Wojna handlowa USA-Chiny: początek i…koniec?

0

Dwie największe światowe potęgi gospodarcze, których funkcjonowanie w ogromnym stopniu wpływa na pozostałe światowe rynki, już od roku toczą ze sobą spór handlowy, któremu przygląda się cały świat. Chiny, po tym jak zostały przyjęte do Światowej Organizacji Handlu w 2001 roku, odnotowywały z roku na rok coraz silniejszy wzrost gospodarczy, co nie umknęło uwadze Stanom Zjednoczonym, które odczuły tego negatywne konsekwencje. Donald Trump podczas swojej kampanii wyborczej składał obietnice, że zrobi wszystko, aby zakończyć proces bogacenia się Chin kosztem USA.

Spór rozpoczęty

Jego jednym z pierwszych działań, które miało przekonać Chiny do zmian polityki handlowej, a także do rezygnacji z transferów technologicznych (wymuszania przekazywania tajemnic technologicznych, jako warunku wejścia na rynek),  było nałożenie w 2018 roku karnych taryf na eksport towarów wyprodukowanych w Chinach do Stanów Zjednoczonych. Państwo chińskie nie pozostawiało sytuacji bez odpowiedzi i nałożyło na USA taryfy odwetowe. Zaszkodziło to nie tylko amerykańskim eksporterom, jak również całej chińskiej gospodarce, która i bez tego rozwijała się wolniej niż w poprzednich latach. Spór obu największych potęg gospodarczych na świecie groził wystąpieniem światowej recesji.

Zawieszenie broni

Wydaje się, że zarówno prezydent USA Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping są już zmęczeni prowadzoną od kilku miesięcy wojną handlową, ponieważ już w grudniu 2018 roku podczas szczytu G20 w Buenos Aires oboje uzgodnili zawieszenie broni. Przełom w sporze miał trwać pierwotnie do 1 marca bieżącego roku, kiedy stawka procentowa na towary z Chin warte 200 mld USD rocznie miała zostać podniesiona z 10 do 25%. Trump wystąpił z prośbą o zniesienie podatków od amerykańskich produktów rolnych w związku z przedłużeniem zawieszenia broni.

Co dalej?

Na ten moment chińskie władze domagają się, aby w porozumieniu został zawarty punkt o wzajemnym wycofaniu karnych taryf nałożonych w wyniku sporu. Z sugestii prezydenta Trumpa z kolei wynika, że najchętniej nie znosiłby ich natychmiast, ponieważ chce przekonać się o lojalności Chin w stosunku do podpisanego porozumienia. Jednakże podkreśla chęć i potrzebę podpisania aktu godzącego strony i zakończenia sporu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Wciąż trwają negocjacje na temat warunków umowy między dyplomatami obu państw. Liczymy na to, że w przeciągu kolejnych tygodni poznamy miejsce i datę szczytu, podczas którego dojdzie do oficjalnego podpisania porozumienia.

Czytaj również:  Stan zawieszenia

Katarzyna Rodak, Project Manager w ConQuest Consulting