Zagraniczne firmy coraz chętniej wybierają Polskę

1

Od początku roku rynek pracy stabilnie rośnie, pojawia się także więcej ofert pracy. Polska staje się również coraz bardziej atrakcyjnym krajem na przenoszenie i otwieranie tzw. Centrów Usług Wspólnych (ang. Shared Service Center). Nadal powstają one głównie w Warszawie, Krakowie, Gdańsku oraz Wrocławiu, ale inwestorzy zaczynają zwracać uwagę na mniejsze miasta – w największych aglomeracjach rynek pracy powoli zmierza do nasycenia.

 –  Po pierwszym kwartale tego roku obserwujemy stały wzrost zatrudnienia, szczególnie w branży IT i usługach wokół niej skupionych. Regularnie prowadzimy stałe rekrutacje dla firm poszukujących specjalistów IT oraz do obsługi call center, service desk czy help desk dla największych korporacji. Jest ich 3 do 4 razy więcej niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku, co oznacza, że oddech złapała nie tylko branża, ale i cała gospodarka – mówi Michał Lewandowski, Prezes Zarządu Diverse Consulting Group.

 Pierwszy kwartał 2015 r. potwierdził również trend, jaki na rynku pracy obserwowany jest od jakiegoś czasu – Polska jest atrakcyjnym krajem na przenoszenie i otwieranie tzw. Centrów Usług Wspólnych. W tego typu wyspecjalizowanych jednostkach, które zajmują się dostarczaniem konkretnych usług m.in. z zakresu finansów, IT czy call center dla międzynarodowych korporacji, pracę może znaleźć od kilkudziesięciu do kilku tysięcy pracowników. Dzięki swojej specjalizacji, dostarczają one wewnętrznym lub zewnętrznym klientom usługi na wysokim poziomie, po przystępnych kosztach. W ostatnich miesiącach nad Wisłą zostały otwarte jednostki największych światowych koncernów, przeniesione m.in. z Wielkiej Brytanii, Irlandii a nawet USA.

W tym sektorze Polska konkuruje przede wszystkim z Węgrami, gdzie ulokowanych jest wiele tego typu centrów. Coraz częściej wygrywamy jednak możliwością szybszego i płynniejszego porozumiewania się czy dużą dostępnością kandydatów ze znajomością języków obcych. Również korzystniejsze dla firm koszty zatrudnienia pracownika w naszym kraju i podobne – choć często nawet wyższe kwalifikacje osób zatrudnionych – sprawiają, że zagraniczne koncerny już teraz na swoje inwestycje chętniej wybierają miasta w Polsce – dodaje Michał Lewandowski.

Czytaj również:  Najbliższe miesiące mogą być trudne dla rynku złota. Długoterminowo powinna to być wciąż opłacalna inwestycja

Nasz kraj bardzo dobrze radzi sobie również na tle Indii, w przypadku których m.in. różnice czasowe i mniejsza dostępność pracowników ze znajomością języków europejskich, innych niż angielski, przesądziły o powolnym odwrocie inwestorów z tamtych regionów świata – na korzyść m.in. Europy Środkowo-Wschodniej.

Jak zaznaczają eksperci z Diverse Consulting Group, mimo że w ostatnich miesiącach najwięcej procesów rekrutacji oraz otwarć wspomnianych centrów odbywało się w największych polskich aglomeracjach, to firmy chętniej inwestują również w mniejszych miastach, takich jak np. Olsztyn czy Ostrołęka.

– W największych ośrodkach obserwujemy powolne nasycanie się rynku pracy. Zachęca to firmy do migracji lub relokacji swoich pracowników do mniejszych miast. Jest to dla nich korzystne rozwiązanie pod względem kosztów, ale także dostępu do nowych pracowników, których rekrutują z okolicznych firm lub uniwersytetów – podsumowuje Lewandowski.

Jak zaznaczają eksperci, rekrutacje prowadzone w mniejszych miastach dotyczą przede wszystkim kilku obszarów, m.in.: księgowości, finansów i call center.