Unia (chyba) spuszcza z tonu

giełda inwestycje forex

Sprawcą wtorkowego zamieszania na rynku walutowym okazał się być funt szterling (0,1 proc.), który na koniec dnia jako jedyna z walut G10 opiera się dominacji dolara za sprawą przychylnych doniesień związanych ze zmianą pozycji negocjacyjnej przez unijnych włodarzy. Zgodnie z pogłoskami brytyjskie spółki mogą zachować dostęp do jednolitego rynku europejskiego, a przebieg prowadzonych rozmów ma finalnie skutkować bardziej elastycznym konsensusem. Publikację świetnych danych makroekonomicznych ma za sobą polska gospodarka, co przy zachowaniu obserwowanych tendencji utrzyma optymizm przed publikacją rachunków narodowych za I kwartał. W opublikowanej paczce danych szczególną uwagę zwróciła sprzedaż detaliczna plasująca się tuż przy prognozowanym przez nas poziomie (8,2 proc. r/r; TMS Brokers: 8,1 proc.; konsensus: 6,9 proc.).

W koszyku walut G10 najsilniejszy ruch w stronę południa notuje szwedzka korona, która na przestrzeni dnia osłabiła się 1,2 proc. za sprawą niezbyt przychylnych szacunków inflacji za styczeń. Zgodnie ze wskazaniami roczna dynamika cen konsumenta wyniosła zaledwie 1,6 proc. (konsensus: 1,8 proc.) przy jednoczesnym spadku rocznej zmiany wskaźnika bazowego do 1,7 proc. (konsensus: 1,9 proc.). Ponownie w odwrocie znalazły się waluty defensywne. Na koniec dnia japoński jen oraz szwajcarski frank tracą po 0,6 proc. Odczuwalny zwrot w stronę południa notuje również euro, które ustępując dolarowi 0,4 proc. spycha kurs EUR/USD w okolicę poziomu 1,2350. W gronie walut Emerging Markets sile dolara oparły się jedynie filipińskie (0,3 proc.) i argentyńskie peso (0,1 proc.). Dużo ciekawsze przetasowania obserwuje się w dole tabeli, gdzie niepodzielnie rządzi turecka lira. Jej 0,9 proc. zniżkę goni polski złoty (-0,8 proc.), który wypycha kurs USD/PLN do poziomu 3,3600, EUR/PLN do 4,1490, GBP/PLN do 4,7070 oraz CHF/PLN do 3,5900.

Na europejskich parkietach obserwowano usilną próbę wymazania serii ostatnich spadków. Wśród głównych indeksów niepodzielnie rządził sztokholmski OMX S30 (1,2 proc.), który skutecznie uciekł madryckiemu IBEX-owi 35 (0,9 proc.) niesionemu świetną postawą detalistów. Skalę potencjalnych wzrostów we Frankfurcie skutecznie ograniczyli motoryzacyjni potentaci. Na koniec dnia przecena BMW, Daimlera oraz Volkswagena sięgnęła blisko 0,7 proc., co częściowo należy wiązać z reperkusjami afery dieslowej. Na szczycie indeksu DAX (0,8 proc.) znalazł się Infineon (2,3 proc.) za sprawą sprzyjających nastrojów wśród producentów mikroprocesorów oraz pozyskania duńskiego startupu Merus Audio. W Londynie ponownie liderem został Evraz (5,3 proc.), na którego wycenę istotnie wpłynęły doniesienia o podpisaniu umowy z rosyjskimi liniami kolejowymi na kwotę 111,7 mld RUB. Niestety FTSE 100 (0,0 proc.) pozostał tuż przy poziomie z wczorajszego zamknięcia. Najsilniej tracącym komponentem okazał się być BHP Billiton (-4,6 proc.), który był nie tylko zakładnikiem mniej korzystnego sentymentu w sektorze, ale również doniesień związanych z planami szybszej sprzedaży amerykańskiej jednostki eksploatującej łupki.

Na szczycie indeksu WIG 20 (0,2 proc.) znalazło się Asseco Poland. Za jego 2,8 proc. zwyżką stoją doniesienia płynące z Asseco South Eastern Europe (2,3 proc.) związane z potencjalnym wzrostem biznesu i aktywizacji w 2018 roku. Zgodnie z deklaracjami prezesa Asseco SEE Piotra Jeleńskiego aktualny portfel zamówień bez segmentu płatności wynosi 55,1 mln EUR na poziomie przychodów wobec 45,7 mln EUR raportowanych rok wcześniej. Uwagę inwestorów próbowały również skraść PKN Orlen (1,6 proc.) oraz KGHM Polska Miedź (1,3 proc.), które odpowiednio poinformowały o umocnieniu pozycji na lotnisku w Pradze oraz o osiągnięciu konsensusu ze związkami zawodowymi w zakresie podwyżek wynagrodzeń. Dość wysoko znalazł się również mBank (1,1 proc.) lekceważący najnowszą notę analityczną Banku Zachodniego WBK (-0,1 proc.), gdzie obniżono cenę docelową do poziomu 402 PLN (obecnie: 479,80 PLN) z podtrzymaniem rekomendacji „sprzedaj”. Listę spółek zamknęły Alior Bank (-1,0 proc.) oraz Bank Pekao (-0,9 proc.). Niezbyt optymistyczną sesję może mieć przed sobą Orange Polska (-0,9 proc.), które po końcu europejskich notowań opublikowało wyniki. Zgodnie z nimi EBITDA za IV kwartał wyniosła zaledwie 471 mln PLN (konsensus: 660,6 mln PLN) przy stracie rzędu 198 mln PLN (konsensus: 208,1 mln PLN).

Optymistyczne nastroje obserwuje się na rynku surowców energetycznych. W centrum uwagi znajdują się marcowe kontrakty na gaz ziemny, które na przestrzeni dnia zdołały podrożeć aż o 3,0 proc. Zdecydowanie skromniejszy ruch w stronę północy ma za sobą West Texas Intermediate (0,7 proc.) wyceniane po 62,10 USD za baryłkę. O solidnym odwrocie mogą mówić metale szlachetne. Obecnie złoto atakuje poziom 1 330 USD za uncję, notując tym samym rajd na południe rzędu 1,2 proc.

Sporządził
Kornel Kot, Dom Maklerski TMS Brokers