ING Bank Rumunia podwyższył prognozę wzrostu gospodarczego na 2025 rok z 0,3% do 1,1%, jednocześnie sygnalizując realne ryzyko recesji technicznej w drugiej połowie roku. Ekonomiści banku zakładają, że po spadku aktywności w III kwartale może dojść do kolejnej kontrakcji PKB w IV kwartale. Taki scenariusz oznaczałby pierwszą recesję techniczną od czasu pandemii.
Jak zwracają uwagę główny ekonomista ING Valentin Tătaru oraz Štefan Posea, gospodarka już skurczyła się o 0,2% kwartał do kwartału w III kwartale 2025 r. Stało się tak mimo wzrostu PKB o 1,6% w ujęciu rocznym. Dwa kolejne kwartały spadku aktywności spełniałyby definicję recesji technicznej.
Największym źródłem ryzyka pozostaje słabnąca konsumpcja prywatna. W październiku sprzedaż detaliczna spadła o 4% rok do roku, co jest najsilniejszym tąpnięciem od okresu pandemicznego. Spadki objęły wszystkie kluczowe kategorie, w tym żywność, co sugeruje wyraźne ograniczanie wydatków przez gospodarstwa domowe.
ING wskazuje, że presja ze strony wyższych podatków pośrednich oraz niepewność dochodowa mocno uderzają w nastroje konsumentów. Zaufanie konsumenckie pozostaje bardzo niskie, a wkład konsumpcji prywatnej do wzrostu PKB w III kwartale wyniósł zaledwie 0,3 pkt proc. To poziom, który nie jest w stanie zrównoważyć słabnącej dynamiki gospodarki.
Jasnym punktem pozostają inwestycje, które w III kwartale dodały aż 2,7 pkt proc. do wzrostu PKB. ING liczy, że to właśnie one będą głównym motorem ożywienia w 2026 r., kiedy tempo wzrostu miałoby przyspieszyć do 1,4%. Kluczową rolę mają odegrać inwestycje publiczne finansowane z Krajowego Planu Odbudowy.
Bardziej umiarkowany scenariusz przedstawia BCR–Erste. Bank zakłada wzrost PKB Rumunii na poziomie 1,3% w 2025 r. i stagnację, a nie spadek, w IV kwartale, co pozwoliłoby uniknąć recesji technicznej. Na 2026 r. prognozowany jest wzrost rzędu 2,1%, również oparty głównie na środkach unijnych.
W rezultacie Rumunia wchodzi w 2025 rok z lepszymi prognozami wzrostu niż jeszcze kilka miesięcy temu. Jednocześnie gospodarka pozostaje narażona na krótkotrwałą recesję, jeśli osłabienie konsumpcji okaże się trwalsze, niż zakładają rynki i banki.






