Everest Investments planuje pozyskanie jeszcze w tym roku kilku milionów złotych od inwestorów. W 2016 roku w grupie powinien pojawić się zysk

0

Grzegorz Pietrucha

Spółka Everest Investments w ramach prywatnej subskrypcji pozyskała już łącznie 2,9 mln zł. Zarząd już planuje kolejne emisje i jeszcze w tym roku chce pozyskać kilka milionów złotych. Nie wyklucza też na początku przyszłego roku oferty publicznej. W 2016 r. grupa planuje wypracowanie zysku netto.

– Planujemy pozyskanie jeszcze w tym roku kolejnych kilku milionów złotych. Dotychczas udało się pozyskać już 2,9 mln zł. Środki te mają posłużyć do rozwoju Grupy Everest Investments – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Grzegorz Pietrucha, członek zarządu Everest Investments.

Środki pozyskane w ramach kolejnych emisji zostaną przeznaczone zarówno na zwiększenie kapitałów własnych spółki, jak i na cele akwizycyjne. W planach grupy znajduje się przeprowadzenie oferty publicznej, która mogłaby się odbyć już na początku przyszłego roku. Zarząd jest już po wstępnych rozmowach na ten temat z domami maklerskimi.

– Natomiast nie chciałbym dzisiaj potwierdzać żadnego z tych terminów, dlatego że on nie jest jeszcze pewny – mówi Grzegorz Pietrucha.

Przedstawiciel giełdowej spółki przypomina, że w skład grupy wchodzi także Everest TFI. Krajowy regulator w przypadku funduszy inwestycyjnych narzuca bardzo wysokie wymogi kapitałowe. W zależności od rodzaju funduszu jest to od 125 do 730 tys. euro.

– W oczekiwaniu na zgodę Komisji Nadzoru Finansowego chcemy mieć przygotowane środki na to, żeby TFI dokapitalizować – tłumaczy ekspert.

Jak zapewnia Grzegorz Pietrucha, grupa planuje skupić się na głównie na obsłudze grupy klientów posiadających wysokie aktywa, na poziomie minimum 1 miliona dolarów.

– Tych osób jest w Polsce już dobrych kilkadziesiąt tysięcy. Chcemy, żeby ci klienci, którzy z nami współpracują, mieli świadomość tego, że współpracują z jednym z najlepszych asset managerów – wyjaśnia.

Grupa Everest Investments skoncentruje się na zarządzaniu zarówno prywatnymi aktywami swoich klientów, jak i ich firmowym majątkiem. Działalność operacyjna spółki ma odbywać się ze szczególnym uwzględnieniem strony kosztowej.

Czytaj również:  Forum TFI: inwestorzy ponownie uwierzyli w krakowskie kamienice

– Będziemy pilnować jej szczególnie mocno, dlatego że to ma później  bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe spółki, a co za tym idzie – na kursy ich akcji – tłumaczy Pietrucha.

W raporcie finansowym za 2014 rok widnieje strata w wysokości ponad 43 mln złotych netto. Rozmówca tłumaczy jednak, że jest to jednie efekt księgowy wynikający z działalności spółki, którą przejęła Grupa Everest Investments.

– Na początku roku Everest Investments przejął spółkę WDM Capital i wyniki, które musieliśmy zaraportować, odnosiły się bezpośrednio do działalności tamtego podmiotu – wyjaśnia.

W obecnej chwili spółka znajduje się na etapie budowania biznesu i nie osiąga jeszcze przychodów. Strata w I kwartale 2015 roku na poziomie 0,19 mln złotych wynika głównie z poniesionych kosztów operacyjnych.

– Moim zadaniem jest właśnie zadbanie o stronę przychodową – mówi Grzegorz Pietrucha.

Strategia spółki Everest Investments zakłada, że już w IV kwartale bieżącego roku uda uzyskać się pierwsze przychody, a pierwsze zyski na poziomie netto oczekiwane są już na początku 2016 roku.