Czy wiesz, gdzie jesz?

Najlepiej – w barach mlecznych i fast foodach, najgorzej – tam, gdzie spędzamy wakacje i ferie. Zastrzeżenia wzbudziło blisko 80 proc. punktów gastronomicznych skontrolowanych przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK

Kurczaka podaje sprzątaczka brudną ścierką – to na szczęście nie opis z jednej z polskich restauracji, ale cytat z kultowej komedii Stanisława Barei. Najnowsze wyniki kontroli Inspekcji Handlowej przeprowadzonej na zlecenie UOKiK pokazują, że w różnego rodzaju placówkach gastronomicznych występują nieprawidłowości, które powinny wzbudzić czujność każdego konsumenta.

IH na zlecenie UOKiK sprawdziła 424 punkty gastronomiczne*: restauracje, kluby, bary na dworcach, bary mleczne, punkty fast food należące do sieci, placówki serwujące jedzenie w miejscach letniego i zimowego wypoczynku. Wybrano je losowo, na podstawie skarg konsumentów oraz rekontroli. Nieprawidłowości stwierdzono w blisko 80 proc. skontrolowanych placówek. Najlepiej wypadły bary mleczne i fast foody. Sprawdzano m.in., czy konsumenci dostają taką ilość produktów, jaką zamówili, czy kelnerzy prawidłowo wydają resztę oraz paragon, czy w każdym barze znajduje się cennik informujący również o gramaturze potraw, objętości i składnikach napojów.

Nierzetelna obsługa

Zamiast dorsza – tańszy czarniak, a zamiast soku – napój lub nektar, o ćwierć kilo lżejsza sałatka od masy deklarowanej w menu, zawyżony rachunek o 17 zł – to niektóre z nieprawidłowości w zakresie rzetelności obsługi. Najwięcej zastrzeżeń stwierdzono w prawie co trzeciej restauracji i klubie, najmniej – w placówkach na dworcach. Najczęściej kwestionowano zaniżanie masy potraw, esencji kawy i alkoholu w drinkach – należność została jednak pobrana tak, jakby potrawa była zgodna z deklaracją wskazaną w menu. Ponadto inspektorzy zakwestionowali stosowanie tańszych składników, np. w jednej z restauracji w menu oferowano kawę z wyższej półki przy czym parzono tańszą, w innej – zamiast oscypka – serwowano ser wędzony. W kilku restauracjach kelnerzy automatycznie doliczali opłatę za serwis bez wcześniejszego poinformowania klienta. Porada: zamawiając posiłek w restauracji, zawierasz umowę. Klient jest zobowiązany do zapłaty, a restauracja do wykonania usługi zgodnie z umową. Jeśli niewłaściwie ją wykonano (np. brak oliwek w pizzy, niska temperatura posiłku, długie oczekiwanie, zawyżony rachunek, doliczony serwis bez naszej zgody), mamy prawo do reklamacji. Nieprawidłowości zgłaszamy od razu obsłudze. Możemy żądać posiłku zgodnego z zamówieniem lub obniżenia ceny. Jeżeli kelner dolicza serwis do rachunku, musi o tym wcześniej poinformować konsumenta.

Informacje o cenie

W każdym lokalu gastronomicznym musimy znaleźć cennik, jadłospis wraz z informacją o masie potraw i objętości napojów oraz datą jego sporządzenia. Powinien się on znajdować wewnątrz lub na zewnątrz lokalu. W co drugiej restauracji, nocnym klubie, placówce zlokalizowanej w rejonach letniego i zimowego wypoczynku, czy dworcu nie przestrzegano tego obowiązku. Najlepiej pod tym względem wypadły bary mleczne. Cieszy fakt, że w toku kontroli właściciele uzupełnili brakujące dane. Porada: poznaj ceny przez złożeniem zamówienia, a nie dopiero przy płaceniu rachunku. Cennik musimy znaleźć w miejscu ogólnodostępnym. Co musi zawierać? Przede wszystkim datę jego wystawienia, nazwę potrawy, jej ilość oraz zawartość głównego składnika (np. pierogi – 7 sztuk, sok – 350 ml, sałatka z kurczakiem – mięso 100 g, drink – 20 ml alkoholu).

Przechowywanie żywności

Zamrażanie produktów, które powinny być przechowywane w temperaturze dodatniej, niewłaściwa segregacja w lodówce, towary przeterminowane – to przykłady nieprawidłowości stwierdzanych przez Inspektorów w tym zakresie. Najwięcej zastrzeżeń stwierdzono w co piątym lokalu w miejscach letniego lub zimowego wypoczynku. Najlepiej wypadły lokale na dworcach, sieciowe placówki fast food. Najczęściej towary przeterminowane stwierdzano w restauracjach i klubach (co piąty), najmniej – w fast foodach oraz barach mlecznych.

