Trump zmienia reguły gry. Kurs dolara rośnie, funt odporny na turbulencje

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Spis treści

Dolar umacniał się przez niemal cały tydzień, kiedy wszystko wskazywało, że nieuchronnie nadchodzi nałożenie ceł przez administrację Trumpa. Sobotni dekret jedynie wzmocnił ruch na amerykańskiej walucie – w godzinach porannych zyskała względem euro ponad 1%. Równolegle zakończył się rajd złotego.

Kluczowe punkty:

  • USA nakładają cła na Kanadę, Meksyk i Chiny, w rezultacie USD znacznie zyskuje.
  • PLN ponownie pod presją po dobiciu do najsilniejszej pozycji od 7 lat.
  • Trump sugeruje nadejście nowych ceł dla UE.
  • Euro radzi sobie gorzej przez obawy ekonomiczne, EBC pozostaje gołębi.
  • BoE powinien obniżyć stopy, głosowanie raczej nie będzie jednomyślne.

W weekend Biały Dom potwierdził nałożenie ceł na poziomie 25% na towary z Kanady i Meksyku – wyjątkiem jest kanadyjska ropa, dla której wyniosą 10%, podobnie jak dla towarów z Chin. Nowe ograniczenia mają wejść w życie we wtorek, 04.02.Takie zestawienie nie ma większego sensu pod względem makroekonomicznym, najpewniej służy więc realizacji innych, politycznych celów. Podczas handlu azjatyckiego dolar dalej zyskiwał, a wyprzedaży doświadczały przede wszystkim waluty europejskie, w tym euro oraz złoty. Silne uderzenie odczuły również waluty rynków wschodzących, szczególnie peso meksykańskie.

W normalnych warunkach najważniejsze w tym tygodniu dla rynków byłyby świeży odczyt inflacji w strefie euro (poniedziałek 03.02), posiedzenie Banku Anglii (czwartek 06.02) oraz raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy (piątek 07.02). Wszystkie typowe raporty makroekonomiczne przyćmi jednak wojna handlowa Trumpa, w tym ogłoszenia kolejnych ceł (przyszłe cła mają objąć produkty z UE) i wszelkie sugestie dotyczące warunków, jakich zażąda, by zmniejszyć presję. Nawet po niedawnej wyprzedaży większość walut jest na poziomach, które wskazują, że rynki spodziewają się, że drakońskie cła będą krótkotrwałe. Oby miały rację.

PLN

Wydaje się, że szalony rajd złotego, kiedy osiągnął najsilniejszą od niemal siedmiu lat pozycję względem euro (kurs EUR/PLN poniżej 4,20), zakończył się przez materializację pierwszych zapowiedzi celnych Trumpa. Wyprzedaż pary EUR/USD sprawiła, że USD/PLN odnotował znaczny wzrost o ponad 1,5% – największy od 06.11, kiedy potwierdzono, że Trump wygrał wybory i obawy celne stały się realnym ryzykiem. W krótkim terminie złoty pozostanie naszym zdaniem prawdopodobnie pod presją, ciążyć mu będzie bowiem zagrożenie nałożeniem taryf celnych na Unię Europejską.

Ubiegły tydzień potwierdził, że Polska gospodarka istotnie przyspieszyła w 2024 r., odnotowując nieco wyższy od oczekiwań wzrost o 2,9%. Rok 2025 powinien przynieść większy i bardziej zbalansowany wzrost, krąży jednak nad nim widmo ceł.

Ten tydzień również przyniesie wieści z kraju – w środę (05.02) ogłoszona zostanie decyzja NBP. Zmiana stóp procentowych byłaby ogromnym zaskoczeniem, uwaga skupi się więc ponownie na komunikatach, szczególnie na czwartkowej (06.02) konferencji prasowej prezesa Adama Glapińskiego. Warto będzie skupić się nie tylko na tym, co zawsze, ale również na podejściu RPP do niedawnej siły złotego oraz ceł i gróźb Trumpa.

EUR

Styczniowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego przebiegło w dużej mierze zgodnie z oczekiwaniami. Obniżono stopy procentowe o 25 pb. i nie przeciwstawiano rynkowym oczekiwaniom kolejnego cięcia w marcu. Styczniowy odczyt inflacji opublikowany dziś rano nie zmienił istotnie sytuacji. Mimo iż pokazał nieoczekiwane lekkie podbicie inflacji i stabilizację bazowej miary to obecnie kluczowa dla EBC inflacja usług zanotowała spadek.

 

Wojna handlowa Trumpa oznacza, że nagłówki dotyczące ceł są znacznie istotniejszym czynnikiem dla handlu euro niż raporty makroekonomiczne. Po weekendowych wiadomościach rynki zrewidowały w dół wycenę stóp procentowych w strefie euro, inwestorzy przygotowują się bowiem na słabszy europejski wzrost i tym samym bardziej gołębi EBC.

USD

Zupełnie nijakie ubiegłotygodniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej zostało całkowicie przyćmione przez eskalację retoryki prowadzącą do nałożenia ceł. W wyniku tego dolar doświadczył silnej aprecjacji, umacniając się w ubiegłym tygodniu względem niemal wszystkich walut świata. Przeciwnie do Europy, wydaje się, że w USA cła poskutkują przede wszystkim wyższą inflacją i tym samym bardziej jastrzębim FOMC. Obecnie w kontraktach futures kolejne cięcie Fedu jest wyceniane w pełni dopiero na wrzesień, następne zaś jedynie na ok. 50%.

W tym tygodniu kluczowe publikacje makroekonomiczne dotyczyć będą danych z rynku pracy, te istotniejsze znajdziemy przede wszystkim w raportach JOLTS (środa 05.02) i styczniowym NFP (piątek 07.02). Rynki spodziewają się dalszych sugestii, że gospodarka dobrze się rozwija. Również i w przypadku samych Stanów Zjednoczonych reakcje na nagłówki dotyczące ceł prawdopodobnie przyćmią wszelkie reakcje na dane.

GBP

Wydaje się, że Wielka Brytania jest stosunkowo nisko na republikańskiej liście gospodarek do objęcia cłami, co przekłada się na to, że funt radzi sobie lepiej niż inne waluty europejskie. Trump powiedział w weekend, że Wielka Brytania „zachowuje się nieodpowiednio” w polityce handlowej, przy czym zasugerował również, że możliwe jest osiągnięcie porozumienia bez nakładania ceł. Wyspy mają spory deficyt w handlu z USA, co mogą wykorzystać do ominięcia ceł. Odpowiedzialność za zawarcie porozumienia spadnie na rząd Keira Starmera, który w tym tygodniu będzie w Brukseli, by „zresetować” relacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Nie jest to najlepszy moment na takie działania.

Oczekuje się, że Bank Anglii obniży w ten czwartek (06.02) stopy procentowe o 25 pb., jako że skupia się raczej na słabym wzroście gospodarczym niż na wysokiej inflacji. Nie spodziewamy się, że decyzja będzie jednomyślna. Możliwe jednak, że głosy członków Komitetu i komunikat będą odzwierciedlać bardziej ponure nastroje spowodowane wojną handlową Trumpa, co może otworzyć drzwi do dodatkowych cięć poza tymi już wycenianymi.

Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Michał Jóźwiak, Eduardo Moutinho – analitycy Ebury

Autorzy/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...

Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą...

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie