Sejm nie zdołał w piątek odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącego ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Zawetowana ustawa przewidywała m.in. ustanowienie Komisji Nadzoru Finansowego głównym organem nadzoru nad rynkiem kryptowalut w Polsce, obowiązkowe licencjonowanie wszystkich dostawców usług związanych z kryptoaktywami oraz system sankcji, obejmujący grzywny sięgające 10 mln zł i kary więzienia do dwóch lat.
Za ponownym uchwaleniem przepisów opowiedziało się 243 posłów, przeciw było 192, co nie wystarczyło do osiągnięcia wymaganej większości 3/5, czyli 276 głosów. Głosowanie poprzedziła ostra wymiana zdań, podczas której premier Donald Tusk oskarżył rosyjskie grupy przestępcze o przenikanie do polskiego sektora kryptowalut.
Tusk mówi o „ruskiej mafii”, Pałac Prezydencki – o zagrożeniu dla wolności i innowacji
Szef rządu poinformował, że polskie służby dysponują udokumentowanymi przypadkami wykorzystywania kryptowalut przez Rosję do finansowania działań o charakterze dywersyjnym. Według Tuska cyfrowe aktywa służyły m.in. do opłacania agentów odpowiedzialnych za sabotaż, w tym niedawne incydenty z udziałem dronów naruszających polską przestrzeń powietrzną oraz próby ataków na infrastrukturę krytyczną.
Podobne ostrzeżenia pojawiały się wcześniej w wypowiedziach Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego – Sławomira Cenckiewicza, który mówił w październiku w rozmowie z Financial Times, że rosyjski wywiad wojskowy GRU na szeroką skalę korzystał z kryptowalut do finansowania siatek sabotażowych, aby uniknąć wykrycia przez zachodnie służby. Jak wskazywał, rozbita w Polsce w 2023 roku sieć agentów była w dużym stopniu opłacana właśnie przy użyciu cyfrowych aktywów.
Prezydent Karol Nawrocki, który zawetował ustawę, uznał przepisy za nadmiernie restrykcyjne i grożące ograniczeniem wolności obywatelskich oraz innowacyjności gospodarki. W jego ocenie szczególnie kontrowersyjne były zapisy umożliwiające administracyjne blokowanie stron internetowych związanych z kryptowalutami oraz wysokie opłaty regulacyjne, które – jak twierdził – mogłyby wyeliminować krajowe startupy i wzmocnić pozycję dużych podmiotów zagranicznych, w tym banków.
Posiedzenie miało wyjątkowy charakter — fragment obrad objęto klauzulą tajności. W tej części premier zaprezentował posłom materiały dotyczące nielegalnych operacji prowadzonych na krajowym rynku cyfrowych aktywów. W jawnej części Tusk ujawnił, że w katowickiej izbie skarbowej widnieją setki podmiotów powiązanych z Rosją, Białorusią i innymi krajami byłego ZSRR. Według szefa rządu jedna z kluczowych firm działających w branży ma być finansowana z rosyjskich źródeł — jej nazwę premier wskazał już podczas tajnego fragmentu posiedzenia.
Tusk oskarża PiS: Odrzucenie ustawy o krypto to „poważny błąd”
Po głosowaniu premier Donald Tusk ostro skomentował decyzję izby:
„Miałem coś na kształt nadziei, że w tak oczywistej sprawie PiS skorzysta z okazji i wycofa się z tego bardzo poważnego błędu. Sprawa jest tak paskudna, jak nigdy w Polsce od 1989 roku”.
– Rynek kryptowalut jest bardzo podatny na wykorzystywanie przez obce służby, wywiady, a nawet mafie. Ustawa dawała państwu narzędzia, by nie być bezradnym, a klientom – szansę na ochronę przed nadużyciami – argumentował Tusk.
Premier mówił również o „wiodącej firmie” na rynku krypto, której kapitał – według rządu – pochodził z rosyjskich pieniędzy i struktur mafijnych, a która równocześnie sponsoruje działania powiązane z obecnymi liderami prawicy. Nazwa tej spółki padła w tajnej części posiedzenia.
– Czy dociera do was, że firma, gdzie w tle są zaginieni ludzie, pranie brudnych pieniędzy, rosyjskie wpływy i kasa, jest równocześnie sponsorem działań, którymi zainteresowani są obecni najwyżsi funkcjonariusze partyjni i liderzy opinii publicznej z prawej strony? – pytał z mównicy sejmowej.
Weto w interesie kogo?
Zdaniem szefa rządu kluczowe z punktu widzenia państwa jest pytanie o motywacje decyzji prezydenta.
– Prezydent wetuje i wiemy, że robi to w interesie firmy, której źródła są przestępcze, gdzie infiltracja rosyjska jest ewidentna, a wpływy w obozie prawicy – manifestowane na zewnątrz – stwierdził Tusk.
Premier pytał posłów opozycji:
„Kogo chcecie chronić w Polsce? Pieniądze ludzi i inwestorów oraz bezpieczeństwo państwa, czy ruską mafię, która inwestuje w te przedsięwzięcia?”
Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, przywołanych w debacie, na rynku kryptoaktywów inwestuje ok. 3 mln osób w Polsce, z czego 600 tys. miało już zostać oszukanych. Rząd przekonuje, że zawetowana ustawa miała tych inwestorów w większym stopniu chronić.
Nowy projekt ustawy jeszcze w tej kadencji
Mimo utrzymania weta, rząd zapowiada szybki powrót z nowymi przepisami.
– Ustawa o kryptowalutach zostanie ponownie złożona w Sejmie – zapowiedział Donald Tusk.
Premier podkreślił, że trzy tygodnie zwłoki – wynikające z blokady obecnych rozwiązań – mogą zostać wykorzystane przez podmioty prowadzące „brudne i dwuznaczne interesy”, porównując sytuację do okresu funkcjonowania „tymczasowego rządu Morawieckiego”.
– Musimy mieć tę ustawę teraz, żeby zablokować złe scenariusze i mieć narzędzia do kontroli sytuacji – zaapelował, wzywając posłów do szybkiego przyjęcia nowej ustawy o kryptoaktywach w kolejnej próbie legislacyjnej.