W lokalach kwestionowano m.in. niewłaściwe przechowywanie w chłodni i niesegregowanie żywności: np. krewetek razem z malinami, mięsem, kotletami; przeterminowane o ponad dwa lata pierogi mrożone, zamrażanie twarogu, chleba, łososia wędzonego. Ponadto – kontrolerzy mieli także zastrzeżenia do stanu sanitarnego lokali – w jednej z placówek wątpliwości wzbudziło brudne zaplecze kuchenne. Konsumentów także często nie informuje się, że danie, które dostają to rozmrożone danie gotowe.

Podjęte działania

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, Inspekcja Handlowa może nakazać: wstrzymanie świadczenia usług, wycofanie z obrotu produktów niewłaściwej jakości, wstrzymanie wprowadzania na rynek albo usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Ustalenia z kontroli dały podstawę do m.in. wydania 18 decyzji i nałożenia 290 mandatów karnych na kwotę 64 150 zł. Do m.in. organów ścigania, nadzoru sanitarnego, urzędów skarbowych skierowano 262 zawiadomienia o podjęcie odpowiednich działań.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że wszelkie zastrzeżenia dotyczące nierzetelnej obsługi czy niewłaściwej jakości zamówionych potraw można zgłaszać w wojewódzkich inspektoratach Inspekcji Handlowej. Ponadto bezpłatną pomoc w dochodzeniu swoich praw uzyskamy od powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów. Szczegółowych informacji udziela także Federacja Konsumentów pod numerem telefonu 0 800 007 707. Poradnictwo konsumenckie w Polsce jest finansowane między innymi z budżetu UOKiK.

5 dni z biznesem internetowym

Początek października będzie nie lada gratką dla osób zainteresowanych e-biznesem. W dniach 7-11 w Poznaniu odbywają się dwie duże międzynarodowe imprezy – Startup Weekend i zaraz po nim konferencja e-nnovation. Dla uczestników przygotowano specjalny pakiet biletów.

Startup Weekend to międzynarodowy cykl imprez, które co weekend odbywają się w kilku lub kilkunastu różnych miastach na całym świecie. Celem 54-godzinnego, intensywnego spotkania jest stworzenie fundamentu startupu, pozyskanie partnerów (programistów, grafików, marketingowców) oraz zweryfikowanie pomysłu przez doświadczonych praktyków z branży.

Praktycznej wiedzy nt. e-biznesu dostarczy także spotkanie e-nnovation, w której biorą udział specjaliści z całego świata. Podpowiedzą czego unikać, aby osiągnąć sukces w e-biznesie, pokażą najnowsze trendy i rozwiązania. Uczestnicy będą mieli okazję na wymianę opinii i doświadczeń podczas tematycznych paneli dyskusyjnych i w tzw. strefie networkingu.

Dla wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w obu wydarzeniach organizatorzy przygotowali promocyjny pakiet biletów. Osoby, które zapiszą się na Poznań Startup Weekend otrzymają kod rabatowy, który upoważni ich do rejestracji na e-nnovation za jedyne 297 zł, zaoszczędzą w ten sposób 300 zł. Z kolei osoby, które zapisują się na e-nnovation mają możliwość skorzystania z udziału w Poznań Startup Weekend w promocyjnej cenie 50 zł, zamiast 155 zł.

Poznań Starup Weekend organizowany jest przez Fundację Kauffmana i SpeedUp Venture Capital Group w dniach 7-9 października w Pałacu Działyńskich w Poznaniu. Z kolei konferencja e-nnovation odbywa się w dniach od 10 do 11 października i w tym roku zagości w poznańskim hotelu IBB Andersia, jej organizatorem jest Grupa Allegro.

Złoto wciąż drożeje i będzie nadal drożało

W mijającym tygodniu złoto biło kolejne rekordy przekraczając 1 680 USD za uncję.

Wielu analityków uważa, że obecny trend może potrwać kilka, a nawet kilkanaście lat. Niewątpliwie na tak szybką zwyżkę ceny złota wpływ ma coraz bardziej nerwowa sytuacja na rynkach kapitałowych. Jednakże podstawy do wzrostów mają podłoże fundamentalne. Złoto ma ograniczoną podaż metalu (w przeciwieństwie np. do walut), a popyt na ten metal szlachetny stale rośnie. Generują go w znacznej mierze banki centralne, które kupują złoto, aby dywersyfikować swoje rezerwy, ale popyt rośnie też ze strony inwestorów indywidualnych.

 

Coraz więcej wpadek w serwisach informacyjnych

Rośnie liczba wpadek najczęściej oglądanych telewizyjnych dzienników informacyjnych w Polsce. W czerwcu 2011 redakcje popełniły ich najwięcej od jedenastu miesięcy. Takie dane opublikowała agencja informacyjna „PRESS‑SERVICE Monitoring Mediów” w czerwcowym raporcie „Cztery Stacje”. W ciągu 30 dni odnotowano łącznie 34 błędy.

