BLOOMGA SA notuje rekordowe wyniki. Prezes potwierdza debiut na NewConnect w 2018

0

BLOOMGA SA – polski deweloper produkujący gry komputerowe bardzo dynamicznie rozwija swoją podstawową działalność. Spółka przygotowuje się do międzynarodowej ekspansji z przeglądarkową grą ISLANDOOM. Trwają również prace nad kolejną produkcją „Clash of Ships”, w tym rekrutacja programistów do nowego projektu. Spółka przed przygotowywanym na początek 2018 roku debiutem na rynku NewConnect, w ramach private placement rozważa dodatkową emisję akcji dla funduszy inwestycyjnych i inwestorów prywatnych. Emisja akcji BLOOMGA SA tuż przed debiutem, ma wzmocnić bazę kapitałową i umożliwić w przyszłym roku pozyskanie miliona nowych graczy w Europie i USA.

Dawid Przygodzki - Bloomga
Dawid Przygodzki – Bloomga

Panie Prezesie, to nasza kolejna rozmowa. Czy może coś Pan więcej powiedzieć o bieżących dokonaniach spółki? Listopad miał przynieść rekordowe wyniki.

– Dzień dobry. Owszem. Tak się stało. Nie mogę ujawniać dokładnych danych, aby nie posądzano mnie o przekazywanie informacji poufnych, ale bardzo mocny trend wzrostowy we wszystkich kluczowych parametrach dla spółki odzwierciedlają dane z gry ISLANDOOM. W porównaniu do pierwszego miesiąca funkcjonowania gry z opcją fonetyzacji ma się to następująco:

  1. W zakresie ilości rejestracji Graczy nastąpił wzrost 11`17 vs. 09`17 o 426%.
  2. W zakresie ilości dokonywanych transakcji nastąpił wzrost 11`17 vs. 09`17 o 775%.
  3. W zakresie ilości graczy dokonujących płatności nastąpił wzrost 11`17 vs. 09`17 o 718%.
  4. W zakresie wartości transakcji nastąpił wzrost 11`17 vs. 09`17 o 1439%.

Wartość stale rosnącego przychodu cieszy nas najbardziej i pewnie on, jak i potencjał jaki dają nowe rynki zachęca inwestorów z jakimi prowadzimy rozmowy o emisji akcji. Pamiętajmy, że gra ma dopiero dwa światy, a przed nami jeszcze ponad sto światów gry i każdy będzie jeszcze ciekawszy. Taki mamy plan na 2018 rok. Obecnie wskaźnik ARPPU od września wzrósł o 178%, a ARPU o 299%. Potwierdza się, że balans gry ISLANDOOM jest dobrze zrealizowany, a Gracze pozytywnie oceniają produkt, chcą coraz więcej płacić za usługi premium, bardzo mocno aktywizują się w grze. Wszystko wskazuje na to, że w grudniu padną kolejne rekordy z polskiej wersji ISLANDOOM. Jakby tego było mało, już 12 grudnia planujemy otwarcie nowego świata z dodatkowymi funkcjonalnościami wraz z naszym największym wydawcą w Polsce. Zapewniam, że to będzie przełomowy etap dla pokazania inwestorom i Graczom naszych możliwości. Następnie przygotujemy wersję międzynarodową gry ISLANDOOM. Dziś wiem, że możemy mówić o około stu światach w IVQ2018. Jest to plan minimum, więc dzisiejsze wzrosty wskaźników są więc tylko wstępem do tego co pokażemy biznesowo już za rok. Z końcem 2018 ISLANDOOM będzie grywane w ponad dwudziestu krajach, z ponad 120 dostępnymi światami gry.

Kiedy gra ISLANDOOM może ustabilizować tak dynamiczne wzrosty przychodów i czy jest szansa, że dłuższy czas inwestorzy mogą się spodziewać takiego progresu ?

Co tydzień lub dwa możemy przyjąć do gry kilkadziesiąt tysięcy graczy, a w razie konieczności będziemy otwierać kilka światów jednocześnie. Ciekawe gry przeglądarkowe mogą generować rosnące zyski przez ponad dekadę i więcej. Z dużym prawdopodobieństwem ISLANDOOM pozwoli stać się nam spółką dywidendową. Jestem przekonany, że ISLANDOOM będzie rosło bardzo dynamicznie około trzech do pięciu lat i później sytuacja się ustabilizuje, a następnie powinien nastąpić renesans gry. Do czasu jej ustabilizowania będziemy mieć już kilka nowych produkcji. „Clash of Ships” to tylko jedna z naszych propozycji na lata 2018 – 2020.

Jaki jest dokładnie cel emisyjny, jeśli już dojdzie od zaproszenia inwestorów?

