Dofinansowanie na produkcję audiowizualną. Dotacje (też) dla YouTuberów już dostępne

0

Ustawa o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej wprowadziła nowy system zachęt finansowych. Ten system ma obejmować również takie filmy, które nigdy nie ukażą się w kinie, ponieważ zostały przeznaczone wyłącznie do rozpowszechnienia w internecie.

Od 11 lutego 2019 r., w naszym porządku prawnym obowiązuje nowa ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej. Podstawowym celem tej ustawy jest wprowadzenie nowej formy wsparcia finansowego dla kinematografii. Wsparcie to ma oczywiście szczytny cel. Celem tym jest doprowadzenie do stymulacji rozwoju w Polsce przemysłu filmowego, a w konsekwencji popularyzacja i promocja polskiego dziedzictwa kulturowego na świecie. W takich krajach jak Wielka Brytania, Francja, czy też Węgry, podobne mechanizmy wsparcia funkcjonują już od ponad 10 lat.

– Ustawa wprowadziła nową, nieznaną dotychczas polskiemu ustawodawstwu, formę wsparcia finansowego, która polega na refinansowaniu określonej części procentowej tzw. polskich kosztów kwalifikowanych związanych z produkcją audiowizualną albo ze świadczeniem usługi na rzecz produkcji audiowizualnej – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Marcin Huczkowski, radca prawny i partner z Zięba&Partners.

Polskie koszty kwalifikowane to koszty poniesione na terytorium Polski, które mieszczą się w katalogu zamkniętym zawartym w art. 54 ust. 5 rozporządzenia KE nr 651/2014 (dot. pomocy publicznej).

Nowa forma wsparcia ma działać zupełnie niezależnie od obecnie istniejącego (a dla podmiotów funkcjonujących w branży filmowej doskonale znanego) systemu dofinansowania przewidzianego w ustawie z dnia 30 czerwca 2005 r. o kinematografii, tj.: tzw. dotacji przyznawanych przez Polski Instytut Sztuki Filmowej („PISF”). Aczkolwiek, to właśnie PISF został wyznaczony jako operator również i tej formy finansowania.

Wsparcie mogą uzyskać przedsiębiorcy mający siedzibę na terytorium Polski, którzy stanowią producentów lub koproducentów utworu audiowizualnego, bądź też świadczą usługę na rzecz produkcji takich utworów. O refinansowanie mogą się jednak również ubiegać przedsiębiorcy zagraniczni, posiadający siedzibę w innym państwie członkowskim UE lub państwie członkowskim EFTA, pod warunkiem że posiadają oddział na terytorium Polski.

W praktyce więc, z nowego systemu zachęt mogą korzystać:

*podmioty, które de facto organizują produkcję filmową, tj. podejmują inicjatywę, faktycznie prowadzą i ponoszą odpowiedzialność za kreatywny, organizacyjny i finansowy proces produkcji filmu,

*podmioty, które wspólnie z producentem organizują, prowadzą i ponoszą odpowiedzialność za produkcję filmu lub które współfinansują produkcję filmu lub

*podmioty, które w procesie produkcji filmu świadczą, po prostu, na rzecz producenta lub koproducentów, jakieś konkretne usługi związane z daną produkcją – np. zapewniają sprzęt techniczny, wynajmują obiekty, na terenie których toczy się akcja filmu, czy też np. zajmują się produkcją udogodnień zapewniających dostęp do filmu dla osób niepełnosprawnych (np. produkcją audiodeskrypcji).

– Bardzo ciekawe jest to, że w przeciwieństwie do obecnie funkcjonujących dotacji przyznawanych przez PISF, nowy system „zachęt” przewiduje znacznie szerszy katalog dzieł audiowizualnych, które mogę podlegać refinansowaniu – wyjaśnia dr Marcin Huczkowski z kancelarii Zięba&Partners. – Obecny system dotacji, funkcjonujący na gruncie ustawy o kinematografii, przewiduje, co do zasady, możliwość udzielenia wsparcia wyłącznie dla filmów fabularnych, które są przeznaczone do eksploatacji kinowej i odznaczają się odpowiednią wartością artystyczną (bo właśnie takimi filmami zajmował się dotychczas statutowo PISF). Natomiast nowy system „zachęt” ma obejmować również takie filmy, które nigdy nie ukażą się w kinie, ponieważ zostały przeznaczone np. wyłącznie do rozpowszechnienia w Internecie (serwisy VOD), czy też w telewizji. Ponadto, nowa forma finansowania wprost obejmuje swoim zakresem, zarówno seriale jak i np. filmy animowane.

Wyłączeniu z nowego systemu wsparcia podlegają zaś np. reklamy, czy też utwory audiowizualne stworzone na potrzeby nauki lub na wewnętrzny użytek kościołów.

