Sięgnąć tam gdzie Facebook nie sięga

0

Ostatnie regulacje Facebooka dotyczące EdgeRank, a skutkujące zmniejszeniem zasięgu postów nawet do 44% odbiły się szerokim echem w środowisku specjalistów od social media. Co w praktyce to oznacza i jak poradzić sobie z tą sporą przeszkodą na drodze do sukcesu w promocji internetowej?

Facebook oficjalnie tłumaczy te zmiany chęcią podniesienia wartości prezentowanych w serwisie treści, poprzez promowanie atrakcyjnych i różnorodnych komunikatów kosztem spamu. W praktyce jednak oznacza to spadek efektywności dotychczasowej komunikacji w social media. Czy w takim razie era obecności firm na Facebooku przeminie?

Z pewnością nie, portal ten bowiem w dalszym ciągu pozostaje niekwestionowanym liderem na arenie mediów społecznościowych i nawet pomimo tego typu komunikatów ignorowanie jego zalet jest dużym błędem. Facebook przeniknął do codziennej świadomości w sposób fenomenalny i jego idea istnieje w ogromnym stopniu w świecie offline, co jest gigantycznym osiągnięciem.

Tego typu regulacje zmuszą niejako do nałożenia jeszcze większego nacisku na jakość komunikowanych treści i zrezygnowanie ze sprawdzonych sposobów na zwiększenie zainteresowania odbiorców, jakimi są m.in. memy. Dedykowana strategia komunikacji w social media będzie miała dużo większe znaczenie w 2014 roku, a tym samym każda firma będzie musiała traktować udział w mediach społecznościowych jako istotny element promocji internetowej, a nie tylko jako dodatek.

Ostatnie wydarzenia mogą być również pretekstem do zajrzenia poza znany horyzont i zaprzyjaźnienia się kanałami, które do tej pory nie były traktowane w Polsce tak poważnie jak portal Zuckerberga. Mowa tutaj chociażby o Instagramie, który powoli lecz konsekwentnie, zwiększa swoją pozycję na rynku mediów społecznościowych. Głównie dlatego, że opiera się on na jednej z największych zalet wykorzystywanych na Facebooku – komunikacji wizualną.

Instagram posiada do perfekcji rozwiniętą główną ideę stojącą za sukcesem social media – możliwość szybkiego komunikowanie się z innymi użytkownikami, chwalenia się swoim życiem. – komentuje Bartłomiej Pałacki, PR Specialist GRUPA365NET – Obecnie w bardzo szybkim tempie powiększa się grono tzw. „Instagram Junkie”, czyli osób niejako uzależnionych od korzystania z tej aplikacji. Stanowi to dużą rzeszę osób, które są pewnymi odbiorcami komunikatów komercyjnych, czego nie powinni ignorować Brand Managerowie.

Czytaj również:  Deloitte: Sektor dóbr konsumenckich najlepszy w zarządzaniu kosztami