– Środki jakie zamierzamy pozyskać z nowej emisji akcji, która jest obecnie rozważana, posłużą spółce na produkcję nowej gry „Clash of Chips” (gra PvP) oraz na kampanie brandingowe ISLANDOOM, bo w ich efekcie pozyskujemy graczy bez udziału pośredników i nie musimy wówczas dzielić się zyskami. Jestem przekonany co do zasadności zwiększenia budżetów na taki sposób pozyskiwania Graczy, wyniki za listopad potwierdzają dobitnie, że mamy rację i dobrze zarządzamy budżetem reklamowym, a strategia działa niezawodnie. Chcemy zwiększać nakłady na sprawdzone formy reklamy, aby możliwie jak największy przychód z gry zostawał w spółce. Zawsze jednak będziemy pracować z partnerami lokalnymi w modelu RS – Revenue Share. Mają oni społeczność która czeka na produkt. Tylko tak wejdziemy z ISLANDOOM na praktycznie cały Świat w najdalej trzy lata, a projekt będzie się bardzo dynamicznie rozwijał i zyska międzynawową społeczność.

Panie Prezesie, spółka w listopadzie zorganizowała czat z inwestorami. Jakie są jego efekty?

– Można śmiało powiedzieć, że efekty chatu są bardzo pozytywne. Spółka jest coraz bliżej realizacji planów wejścia na NewConnect, po tym jak pozyskaliśmy w tym roku 860 tys. zł od inwestorów. Rozwijamy grę ISLANDOOM, bo to z tej gry generujemy codzienne przychody. Efekty biznesowe w Polsce oceniamy bardzo pozytywnie. Tego samego zdania są nasi inwestorzy i chcąc zachować skromność, to wspomniany czat internetowy był tego dowodem. Jak się to mówi „dowozimy kamienie milowe na czas” i inwestorzy to doceniają. Na czacie pojawiła się grupa nowych inwestorów zainteresowanych objęciem akcji BLOOMGA SA. Wymieniliśmy się poglądami i dostaliśmy wysoką ocenę bieżących dokonań. Przygotowujemy dokumenty pod emisję akcji, z której zamierzamy sfinansować wejście na zagraniczne rynki.

Obecnie szukacie nowych środków i prowadzi Pan rozmowy z inwestorami, ale kiedy można się spodziewać decyzji w zakresie uchwalenia emisji?

– Sądzę, że niebawem. Istnieje zbyt wiele pozytywnych przesłanek, aby się nie rozwijać dynamiczniej. Zbliżamy się do podjęcia decyzji tej decyzji, a nasi prawnicy pracują nad dokumentami. Mamy uchwalony kapitał docelowy, więc pozostaje nam seria spotkań z inwestorami i decyzja Rady Nadzorczej spółki w sprawie zgody na cenę emisyjną. Wiemy, że z nowej emisji chcemy pozyskać od 700 tys. zł do 1,5 mln zł ponad pozyskane już 0,9 mln zł.  Wielu obecnych akcjonariuszy wyraziło wolę zwiększenia zaangażowania kapitałowego, a to dobry znak w zakresie powodzenia emisji. Jeśli inwestorzy zaakceptują nasz plan, aby emisję  nowej serii akcji otworzyć jeszcze w grudniu tego roku i zamknąć w styczniu czy w lutym 2018 to jesteśmy zdania by iść tą drogą i nie przedłużać procesu, przyśpieszając jednocześnie debiut giełdowy i wykorzystać dużą dotację z programu 4Stock. Spółka rozwija się wyśmienicie, a doskonałe przyrosty sprzedaży i wszystkie wskaźniki z gry ISLANDOOM są na tyle dobre, że chcemy jeszcze mocniej pracować nad sprzedażą gry poza Polską i dalszym jej rozwojem. Nikt już nie ma wątpliwości, że pokazujemy światową jakość i potrafimy generować przychody. Wydawcy zagraniczni i agencje reklamowe są przygotowane na naszą grę i tylko kwestia budżetu zdecyduje jak szybko pojawimy się w Niemczech, Rosji i wielu innych krajach. Tak więc decyzję o otwarciu emisji przez zarząd spółki podejmiemy formalnie już w grudniu 2017. Możliwe, że grupa nowych inwestorów po czacie jeszcze mocno się powiększy i to im chcemy dać szansę aby poznali spółkę. Nie wykluczam scenariusza, że przed końcem grudnia inwestorzy będą tak mocno zainteresowani udziałem w planowanej emisji akcji, że pozyskamy górny poziom rozważanej emisji aby zatrudnić nowych programistów i przed wrześniem 2018 pokazać nową grę. Mimo, że rozmowy o planowanej emisji są bardzo zaawansowane, widzimy sens aby poznać jak najwięcej propozycji od inwestorów. Nie tylko gotówka zadecyduje o tym z kim podejmiemy decyzję o otwarciu emisji akcji. Pojawiają się ciekawi inwestorzy, którzy wywodzą się z rynku kapitałowego, czy znani sportowcy inwestujący w projekty na naszym stadium rozwoju. Jestem przekonany, że odrobina cierpliwości nam nie zaszkodzi.

Czytaj również:  Obawy o Brexit zwiększyły popyt na obligacje skarbowe

Panie Prezesie, czyli debiut w roku 2018 to już decyzja przesądzona?

