Decyzja EBC o wprowadzeniu ujemnych stóp procentowych oznacza kolejne rekordy na giełdach. I kłopot dla RPP

0

CEO Magazyn Polska

Inwestorzy w Europie Zachodniej i USA entuzjastycznie zareagowali na decyzję EBC o poluzowaniu polityki pieniężnej w strefie euro. Choć nastroje na GPW są obecnie dalekie od euforii, to silnie drożeją polskie obligacje oraz złoty. Dalsze umacnianie się polskiego długu i waluty może być problemem dla Rady Polityki Pieniężnej, ponieważ będzie tworzyć presję na obniżkę stóp procentowych. Zwłaszcza że inflacja znajduje się znacznie poniżej celu RPP, który jest na poziomie 2,5 proc.

To jest historyczna decyzja, która w pewnym stopniu zmienia układ gry na rynkach, przynajmniej w ujęciu średnioterminowym. Trzeba mieć na uwadze, że ujemne stopy procentowe i inne decyzje podjęte przez Europejski Bank Centralny powinny doprowadzić przede wszystkim do obniżenia kursu euro, w tym również w stosunku do złotego. Generalnie złoty i waluty naszego regionu będą zyskiwać na prawdopodobnym napływie kapitałów zagranicznych na te rynki, zyskiwać będzie też przy okazji polski dług – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Kiepas, dyrektor działu analiz w Admiral Markets.

Polskie obligacje skarbowe silnie drożeją od początku 2014 r. W efekcie rentowności 10-letnich papierów dłużnych spadły o blisko 1 pkt proc. do poziomu ok. 3,5 proc. To najniższy poziom od maja 2013 r., kiedy to rentowności na krótki moment zbliżyły się do 3 proc. Od kilku miesięcy drożeją nie obligacje nie tylko państw Europy Środkowo-Wschodniej, lecz także strefy euro, w tym takich krajów, jak Hiszpania, Grecja czy Portugalia.

Rosnącej wycenie polskich obligacji w ostatnich miesiącach towarzyszył coraz mocniejszy złoty. Kurs EUR/PLN spadł poniżej 4,10, co oznacza, że polska waluta w stosunku do euro jest najmocniejsza od ponad roku. Złoty umocnił się także w stosunku do dolara, którego kurs spadł poniżej 3 zł, ale – zdaniem Marcina Kiepasa – powinien się teraz ustabilizować wokół tej wartości.

Czytaj również:  Co 4 programista z Europy Środkowo-Wschodniej mieszka w Polsce

Decyzja Europejskiego Banku Centralnego o poluzowaniu polityki monetarnej powinna mieć stosunkowo silny wpływ na notowania złotego. Złoty powinien zyskiwać na wartości. Jest szansa, że w perspektywie sześciu miesięcy euro wróci w okolice 4 zł. Szwajcarski frank mógłby w tej sytuacji wrócić w okolice nawet 3,3 zł. Natomiast jeżeli chodzi o parę dolar/złoty będzie ona stabilna i będzie wahała się w okolicach 3 zł – przewiduje dyrektor działu analiz Admiral Markets.

Silne poluzowanie polityki monetarnej przez EBC zostało entuzjastycznie przyjęte także na rynkach akcji. Indeksy S&P 500 oraz niemiecki DAX od trzech lat znajdują się w trendzie wzrostowym i w piątek pobiły kolejne, historyczne rekordy. Wszystko wskazuje na to, że amerykański indeks niedługo przebije psychologiczny poziom 2000 pkt, a DAX na dobre przebije granicę 10 tys. pkt.