Ostatnie dni nie przyniosły zauważalnej zmiany ogólnego obrazu krajowego rynku walutowego, który pozostawał zarówno pod wpływem czynników lokalnych jak i globalnych prowadzących do dużej zmienności notowań. W piątek kurs EUR/PLN nadal oscylował w okolicach 4,29-4,30.  Na rynku głównej pary walutowej euro chwilowo wzrosło powyżej 1,155 USD, tydzień kończąc jednak poniżej 1,15. Utrzymująca się presja na dolara to skutek docierających na rynek „gołębich” komunikatów Fed. Po dokonaniu czterech podwyżek stóp procentowych w ubiegłym roku Rezerwa Federalna zdecydowanie zmieniła ton. W ostatnich dniach zarówno prezes J.Powell, jak i opublikowane minutes z grudniowego posiedzenia FOMC wskazywały na rodzące się wątpliwości, co do utrzymania dotychczasowego tempa normalizacji polityki monetarnej. 

Wzrosty euro (pomimo nasilających się obaw o stan gospodarki europejskiej) wspierało też oczekiwanie na pozytywne zakończenie amerykańsko-chińskich negocjacji handlowych. Zarówno z Chin jak i z Waszyngtonu docierały pozytywne komentarze, a jako postęp w negocjacjach odebrano m.in. zapowiedź wizyty chińskiego wicepremiera Liu (odpowiedzialnego za negocjacje) w USA pod koniec stycznia.

Na nastrojach rynkowych nadal waży też polityka prezydenta D.Trumpa, który ostatnio ostrzegał, że aby zmusić Kongres do przyznania pieniędzy na budowę muru między USA i Meksykiem jest gotów tolerować paraliż amerykańskiej administracji rządowej, jeszcze przez dłuższy czas, a nawet ogłosić stan nadzwyczajny w związku z migracją. Wydaje się więc, że dopóki w USA trwa „government shutdown” a rozmowy handlowe USA-Chiny jeszcze trwają, Fed będzie unikał jasnych deklaracji, co do dalszych posunięć w polityce monetarnej. W ocenie J.Powella taka przedłużająca się niepewność może mieć negatywny wpływ na gospodarkę. Jak ostrzegł Fitch Ratings, w związku z obecną niepewnością, najwyższy z możliwych, rating kredytowy Stanów Zjednoczonych może być zagrożony. Agencja zwróciła uwagę na problematyczny limit długu. Bez jego podniesienia przez Kongres rząd USA nie będzie mógł zwiększać długu publicznego, co przy rocznym deficycie fiskalnym rzędu biliona dolarów na dłuższą metę groziłoby przynajmniej częściową niewypłacalnością państwa.

Czytaj również:  „Tariff Man” Trump przypomniał, że USA-Chiny są jeszcze daleko od porozumienia

Tymczasem dzięki wysokim oczekiwaniom na rozwiązanie konfliktu handlowego pomiędzy USA a Chinami juan zakończył tydzień największym umocnieniem od lipca 2005 roku, co dodatkowo wspierało notowania złotego w ostatnich dniach. USD/CNY przetestował wsparcie na 6,735 pomimo zwiększenia płynności przez bank centralny Chin, a także doniesieniom o dużym spadku inflacji cen produkcji w grudniu. EUR/PLN w ub. tyg. spadł poniżej 4,29 pomimo gołębiej RPP.

Z wypowiedzi członków Rady podczas konferencji prasowej (Glapiński, Kropiwnicki, Żyżyński) i treści komunikatu wynikało, że ujawnione plany rządu odnośnie przeciwdziałania wzrostowi cen energii elektrycznej w 2019 r., niskie notowania ropy naftowej oraz dalszy spadek inflacji, utwierdziły większość członków RPP w przekonaniu o ograniczonym ryzyku znaczącego wzrostu cen w tym roku. NBP podtrzymał więc założenia braku zmian stóp w najbliższych kwartałach.  Co więcej, prezes A.Glapiński nie wykluczył, iż koszt pieniądza w Polsce może nie zmienić się nawet do końca kadencji obecnej Rady (tj. do 2022 r.).

W najbliższych dniach złoty powinien pozostawać pod presją słabszych krajowych danych produkcyjnych oraz prawdopodobnego odrzucenia przez parlament brytyjski wynegocjowanej przez T.May umowy brexitowej. Skalę osłabienia złotego może jednak ograniczać oczekiwanie na gołębi Fed i poprawa nastrojów wokół rozmów handlowych pomiędzy USA i Chinami.

Wykres dnia: Chińska waluta zakończyła tydzień największym umocnieniem od lipca 2005 roku, co wspierało notowania złotego.

Chińska waluta zakończyła tydzień największym umocnieniem od lipca 2005 roku, co wspierało notowania złotego
Źródło: Thomson Reuters

Autor / Źródło: Joanna Bachert / PKO Bank Polski