– Inny scenariusz nie wchodzi w grę. Z tak wyśmienitym zespołem jakim dysponujemy obecnie, szukamy partnera, z którym wejdziemy za najdalej trzy lata na główny parkiet, tak aby przyszłoroczny debiut na NewConnect nie był naszym rynkiem docelowym. Mamy dobry i bardzo mocno przemyślany pomysł na nową produkcję i nie ma co czekać z jego realizacją w pełnym składzie. Emisja akcji ułatwi nam zadanie, a to wiąże się z debiutem. Do dziś wszystkie cele biznesowe realizujemy z ogromną precyzją, a część planów nawet udało nam się przegonić i to przy mniejszym budżecie niż był dostępny. Debiut giełdowy będzie ważnym krokiem dla Spółki i nie chcemy go przekładać. Co więcej. Zamierzamy na poważnie zainteresować inwestorów zagranicznych spółką tuż po wejściu na giełdę. Wiemy, że spółka dziś planująca debiut musi dać duży potencjał zysku dla inwestorów, a duże fundusze z sektora gamedev chcą abyśmy byli notowani. Przede wszystkim dla transparentności i płynności ich kapitału zaangażowanego w rozwój. Z tego względu nie wykluczamy publicznej emisji akcji dla zagranicznych inwestorów w 2019 toku pod kolejną produkcję. Choć to plan odległy to sam fakt, że interesują się nami duże podmioty inwestycyjne jest budujący. Mamy już zainteresowane takim scenariuszem domy maklerskie i drugą stronę transakcji jaką są fundusze. To efekt moich spotkań w Niemczech i jakości gry ISLANDOOM. Sądzę, że przed debiutem planowanym na 2018 to ostatnia szansa aby objąć większy pakiet akcji ze strony inwestorów krajowych zanim zaczniemy największe wzrosty wartości po premierze gry w Niemczech – kolebce gier przeglądarkowych.

Panie Prezesie, a czy nie sądzi Pan, że wyceny polskich producentów gier są dość wysokie?

– Możliwe, ale my doskonale znamy realia bo sami od lat inwestujemy na giełdzie. Nie wyceniamy się tak aby zrobić „skok na kasę” tylko by pozyskać kapitał i dać realny potencjał inwestorom na zyski. Już ponad dwudziestu inwestorów nam zaufało, więc to dowód na to, że z pokorą podchodzimy do biznesu, jak i na to, że inwestorzy chcą nam powierzać gotówkę. Pracowaliśmy nad oceną sytuacji rynkowej z naszym doradcą transakcyjnym, giełdową Spółką MERIT INVEST SA i wiemy o jakich wycenach dla BLOOMGA SA możemy myśleć. Warto powiedzieć czytelnikom, że spółki z naszego sektora są bardzo różnorodne, a BLOOMGA SA jako przedstawiciel sektora zajmującego się grami przeglądarkowymi i mobilnymi jest najciekawszą alternatywą dla inwestorów na chwilę obecną. Nie jesteśmy też spółką jaka ma plan na produkcję gier tylko to robimy. Takie są fakty. Jeśli inwestorzy obawiają się przewartościowanych spółek to właśnie czas aby inwestorzy pomyśleli o nas. BLOOMGA jest w tym stadium rozwoju, gdzie możemy jeszcze wiele, wiele razy urosnąć. A jednocześnie jesteśmy już na takim etapie, że pokazujemy iż potrafimy generować przychody w poukładanym biznesie. Do tego naszą światową jakość można łatwo zweryfikować. Wystarczy zagrać w ISLANDOOM. Myślimy długofalowo i jesteśmy z Dorotą Denis-Brewczyńską profesjonalnymi, zawodowymi menadżerami. Nie możemy sobie pozwolić na niepoważne traktowanie inwestorów.

Proszę naszym czytelniom wyjaśnić model biznesowy.

– Wszystkie firmy wydawnicze z jakimi pracujemy w modelu RS – Revenu Share, to uznani i poważni partnerzy. Mamy dzięki nim zapewnioną stabilność i ciągłość codziennego pozyskiwania nowych graczy. Partnerzy inwestują w reklamę, ściągają graczy w oczekiwaniu na udział w zyskach. My w takim modelu nie wydajemy ani złotówki na promocję gry, a budujemy wartość dla partnerów i dla siebie. Biznesowo wygląda to tak, że dzielimy się zyskami z mikropłatności od ściągniętych przez partnerów Graczy. To przewaga gier przeglądarkowych. Kolejnym modelem jest pozyskiwanie Graczy poprzez wykorzystanie sieci afiliacyjnych, w których rozliczamy się za poprawne rejestracje. Dodatkowo zdobywamy ruch przy wykorzystaniu największych platform takich jak Facebook Ads oraz Google Adwords. Przez te platformy spółka posiada ogromnej ilości stargetowanych graczy. W ostatnim modelu wykorzystujemy ruch organiczny zdobywany np. z wyszukiwarek, poleceń graczy oraz naszych grup na Facebook. Dzięki ciągłemu budowaniu pozytywnego wizerunku notujemy z miesiąca na miesiąc coraz większą ilość rejestracji w tym modelu.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów oraz udanego debiutu.

– Ja również dziękuję.