Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski nakazał właścicielowi prywatnego monitoringu zaprzestanie przetwarzania danych osobowych w terminie 7 dni od doręczenia decyzji. Sprawa dotyczyła instalacji monitoringu wizyjnego, który obejmował nie tylko prywatną posesję właściciela, lecz także drogę publiczną oraz sąsiednie nieruchomości. Zdaniem organu takie działania odbywały się bez podstawy prawnej i naruszały przepisy RODO. Postępowanie zostało wszczęte w wyniku skarg złożonych przez mieszkańców sąsiednich posesji.
Skarżący wskazali, że na posesji zamontowano kilkanaście kamer rejestrujących zarówno obraz, jak i dźwięk przez całą dobę. Monitoring obejmował przestrzeń publiczną oraz tereny należące do sąsiadów, a dane były zbierane bez ich zgody. Mieszkańcy podnosili, że stała obserwacja powodowała poczucie nękania oraz naruszenia prywatności. Wskazano również, że jedna z kamer miała obiektyw skierowany bezpośrednio na okno toalety w sąsiednim budynku.
Prezes UODO dwukrotnie wzywał właściciela monitoringu do złożenia wyjaśnień, jednak korespondencja nie została przez niego odebrana. Brak reakcji nie wstrzymał jednak dalszego postępowania administracyjnego. Organ oparł się na dokumentacji złożonej przez skarżących oraz na własnych ustaleniach, uznając przedstawione zarzuty za udowodnione. UODO przypomniał, że w tego typu sprawach dowodami mogą być m.in. zeznania świadków oraz oględziny miejsca.
W ocenie Prezesa UODO w sprawie nie mógł zostać zastosowany tzw. wyjątek domowy, o którym mowa w art. 2 ust. 2 lit. c RODO. Dotyczy on wyłącznie sytuacji, w których monitoring ogranicza się do terenu prywatnej nieruchomości i nie wykracza poza sferę osobistą osoby fizycznej. Organ powołał się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 2014 roku w sprawie František Ryneš, które jednoznacznie wskazuje, że monitoring obejmujący choćby częściowo przestrzeń publiczną podlega przepisom o ochronie danych osobowych.
Na podstawie art. 58 ust. 2 lit. c RODO Prezes UODO nakazał zaprzestanie przetwarzania danych osobowych w postaci wizerunku i głosu osób skarżących. Decyzja obejmuje monitoring skierowany na drogę publiczną oraz sąsiednie nieruchomości. Organ wskazał, że wykonanie decyzji powinno polegać na demontażu kamer lub ich trwałym przestawieniu wyłącznie na teren własnej posesji. Tylko takie działania pozwolą na wyeliminowanie dalszych naruszeń przepisów.
W decyzji odniesiono się także do wykorzystywania nagrań z monitoringu do inicjowania postępowań w sprawach o wykroczenia. Prezes UODO podkreślił, że zapewnienie porządku publicznego należy do kompetencji organów państwowych. Zadanie to nie może być realizowane przez osoby prywatne przy użyciu własnych systemów monitoringu wizyjnego. Organ zaznaczył, że właściciel nieruchomości nie jest uprawniony do zastępowania w tej roli instytucji publicznych.