Za wpadki serwisów informacyjnych analitycy „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” uznają problemy techniczne, błędy merytoryczne oraz językowe. Najwięcej miały ich „Wydarzenia” – jedenaście w ciągu miesiąca. Co ciekawe, był to jedyny serwis, mogący pochwalić się spadkiem w tej kategorii – o jeden błąd w stosunku do maja. Flagowy program informacyjny Polsatu jest liderem zestawienia od maja 2010 roku, czyli już od 14 miesięcy.

„Panorama” utrzymała się na takim samym poziomie jak w maju, notując sześć błędów. Największy wzrost dotyczył „Faktów”. Zespół TVN-u popełnił aż dziewięć gaf, o pięć więcej niż przed miesiącem. Z kolei „Wiadomości” miały ich osiem.

Statystykę zdominowały wpadki językowe, osiągając pułap 53 proc. całej kategorii. 44 proc. stanowiły błędy techniczne, w tym niepoprawne podpisy wypowiadających się osób. 3 proc. to wpadki merytoryczne.

Trend wzrostowy uchybień serwisów informacyjnych można zauważyć już od grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu liczba błędów ogółem wzrosła niemal dwukrotnie. Po raz ostatni większą ich liczbę aniżeli w czerwcu 2011 odnotowano w lipcu 2010. Do rekordu z feralnego stycznia 2009 (61 wpadek) ciągle jednak jeszcze trochę brakuje.

Serwisy informacyjne w czerwcu najczęściej zajmowały się polityką. Reporterzy zdecydowanie rzadziej wybierali tematy społeczno-obyczajowe, a także tragedie, wypadki i katastrofy. Pośród tematów szczegółowych na czoło wysunęły się nadchodzące wybory parlamentarne oraz zakażenie bakterią e-coli. Niewiele mniej mówiło się o problemach z budową autostrady A2 oraz kryzysem w Grecji. Na dalszy plan zeszła tragedia smoleńska, o której wyemitowano zaledwie dwanaście materiałów.

Analiza głównych wydań dzienników informacyjnych przeprowadzona została na podstawie monitoringu „Faktów”, „Panoramy”, „Wiadomości” i „Wydarzeń”. Pod uwagę wzięto wszystkie materiały wyemitowane od 1 do 30 czerwca 2011 roku. Badanie „Cztery Stacje” prowadzone jest przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” cyklicznie od 1 września 2008 roku.

Pełny raport: http://www.press-service.com.pl/pl/analiza-glownych-wydan-dzienniko/

Gadu-Gadu i Allegro łączą siły

GG Network, producent popularnego komunikatora Gadu-Gadu oraz Grupa Allegro, operator największej platformy e-commerce w Polsce łączą siły w zakresie sprzedaży reklam w Internecie. W tym celu działy sprzedaży obu spółek zostaną zintegrowane, tworząc jeden, silny zespół.

Celem nowego biura reklamy jest stworzenie oferty bez precedensu, z wykorzystaniem wieloletniego doświadczenia i potencjału zarówno GG, jak i Allegro, a dzięki temu zapewnienie reklamodawcom dotarcia do milionów polskich internautów w innowacyjny i efektywny sposób. Ścisła współpraca GG Network i Grupy Allegro otworzy nowe możliwości dla rynku, zaś pierwsze korzyści ze współpracy pojawią się w kategoriach tematycznych motoryzacja i finanse.

– To strategiczna współpraca, pozwalająca na połączenie kompetencji obecnych zespołów – mówi Tomasz Jażdżyński, Prezes Zarządu GG Network S.A. – Synergia działań obu spółek, należących do tego samego właściciela jest naturalnym i korzystnym krokiem. Oczekujemy, iż wspólnie będziemy odgrywać wiodącą rolę na rynku reklamy internetowej.

– Gadu-Gadu to bardzo silny gracz na polskim rynku reklamy internetowej z uznanymi i wiodącymi produktami pozwalającymi na szybkie dotarcie do milionów internautów, z kolei w Grupie Allegro posiadamy kompetencje związane z unikalną wiedzą o oczekiwaniach i rzeczywistych zachowaniach zakupowych użytkowników oraz reklamą efektywnościową i ogromny potencjał mierzony liczbą odsłon – mówi Grzegorz Wójcik, CEO Grupy Allegro. – Cieszymy się z połączenia sił dwóch liderów.

Według najnowszego badania Megapanel zagregowany zasięg wydawców, obejmujący m. in. witryny takie jak Allegro.pl, Bankier.pl, Ceneo.pl, Otomoto.pl, Gadu-Gadu.pl, GG.pl oraz aplikacje komunikatora Gadu-Gadu i radia OpenFM, sięga prawie 80%, dając im drugie miejsce na rynku i pozwalając zdystansować wszystkich lokalnych konkurentów za wyjątkiem Grupy Google.

Szefem nowego, zintegrowanego zespołu zostanie Jacek Makowski. Posiada on bogate doświadczenie w rynku reklamy internetowej, współtworzył i przez wiele lat zarządzał biurem reklamy Grupy Onet.pl, ostatnio w Axel Springer Polska. Od marca 2011 roku pełni on funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej IAB Polska.

