Angielski 4.0. Jak będzie wyglądać nauka przyszłości?

0

Współczesna nauka języków obcych opiera się na wykorzystaniu uberyzacji, personalizacji oraz customizacji usług. Jednak przyszłość edukacji sięgnie jeszcze dalej. Już niedługo nauka angielskiego będzie odbywać się w wirtualnej rzeczywistości, nauczycielami zaś zostaną chatboty, a wszystko to bez książek. Czy to możliwe?

Nowoczesne technologie już w swojej obecnej formie znacząco ułatwiają proces uczenia się. Dzięki dostępowi do on-linowych platform, nauka języka angielskiego jest bardziej różnorodna. E-learning był jedną z pierwszych przełomowych zmian w edukacji. Obecnie, uczniowie mają możliwość uczestniczenia w lekcjach bez wychodzenia z domu, będąc w  pracy czy innym, dowolnym miejscu na świecie. Co ważne, przy on-linowych sesjach językowych nie trzeba umawiać się na zajęcia, a w razie nagłej zmiany planów – odwoływać ich.

Czy można uczyć się bez książek?

Obecnie coraz popularniejszy staje się model nauki, który bazuje na doświadczeniu, nie zaś na czerpaniu wiedzy z książek. Założenie jest takie, że to uczeń i jego potrzeby edukacyjne są w centrum zainteresowania wykładowcy. Dzięki temu, nauczyciel ma możliwość indywidualnego podejścia do ucznia, zamiast starać się realizować odgórnie narzucony program nauczania. Kurs opiera się w dużej mierze na rozmowie w języku obcym z wykładowcą, dlatego jest możliwość personalizacji i przygotowywania uszytych na miarę lekcji. W zależności od potrzeb, lekcja może dotyczyć więc przygotowania do rozmowy o pracę w języku angielskim, powtórzenia materiału przed egzaminem, bądź po prostu być formą podnoszenia własnych kompetencji językowych w oparciu o dowolny temat.

Trendy w edukacji

Futurolodzy z amerykańskiego Association of Professional Futurists trafnie przewidzieli, że e-learning odmieni system edukacji. Jakie kolejne trendy niesie przyszłość? Nad jednym z nich, rodem z filmów science fiction pracują założyciele polskiej platformy do nauki języka angielskiego, Tutlo. – W planach mamy przygotowanie symultanicznego translatora, który w czasie realnym będzie tłumaczył rozmowy między osobami mówiącymi w różnych językach – mówi Tomasz Jabłoński, współzałożyciel Tutlo. Z translatora będą mogły korzystać osoby, które dopiero zaczynają uczyć się języka angielskiego. Ponadto, firma zamierza rozwijać technologię VR (wirtualnej rzeczywistości) na swojej platformie e-learningowej. Zespół pracuje również nad przygotowaniem wirtualnego lektora, czyli chatbota, z którym będzie można rozmawiać jak z żywym człowiekiem. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii nauka języka angielskiego ma szansę stać się jeszcze bardziej efektywna.

Czytaj również:  Szkolnictwo zawodowe na nowych zasadach. Firmy będą miały większy wpływ na program kształcenia