Specjalizacja metodą na reaktywację zakupów grupowych?

0
mercedes ciężarówka

Znany z popularnych portali konsumenckich model zakupów grupowych swoje najlepsze lata ma już za sobą. Największy boom na tego typu usługi miał miejsce po 2010 roku i nie trwał zbyt długo. Symbolicznym wydarzeniem zwiastującym wyczerpywanie się modelu było zwolnienie w 2013 roku założyciela i CEO serwisu Groupon, Andrew Masona. Przyczyną były słabe wyniki finansowe firmy, ale też przesycenie rynku i degeneracja idei zakupów grupowych. Zjawiska te stały się zauważalne także na polskim rynku. Czy oznacza to, że zakupy grupowe odeszły w niepamięć? 

Zaledwie kilka lat trwała popularność modelu biznesowego, który na początku drugiej dekady XXI wieku opanował światowy e-commerce. Rozpoczęta przez Groupon rewolucja wybuchła szeregiem lokalnych serwisów działających na podobnych zasadach i równie gwałtownie załamała się pod swoim własnym ciężarem. Na polskim rynku sygnałem kończącego się modelu działania było zamknięcie w 2014 roku serwisu Citeam uruchomionego 3 lata wcześniej przez Allegro. Nie oznacza to jednak, że zakupy grupowe zniknęły z polskiej mapy handlu. Serwisy takie jak Groupon czy Gruper nadal są u nas obecne, choć ich sposób działania jest już daleki od pierwotnych założeń. Pomysł na ożywienie idei zakupów grupowych znaleźli inni.

Jak klub zakupowy zamienił się w serwis zniżkowy

Idea zakupów grupowych narodziła się w Chinach, gdzie określano ją jako Tuán Gòu – zespołowe czy też kolektywne kupowanie. Pierwotnie oznaczało to jedynie specyficzne podejście do zakupów. Grupa osób chcących nabyć określony produkt, zbierała się, by robiąc większe zamówienie móc negocjować korzystny rabat od sprzedającego. Kontakt między członkami grupy odbywał się za pośrednictwem forów dyskusyjnych i portali społecznościowych. Pomysł został szybko rozwinięty przenosząc się na platformę internetową.

Popularność takiej formy kupowania dostrzegła branża e-commerce, a w Internecie zaczęły powstawać serwisy umożliwiające zakupy w rabatowych cenach. Początkowo rabat uaktywniał się dopiero, gdy zebrała się odpowiednio duża liczby chętnych, jednak dość szybko przerodził się w stałą ofertę zniżkową. Tym samym portale zakupów grupowych przestały de facto grupować klientów chcących taniej kupić określony produkt, a zaczęły grupować firmy oferujące zniżki.

Czytaj również:  Bezpieczeństwo przechowywania danych w MŚP

– Zakupy grupowe zostały niepotrzebnie sprowadzone do idei portali zniżkowych. Wszelkie tego typu projekty łączy wspólna cecha: portale te wychodzą od zawarcia sztywnej umowy rabatowej z producentem, z której klient następnie może skorzystać. Takie rozwiązanie nie jest jednak atrakcyjne dla renomowanych marek produkujących sprzęt specjalistyczny. – komentuje Ignac Kowalczuk, współzałożyciel platformy Exabid zajmującej się grupowym zakupem ciężarówek i samochodów dostawczych.

Zakupy grupowe B2C miały wiele wad, na które wskazywali tak kupujący, jak i sprzedawcy. Jedni narzekali na gorszą jakość produktów czy usług oferowanych w tym modelu, drudzy na niską opłacalność takiej formy promocji oraz małą lojalność pozyskanego klienta.  Krytykowany był także szeroki zakres oferty zniżkowej, która często rozmijała się z rzeczywistymi potrzebami kupującego. Receptą na kryzys miała się stać zmiana sposobu działania platform zakupów grupowych m.in. poprzez przeobrażanie ich w serwisy tematyczne oferujące np. usługi turystyczne czy IT. Innym pomysłem było przenoszenie sprzedaży na ekrany urządzeń mobilnych. Efekt był jednak ten sam – serwisy, które rozpoczynały jako zakupy grupowe przeradzały się w regularne platformy e-commerce.

Inaczej wygląda to w przypadku nowych inicjatyw, które adresowane są do ściśle określonej branży, a zakupy grupowe oferują w obszarze B2B. – Dla Exabid punktem wyjścia jest potrzeba klientów. W tym najbardziej podstawowym sensie innowacyjność rozwiązania polega na odwróceniu powyższego modelu – zysk zależy nie tyle od wcześniej ustalonej oferty producenta, ile od skali transakcji grupowej. Koncentrując się na niej i działając wyłącznie w interesie konsumentów, w naturalny sposób powracamy do pierwotnej idei zakupów w grupie. – mówi Ignac Kowalczuk z platformy Exabid.

Czy takie podejście do zakupów grupowych stanie się sposobem na ich reaktywację? Na pewno nie należy oczekiwać boomu, jaki miał miejsce kilka lat temu, ale mocno stargetowana oferta B2B może okazać się sukcesem.