Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

0

W przyszłym tygodniu kalendarz makro nie zawiera wielu istotnych publikacji, co powinno wspierać utrzymanie dotychczasowych trendów. Protokół z posiedzenia FOMC potwierdzi optymizm banku i gotowość do kolejnej podwyżki stóp procentowych już w czerwcu. Wskaźniki PMI z Eurolandu będą analizowane pod kątem sygnałów odbicia ożywienia po słabym pierwszym kwartale. Funt może reagować na dane o inflacji i sprzedaży detalicznej z Wielkiej Brytanii.

Przyszły tydzień: minutki FOMC, zamówienia na dobra trwałe z USA, PMI z Eurolandu, Ifo z Niemiec, CPI/sprzedaż z Wlk. Bryt., sprzedaż/bilans handlowy z NZ

W USA wchodzimy w okres przewagi drugorzędnych danych, które jednak powinny wskazywać na przyspieszenie ożywienia gospodarczego w drugim kwartale. Spadek sprzedaży nowych domów (śr) będzie konsekwencją nadzwyczajnych wzrostów miesiąc wcześniej, które nie są do utrzymania, za to wyniki na rynku wtórnym (czw) powinny potwierdzić solidną postawę popytu. Nastroje wśród gospodarstw domowych są bardzo dobre, o czym przypomni indeks Uniwersytetu Michigan (pt). Po zamówieniach na dobra trwałe bez środków transportu (pt) oczekuje się dobrego odczytu, co sugerowały regionalne wskaźniki aktywności biznesu. Wreszcie minutki FOMC (śr) raczej nie będą zawierać przełomowych informacji podobnie, jak ubogi w niespodzianki był komunikat po posiedzeniu. Inwestorzy będą się doszukiwać wskazówek dotyczących ścieżki stóp procentowych w drugim półroczu, choć biorąc pod uwagę, że rynek już dyskontuje trzy podwyżki do końca roku (o jedną więcej niż wynika z projekcji Fed), szanse na jastrzębi impuls są niewielkie. Jednocześnie na horyzoncie nie widać nic, co mogłoby skłaniać do rezygnacji z kupowania USD i wzrostu rentowności obligacji USA, więc trendy z mijającego tygodnia wydają się niezagrożone.

W strefie euro główna uwaga będzie na odczytach indeksów PMI (śr) i niemieckim indeksie Ifo (pt), które pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy słabość w aktywności gospodarczej z pierwszego kwartału zaczyna przemijać i EBC może powrócić do dyskusji o normalizacji polityki. Silne dane mogą podnieść EUR, choć nie będzie to proste w konfrontacji z wpływem rosnących rentowności obligacji USA i niepewnością włoskiej sceny politycznej.
Funt potrzebuje mocnych danych, jeśli w ogóle ma zostać przerwana trwająca spirala przeceny. Jednak próżno będzie szukać pomocy w danych o inflacji (śr), kiedy wygasające efekty pobrexitowej deprecjacji GBP będą spychać inflację bazową niżej. Większe nadzieje są w kwietniowej sprzedaży detalicznej (czw), gdzie spodziewane jest silne odbicie po fatalnych danych za marzec, gdzie trudna pogoda zaważyła na odczycie. Dodatkowo szum związany z negocjacjami Brexitu podnosi zmienność na funcie i to w obu kierunkach, dlatego taktycznie preferujemy chwilowo zostawić GBP w spokoju, dopóki dane nie dadzą podstawy do stabilniejszej aprecjacji.

Czytaj również:  Bank Anglii pozostaje ostrożny. Kurs funta, ani nie zyskał, ani też nie stracił