Allegro i Gadu-Gadu należą do Naspers Ltd., światowego koncernu działającego w sektorach mediów, Internetu i rozrywki on-line – www.naspers.com

Nowy CEO w WARCIE

Bartosz Grześkowiak, dyrektor zarządzający TUiR WARTA
Bartosz Grześkowiak, dyrektor zarządzający TUiR WARTA

Bartosz Grześkowiak obejmuje 1 sierpnia 2011 r. stanowisko dyrektora zarządzającego w TUiR WARTA. Kierując Departamentem Sprzedaży Ubezpieczeń dla klientów korporacyjnych będzie odpowiadał za sprzedaż ubezpieczeń majątkowych i finansowych dla przedsiębiorstw, głównie poprzez sieć brokerską.

Grupa WARTA buduje silny team nie tylko na poziomie zarządu, ale również na wyższych szczeblach menedżerskich. Biznes korporacyjny jest jednym z kluczowych i strategicznych obszarów w portfelu WARTY. Zadaniem Bartosza Grześkowiaka jest zbudowanie mocnego, kompetentnego zespołu, który pozwoli firmie wzmocnić i rozwijać ten segment.

Bartosz Grześkowiak ma wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu sprzedażą ubezpieczeń korporacyjnych, jest też znanym i cenionym specjalistą wśród brokerów. Od 2005 roku związany był z Grupą Ubezpieczeniową UNIQA, gdzie odpowiadał za współpracę z brokerami, pośrednikami instytucjonalnymi (MLM) i dealerami samochodowymi – od 2008 roku na stanowisku Dyrektora Departamentu Sprzedaży – Brokerzy i MLM, wcześniej, kierownika regionalnego. Doświadczenie w branży finansowej zdobywał również w Spółdzielczej Grupie Bankowej, BTUiR Heros, TU Compensa oraz Huk Coburg.

Bartosz Grześkowiak ukończył studia magisterskie na Akademii Rolniczej w Poznaniu oraz podyplomowe studia w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu oraz Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie (aktualnie Akademia Finansów).

Z pracą jakoś to będzie – optymizm czy lekkomyślność Polskich pracowników?

Zmiany w strukturach firm są głównym powodem utraty pracy wśród Polaków – wynika z czwartej fali sondażu opinii pracowników Monitor Rynku Pracy zrealizowanego przez Instytut Badawczy Randstad. Co czwarty badany liczy się z możliwością utraty zatrudnienia, jednocześnie nadal plasujemy się w grupie narodów otwartych na zawodowe zmiany i wysoko oceniamy swoje szanse znalezienia nowego pracodawcy w razie takiej konieczności. Nie wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z wpływu rosnącego udziału osób nieaktywnych zawodowo na całość społeczeństwa.

Spadła intensywność rotacji na polskim rynku pracy

Wyniki międzynarodowego sondażu Instytutu Badawczego Randstad „Monitor Rynku Pracy” pokazują, że w porównaniu do poprzedniego kwartału wyraźnie spadła liczba polskich respondentów, którzy zmienili pracę w okresie poprzedzających sześciu miesięcy – odsetek respondentów zgłaszających zmianę zatrudnienia zmalał o prawie 6 punktów procentowych (21,2% V/11 vs. 27,1% II/11).

Również w skali wszystkich badanych krajów dynamika rotacji zmalała, jednak zmiana ta była zdecydowanie bardziej łagodna. Obecnie we wszystkich badanych krajach odsetek osób, które zmieniły pracę w okresie ostatnich 6 miesięcy wyniósł 18,2%.

Wraz z rotacją na rynku pracy zmalał indeks mobilności* Polaków wynosząc 108 (wobec 117 w poprzednim badaniu II/2011).

Jak tłumaczy Agnieszka Bulik, Członek Zarządu Randstad: „Obserwowane w odpowiedziach respondentów zmniejszenie rotacji pracowniczej ma związek z okresem, do którego odpowiadający się odnosili obejmującym również sezon zimowy, charakteryzujący się w naszym kraju zmniejszeniem liczby ofert pracy i wzrostem bezrobocia. Sezonowe zwiększenie liczby ofert zatrudnienia jakie odczuwamy obecnie wskazuje, że możemy spodziewać się powrotu do zwiększonej rotacji w kolejnym badaniu.”

Zmiana pracy zależna do woli pracodawcy?

Niemal co trzecia osoba odpowiadająca w badaniu przyznała, że czynnikiem decydującym o zmianie pracy było poszukiwanie lepszych warunków zatrudnienia (32%). Jednak, podobnie jak w poprzedniej edycji badania, nieznacznie większa, ale zarazem największa grupa osób wskazała, że powodem zmiany pracy były zmiany związane z reorganizacją struktury poprzedniego pracodawcy. Agnieszka Bulik wyjaśnia: „Wyniki naszego badania już po raz kolejny pokazują, że dla dużej grupy Polaków fakt zmieniania pracy nie koniecznie wynika z osobistych ambicji pracownika, czy dążenia do rozwoju zawodowego, ale z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, takich jak reorganizacja struktury.”

