Co czwarty kupowany w Polsce produkt to marka własna sieci handlowej. Na Zachodzie ich popularność jest dwa razy większa

0

Polacy coraz chętniej kupują produkty marek własnych supermarketów. W Tesco ich udział w sprzedaży wynosi już ok. 25 proc., a po wliczeniu produktów sprzedawanych luzem ‒ nawet ponad 30 proc. To jednak wciąż dwa razy mniej niż na Zachodzie. Sieci handlowe widzą w tym segmencie duży potencjał rozwoju. 

W takich krajach jak Wielka Brytania czy Francja marka własna ma nawet 55-60 proc. udziału w sprzedaży. W Polsce ten poziom, dzięki Tesco jako marce bardzo znanej, osiąga mniej więcej 25 proc. – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Ryszard Tomaszewski, prezes zarządu Tesco Polska. ‒ Widzimy potencjał, to może być nawet 45, 50 czy 55 proc.

Tesco ma obecnie główne trzy marki własne, których sprzedaż łącznie zwiększa się o kilka procent rocznie. Najtańszą jest Tesco Value, która kilka miesięcy temu zadebiutowała w nowej odsłonie. Tomaszewski ocenia, że istnieje potencjał na co najmniej podwojenie sprzedaży w tej kategorii, dzięki czemu Tesco stanie się bardziej konkurencyjne i tanie.

Marka Tesco to produkty, które mają jakość porównywalną z rozpoznawalnymi markami, ale są sprzedawane w korzystniejszych cenach. To kategoria, w której wzrosty sprzedaży są najbardziej dynamiczne. Najmniejszy udział mają niedawno wprowadzone produkty Tesco Finest z segmentu premium.

Jak dodaje Anna Grabowska, dyrektor działu zakupów artykułów żywnościowych, wiceprezes zarządu Tesco Polska, w okresie świątecznym spółka wprowadzi ok. 150 produktów marki Finest.

Większość z nich to produkty kontynentalne, importowane z Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Jeśli chodzi o produkty Tesco Finest pochodzące z Polski, to skoncentrowaliśmy się na wędlinach i mięsie. Przyglądamy się, jak klient zareaguje na tę ofertę – wylicza Grabowska.

Tesco stawia na rozwój marki własnej, bo jak pokazują badania, konsumenci coraz chętniej po nie sięgają. Z raportu On Board PR Ecco Network wynika, że aż 97 proc. Polaków kupuje takie produkty. 83 proc. konsumentów wskazuje, że skłania ich do tego atrakcyjna cena, ale już 64 proc. dostrzega dobrą relację jakości do ceny.

Czytaj również:  Złoty nieco słabszy na koniec tygodnia

Tomaszewski podkreśla, że dzięki koncentracji na markach własnych i ich rozwojowi Tesco ma nie tylko lepszą kontrolę nad asortymentem, lecz także nad jego jakością i ceną.

Prace nad produktami pod markami własnymi Tesco będą prowadzone w otwartym w Krakowie Europejskim Centrum Innowacji. Opracowywane tam produkty będą trafiały również do Czech, Węgier i na Słowację. Jak podkreślają przedstawiciele sieci, to szansa dla polskich dostawców, by ze swoimi produktami trafili na nowe rynki zbytu.