Funt najtańszy od połowy lat 80. DM EFIX: w tym roku będzie na poziomie 1,21–1,30 do dolara

0

Siedem miesięcy temu Brytyjczycy zdecydowali w referendum o opuszczeniu Unii Europejskiej. Od tamtej pory funt osłabił się do dolara o ponad 17,5 proc., z poziomu 1,5 do nieco ponad 1,2. Zdaniem Olafa Kowalskiego z Domu Maklerskiego EFIX najprawdopodobniej utrzyma się na tym poziomie przez cały rok.

– Od głosowania w czerwcu zeszłego roku mamy słabego funta. Aktualnie dotarliśmy do poziomu 1,21 i na tym poziomie wyhamowała para funt–dolar – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Olaf Kowalski, dyrektor działu Forex & CFD, Domu Maklerskiego EFIX. – W tym miejscu właściwie tworzy nam się tego typu strefa, w której prawdopodobnie możemy być przez ten rok, albo i dłużej, to jest strefa 1,21–1,30, w której funt–dolar powinien poruszać się do momentu jakichś bardziej kluczowych rozstrzygnięć związanych z brexitem.

23 czerwca ubiegłego roku obywatele Wielkiej Brytanii zdecydowali o zakończeniu uczestnictwa w Unii Europejskiej. Wciąż wprawdzie nie wiadomo, kiedy nastąpi rozstanie, bo choć premier Theresa May zapowiedziała, że rozpocznie dwuletnią procedurę w I kw. 2017 roku, warunki będzie musiał zatwierdzić parlament, w którym dominują przeciwnicy brexitu. Brytyjska premier mówi jednak o opuszczeniu unii celnej i wspólnego rynku oraz wprowadzeniu nowych przepisów imigracyjnych.

– Ewentualne negatywne rozstrzygnięcia są takie, że mogłaby się pojawić fala paniki, mogłoby oczywiście doprowadzić to nawet do zejścia w okolicę parytetu – zastrzega Kowalski. – Aktualnie tego oczywiście nie zakładamy. Bądź alternatywna wersja, czyli skomplikowana sytuacja w strefie euro, być może zachwianie samą Unią, tutaj mam na myśli pogłoski napływające z Francji, ruchy populistyczne, w tym roku mamy rok wyborczy również w Holandii, jak i w Niemczech, to mogłoby oczywiście doprowadzić do takiej sytuacji, w której funt mógłby nawet wrócić do poziomów 1,40.

Brytyjski funt jest obecnie wart 1,23 dol. i nie licząc dziennych korekt, jest to poziom najniższy od połowy lat 80. Nawet do osłabionego luźną polityką EBC euro funt osłabił się od czasu referendum o 13 proc., a do i tak słabego złotego – o ponad 10 proc. Zdaniem Olafa Kowalskiego dalszych gwałtownych ruchów w relacji do brytyjskiej waluty nie należy się jednak spodziewać, chyba że nastąpią nieoczekiwane przez rynek wydarzenia.

Czytaj również:  Pod presją znalazł się nie tylko kurs funta, ale też waluty EM, w tym złoty

– To są dwa skrajne warianty, które jedynie mogłyby się wydarzyć w tych dwóch, też skrajnych, przypadkach. Podsumowując, zdecydowanie zakładam, że pierwsza część roku jest dla dolara, druga część roku dla euro.