Szwajcarskie ruchy

0

Konferencja Banku Szwajcarii nie wpłynęła szczególnie na rynki. Najważniejsze zmiany to bardziej kwestie organizacyjne niż ekonomiczne. Jednak nie wiadomo jeszcze jaki wpływ w przyszłości będą one miały na kredyty walutowe, dla których może się zmienić podstawa procentowania.

Decyzje Banku Narodowego Szwajcarii

Na ostatnim posiedzeniu oprócz standardowych, potwierdzanych od ponad 4 lat, zapewnień o gotowości do interwencji, pojawiła się nowość. Mowa o wprowadzeniu własnej stopy procentowej ustalonej na -0,75%. To do tej wartości bank centralny będzie się starał doprowadzać krótkoterminowe stopy rynkowe. Czy to istotna zmiana? Dotychczas był to przedział od -1,25% do -0,25%. Realnie LIBOR i tak utrzymywał się bardzo blisko wartości -0,75%. Zmiana była jednak konieczna, gdyż jak często ostatnio słyszymy przy różnych okazjach: wszystkiemu winny Brexit. Brytyjski nadzór zapewnia funkcjonowanie tego instrumentu (London Interbank Offered Rate) tylko do 2021, w rezultacie czego powstała własna wartość. Inwestorzy przyjęli tę zmianę jako dowód odpowiedzialności Banku Narodowego i jeszcze bardziej zwiększyli zaufanie do tej instytucji. W tej sprawie możemy dostrzec jeszcze jeden ważny element. W kredytach walutowych LIBOR jest podstawą oprocentowania, a skoro za dwa lata ma przestać istnieć, to jakiś wskaźnik będzie musiał zająć jego miejsce.

Zapasy ropy dalej rosną

Popyt na czarne złoto ponownie został przeszacowany. Dobry dowodem na poparcie tej tezy jest wzrost zapasów pomimo ograniczeń produkcji. Analitycy spodziewali się, że rynek jest ustabilizowany, a okazało się, że w ciągu tygodnia zapasy w USA wzrosły o 2,2 miliona baryłek przy oczekiwanym spadku o 0,5 miliona. W rezultacie ropa na giełdzie w Londynie spadła wczoraj do 60 dolarów, a w USA do 51 USD. Pamiętajmy, że są to różne gatunki ropy, co nie zmienia faktu, że różnica pomiędzy kursami jest wyjątkowo wysoka. Wraz z cenami ropy spada również rosyjski rubel, jako waluta silnie powiązana z tym surowcem.

Czytaj również:  PKB w Polsce ponad 4%

Australijski rynek pracy

W nocy poznaliśmy dane z Sydney. Z jednej strony bezrobocie nie spadło zgodnie z oczekiwaniami do 5,1%, a pozostało na poziomie 5,2%. Na dodatek ten wskaźnik wśród młodzieży wzrósł o 0,1%. Z drugiej liczba nowych miejsc pracy okazała się wyraźnie wyższa od oczekiwań. Analitycy spodziewali się 17,5 tysiąca, a otrzymali aż 42 tysiące. Oznacza to, że bezrobocie spada, aczkolwiek nie tak szybko, jak oczekiwano. Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Dolar australijski wyraźnie tracił, w szczytowym momencie jego kurs do USD spadał niemal o 0,5%.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl