Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Niższa od prognoz inflacja w USA gwałtownie zmieniła nastroje na rynkach finansowych. Dolar zaczął oddawać wcześniejsze zyski, EUR/USD ruszył w kierunku 1,145, a kurs amerykańskiej waluty spadł chwilowo do 3,78 zł. Inwestorzy ograniczyli jednocześnie oczekiwania na rychłą podwyżkę stóp procentowych przez Fed i czekają na pierwsze kongresowe wystąpienie Kevina Warsha w roli szefa amerykańskiego banku centralnego.

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą zaledwie godziny. Taki też jest 14 lipca, gdy poznaliśmy najnowsze (zaskakujące jak prezes NBP) dane inflacyjne z USA, a zaraz po nich swój pierwszy raport w roli szefa Fed przedstawi w Kongresie Kevin Warsh. Te kluczowe czynniki (obok eskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej) mogą nam rozpisać scenariusz rynkowy na kolejne godziny i dni.

Ale urwał…a inflacja, USD traci grunt

W kalendarzu makro znajdziemy z reguły niemało pozycji, ale są takie odczyty, które koncentrują uwagę rynków. Niewątpliwie takimi są dane inflacyjne z USA, które wskazują na możliwą ścieżkę monetarną w największej gospodarce świata. Czerwcowe wskaźniki CPI mocno zaskoczyły. Choć otrzymaliśmy wyniki wciąż wyraźnie powyżej celu inflacyjnego Fed (2%), to jednak można mówić o schłodzeniu dynamiki cen, jeszcze przed chwilą wyjątkowo rozgrzanej. Inflacja w czerwcu skorygowała się z majowych +4,2% do +3,5% rdr (prognoza +3,8%). W ujęciu miesięcznym doskonale widać, jak bardzo niestabilny jest to aktualnie wskaźnik – w maju było to +0,5%, a w czerwcu -0,4% (oczekiwano -0,1%). Jeszcze ważniejsza dla banku centralnego inflacja bazowa (bez cen energii i żywności) zaskoczyła nie mniej. W ujęciu miesięcznym zamiast prognozowanego utrzymania tempa +0,2%, a zobaczyliśmy okrągłe zero. Natomiast w ujęciu rocznym, zamiast minimalnej korekty do +2,8%, otrzymaliśmy spadek aż do 2,6%. Taki zestaw publikacji wywraca nam monetarny i dolarowy układ z ostatnich godzin.

USD przechodzi do obrony?

Przed amerykańskimi odczytami inflacyjnymi rynek ponownie wyraźnie wspierał dolara. Z jednej strony był to klasyczny ruch w kierunku bezpiecznej przystani przy niestabilnych wodach Ormuzu. Z drugiej strony (jest to po części związane z pierwszym czynnikiem) dolara wzmacniały rosnące oczekiwania co do podwyżek stóp w USA. Na stole nieśmiało pojawiała się już opcja ruchu nawet za 2 tygodnie. Wczoraj dodatkowego paliwa swoimi wypowiedziami dolał jeszcze gubernator Fed Christopher Waller, który podkreślał znaczenie strukturalnych zagrożeń dla podwyższonej inflacji i stwierdził, że podwyżki kosztu pieniądza muszą być poważnie brane pod uwagę. Wszystkie te sygnały zostały błyskawicznie zanegowane przez czerwcowe wskaźniki CPI. A to oznacza, że szybko z planszy znika możliwa podwyżka stóp jeszcze w lipcu, a USD gwałtownie oddaje ostatnie zyski. W pierwszej reakcji kurs EUR/USD wystrzelił w kierunku lokalnych szczytów przy 1,145 $, które stanowią górne ograniczenie trwającej od końca czerwca konsolidacji. Przekłada się to na kurs dolara korygujący się nawet do 3,78 zł. Jednak nie zmienia to jeszcze sentymentu na EUR/PLN – złoty pozostaje wciąż pod presją. Kurs euro o godz. 15 utrzymuje się powyżej 4,33 zł.

Chiny pokazują moc

Chociaż amerykańskie odczyty zdominowały uwagę rynków, to ciekawe publikacje pokazała również druga gospodarka globu. Mimo turbulencji, przez które przechodzi globalny handel, chińskie dane handlowe nie przestają zaskakiwać swoją mocą. Niektórzy zwrócą uwagę, że tak gigantyczne wzrosty w ujęciu rocznym wynikają w dużej części z niskiej bazy (niskich figur w okresie odniesienia), ale nikt nie może zaprzeczyć, że już kolejny miesiąc odczyty wyraźnie biją rynkowe oczekiwania. Chiński eksport w czerwcu, zamiast skorygować się z majowych 19,4% do 18,2%, wzrósł aż do 27% rdr. To i tak nic w porównaniu z importem, który – zamiast prognozowanego spadku z 27,4% (za maj) do 24% – wręcz wystrzelił do 36% rdr. Takie rezultaty historycznie są porównywalne jedynie z odbiciem w 2021 roku po pierwszym covidowym szoku. Chiny nie przestają zadziwiać swoją odpornością, także na surowcowy kryzys związany z blokadą Ormuz. A przecież właśnie z Zatoki Perskiej Państwo Środka importowało pokaźne ilości surowców energetycznych. Czy to tylko malowanie trawy na zielono, czy tamtejsi przywódcy – szybciej, niż wszyscy myśleli – doprowadzili do niezależności energetycznej swojego kraju?

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...

Brexit – tracą wszyscy poza Polską (no i Irlandią) – 10 lat po Brexicie

Szacujemy wymierne straty we wzroście brytyjskiego PKB z tytułu...
Wiadomości

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...

Rynki uwierzyły Glapińskiemu. Złoty traci po zapowiedzi możliwej obniżki stóp

Prezes NBP poprowadził wczoraj bardzo interesującą konferencję. Obserwatorzy obawiali...

Rynki oswajają się z eskalacją w Zatoce Perskiej. Ropa bez nowych szczytów

Kontynuacja walk w Zatoce Perskiej nie robi na inwestorach...

Ropa znów drożeje, złoty traci. Rynki pod wpływem eskalacji na Bliskim Wschodzie

Amerykanie po sukcesach negocjacyjnych postanowili odnieść – dla odmiany...

Ropa drożeje po eskalacji konfliktu USA–Iran. Kapitał ucieka do dolara

Dziś „zakończyło się” wstępne porozumienie USA z Iranem, a...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie