Firma Rolnik chce umocnić swoją pozycję na rynkach zagranicznych. Planuje wzrost sprzedaży w Chinach

0

CEO Magazyn Polska

Problemy z pozyskaniem surowca i wysokie ceny skupu niektórych warzyw sprawiły, że obecny rok jest trudny dla producentów przetworów. Choć polski rynek wciąż jest najważniejszy dla firmy Rolnik, to zamierza ona także zwiększyć sprzedaż w innych krajach, w których już ją prowadzi. Największy potencjał mają kraje azjatyckie. Firma Rolnik stawia tam na sprzedaż nie tylko przetworów warzywnych, lecz także gotowych dań mięsnych.

W Polsce współpracujemy praktycznie ze wszystkimi sieciami, mamy bardzo duży asortyment. Rynek polski jest dla nas najważniejszy i staramy się tu za wszelką cenę utrzymać przynajmniej status quo – mówi agencji informacyjnej Newseria Józef Rolnik, współwłaściciel firmy Rolnik.

Jak jednak podkreśla, choć firma dobrze radzi sobie na rynku krajowym, bieżący rok nie jest dla branży przetwórczej najłatwiejszy. W przypadku niektórych warzyw ceny okazały się wyższe niż prognozowano na początku sezonu. Dane Internetowej Giełdy Towarowej wskazują, że wzrosły ceny pomidorów, ogórków i kalafiorów.

W niektórych przypadkach mieliśmy też bardzo duże kłopoty z pozyskaniem surowca, np. ogórków czy papryki. W przypadku papryki zaistniała taka irracjonalna sytuacja, że polscy producenci składali wnioski o dopłaty za embargo rosyjskie, a my – ale nie tylko my – importowaliśmy paprykę z Hiszpanii – zaznacza Rolnik.

Zapowiada, że firma nie będzie szukać nowych rynków zbytu, skupi się natomiast na budowaniu silniejszej pozycji w krajach, w których jest już obecna. W ubiegłym roku wartość eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła 20 mld euro, czyli o 11,5 proc. więcej niż w 2012 roku. Zdaniem ekspertów ten sektor eksportu będzie dynamicznie rosnąć. Polska żywność dobrze sprzedaje się w krajach Europy Wschodniej, także na Węgrzech czy Rumunii.

Rumunia, która najbardziej odczuła kryzys i poziom sprzedaży mocno spadł, teraz na nowo się odbudowuje. Notujemy tam bardzo duży progres i wzrost obrotów – tłumaczy Rolnik.

Od kilku lat systematycznie rośnie sprzedaż produktów spożywczych na rynki azjatyckie – do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich o 50 proc., dwukrotny wzrost zanotowano w przypadku Chin (dane Ministerstwa Rolnictwa). Jak podkreśla Józef Rolnik, w Chinach rośnie zapotrzebowanie na gotowe produkty, nie tylko owocowo-warzywne, lecz także mięsne.

Czytaj również:  Kupując mieszkania, Polacy zwracają większą uwagę na okolicę niż cenę

Mamy fabrykę, która produkuje dania gotowe, pasztety. Chcemy zaproponować Chińczykom dania mięsne, bo tu widzimy swoją szansę. Wierzę, że możemy być konkurencyjni – mówi Józef Rolnik.