Duży popyt na ubezpieczenia transakcyjne

0

Ubezpieczenia wspierające transakcje fuzji i przejęć cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Ubezpieczyciele są coraz bardziej elastyczni, pomimo że szkodowość  rośnie. Stawki za ubezpieczenie ciągle jednak maleją, co pokazuje, że szkodowość wciąż nie ma tak dużego wpływu na cenę polisy. Rynek ubezpieczeń transakcyjnych wciąż jest niszowy, jednak mocno rośnie i aktualnie w EMEA liczy ponad 25 ubezpieczycieli, a duża konkurencja wpływa na ceny i zakres ochrony polis jedynie pozytywnie.

Wzrost liczby projektów lokalnych, przy których pracowaliśmy w 2017 r. w stosunku 2016 wyniósł +50%. W roku 2018 spodziewamy się jeszcze większej tendencji wzrostowej. To pokazuje jak dynamicznie rozwija się rynek ubezpieczeń transakcyjnych w Polsce i jaką osiągnął dojrzałość. Rośnie także świadomość Klientów –graczy korporacyjnych aktywnych na arenie fuzji i przejęć i przede wszystkim funduszy Private Equity – komentuje Małgorzata Splett, Dyrektor Działu FINPRO i PEMA, Marsh Polska.

Większość tendencji w Europie jest identyczna dla transakcji polskich – nie widać znaczących różnic jeżeli chodzi o scenariusze zastosowania polis ubezpieczeniowych we wsparciu transakcji.

Podstawowym produktem wspierającym transakcje jest ubezpieczenie Warranty & Indemnity (W&I), które chroni kupującego w transakcji przed złamaniem zapewnień składanych w umowie kupna-sprzedaży przez sprzedającego. W sytuacji złamania zapewnienia kupujący współpracuje z ubezpieczycielem transakcyjnym, aby uzyskać odszkodowanie z tytułu złamania zapewnienia – dodaje Splett.

Podstawową przyczyną wzrostu popularności ubezpieczeń transakcyjnych są odmienne interesy stron transakcji. Dla sprzedającego najbardziej istotne jest, aby limit odpowiedzialności w zakresie składanych zapewnień był jak najniższy kwotowo i najkrótszy czasowo. Natomiast dla strony kupującej najważniejsze jest, żeby miał możliwość uzyskania rekompensaty za  złamane zapewnienie  w jak najszerszym zakresie i  jak najdłużej po domknięciu transakcji. I po to jest właśnie polisa W&I, która najczęściej Zadziała jako tak zwana nadwyżka ponad ten limitowany obszar odpowiedzialności sprzedającego z umowy kupna-sprzedaży.

Czytaj również:  Teraz z eBay paczka z Chin w 15 dni