W luksusowym świecie luksusowych aut

0

Maybach zasłynął z tego, że zapewniał właścicielowi każdego auta osobistego asystenta, który nie tylko umawiał wizyty w serwisie, ale także mógł załatwić m.in. bilety do Opery Wiedeńskiej czy zamówić stolik w modnej restauracji w Nowym Jorku. Co jednak, gdy kupujący nadal chce pozostać w segmencie premium, jednak nie zamierza wydać na auto dwóch milionów złotych? Sprawdziliśmy, jaki standard oferują popularne na naszym rynku marki premium.

Lexus LS 460
Lexus LS 460

Firmy zajmujące się sprzedażą pojazdów luksusowych mówią jednym głosem. Rynek samochodów premium w Polsce rośnie. Co ciekawe, dynamika wzrostu jest na tyle duża, że znacznie przekracza szybkość, z jaką rośnie cały rynek motoryzacyjny. O ile w roku 2015 sprzedaż fabrycznie nowych aut w kraju nad Wisłą zwiększyła się o 8 procent, o tyle zbyt pojazdów luksusowych skoczył aż o 20 procent. Absolutnym rekordzistą na polskim podwórku jest Lexus. Salony japońskiej marki opuściło w roku 2015 o 46 procent więcej samochodów, niż w roku 2014.

Co tak właściwie przekonuje kierowców do aut segmentu premium? Czemu ci decydują się na słoną dopłatę? W dużej mierze czynnikiem mającym znaczenie jest jakość. Samochody luksusowe są wykonane z wielkim pietyzmem, a do ich wykończenia używana jest najlepsza skóra i wyrafinowane plastiki. Poza tym często chodzi też o prestiż oraz sposób obsługi. Na jakie traktowanie mogą liczyć kierowcy zaglądający do salonu Lexusa, Mercedesa, Infiniti i Porsche? Nie ma się co rozwodzić – są traktowani po królewsku!

– Klient w pierwszej kolejności zostanie miło przywitany w salonie. Nasi pracownicy zaproponują mu ciastko, wodę mineralną, herbatę lub kawę. Co ciekawie, na spienionym mleku na kawie robimy literkę L stanowiącą symbol Lexusa. To drobiazg, który zawsze podoba się właścicielom naszych aut – powiedział Piotr Kurpiński, Lexus Żerań.

To nie zakup, to wejście do świata luksusowej marki!

Czytaj również:  Młodzi ludzie sceptycznie nastawieni do tradycyjnych form reklamy. Marki coraz częściej stawiają więc na współpracę z blogerami

W większości salonów samochodowych jest tak, że wysokie standardy obsługi klienta kończą się w momencie, w którym kierowca przenosi się z działu sprzedaży do serwisu. Marki z segmentu premium nie mogą sobie jednak na to pozwolić. Pracownicy ASO mają sprawiać, że każdy z właścicieli Lexusa, Infiniti czy Porsche przez cały czas eksploatacji będzie się czuł członkiem luksusowej rodziny. Musi zatem być traktowany z należytym poziomem szacunku i co najważniejsze, nie może wyjść z salonu niezadowolony.

Autoryzowane stacje marek segmentu premium nieustannie prześcigają się w dbaniu o klienta. Stąd coraz częściej proponowane są naprawdę ciekawe usługi.

– Oferujemy opcję door to door. Jeżeli klient nie ma czasu do nas podjechać, przyjeżdżamy i zabieramy samochód do serwisu. Po wykonanym przeglądzie odstawiamy auto pod wskazany adres o ustalonej godzinie. Obligatoryjnym elementem wizyty w ASO jest czyszczenie auta – myta jest karoseria oraz odkurzane jest wnętrze – dodaje Piotr Kurpiński, Lexus Żerań.