Niemal bez zmian wobec wyników poprzedniego badania 16% polskich respondentów deklaruje, że aktywnie poszukuje pracy. Odsetek ten jest w Polsce wyższy niż w całej grupie badanych krajów, gdzie od kilku edycji badania utrzymuje się na stałym poziomie 11%. W krajach tzw. ‘starej piętnastki’ jest on jeszcze niższy – w Niemczech jedynie 6% respondentów przyznało, że aktywnie poszukuje pracy, a we Francji i Holandii wskaźnik ten wyniósł 9%. Charakterystyczne dla wszystkich badanych krajów jest, że niezależnie od liczby aktywnie poszukujących zatrudnienia, ok. 7 na 10 pytanych deklaruje, że poszukuje nowego zatrudnienia w sposób bierny – nie wyklucza zmiany pracy w przypadku pojawiania się interesującej oferty.

Praca utracona – praca znaleziona, czyli jakoś to będzie?

Podobnie jak w poprzednim badaniu, po okresie zimowym na relatywnie wysokim poziomie utrzymują się obawy polskich pracowników w odniesieniu do ryzyka utraty pracy w nadchodzącym okresie – co czwarta pytana osoba zdeklarowała, że ryzyko takie ocenia umiarkowanie (24%), a co dziesiąta, że wysoko (10%). W odniesieniu do wszystkich badanych krajów nie są to wyniki bardzo znacząco odbiegające od średniej, która wynosi odpowiednio 20% i 7%. W porównaniu do poprzedniego okresu wyraźnie spadły jednak obawy utraty pracy wśród respondentów z Niemiec (odpowiednio 3% i 12% V/11 vs. 6% i 17% w II/11). Zdaniem Agnieszki Bulik: „Wzmożone poczucie bezpieczeństwa Niemców w odniesieniu do zajmowanych stanowisk może mieć związek z faktem, że pomimo otwarcia niemieckiego rynku pracy od 1 maja br. nie miała miejsca – przynajmniej na razie – spodziewana fala emigracji zarobkowej z Polski, która mogłaby zagrozić stabilności ich zatrudnienia”

Pomimo często dostrzeganego ryzyka utraty pracy i dużej zależności zatrudnienia od czynników zewnętrznych wobec woli pracownika, polscy respondenci utrzymują wysoki optymizm w ocenie szans w znalezieniu nowego pracodawcy. Jak zaznacza Agnieszka Bulik: „W przypadku zaistnienia konieczności poszukiwania nowej pracy, aż 3 na 4 respondentów ocenia, że znajdzie jakąkolwiek inną pracę, a 2 na 3 jest przekonanych, że uda im się znaleźć zatrudnienie na podobnym poziomie, co utracona praca. W większości badanych krajów wyniki te są widocznie niższe. Pozostaje pytaniem czy Polacy mają tak duże zaufanie do poprawiającej się kondycji rynku pracy czy starają się nie dostrzegać nadal obecnych trudności i wysokiego poziomu bezrobocia. Interesujące jest też, że pomimo tak dużego przekonania o możliwości znalezienia pracy, nadal znacząca liczba Polaków pozostaje bierna na rynku pracy.”

Zmiany demograficzne i potrzeby rynku pracy, a działania pracowników

We wszystkich obserwowanych krajach co najmniej 1/3 badanych przyznaje, że ich pracodawca ma obecnie trudności w zatrudnieniu wystarczającej liczby wykwalifikowanych specjalistów. W Polsce odsetek ten wynosi 37%. Zaskakująco duży odsetek badanych we wszystkich krajach spodziewa się, że w przyszłości więcej osób będzie podejmowało zatrudnienie poza granicami swojego kraju. W Grecji (93%), Hiszpanii (87%) i na Węgrzech (85%) odsetek ten jest największy. W Polsce był również relatywnie wysoki i wyniósł 79%.

Aż 42% polskich respondentów badania stwierdziło, że zmiany demograficzne zachodzące na rynku pracy nie będą miały wpływu na ich karierę zawodową. Świadomych takiego wpływu jest 57% badanych i jest to grupa liczniejsza, niż w większości obserwowanych krajów europejskich.

Jak komentuje te wyniki Maura Merson, ekspertka Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych: „Co prawda rezultaty badania Randstad pokazują, że respondenci w naszym kraju, częściej niż inne narody europejskie są świadomi wpływu sytuacji demograficznej na rynek pracy, jednak niezależnie od tego faktu, wpływ zmian demograficznych na karierę zawodową oceniliśmy zadziwiająco nisko. Nisko, pomimo potrzeb, jakie widzi polski rząd i pomimo konieczności zwiększenia wskaźnika zatrudnienia osób po 55 roku życia, jak i osób przed 25 rokiem życia, określonych wyraźnie w kontekście zagrożenia w strategii Polska 2030 – dokumencie opublikowanym przez zespół doradców premiera, któremu przewodniczy minister Michał Boni.

