Ebury Polska chce pozyskać klientów wśród polskich małych i średnich firm handlujących z zagranicą

0

Jakub Makurat

Ebury Polska liczy na zdobycie nawet kilkudziesięciu tysięcy klientów wśród małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Firma zajmująca się rozliczaniem transakcji w walutach obcych ocenia nasz kraj jako bardzo perspektywiczny i chce z niego osiągać kilka procent przychodów w skali globalnej. Potencjał tkwi w rosnącym handlu zagranicznym polskich firm.

Głównym odbiorcą naszych usług będą małe i średnie firmy. To jest dla nas najistotniejsze, żeby ofertę kierować właśnie do tych przedsiębiorstw. Rynek małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce jest najbardziej dynamiczną częścią gospodarki. Oceniamy, że jest kilkadziesiąt, a nawet sto tysięcy przedsiębiorstw, z którymi chcielibyśmy porozmawiać o zabezpieczeniu ryzyka kursowego – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Jakub Makurat, dyrektor generalny Ebury Polska.

Ebury jest światowym koncernem, który dopiero wchodzi do Polski. Zajmuje się głównie rozliczaniem i zabezpieczeniem transakcji walutowych małych i średnich przedsiębiorstw. Oferuje m.in. wiele rozwiązań opartych o transakcje terminowe, co redukuje ryzyko wahań kursowych. W swojej ofercie ma 140 walut.

Firma ocenia Polskę jako bardzo perspektywiczny rynek, ponieważ przedsiębiorstwa z naszego kraju coraz częściej handlują z zagranicznymi kontrahentami. Z uwagi na zdobywanie nowych rynków transakcje te coraz częściej nie są rozliczane w euro czy dolarach, lecz w bardziej egzotycznych i mniej stabilnych walutach.

Grupa rozwija się dosyć dynamicznie, ale polski rynek wydaje się jednym z najbardziej ciekawych przede wszystkim dlatego, że polscy importerzy i eksporterzy coraz bardziej wychodzą w świat, są coraz bardziej odważni we wkraczaniu na nowe rynki i chcemy im ten rozwój umożliwić i przyspieszyć – mówi Makurat.

Dodaje, że w początkowym okresie rozwoju firmy w Polsce kilka procent przychodów całej Grupy Ebury ma pochodzić z naszego kraju.

Makurat podkreśla, że spółka cały czas inwestuje w rozwój nowych produktów. Według niego to podstawa sukcesu na rynku finansowym.

To są na pewno miliony euro rocznie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że na rynku finansów bez innowacji niewiele można zrobić w obecnym świecie – mówi Makurat.

Czytaj również:  Co uratuje OZE?

Już teraz spółka oferuje innowacyjne produkty. Jednym z nich jest możliwość zawierania kontraktów terminowych. Dzięki umowie z Ebury przedsiębiorca ma gwarancję, że należność otrzymana od zagranicznego kontrahenta lub zapłata dla niego zostanie rozliczona po przewidywalnym kursie.

To pozwala ograniczyć ryzyko związane ze zmianami kursów walut. Korzystają na tym szczególnie firmy handlujące ze spółkami z Nigerii, Tajlandii czy Meksykiem. Wszystkie te waluty notują w ostatnich miesiącach dużą zmienność wobec dolara.

U nas można zrobić tego typu operacje, zabezpieczyć ten kurs, umówić się, że rozliczenie nastąpi przy pewnym poziomie kursowym i nie będzie on podlegał wahaniom – mówi Makurat.