Prognozy gospodarcze na 2019 rok – Paweł Opoka, Aforti Holding

Polska gospodarka spowolni, ale w 2019 roku pozostanie silna na tle krajów europejskich. Podsumowanie 2018 roku i prognozy ekonomiczno-gospodarcze na 2019 rok

0

Polska gospodarka w 2018 roku mogła poszczycić się jednym z najwyższych wzrostów w Europie, co – przy mało sprzyjających okolicznościach zewnętrznych, jak i wewnętrznych – bez wątpienia należy uznać za sukces. W III kwartale 2018 roku nasze PKB wzrosło aż o 5,1 proc. rok do roku, utrzymując tym samym pozytywną tendencję z poprzednich kwartałów. Według ekspertów Aforti Holding najbliższe miesiące 2019 roku będą dużym wyzwaniem dla rodzimej gospodarki, co jest pokłosiem między innymi wielu spraw o charakterze ekonomicznym, nierozwiązanych w 2018 roku, a których finału należy spodziewać się w najbliższym czasie.

Paweł Opoka, dyrektor zarządzający, Aforti Holding / Grupa AFORTI
Paweł Opoka, wiceprezes zarządu Aforti Holding / Grupa AFORTI

Według najnowszych prognoz, dynamika wzrostu polskiej gospodarki w I kw. 2019 roku spadnie do poziomu 3,5 proc., by stopniowo – wraz z upływem kolejnych miesięcy 2019 roku – odnotować na początku 2020 roku wartość zbliżoną do 3 proc. Ministerstwo Finansów jako główny powód spadków wskazuje słabnącą dynamikę konsumpcji prywatnej, będącą następstwem negatywnego wpływu inflacji na dochód rozporządzalny i wolniejszego przyrostu zatrudnienia.

To właśnie konsumpcja była w ostatnich kwartałach 2018 roku głównym motorem napędowym polskiego PKB, przy jednocześnie niewielkim poziomie inwestycji prywatnych. Co więcej, na pozytywnej koniunkturze w ograniczonym stopniu skorzystały przedsiębiorstwa, w których rosnące przychody były często pochłaniane przez coraz wyższe koszty działalności, w tym te pracownicze. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż bezrobocie znajdujące się aktualnie na najniższym w historii poziomie wymusza na przedsiębiorstwach konkurencję – w tym finansową – o nowych pracowników.

Z drugiej strony – brak wystarczających zasobów pracowniczych może uniemożliwiać polskim firmom dokonywanie kolejnych inwestycji, jak np. rozbudowy linii produkcyjnych, których zwyczajnie nie będzie mieć kto obsługiwać. Pierwszym alarmującym sygnałem dla polskiej gospodarki był listopadowy odczyt przemysłowego PMI, który spadając do poziomu 49,5 pkt, pierwszy raz od 2014 roku potwierdził pogorszenie warunków gospodarczych.

Ewentualne straty – wynikające z braku aktywności rodzimych przedsiębiorców – próbują nadrobić samorządy oraz instytucje rządowe, które dysponując potężnymi środkami unijnymi, znacząco aktywizują rynek dużych inwestycji, szczególnie tych infrastrukturalnych. Jednak także w tym przypadku należy zwrócić uwagę na duże opóźnienia w realizacji największych projektów oraz kolejne unieważnione przetargi. Mamy bowiem do czynienia z sytuacją, która wystąpiła już pod koniec poprzedniej perspektywy unijnej. Nałożenie się na siebie terminów realizacji wielu przetargów spowodowało drastyczny wzrost cen towarów, w tym np. mas bitumicznych i kruszyw. Z jednej strony doprowadziło to do upadłości części wykonawców i podwykonawców, realizujących już swoje zadania na placach budowy, a z drugiej spowodowało, iż przygotowane kilka lat temu kosztorysy inwestorskie stały się nieaktualne. W związku z tym budżety rozpoczynanych aktualnie, a planowanych dużo wcześniej inwestycji, są już co najmniej 2-3 razy wyższe. W samym tylko PKP PLK szacuje się, iż aby zrealizować całość planów potrzeba dodatkowych 10 mld złotych.