W strategii Polska 2030 szacunki wskazują na to, że dzisiejsi pracownicy o niskim stażu pracy do roku 2030 będą musieli w toku przyszłej kariery zawodowej zarobić na wsparcie dla znacznie większej grupy emerytów i rencistów – przynajmniej 1,5 razy większej, niż jest to udziałem pracujących obecnie. By utrzymać obecne wskaźniki należałoby zwiększyć wiek emerytalny, zwiększyć liczbę osób pracujących i znacznie zwiększyć wskaźnik aktywności zawodowej w Polsce – celem jest osiągnięcie 75% . Dodatkowo konieczne są działania na rzecz matek nieaktywnych zawodowo oraz osób pozostających bez doświadczenia na rynku pracy. Odpowiedzi Polskich respondentów w żadnym aspekcie nie wskazują na świadomość powyższych zagrożeń.”

Badanie “Monitor Rynku Pracy” Randstad
Monitor Rynku Pracy jest kwartalnym badaniem realizowanym już w 29 krajach Europy, Azji, Australii i obu Ameryk (kraje biorące udział w badaniu: Holandia, Francja, Niemcy, Luksemburg, Belgia, Dania, Wielka Brytania, Włochy, Norwegia, Szwecja, Szwajcaria, Grecja, Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Turcja, Australia, Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone, Kanada, Meksyk, Chiny, Argentyna, Indie, Japonia, Singapur, Chile).
Badanie po raz pierwszy przeprowadzono na początku 2010 roku.
„Monitor Rynku Pracy” jest realizowany poprzez ankiety wypełniane on-line w grupie respondentów w wieku od 18 do 64 lat, pracujących minimum 24 godziny w tygodniu (z wykluczeniem osób samozatrudnionych).
Dobór prób dla badanych populacji jest przeprowadzany przez międzynarodowy instytut Survey Sampling International. Próba w Polsce wynosi 405 respondentów (w całym badaniu wzięło udział w tej fali 13.565 osób). Bieżące badanie zostało zrealizowane w okresie 2-13 maja 2011 r.

*Integralną częścią badania Monitor Rynku Pracy jest stworzony „Indeks mobilności”, odzwierciedlający przewidywania pracowników co do prawdopodobieństwa zatrudnienia u innego pracodawcy w kolejnych 6 miesiącach (zarówno w przypadku podjęcia podobnej, jak i zupełnie innej pracy). Punktem startowym dla obliczeń indeksu jest agregacja odpowiedzi wszystkich respondentów badania w jego pierwszej edycji międzynarodowej (03/2010), stanowiąca wyjściowy poziom 100 punktów.

Randstad Sp. z o.o. (część holenderskiego Randstad Holding nv) jest wiodącą na polskim rynku agencją doradztwa personalnego i pracy tymczasowej oferującą rozwiązania w zakresie:
• doboru i zatrudnienia personelu tymczasowego, w tym także rekrutacji i zarządzania dużymi grupami pracowników tymczasowych w siedzibie Klienta (inhouse service),
• rekrutacji pracowników stałych, w tym specjalistów z dziedziny finansów, informatyki, produkcji i łańcucha dostaw,
• długoterminowego zatrudnienia zewnętrznego pracowników poprzez oddelegowanie ich do pracy w siedzibie Klienta, zachowującego kontrolę nad personelem,
• Assessment i Development Center oraz projektów outplacementowych,
• administracji wynagrodzeniami oraz dokumentacją kadrową.

Adam Kuszyk nowym dyrektorem finansowym Grupy ADV

Od 1 sierpnia 2011 roku funkcję dyrektora finansowego Grupy ADV – działającej w obszarze komunikacji cyfrowej, innowacyjnych technologii oraz e-commerce – objął Adam Kuszyk.

Nowy dyrektor finansowy Grupy ADV będzie zajmował się sprawozdawczością finansową i menadżerską, optymalizacją kosztów i maksymalizacją rentowności, a przez to wartości. Do obowiązków Adama Kuszyka należeć będzie również zapewnienie płynności i koordynacja działań związanych z funkcjonowaniem spółek z Grupy na rynkach kapitałowych.

Adam Kuszyk od 10 lat piastuje stanowiska menadżerskie zarówno w firmach z polskim, jak i zagranicznym kapitałem. Podczas wieloletniej kariery zawodowej zdobywał doświadczenie w spółkach z branży: FMCG, produkcyjnej czy doradztwa finansowego. Ponadto, nowy dyrektor finansowy Grupy ADV pełnił dotychczas funkcje menedżerskie w podmiotach z sektora nowych technologii oraz mediów.