Wsparcie dla jednego utworu audiowizualnego może wynieść maksymalnie 15 mln zł., z zastrzeżeniem że ta kwota, co do zasady, wraz ze wszystkimi innymi pozyskanymi źródłami dofinansowania, nie może przekroczyć 50% całości kosztów utworu. Łączna kwota refinansowania, o którą może się ubiegać dany przedsiębiorca, nie może natomiast przekroczyć 20 mln zł. w danym roku kalendarzowym.

Czytaj również:  Obcięcie rządowych dotacji na hodowle może zagrozić ich opłacalności. Polscy rolnicy mogą utracić konkurencyjność

Wsparcie następuje na podstawie odpowiedniego wniosku złożonego przez przedsiębiorcę. Wniosek może być złożony nie wcześniej niż 6 miesięcy i nie później niż 2 miesiące przed rozpoczęciem prac, które mają być objęte refinansowaniem. Opłata za wniosek wydaje się przystępna. Wynosi ona 0.05% szacowanej kwoty wsparcia, jednakże nie więcej niż 1000 zł.

Nowa forma wsparcia ma postać refinansowania, w odróżnieniu od tej istniejącej obecnie. Wiąże się to z koniecznością zapewnienia przez przedsiębiorcę, który chce uzyskać refinansowanie, dysponowania na moment składania wniosku środkami na pokrycie 75% kosztów prac związanych z produkcją danego utworu audiowizualnego.

W ramach dokumentacji, która musi zostać złożona wraz z wnioskiem o refinansowanie, wnioskodawca musi wypełnić tzw. test kwalifikacyjny (zwany również testem kulturowym). Taki test ma na celu weryfikację planowanej produkcji pod kątem szeregu kryteriów związanych z zapewnieniem rozwoju sektora polskiej produkcji audiowizualnej. Najbardziej istotne jest jednak to, że nowy system zachęt nie przewiduje tzw. selekcji artystycznej, tj. nie bada wartości artystycznej utworu.

Wnioski są rozpatrywane przez PISF w terminie 28 dni kalendarzowych od ich złożenia. Przed złożeniem wniosku, można również uzyskać niezobowiązujący certyfikat poświadczający, że dany projekt wstępnie kwalifikuje się do uzyskania wsparcia.

Bardzo ważne jest to, że nawet w przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku, przedsiębiorca któremu przyznano daną kwotę refinansowania nie może od razu skorzystać z tego wsparcia. Po podpisaniu z PISF odpowiedniej umowy, przyznane środki zostają wpłacone na bankowy rachunek powierniczy. Wypłata tych środków, na rzecz wnioskodawcy, może nastąpić wyłącznie po pozytywnej weryfikacji przez PISF szczegółowego raportu związanego z przebiegiem procesu produkcji danego filmu. W praktyce więc, przyznane środki będą faktycznie wypłacone przedsiębiorcy już po wyprodukowaniu danego utworu audiowizualnego.

Jak wygląda efektywność przyznawania „zachęt” na dzień dzisiejszy? Zgodnie z deklaracjami składanymi przez Ministerstwo Kultury oraz treścią wywiadu udzielonego przez dyrektora PISF, na potrzeby funkcjonowania nowego systemu zachęt, PISF ma otrzymywać z budżetu Państwa (w formie dotacji celowej) ok. 200 mln zł w skali roku. Ta dodatkowa kwota, w swoim założeniu ma podwoić obecny budżet PISF związany ze standardową formą dofinansowania produkcji filmowych. W konsekwencji, ma zostać zapewniona odpowiednia konkurencyjność polskiego sektora filmowego. Szacuje się że nowy system zachęt ma przyczynić się do ponad trzykrotnego zwiększenia wartości produkcji audiowizualnej w Polsce.

PISF został zobowiązany do publikowania na swojej stronie internetowej raportów dot. wykorzystania środków finansowych pochodzących z nowego programu wsparcia. Zgodnie z treścią raportu opublikowanego na stronie PISF, na dzień 7 czerwca 2019 r., zostało złożonych łącznie 26 wniosków o refinansowanie. 13 z tych wniosków zostało już rozpatrzonych przez PISF, a z pośród tych 13, wyłącznie w odniesieniu do dwóch została wydana pozytywna decyzja. Jednocześnie, aktualny łączny poziom udzielonych wsparć finansowych wynosi ok. 4.300.000,00 zł.

Patrząc na te dotychczasowe wyniki (na tle przyjętych założeń budżetowych) może nasunąć się, w oczywisty sposób, pewna wątpliwość, czy rzeczywiście procedura uzyskania refinansowania, w ramach nowego systemu zachęt, jest w maksymalny sposób przystępna i uproszczona, a przyznany limit budżetowy efektywnie wydatkowany. Nie mniej jednak, wydaje się, że wobec faktu iż minęło dopiero około 3 miesięcy od dnia uruchomienia nowego mechanizmu wsparcia, jest jeszcze o wiele za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek racjonalnych wniosków, co do tego na ile ten nowy mechanizm spełnia efektywnie swoje założone cele.