FOMC – punkt zwrotny dla kursu dolara

0

Fed podniesie dziś stopy procentowe do przedziału 1,0-1,25 proc. Oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w tym tygodniu są ekstremalnie wysokie – wycena takiego kroku to 95 proc. Byłoby zatem szokiem, gdyby nie zdecydowano się na zacieśnienie. Ważniejsze jednak będzie, co FOMC zakomunikuje w kwestii kształtu polityki w przyszłości. Oczekujemy konsekwentnego utrzymania dotychczasowych projekcji optymalnego poziomu stóp. Uważamy, że Fed podtrzymać prognozy sugerujące trzy podwyżki w 2017 i kolejne trzy podwyżki w 2018 roku. Da to pozytywny impuls dla mocno przecenionego dolara.

W ostatnich tygodniach zdecydowana większość przedstawicieli Komitetu w swoich wystąpieniach publicznych nie dawała żadnych sygnałów, aby odmienić rynkowe oczekiwania w stosunku do czerwcowej podwyżki, co czyni ten element decyzji najmniej interesującym.

W zakresie projekcji najistotniejszy będzie tzw. „dot plot”, czyli wykres punktowy prognoz optymalnego poziomu stopy rezerw federalnych na koniec kolejnych lat agregujący oczekiwania poszczególnych przedstawicieli FOMC. Ostatni zestaw danych nie skłania do wyraźnej rewizji perspektyw gospodarczych. Dlatego też uważamy, że Fed powinien podtrzymać prognozy sugerujące trzy podwyżki w 2017 i kolejne trzy podwyżki w 2018 roku. Komentarze członków Komitetu także sugerowały, że większe zmiany są mało prawdopodobne. Większe ryzyko leży po stronie obniżenia mediany prognoz na ten rok, jednak taki krok mógłby być zbyt silnym gołębim sygnałem. FOMC zdaje sobie sprawę, że warunki finansowe w gospodarce ulegają postępującemu rozluźnieniu i są najmniej restrykcyjne od 2014 roku pomimo faktu, że dziś będzie dokonana czwarta podwyżka w cyklu zacieśniania. Łagodzenie stanowiska w takim otoczeniu tylko potęgowałby groźbę narastania nierównowag w systemie finansowym.

Podsumowując: oczekujemy podwyżki i utrzymania dotychczasowych projekcji poziomu stóp. Rynkiem długu i dolarem kierowały ostatnio przede wszystkim oczekiwania względem tempa zacieśniania w 2018 roku. Obecna wycena oscylująca wokół jednej podwyżki jest zdecydowanie zbyt niska. Korekta rynkowych oczekiwań wydaje się być nieodzowna. Warto też dodać, że połączenie bardzo mocno rozczarowujących danych z USA i skrajnego pozycjonowania na rynku obligacji tworzy asymetryczne ryzyko. W przypadku przełamania passy słabych odczytów (np. przez dzisiejsze publikacje inflacji oraz sprzedaży detalicznej, przed którymi nie ma istotnych znaków ostrzegawczych) istnieje pole do silnego wzrostu rentowności. Odwrotnie: pozycjonowanie sprawia, że reakcja rentowności obligacji (i co za tym idzie dolara) będzie bardziej przytłumiona. Należy przy tym uwzględniać także szablon sezonowy, w myśl którego w miesiącach letnich gospodarka USA wyraźnie nabierała impetu.

Czytaj również:  Janet Yellen nie przewiduje kolejnego kryzysu za naszego życia

Raport sporządził Bartosz Sawicki, Kierownik Departamentu Analiz, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.