„W związku z bardzo dynamicznym i zdywersyfikowanym rozwojem, konieczne było pozyskanie osoby doświadczonej, ale jednocześnie bardzo wszechstronnej, znającej specyfikę branży. Jestem przekonany, że Adam Kuszyk wiele spraw uporządkuje i zapewni odpowiednie zaplecze do dalszego szybkiego wzrostu Grupy, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej rentowności” – powiedział Konrad Pankiewicz, wiceprezes Grupa ADV S.A.

Adam Kuszyk był między innymi dyrektorem finansowym w takich firmach, jak: Grupa kapitałowa ROLMEX S.A. (2009-2011), GEN-BUD S.A. (2008-2009), CR Media S.A. (2006-2007). Doświadczenie zdobywał również m.in. jako Menedżer w spółce doradztwa finansowego BDO Numerica S.A. (2008) oraz Dyrektor Audytu Wewnętrznego i Kontroler Biznesowy w Grupie Kapitałowej Agora S.A. (2003-2005), swoją karierę zawodową zaczynał w Deloitte (1997-2002), przechodząc od stanowiska asystenta do superwizora.

Adam Kuszyk ukończył studia menadżerskie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz Zarządzanie i Marketing (specjalność: kontroling) na Uniwersytecie Łódzkim, jest biegłym rewidentem i certyfikowanym audytorem wewnętrznym (CIA), w trakcie uzyskiwania uprawnień ACCA.

15 tysięcy Polaków wyjechało do pracy w Niemczech

Tylko w maju bieżącego roku niemal 7 tysięcy Polaków wyjechało do pracy do Niemiec. W ciągu ostatnich trzech miesięcy, na podobny ruch zdecydowało się 15 tysięcy Polaków – wynika z pierwszych danych Niemieckiego Instytutu Badań Nad Rynkiem Pracy (IAB). Najnowsze dane potwierdzają wstępne prognozy polskiego Ministerstwa Pracy, jednak możliwości przyjmowania polskich pracowników na niemieckim rynku pracy nie zostały jeszcze w pełni wykorzystane.

Od 1 maja 2011 roku zostały otwarte niemieckie, austriackie i szwajcarskie rynki pracy. Po siedmiu latach oczekiwań Polacy otrzymali pełen dostęp do stanowisk pracy za zachodnią granicą. Z prognoz Ministra Pracy Jolanty Fedak wynikało, że spodziewana liczba Polaków, którzy skorzystają z emigracji zarobkowej sięgnie nawet 400 tysięcy w ciągu 4 lat.

W pierwszym miesiącu, po pełnym wprowadzeniu nieograniczonej swobody w podejmowaniu pracy na rynku Niemieckim, pojawiło się niemal 7 tysięcy zarejestrowanych nowych pracowników z Polski. Dane czerwcowe wskazują jednak na wyhamowanie dynamiki przyjazdów emigrantów zarobkowych. Do naszych zachodnich sąsiadów w kolejnym miesiącu przyjechało 4000 pracowników.

Dane prezentowane na okres Lipca stanowią wyniki prognozowane, które powstają na podstawie wyników cząstkowych i obserwowanych tendencji na rynku pracy. Prognozy te wskazują, że do Niemiec przybędzie z Polski ok. 5 tysięcy nowych pracowników. Wzrost z miesiąca na miesiąc w znacznym stopniu jest spowodowany pracami sezonowymi, które co roku przyciągają wielu nowych pracowników.

„Wyniki obrazujące poziom emigracji zarobkowej do Niemiec na poziomie 15 tysięcy osób są potwierdzeniem prognoz przedstawianych przez polskie Ministerstwo Pracy. Jednak potencjał związany z zapełnianiem miejsc pracy za naszą zachodnią granicą jest wykorzystany dopiero w niewielkim stopniu” – mówi Tomasz Hanczarek, Prezes Zarządu Work Service SA. „Na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy dostrzegliśmy, że czynnikiem hamującym wyjazdy polskich pracowników do Niemiec jest bariera informacyjna. Wiele osób nie wie w jaki sposób i gdzie poszukiwać ofert z nowo otwartego rynku pracy” – dodaje Tomasz Hanczarek.

Analizy ofert pracy w gospodarce, przeprowadzane kwartalnie przez Niemiecki Instytut Badań Nad Rynkiem Pracy (IAB), wskazywały w drugim kwartale 2010 roku łącznie 977 tysięcy nieobsadzonych miejsc pracy w Niemczech, w tym 805 tysięcy na pierwotnym rynku pracy (poza branżą pracy tymczasowej). Dane te potwierdzają duże zapotrzebowanie na pracowników, dlatego po wyeliminowaniu barier związanych z emigracją zarobkową, należy się spodziewać dalszych wyjazdów pracowników z Polski.

