Wzrost płac zatrzyma Ukraińców w Polsce

0

Aż 70 proc. ukraińskich migrantów zarobkowych pozytywnie ocenia doświadczenie pracy w Polsce, a 61 proc. chciałoby zamieszkać u nas na stałe – wynika z raportu opracowanego przez Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą. 40 proc. badanych zdecyduje się na długotrwałe zatrudnienie w Polsce pod warunkiem, że wzrosną płace. Czynnikiem przyciągającym do pozostania w naszym kraju będą również: możliwość kupna mieszkania oraz kursy językowe.

Badanie zrealizowane wśród ukraińskich migrantów zostało oficjalnie przedstawione podczas odbywającego się od 10 kwietnia w Świnoujściu 11. Baltic Business Forum, największego wydarzenia gospodarczego na Pomorzu Zachodnim. Jak wynika z przedstawionego podczas Forum raportu, Ukraińcy pomimo tego, że od 2020 r. będą mieli otwartą drogę do legalnego podjęcia pracy w Niemczech, deklarują chęć pracy, a nawet stałego zamieszkania w Polsce. Warunek? Wynagrodzenia w Polsce za ich pracę muszą wzrosnąć. Dodatkowo 13 proc. ukraińskich migrantów chciałoby mieć możliwość nabycia w Polsce nieruchomości. Ważnym czynnikiem warunkującym pozostanie w Polsce jest również znajomość języka.

Z badania wynika, że aż dla 27 proc. ukraińskich migrantów zarobkowych trudności podczas pracy w Polsce powodowała nieznajomość języka. Na ciężkie warunki pracy i złe warunki zamieszkania narzeka 25 proc. badanych. Dla 30 proc. pracowników z Ukrainy właśnie to stało się powodem do rezygnacji z pracy.

Potrzebne regulacje ułatwiające pracę i życie Ukraińców w Polsce

Zdaniem prezesa Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Jacka Piechoty, by poprawić sytuację, potrzebne jest wdrożenie regulacji prawnych, które pomogłyby cudzoziemcom nie tylko podejmowania pracy w Polsce, ale ułatwiałyby ich życie codzienne w naszym kraju. – Np. bezpłatne kursy językowe, ułatwienie procesu legalizacji, dostępne porady prawne oraz infolinia w języku ukraińskim – to pozwoliłoby pracownikom z Ukrainy czuć się w Polsce bardziej komfortowo i eliminowałoby patologie, występujące po obu stronach granicy – mówi Jacek Piechota.

Czytaj również:  Dzień Kierowcy Zawodowego. Dokąd podróżują, ile zarabiają?

W opinii prezes Fundacji „Nasz Wybór” Myroslavy Keryk zarówno Polska, jak i Ukraina zyskują na tym, że obywatele Ukrainy pracują w naszym kraju. – Konieczne jest, aby oba państwa zaangażowały się w informowanie obywateli ukraińskich o ich prawach i obowiązkach za granicą – powiedziała prezes Keryk podczas debaty na Baltic Business Forum w Świnoujściu.

Partnerstwo i zatrudnienie

Badanie zostało przeprowadzone na grupie 1025 osób badania migrantów zarobkowych z Ukrainy na zlecenie Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej oraz Foreign Personnel Service przez Centrum Badań Społecznych Narodowego Uniwersytetu „Akademia Ostrogska” w ramach kampanii społecznej „Partnerstwo i Zatrudnienie”, zainaugurowanej w kwietniu 2018 r. podczas 10. Baltic Business Forum w Świnoujściu. Jej głównym celem jest przeciwdziałaniu patologiom po ukraińskiej i polskiej stronie rynku pracy, a także upowszechnianie dobrych praktyk w zatrudnieniu. W ramach kampanii Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wspólnie z partnerami pracuje nad upowszechnianiem dobrych praktyk w zatrudnianiu i wprowadzeniem rozwiązań, które pomogłyby Ukraińcom przybywającym do Polski w poszukiwaniu pracy.

Wsparcie w polityce informacyjnej skierowanej do obywateli Ukrainy deklaruje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Radca minister Elżbiety Rafalskiej, Magdalena Sweklej przypomniała podczas debaty w Świnoujściu, że na początku 2018 r. weszły w życie zmiany przepisów w zatrudnianiu obcokrajowców, które – w jej opinii – znacznie poprawiły sytuację cudzoziemców pracujących w Polsce. Przyznała również, że w najbliższym czasie rząd nie zaskoczy pracodawców nowymi przepisami w tym zakresie. – Natomiast pracujemy nad nową polityką migracyjną, której elementem jest polityka integracyjna. W jej ramach zostaną wygospodarowane pieniądze, które posłużą do prowadzenia kampanii informacyjnej skierowanej do zagranicznych obywateli znajdujących zatrudnienie w Polsce – zapowiedziała Magdalena Sweklej.