Fed powinien wesprzeć kurs dolara

0

Inwestorzy obawiają się wzrostu inflacji w 2019 r, jednak prezes NBP uspokaja rynek. Podtrzymując wolę kontynuacji cyklu podwyżek stóp z najbliższą grudniową Fed powinien wesprzeć dolara jednocześnie ciążąc walutom EM, w tym złotemu.

Podczas środowej sesji złoty umacniał się dzięki zyskującemu na wartości euro do dolara. Oczekując na zakończenie posiedzenia RPP kurs EUR/PLN spadł poniżej 4,29 przy EUR/USD docierającym do oporu na poziomie 1,15. Pomimo odreagowania na rynku głównej pary walutowej (euro powróciło do 1,143 USD) złoty zdołał utrzymać wcześniejsze poziomy.

RPP nie zaskoczyła. Pozostawiając stopy NBP na dotychczasowym poziomie nie zmieniła przekazu komunikatu podtrzymując ocenę, że „obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną”. Wskazano na ryzyko silniejszego spowolnienia aktywności gospodarki polskiej biorąc pod uwagę globalną sytuację dające przesłanki do większej ostrożności w zakresie zaostrzenia polityki monetarnej. Członkowie Rady obecni na konferencji zaznaczyli, że przyszłoroczna marcowa projekcja makroekonomiczna NBP da lepszy obraz w kwestii przyszłych tendencji inflacyjnych, gdyż znane już będą obowiązujące w 2019 roku stawki za energię elektryczną zaś projekcja zawierać będzie wydłużony do 2021 roku włącznie horyzont.

Po wyborach uzupełniających Kongres USA został podzielony (wg pierwszych wyliczeń Republikanie utracili większość w Izbie Reprezentantów, natomiast utrzymali władzę w Senacie), co wzbudziło przekonanie inwestorów, że duże wsparcie fiskalne dla gospodarki w najbliższym czasie może okazać się mało prawdopodobne, ograniczając skalę podwyżek stóp przez Fed. Rynek najwyraźniej obawia się, że przewaga Demokratów w Izbie Reprezentantów może utrudnić współpracę Kongresu z Białym Domem. Dolar znalazł się więc pod presją podaży i nawet wtorkowe publikacje kolejnych dane potwierdzających spowalnianie gospodarki strefy euro nie były w stanie zaszkodzić wspólnej walucie. Jeszcze podczas handlu w Europie, kurs EUR/USD wzrósł do 1,15 co wspomagało złotego. We wrześniu sprzedaż detaliczna w EZ pozostała bez zmian w relacji miesięcznej i wzrosła w najwolniejszym tempie od jedenastu miesięcy o 0,8% r/r wobec 0,3% m/m i 2,2% r/r miesiąc wcześniej. Dane potwierdzają więc, że strefa euro spowalnia, co przy utrzymującej się tendencji może w kolejnych miesiącach ciążyć wspólnej walucie, przekładając się deprecjonująco na notowania walut ryzykownych. Spadek apetytu na ryzyko może też powrócić za sprawą polityki handlowej D.Trumpa, w ostatnich dniach nieco wyciszonej. Nie jest bowiem wykluczone, że zmiany na amerykańskiej scenie politycznej (prawdopodobnie dające mniejszą swobodę w polityce gospodarczej republikańskiego prezydenta), mogą zachęcić D.Trumpa do utrzymywania sporu handlowego z Chinami.

Czytaj również:  EXIT TAX czyli „podatek od wyjścia” nie przejdzie?