Ekonomiczny mecz Polska – Austria 4:1

Paweł Majtkowski – analityk eToro
Paweł Majtkowski - analityk eToro

Już dziś podczas EURO 2024 polski zespół zmierzy się z Austrią. Będzie to trudny i wyrównany mecz, bo obie drużyny zajmują podobne miejsce w rankingu FIFA – Austria jest 25. a Polska 26. Sprawdźmy jaki byłby wynik takiego meczu, gdyby w szranki stanęły nie drużyny, a gospodarki obu krajów.

W ostatnim czasie największym problemem w światowej gospodarce pozostaje inflacja. Potwierdza to badanie eToro Puls Inwestora Indywidualnego, które wskazuje ją jako największy powód do zmartwień większości inwestorów w Polsce i na świecie. Okazuje się jednak, że po wielu miesiącach w których Polska posiadała jedną z najwyższych inflacji w Europie, teraz sytuacja uległa zmianie. W maju inflacja CPI wyniosła nad Wisłą 2, proc. r/r, podczas gdy w Austrii ceny wzrosły o 2,8 proc. r/r. Inflacja HICP, wyliczana według jednolitej metodologii europejskiej, wyniosła w kwietniu w Polsce 2,8 proc., a w Hiszpanii aż 3,3 proc.

Polska ma niższa inflację i dlatego, podbnie jak w meczu z Holandią, obejmuje prowadzenie 1:0.

Za najlepszy, choć nadal niedoskonały miernik zamożności krajów i społeczeństw uznaje się Produkt Krajowy Brutto na głowę mieszkańca. Jest to suma wytworzonych dóbr i usług w gospodarce podzielona przez liczbę obywateli danego kraju. Na koniec 2023 roku austriacki PKB na głowę mieszkańca wynosił 52250 euro i był to 5. najlepszy wynik w UE. Polski PKB był o 62 proc. niższy i wyniósł 19840 euro. Jednak realna różnica poziomu życia między Austrią i Polską jest mniejsza, co wynika z faktu, że wiele produktów i usług jest w Polsce tańsza. Eurostat publikuje wskaźnik rzeczywistej konsumpcji prywatnej AIC (Actual Individual Consumption), który lepiej obrazuje rzeczywiste zdolności nabywcze gospodarstw domowych zweryfikowane parytetem siły nabywczej. Dla Austrii wskaźnik ten wynosił 117 proc. średniej Wspólnoty, podczas gdy dla Polski to 86 proc. (dane za 2023 rok).

Austria i jej obywatele są bogatsi od Polaków, więc zdobywa ekonomicznego gola i jest: 1:1

Polska gospodarka rozwija się w ostatnich latach szybciej od austriackiej. W roku 2023 polskie PKB wzrosło o 0,2 proc. podczas gdy austriackie skurczyło się o 0,8 proc. Według ostatnich prognoz Komisji Europejskiej także w kolejnych latach będzie podobnie. W 2024 roku Polska urośnie o 2,8 proc, podczas gdy Austria o 0,3 proc., a w 2025 będzie to odpowiednio wzrost o 3,4 i 1,6 proc.
Szybszy wzrost to kolejny gol dla Biało-Czerwonych i jest 2:1.

Zarówno Austria jaki Polska legitymuja się niskim bezrobociem. Bezrobocie w Polsce na koniec maja, według metodologii Eurostat, było drugim najniższym w całej UE i wynosiło 3 proc. Niższe bezrobocie jest tylko w Czechach, gdzie wynosi 2,7 proc. Bezrobocie w Austrii wynosi natomiast 4,7 proc.

W Polsce mniej osób pozostaje bez pracy wiec Austria traci kolejną bramkę i jest już 3:1.

Warto także zwrócić uwagę na giełdy w obu państwach. Indeks ATX, skupiający 20 najważniejszych firm z parkietu we Wiedniu, wzrósł od początku roku o 4,7%. W tym samym czasie odpowiadający mu w Polsce WIG20 zwiększył wartość o 8,4%. Warto jednak zauważyć, że obie pobił amerykański indeks S&P500, który w tym samym okresie wzrósł aż 15,8%.

Lepszy wynik giełdy w Warszawie oznacza, że Polska wygrywa w naszym zestawieniu podstawowych danych ekonomicznych z wynikiem 4:1. A na rezultat piłkarskiego pojedynku będziemy musieli poczekać do wieczora.

W tym czasie warto pomyśleć o swoich pieniądzach i ich inwestowaniu. Złotym standardem w tym zakresie jest dywersyfikacja geograficzna, tak by w swoim portfelu posiadać spółki z różnych rynków. Może to być właśnie Austria, której struktura gospodarcza różni się od Polski. Ekspozycje na zagraniczne rynki możemy uzyskać kupując poszczególne spółki, fundusze ETF czy tematyczne portfele.

Paweł Majtkowski, analityk rynków eToro