Fundusze private equity stawiają na IT, ochronę zdrowia i handel

0

Dobra koniunktura w polskiej gospodarce sprzyja rynkowi private equity. Fundusze dysponują coraz większym kapitałem, a przedsiębiorcy są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka niż w okresie kryzysu. Polski niepubliczny rynek kapitałowy wciąż należy do niewielkich, ale będzie szybko nadrabiał zaległości w stosunku do rozwiniętych rynków w zachodniej Europie. Dla gospodarki ma to ogromne znaczenie, bo fundusze private equity chętnie inwestują w innowacyjne, szybko rosnące firmy.

Polska jest w regionie Europy Środkowo-Wschodniej najbardziej dynamiczną gospodarką, gdzie cały czas są najwyższe stopy zwrotu z inwestycji. Wynika to z wielu przyczyn makroekonomicznych. Tacy gracze jak fundusze private equity są bardzo aktywni tam, gdzie dużo się dzieje w gospodarce – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Michał Karwacki, ekspert kancelarii prawniczej Squire Patton Boggs.

Rynek private equity (PE) w Polsce ma duży potencjał rozwoju. Według wyliczeń KPMG w 2012 r. skupił on 46 proc. wszystkich transakcji w Europie Środkowo-Wschodniej, jednak w porównaniu z rynkami w krajach rozwiniętych pozostaje wciąż niewielki. Wielkość polskiego rynku PE to zaledwie 0,13 proc. PKB, podczas gdy w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Szwecji jest to ok. 0,6 proc. PKB. W najbliższych latach branży private equity będzie sprzyjać także marginalizacja OFE, które przestaną być ważnym źródłem wzrostu notowań na GPW.

Jest coraz większa świadomość tego, czym zajmują się fundusze private equity oraz fundusze venture capital. W związku z tym, że nie wszystkie projekty nadają się do pozyskania kapitału na giełdzie lub do pozyskania finansowania bankowego, fundusze private equity są coraz ciekawszą opcją do pozyskiwania kapitału, w szczególności w związku z ostatnim zamieszaniem na giełdzie związanym z demontażem OFE – uważa Karwacki.

Fundusze private equity inwestują swoje środki w firmy lub start-upy, które ze względu na wysokie ryzyko towarzyszące innowacyjnej działalności, często mają problem z pozyskaniem kapitału w początkowej fazie rozwoju. W przeciwieństwie do inwestorów strategicznych, którzy zazwyczaj wolą inwestować w dojrzałe biznesy, fundusze PE są zainteresowane możliwie szybkim i zyskownym wyjściem z inwestycji. Dla zarządzających funduszami najważniejszy jest realny i jednocześnie ambitny biznesplan, jaki stoi za danym start-upem.

Czytaj również:  Jak wygląda branża marketingu afiliacyjnego?

Muszą to być liderzy w swojej dziedzinie z jasno wytyczoną wizją, z perspektywą co do wzrostów, a także – przede wszystkim – co do tego z założeniem, by stać się w pewnym okresie graczem nie tylko w Polsce, lecz graczem regionalnym. Tylko takie firmy przyciągają uwagę funduszy private equityventure capital – twierdzi ekspert Squire Patton Boggs.

Nie wszystkie fundusze PE mają własne zespoły analityków, którzy zajmują się szacowaniem zysków i ryzyka związanego z inwestycjami. Zwłaszcza zagraniczne fundusze private equity są obecne na polskim rynku, kupując udziały w innych funduszach. Według Michała Karwackiego polscy zarządzający PE dobrze radzą sobie z zagraniczną konkurencją, o czym świadczy wzrost wartości ich aktywów i udziału w transakcjach na rynku.