W trzecim kwartale ropy może być za mało, by zabezpieczyć rosnący popyt

Paweł Majtkowski – analityk eToro
Paweł Majtkowski - analityk eToro

Od początku roku, cena baryłki ropy Brent wzrosła o około 11 proc. i wynosi obecnie około 85 dolarów. Sytuację na rynku kształtuje rosnący popyt na ropę związany z okresem wakacyjnym oraz utrzymujące się cięcia produkcji wprowadzone przez OPEC+. Powoduje to, że w trzecim kwartale ropy może być za mało, by zabezpieczyć światowy popyt.

W opublikowanym w środę raporcie OPEC utrzymał prognozę wzrostu światowego popytu na ropę w 2024 roku o 2,25 miliona baryłek dziennie oraz o 1,85 mln w 2025 roku. Przewidywania pozostały bez zmian, mimo niższego niż oczekiwano popytu na ropę w pierwszym kwartale br.

OPEC prognozuje także, że jeśli obecne cięcia produkcji pozostaną w mocy, w trzecim kwartale na rynku może pojawić się deficyt dostaw surowca. Według Goldman Sachs, popyt na ropę w trzecim kwartale może przewyższać planowaną produkcję o 1,3 mln baryłek dziennie. Może to wpływać na wzrost cen oraz na dalsze decyzje OPEC w zakresie utrzymania ograniczeń w produkcji ropy. W zeszłym miesiącu, OPEC+ zatwierdziło przedłużenie ograniczenia produkcji wysokości 3,66 mln baryłek dziennie do końca 2025 roku. Dotyczy to także dodatkowego cięcia produkcji o 2,2 mln baryłek, które ma obowiązywać do końca września tego roku, a potem ma być sukcesywnie zmniejszane i zakończyć się we wrześniu 2025 roku. Obecnie, decyzją OPEC+, światowa produkcja ropy jest ograniczona o 5,86 mln baryłek, co odpowiada wartości około 5,7 proc. światowego popytu.

Na północnej półkuli trwa obecnie sezon wakacyjny, który generuje dodatkowy popyt na ropę. W USA długi weekend związany ze Świętem Niepodległości przyczynił się do wzrostu popytu na paliwo lotnicze oraz benzynę. Dane amerykańskiej EIA (Energy Information Administration) wskazują, że popyt na paliwo lotnicze osiągnął najwyższy poziom od 2019 roku, a popyt na benzynę – najwyższy od 2021 roku. Jednocześnie, zapasy benzyny spadły do najniższego poziomu od maja, co dodatkowo wpłynęło na wzrost cen ropy. W Polsce wakacyjny popyt na paliwa jest napędzany przez wprowadzone przez sieci stacji paliwowych rabaty, wynoszące około 30-40 groszy na litrze paliwa 95.

Na ceny ropy będą także wpływać perspektywy cięcia stóp procentowych. W Europie już doszło do pierwszej obniżki stóp, co powinno wspierać wzrost gospodarczy i popyt na ten surowiec. Rynki oczekują, że w najbliższych miesiącach dojdzie także do obniżki stóp w USA. Mieszane dane dotyczące aktywności gospodarczej napływają natomiast z Chin, będących największym importerem ropy na świecie.

Paweł Majtkowski, analityk eToro w Polsce