Z niewolnika nie ma pracownika, a jakim pracownikiem jest współwłaściciel?

0
  • Z raportu firmy Deloitte* wynika, że aż 88 proc. młodych ludzi uznaje za ważne lub bardzo ważne, aby ich praca dawała poczucie sensu.
  • Jednym z najistotniejszych problemów w polskich firmach jest brak zaangażowania pracowników w misję firmy i skupienie się w głównej mierze na realizacji własnych celów**.
  • Kluczem do sukcesu przedsiębiorstwa jest stworzenie takiego miejsca pracy, w którym pracownik będzie miał poczucie przynależności do większej organizacji, bez utraty niezależności.

Podejście firm do pracowników zaczyna się w Polsce zmieniać. Pracodawcy powoli dostrzegają, że aby zachęcić wykwalifikowaną osobę do współpracy na rzecz ich przedsiębiorstwa, nie wystarczą obietnice wysokich zarobków. Powodem takiej sytuacji jest małe bezrobocie w Polsce, a co za tym idzie – duży wybór ofert pracy. Nie bez znaczenia jest także wkraczanie na rynek pracy pokolenia tzw. millenialsów. Pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na zlekceważenie ich potrzeb – jak podaje Deloitte, młodzi ludzie do 2025 r. będą stanowić ¾ siły roboczej na świecie***. Wyzwaniem będzie więc poznanie tych potrzeb i przygotowanie miejsca pracy, w którym będą mogli się swobodnie realizować.

Poczucie sensu równie ważne co zarobki

Millenialsi, to według najprostszego podziału osoby urodzone między 1980 a 2000 r. Nie są to pracownicy przywiązani do jednego miejsca pracy, a od zarabiania i posiadania ważniejsza jest dla nich jakość i doświadczenie życiowe. Potwierdzają to wyniki badania „Czas odpowiedzialnych firm: Analiza polskich wyników badania Human Capital Trends 2018”. Aż 86 proc. młodych ludzi udzieliło w nim odpowiedzi, że sukces przedsiębiorstwa należałoby postrzegać również w innych aspektach, nie tylko w kategorii wyniku finansowego, a 88 proc. uznało za ważne lub bardzo ważne, aby ich praca dawała poczucie sensu. Pracodawcy, którym zależy na długotrwałej współpracy, muszą więc oprócz panującej dotychczas filozofii: „co możesz zaoferować mojej firmie”, zacząć myśleć także o tym, w jaki sposób firma może pomóc tej osobie w osiągnięciu wyznaczonych sobie celów.

Michał Kwasek
Michał Kwasek

W dużych firmach, zatrudniających kilkaset lub kilka tysięcy pracowników, bycie na bieżąco z planami i oczekiwaniami swojej kadry jest dość trudne. My znaleźliśmy na to sposób i systematycznie przeprowadzamy badanie satysfakcji w naszej firmie. Tym bardziej jest to dla nas ważne, że formuła spółdzielni opiera się właśnie na zaangażowaniu naszych współpracowników – to oni tworzą całą organizację. W ostatnim badaniu nasi współpracownicy odpowiadali, że tym, co najbardziej satysfakcjonuje ich w pracy, jest m.in. kultura organizacyjna, misja, wizja i wartości firmy, a także – co jest szczególnie ważne w pracy opierającej się w dużej mierze na rekomendacjach – reputacja oraz podejście do etyki i odpowiedzialnej sprzedaży. To potwierdza zmianę w podejściu pracownika do miejsca pracy, ale i wymaga od nas ciągłego doskonalenia się w tych aspektach – mówi Michał Kwasek z ANG Spółdzielni.

Czytaj również:  Grudzień będzie rekordowy dla leasingu aut. Rynek napędzają zmiany podatkowe od 2019 roku

Współwłasność gwarancją zaangażowania?

Według cyklicznie przeprowadzanego badania AON Hewitt, zaangażowany pracownik to taki, który m.in. pozytywnie wypowiada się na temat firmy, wiąże z nią przyszłość oraz czuje się zmotywowany do dawania z siebie więcej, niż określa to zakres jego obowiązków. Takie podejście zapewnia na pewno model współwłasności w przedsiębiorstwie. Pracownik utożsamia się z marką, jaką reprezentuje, działa zgodnie z jej misją i założonymi wartościami, ale ma także dużą swobodę w kwestiach rytmu pracy czy w wyznaczaniu sobie celów.

Zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważna dla naszych Spółdzielców jest niezależność, dlatego pozostawiamy im nawet możliwość pracy pod własnym szyldem. Jednak wymagamy, aby w każdej sytuacji informowali klienta o przynależności do Spółdzielni. Jesteśmy organizacją z silnie zarysowaną tożsamością i chcemy, by ten charakter przekładał się na nasz wizerunek i rozpoznawalność marki, tym bardziej, że jak pokazują nasze wewnętrzne badania – są to bardzo ważne dla naszych współpracowników czynniki, wpływające na satysfakcję pracy. Po kilku latach na rynku możemy śmiało powiedzieć, że taki model współpracy jest satysfakcjonujący dla obu stron, a duża swoboda w ustalaniu własnych planów sprzedażowych nie wpływa negatywnie na wyniki finansowe całej Spółdzielni – dodaje Michał Kwasek.

Źródło: ANG Spółdzielnia