„Poprawienie dostępności niemieckich ofert pracy w znaczącym stopniu będzie przekładać się na większą liczbę wyjazdów Polaków do pracy za granicą. W tym celu, we współpracy niemiecką firma doradcza oraz z Ministerstwem Gospodarki Niemiec, przygotowujemy specjalną platformę informacyjną zapewniającą dostęp do giełdy ogłoszeń z niemieckiego rynku pracy oraz zbiór porad związanych z wyjazdem do pracy. Planujemy powstanie dużej bazy aplikacji polskich pracowników, która zapewni gwarancję bezpiecznego zatrudnienia pracodawcom zza zachodniej granicy i ułatwi Polakom znalezienie odpowiedniego zatrudnienia” – podsumowuje Krzysztof Inglot, Dyrektor Działu Rozwoju Rynków w Work Service SA.

Social media pomagają w karierze

Praca towarzyszy nam od milionów lat, ale sposoby jej poszukiwania bardzo się zmieniły. Dawniej zatrudnienie znajdowało się dzięki koneksjom rodzinnym, czy poleceniu znajomych. Wraz z rozwojem techniki pojawiły się nowe możliwości dotarcia do pracodawcy. Monsterpolska.pl radzi jak korzystać z dobrodziejstw Internetu w celu rozwoju swojej kariery.

W dobie Internetu, osoby poszukujące pracy, mają szerokie spektrum możliwości znalezienia idealnego stanowiska. Wciąż poszerzający się dostęp do sieci oznacza jednak dużą konkurencję wśród kandydatów na rynku pracy. Dlatego musimy wykorzystać wszystkie istniejące alternatywy wyróżnienia się wśród innych poszukujących zatrudnienia osób. Mogą nam w tym pomóc m.in. bijące rekordy popularności portale społecznościowe i blogi tematyczne.

Profil na portalu społecznościowym

Posiadanie szerokiego kręgu znajomych jest doskonałym sposobem na to, aby znaleźć wymarzoną pracę. „Coraz więcej z nas rozumie, że recepta na udaną karierę to dać się poznać jako świetny profesjonalista jak największej liczbie osób. Na licznych portalach społecznościowych mamy setki znajomych. Wykorzystajmy te kontakty w celu znalezienia pracy” – radzi Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

Stworzenie swojego profilu na portalu społecznościowym jest jedną z najprostszych rzeczy, jakie można zrobić, aby rozszerzyć swój krąg znajomych. Wystarczy kilka chwil, aby cały świat poznał nas z imienia, nazwiska i stanowiska. Tworząc opis swojej osoby możemy wymienić miejsca pracy, zajmowane pozycje i największe sukcesy. Samo stworzenie profilu nie sprawi, że znajdziemy pracę. Zwiększy jednak szansę na to, że o naszym istnieniu dowiedzą się head hunterzy.

Nowym rozwiązaniem dla każdej osoby poszukującej pracy jest stworzona przez światową wyszukiwarkę pracy monster.com aplikacja BeKnown, która pozwala internautom budować sieć profesjonalnych kontaktów na Facebooku, oddzielając przy tym znajomych od osób związanych z nimi zawodowo. Jeśli dużo czasu spędzamy kontaktując się ze znajomymi na Facebooku najpopularniejszym obecnie portalu społecznościowym na świecie, nowa aplikacja daje możliwość poszerzenia sieci kontaktów zawodowych, bez ingerencji w życie prywatne. Jeśli chcemy wyróżnić się na rynku pracy, stwórzmy profil na BeKnown, dodajmy do niego informacje dotyczące naszego doświadczenia i umiejętności. Pracodawcy będą mogli łatwo znaleźć nasze CV.

Branżowe fora dyskusyjne

Branżowe fora dyskusyjne (bardzo często będące częścią portali społecznościowych) są doskonałym miejscem do tego, aby poznać nowe osoby oraz aby pokazać się im z jak najlepszej, profesjonalnej strony. Jeżeli chcemy, żeby osoby z naszej branży poznały nasze kwalifikacje, musimy być obecni na forum pod swoim imieniem i nazwiskiem. Włączajmy się w toczące się dyskusje, udzielajmy porad – jeżeli damy się poznać jako kompetentna, życzliwa osoba, to oferty pracy mogą same zacząć do nas spływać.

Z forów dyskusyjnych należy jednak korzystać bardzo ostrożnie, pamiętając o kilku zagrożeniach. Każda nasza wypowiedź jest zapisywana, a więc można do niej wrócić nawet po wielu latach. Unikajmy więc wulgaryzmów i agresywnych, personalnych ataków na osoby o innym zdaniu. Pamiętaj, że fora dyskusyjne są doskonałym źródłem informacji dla head hunterów . Nie spędzajmy na nich zbyt dużo czasu i zdecydowanie nie odwiedzajmy ich w godzinach pracy. Naszą historię obecności na forum można łatwo prześledzić.

„Nie zdradzajmy także szczegółów dotyczących naszej pracy, a zwłaszcza informacji dotyczących klientów. Lepiej nie wspominać też o problemach w naszej firmie. Szczególnie zaś należy się wystrzegać pisania o problemach personalnych. Na tego typu wypowiedzi mogą trafić nie tylko head hunterzy, ale i nasz pracodawca” – ostrzega Małgorzata Majewska.