Trump straszy kraje manipulujące walutami. Brexit a rynek pracy

1

Ostatnie działania USA w sprawie krajów manipulujących kursami swoich walut mogą dotknąć również Szwajcarię. RPP podejmuje dzisiaj decyzję w sprawie stóp procentowych. Rynek pracy po Brexicie.

Trump straszy kraje manipulujące walutami

Departament skarbu USA wskazywał już kilkukrotnie kraje, które manipulują kursem swojej waluty. Ostatnio na celowniku są głównie Chiny, których walka o utrzymanie kursu juana wyraźnie nadwyręża poziom rezerw walutowych tego kraju. Jak słusznie zauważa część obserwatorów podobne kryteria spełnia Szwajcaria. W przypadku tego kraju jednak problem jest odwrotny, gdyż dochodzi tutaj do osłabienia własnej waluty. Jakie są możliwe konsekwencje? Pierwsza to, że nic się nie stanie i USA nie będą walczyć ze Szwajcarią. Druga możliwość to USA obłożą zgodnie  deklaracjami kraj taki cłem importowym, co dla gospodarki żyjącej z eksportu będzie bardzo dotkliwe. Trzeci scenariusz to ponowne uwolnienie kursu franka, ale o tym polscy kredytobiorcy z pewnością nie chcą słuchać.

Decyzja w sprawie stóp procentowych

Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmuje na swoim posiedzeniu decyzję w sprawie stóp procentowych. Wśród analityków panuje zgoda, że nie  dojdzie do zmian stawek. Obniżka powodowałaby obecnie ryzyka inflacyjne, a koszt kredytu nie jest obecnie tym problemem, który powoduje, że biznes nie inwestuje w Polsce. Z drugiej strony skoro niemal cały świat czeka wątpliwe by RPP wyszła przed szereg i podnosiła stopy. Tym bardziej, że mogłoby to spowodować ograniczenie i tak już topniejącego wzrostu gospodarczego. W rezultacie przez kilka najbliższych posiedzeń jedynym co będzie interesować rynki będzie komunikat po posiedzeniu wygłoszony zwyczajowo około godziny 16:00. Dzisiaj rano poznaliśmy decyzję w sprawie stóp z Indii. Analitycy spodziewali się obniżki, aczkolwiek utrzymano obecny poziom stóp procentowych.

Rynek pracy po Brexicie

Ciekawym zagadnieniem jest wpływ Brexitu na londyński rynek w pracy w segmencie finansowym. Wedle opublikowanych przez Guardiana danych może się to skończyć nawet redukcją o 30 000 etatów. Jest to co prawda czarny scenariusz, aczkolwiek nie pozbawiony podstaw. Powodem do tej symulacji jest założenie, że wiele firm z branży bankowej będzie wolało trzymać swoją siedzibę wewnątrz większego organizmu gospodarczego jakim jest Unia Europejska. Potencjalnie największym beneficjentem miałby być Frankfurt. Zyskałyby jednak również inne duże centra finansowe jak Amsterdam, Dublin czy Paryż. Co najważniejsze w przypadku takiej relokacji gwałtownie straciłby na znaczeniu funt. Obecnie pozycja funta na świecie jest mocno wsparta przez rolę Wielkiej Brytanii na rynkach finansowych.

Czytaj również:  Kurs dolara i euro po posiedzeniu FED

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 16:30 – USA – tygodniowa zmiana zapasów paliw,
  • 21:00 – Nowa Zelandia – decyzja w sprawie stóp procentowych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl