się, że każdy dystrybutor LPG będzie kontrolowany średnio raz na 94 lata. Innymi słowy: rynek sprzedaży gazu jest faktycznie poza jakąkolwiek kontrolą urzędów miar.
Urzędy miar mogą przeprowadzać na stacjach benzynowych tylko zapowiedziane kontrole i to z co najmniej siedmiodniowym wyprzedzeniem, z wyjątkiem kontroli, które przeciwdziałają popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia, w tym skarbowego, czyli z reguły są to kontrole skargowe. Z ustaleń zapowiedzianych kontroli wynikało, że tylko trzy z 2100 skontrolowanych dystrybutorów benzyny i oleju napędowego, na trzech różnych stacjach (2,2 proc. ze 139 skontrolowanych stacji w 2014 r. – do 19 września)nieprawidłowo odmierzały ilość sprzedawanego paliwa (od 0,6 proc. do 5,6 proc.). W jednym przypadku dystrybutor zaniżał wskazania na niekorzyść sprzedającego (o 1,5 proc).
Tymczasem w porozumieniu z NIK kontrolę prawidłowości odmierzania paliw przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Łodzi. Niezapowiedziane przez Inspektorat kontrole pokazały prawdziwą skalę błędów w odmierzaniu paliwa: nieprawidłowości stwierdzono na czterech z 28 zbadanych stacji (14,3 proc.). Ponad 60 proc. wszystkich zbadanych dystrybutorów benzyny i oleju napędowego (48 urządzeń na czterech stacjach z 77 ogółem) zawyżało wskazania (od 4,3 proc. do 5,6 proc.) sprzedanego paliwa na niekorzyść kupującego. Oznacza to, że kierowca tankując 20 litrów paliwa w rzeczywistości miał go w baku o litr mniej. W trakcie niezapowiedzianych kontroli nie odnotowano ani jednego przypadku, w którym stacja nalewałaby paliwo na swoją niekorzyść.
Okręgowy Urząd Miar w Łodzi i nadzorowane przez niego obwodowe urzędy miar nie posiadały kompletnych danych o liczbie stacji paliw oraz liczbie i rodzaju dystrybutorów paliw i gazu działających na ich terenie. Według wykazów urzędów miar na terenie okręgu łódzkiego funkcjonowało 1250 stacji paliw i LPG (854 na terenie woj. łódzkiego i 396 na terenie świętokrzyskiego), natomiast zgodnie ze spisem stacji paliw prowadzonym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów funkcjonowało 1429 stacji paliw (917 w łódzkim i 512 w świętokrzyskim). Oznacza to, że blisko 200 stacji paliw znajdowało się poza ewidencją administracji miar i nie mogło być objęte kontrolami w ramach sprawowanego nadzoru. NIK zwraca jednak uwagę, że obowiązujące przepisy nie zapewniały urzędom miar dostarczania danych o stacjach paliw funkcjonujących na ich terenie.
NIK zwraca także uwagę, że urzędy miar nie mają uprawnień do prowadzenia kontroli metrologicznej nowych dystrybutorów na stacjach paliw. Na podstawie przepisów ustawy o systemie oceny zgodności nowy dystrybutor paliwa podlega bowiem kontroli dopiero po dwóch latach, a dystrybutory gazu po roku. W badanym okresie np. Wydział Nadzoru Okręgowego Urzędu Miar w Łodzi w trakcie przeprowadzonych kontroli ustalił, że 182 nowe dystrybutory posiadały ważne oceny zgodności. Z uwagi na obowiązujące przepisy nie mógł jednak sprawdzić czy działają prawidłowo.
Wnioski
Najwyższa Izba Kontroli powiadomiła o ustaleniach kontroli Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Główny Urząd Miar, a jednocześnie zwróciła się do Prezesa UOKiK o zintensyfikowanie kontroli w tym obszarze.
W związku z pracami nad projektem nowej ustawy – Prawo o miarach, a także mając na uwadze skalę stwierdzonych nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu metrologicznego w Polsce, NIK sformułowała wnioski de lege ferenda:
- Urzędy miar powinny mieć możliwość kontrolowania stacji paliw bez uprzedniego zawiadomienia przedsiębiorców o planowej kontroli.
- Organy administracji miar powinny być informowane przez przedsiębiorców o rozpoczęciu prowadzenia i zaprzestania działalności w zakresie obrotu paliwami, w tym o liczbie i rodzaju używanych dystrybutorów paliw. W chwili obecnej urzędy miar nie posiadają kompletnych danych o liczbie działających na ich obszarze stacji oraz liczbie i rodzaju urządzeń do odmierzania paliw ciekłych i gazu.
- Należy rozszerzyć uprawnienia organów administracji miar o prowadzenie kontroli również nowych dystrybutorów paliw, wprowadzonych do obrotu na podstawie ustawy o systemie oceny zgodności. Urzędy miar nie posiadają bowiem uprawnień do przeprowadzenia kontroli metrologicznej nowych dystrybutorów. Dotychczas nowy dystrybutor paliwa podlega kontroli dopiero po dwóch latach, a dystrybutory gazu po roku.

