FED bez zmian. Kurs dolara w górę

0

Spowolnienie aktywności gospodarczej w Europie będzie ograniczać potencjał do wzrostu rentowności obligacji. Pomimo wyraźnego umocnienia dolara do euro kurs EUR/PLN nadal spadał, testując już wsparcie na 4,275.

Rynek walutowy i stopy procentowej

W czwartek najważniejszym wydarzeniem na rynkach było decyzyjne posiedzenie Fed-u. Perspektywy gospodarki nakreślone w komunikacie nie odbiegały istotnie od wydźwięku wrześniowego posiedzenia, z inflacją pozostającą w pobliżu dwóch procent, spadkiem bezrobocia i „w zasadzie zrównoważonymi” ryzykami dla wzrostu. Choć zarówno decyzja FOMC o pozostawieniu stóp bez zmian, jak i treść komunikatu nie powinny być zaskoczeniem dla rynku, to jednak dolara umocnił się. Kurs EUR/USD zszedł do 1,135. Dolar zyskiwał już podczas sesji europejskie odrabiając straty poniesienie w reakcji na wstępny wynik wyborów w USA. Wsparciem dla amerykańskiej waluty nadal pozostaje też słabnąca aktywność gospodarcza w Europie oraz niepewność, co do rozwoju sytuacji we Włoszech, po tym jak na rynek trafiły informacje, że KE może rozpocząć procedurę przeciwko Rzymowi, jeżeli ten do 13 listopada nie wniesie poprawek do przyszłorocznego projektu budżetu. We wrześniu gospodarka Niemiec odnotowała zaskakujący spadek sprzedaży eksportowej (-0,8% m/m wobec +0,3% oczekiwanych). Najwyraźniej w wynik uderzyło połączenie spowalniającego handlu światowego oraz czynniki tymczasowe w postaci nowych norm emisji spalin dla samochodów. Słaba końcówka kwartału może więc sygnalizować pierwszą od ponad trzech lat stagnację gospodarki niemieckiej. Zakładając nawet, że problemy niemieckiego przemysku okażą się przejściowe, to według kilku instytutów ekonomicznych w III kw. PKB kraju może zanotować nawet spadek względem poprzedniego okresu. Niemniej czwartkowe komentarze M.Draghiego nie były nasycone zbytnim pesymizmem. W ocenie prezesa EBC gospodarka strefy euro będzie się nadal rozwijać, choć ryzyka, począwszy od konfliktów handlowych po wysokie ceny aktywów zwiększają się. Dla polskiej gospodarki koniunktura u naszych czołowych partnerów handlowych to jeden z kluczowych parametrów. Słabsze dane z Niemiec i silniejszy dolar początkowo lekko podbijały notowania kursu EUR/PLN. Skala osłabienia złotego nie była jednak istotna (do 4,296) i jeszcze podczas sesji europejskiej para zawróciła, kończąc dzień w okolicach 4,275.

Czytaj również:  Nadchodzi era przemysłu 4.0