Wypowiedzi prezesów Fed umacniają dolara

0

Indeks S&P 500 spadł z rekordowo wysokiego poziomu po tym, jak prezes Fed z Nowego Jorku William Dudley powiedział, iż rynek nie docenia wzrostu kosztów pożyczania, a stopy procentowe mogą wzrosnąć już w przyszłym miesiącu. Dodatkowo szef Fed z Atlanty, Dennis Lockhart powiedział, iż wzrost w amerykańskiej gospodarce jest na tyle mocny, że w 2016 roku możliwa będzie co najmniej jedna podwyżka stóp procentowych.

Rynek akcji w USA w ciągu ostatniego miesiąca znalazł się w łaskach kupujących, podczas gdy dolar traci grunt ze względu na sprzeczne sygnały z rynku pracy i wątpliwości odnośnie prognoz wzrostu gospodarczego. Te dwa czynniki stawiają Fed w trudnej sytuacji, gdyż nie ma jasnego sygnału czy jest już czas na kolejną podwyżkę stóp procentowych. „Dudley chce zachować niezmienione oczekiwania ws. podwyżki stóp” – powiedział Yousef Abbasi, globalny strateg rynku dla JonesTrading Institutional Services LLC. w Nowym Jorku. „Widzieliśmy już lepsze dane z rynku pracy, ale pozostałe wskaźniki ekonomiczne dają wciąż mieszane sygnały.  Ostatnie odczyty sprzedaży detalicznej i inflacji mocno rozczarowały, więc jeśli dane z rynku pracy będą ulegały poprawie, podwyżka stóp może nastąpić w grudniu” – przekonuje Abbasi.

Patrząc na wskaźniki rynkowe, oceniające stan gospodarki USA, wtorkowe figury pokazały niespodziewane przyspieszenie w liczbie rozpoczętych budów domów – wskaźnik ten w lipcu wzrósł w najszybszym tempie w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Koszty życia w Stanach nieznacznie się zmieniły, jednak spadek inflacji wciąż daje decydentom powód, aby utrzymać stopy procentowe na niskim poziomie.

Prawdopodobieństwo podwyżki stóp przed końcem 2016 roku wzrosło do 52 proc., z 45 proc. tydzień temu.

Ceny ropy windowane są optymizmem o potencjalnym zamrożeniu produkcji. Rosyjski Minister ds. Energii, Aleksander Novak powiedział w poniedziałek, iż Rosja otwiera się na porozumienie z innymi głównymi producentami ropy, żeby ograniczyć wydobycie dla uzyskania stabilności rynku. Na giełdzie w Nowym Jorku za jedną baryłkę trzeba już zapłacić ponad 46 dolarów – jest to najwyższa cena od ponad pięciu tygodni.

Czytaj również:  Silny dolar

Maciej Boruc
Manager
KOI Capital