Gekoplast inwestuje w produkcję. Firma chce zwiększyć skalę działania organicznie, ale nie wyklucza przejęcia innego producenta wyrobów z plastiku

0

Gekoplast finalizuje zakup nowej linii produkcyjnej dla swych zakładów i już myśli o kolejnych, które pozwolą mu zainwestować w nowe produkty. Producent płyt komórkowych i opakowań z nich zamierza rosnąć organicznie, ale w perspektywie kilku lat nie wyklucza też przejęcia spółki z branży.

Jesteśmy teraz w trakcie zakupu kolejnej linii, będziemy analizować rynek w przyszłym roku i być może decydować o inwestycji w kolejne – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Adam Chełchowski prezes zarządu TFI Capital Partners, którego fundusz jest właścicielem ponad 77 proc. Gekoplastu. – Zamierzamy jeszcze zainwestować w kilka nowych produktów, w których na razie konkurencja czuje się dobrze, ale na skutek naszych inwestycji pewnie będzie im trochę trudniej.

Jak zaznacza, Gekoplast jest w pierwszej piątce europejskich graczy, jeśli chodzi o sektor płyt komórkowych i opakowań z tych płyt. W I półroczu jej przychody netto ze sprzedaży przekraczały 41 mln zł i były o ponad 3,5 mln wyższe niż w ubiegłym roku. Zysk netto Gekoplastu  wzrósł w tym czasie o 13,7 proc. przekraczając 2,4 mln zł. Jak podkreśla Chełchowski, firma finansuje zakupy nowych linii produkcyjnych ze środków własnych.

– Biznes na tyle dobrze się rozwija i generuje wysokie nadwyżki gotówkowe, że możemy z wewnętrznych źródeł sfinansować program inwestycyjny i kupić kolejne linie – zapewnia.

Właściciele Gekoplastu, choć stawiają na wzrost organiczny, nie wykluczają także akwizycji, choć dopiero w perspektywie kilku lat.

Planujemy raczej rozbudowę mocy produkcyjnych, osiąganie wyższej rentowności dzięki dźwigni, efektowi skali – mówi Chełchowski. – Musimy zwiększać skalę działalności i chyba nam się to będzie udawało, bo mamy duży zakład, możemy dostawiać kolejne linie bez konieczności budowy nowych hal.

Przewagą Gekoplastu w porównaniu z konkurentami z zagranicy są korzystne położenie – na Śląsku, niższe koszty pracy i większa elastyczność w dostosowaniu do indywidualnych potrzeb klienta.

Czytaj również:  Polska drugim po Rosji zarobkowym krajem najchętniej wybieranym przez Ukraińców. Średnio spędzają u nas 3–4 miesiące

– Od kilku lat obserwujemy przesuwanie działalności produkcyjnej z dojrzałej Europy południowej lub zachodniej do Europy Środkowej – mówi prezes TFI Capital Partners.  Z tego wynika, że klienci są bliżej, jest łatwiej zareagować, mamy dużo krótszych dostaw, gdzie z daleka nie dałoby się tak elastycznie współpracować.

Właściciele Gekoplastu zdają sobie jednak sprawę, że przewagi, jaką zapewniają polskim  firmom relatywnie niskie płace na dłuższą metę utrzymać się nie da. Liczą więc na skutki czynionych inwestycji oraz na inne atuty jakie ma Polska w Europie.

– W Polsce jest jednak bardzo duża kultura techniczna, są wykształcone kadry i ta przewaga zdecydowanie działa – ocenia prezes  Adam ChełchowskiTFI Capital Partners. – Wiem, że ona będzie na przestrzeni lat na pewno maleć, bo też musimy rok w rok podwyższać wynagrodzenia. Ale nie mamy też proporcjonalnego wzrostu zatrudnienia do wzrostu skali, jest jeszcze miejsce na dalsze optymalizacje.