Sprawa Polska a Europa – rodzima gospodarka zagrożona spowolnieniem gospodarczym państw ościennych

Dużego zagrożenia dla polskiej gospodarki eksperci Aforti Holding upatrują w spowolnieniu gospodarczym krajów Europy Zachodniej, szczególnie Niemiec. Analizując ostatnie dane makroekonomiczne znad Renu, można zaobserwować pierwsze objawy zahamowania dynamiki rozwoju. W III kw. 2018 roku PKB Niemiec urósł jedynie o 1,1 proc. rok do roku, a w perspektywie kwartalnej spadł o 0,2 proc. Podobnie sytuacja wygląda, jeśli spojrzymy na indeks PMI, określający aktywność niemieckich przedsiębiorstw przemysłowych, który w listopadzie 2018 spadł do 51,6 pkt. Należy dodać, że wartość tego wskaźnika znajduje się od początku roku – tak w przypadku Niemiec, jak i w odniesieniu do całej strefy euro – w trendzie spadkowym. Jest to szczególnie ważne ze względu na to, że Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym polskich firm, którego udział w krajowym eksporcie sięga ok. 28 proc. Tym samym, spowolnienie na tamtejszym rynku bezpośrednio uderzy w rodzimych przedsiębiorców.

Czytaj również:  Jedynie 18 proc. Polaków planuje całoroczne wydatki. Największym obciążeniem dla budżetu są remonty i wakacyjne wyjazdy

Spadki obserwujemy również w obliczanym przez Instytut Ifo wskaźniku nastrojów
w niemieckim biznesie, który w listopadzie 2018r. spadł do 102 pkt, kiedy jeszcze w styczniu bieżącego roku było to ponad 117 pkt. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku indeksu gospodarczego ZEW, który obrazuje sytuację w niemieckiej gospodarce. Grudniowy odczyt wyniósł -17,5. Mimo tego,  że był on wyższy od rynkowych oczekiwań, nadal wskazuje na przewagę osób obawiających się spowolnienia gospodarczego w Niemczech.

Z perspektywy rozwoju polskiej gospodarki, w 2019 roku nie bez znaczenia pozostaje również wyjście Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej, które – mimo dwóch lat negocjacji – nadal rodzi wiele wątpliwości. Poza Brexitem, pośredni wpływ na sytuację Polski może nieść również polityka międzynarodowa Donalda Trumpa, w tym wojna handlowa z Chinami. Także w tym przypadku, mimo kolejnych rozmów, ciężko oczekiwać szybkiego zakończenia konfliktu.

Podwyżka stóp procentowych w strefie euro padnie cieniem na krajowy rynek finansowy?

W 2019 roku szczególnie istotnym wydarzeniem z punktu widzenia instytucji finansowych może być z kolei pierwsza podwyżka stóp procentowych w strefie euro, która będzie jednoznaczna ze zwiększeniem rentowności całego sektora. Od kilku miesięcy inflacja w krajach ze wspólną walutą jest zbliżona do celów EBC, stąd bardzo prawdopodobne jest, iż po zakończeniu programu QE dojdzie w 2019 roku do pierwszych zmian głównych stóp procentowych. Europejscy bankierzy znajdują się jednak pod silną presją państw, szczególnie tych z południa Europy, które mimo szczytu koniunkturalnego znajdują się w kiepskiej sytuacji, a dodatkowe ograniczenie podaży pieniądza może nieść dla nich skrajnie negatywne konsekwencje. Nie zmienia to jednak faktu, iż decyzja EBC będzie mieć wpływ na działalność Narodowego Banku Polskiego. Ewentualne podniesienie poziomu stóp procentowych przez EBC zwiększa prawdopodobieństwo takiego samego ruchu ze strony NBP. Prognozy na 2019 rok wskazują jednak, iż zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami inflacja CPI w Polsce – mimo lekkiego przyśpieszenia – nie przekroczy celu określonego przez NBP. Stąd też w 2019 roku być może dojdzie do jednej podwyżki w III kw., jednak z drugiej strony zaskoczeniem nie będzie przesunięcie rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej na 2020 rok.

Polska gospodarka z dobrymi prognozami na 2019 rok

Mimo szeregu zagrożeń, Polska gospodarka znajduje się obecnie w dobrej kondycji. Zarówno stan sektora prywatnego, jak i finansów publicznych pozytywnie wyróżnia się na tle pozostałych europejskich gospodarek, nawet tych ze starej Unii, jak choćby Włoch czy Hiszpanii. Powody ewentualnego spowolnienia gospodarczego wynikają więc raczej z przyczyn koniunkturalnych oraz tych zewnętrznych, które nie są bezpośrednio związane z naszym krajem. Co za tym idzie – można spodziewać się, że 2019 rok przyniesie niewielkie zahamowanie dotychczasowej, bardzo wysokiej dynamiki wzrostu, ale perspektywy rozwoju gospodarczego dla naszego kraju są dosyć dobre w ocenie ekspertów Aforti Holding.