Gospodarka USA rozwija się 5 razy szybciej od strefy euro

0

Gospodarka w 19 krajach dzielących wspólną walutę rośnie najwolniej od 2013 r. Sytuacja po drugiej stronie Atlantyku jest zgoła odmienna, amerykańska gospodarka rozwija się o ponad 5 razy szybciej niż w strefie euro. Co to może oznaczać dla Polski i złotego? – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Marcin Lipka
Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Według Europejskiego Urzędu Statystycznego gospodarka rozwijała się w trzecim kwartale w tempie 0,2 proc. kwartał do kwartału (k/k). To byłby najniższy wzrost od II kw. 2014 r., jeżeli weźmiemy pod uwagę zaokrąglone dane, które w ogólnym przekazie publikuje Eurostat.

Faktycznie jednak, biorąc pod uwagę dokładniejsze odczyty w bazach danych Eurostatu, gospodarka 19 państw używających tej samej waluty rozwijała się w tempie 0,16 proc. k/k, czyli najwolniej od pierwszego I kw. 2013 r. To szokująca informacja, zwłaszcza że w 2017 r. rozwój w kwartale średnio sięgał niemal 0,7 proc. Co się dzieje z gospodarką Europy?

Niekończące się problemy i wytłumaczenia

Od początku 2018 r. dane PKB ze starego kontynentu są gorsze od oczekiwań. Najpierw uważano, że to kwestia srogiej zimy i po pierwszym słabym kwartale przyjdzie odbicie w drugim. Ono jednak nie nastąpiło, ale wtedy również znaleziono wytłumaczenie – strajki we Francji, a dodatkowo pojawiły się groźby wojny handlowej.

Trzeci kwartał z kolei upłynął pod dyktando fatalnych pomysłów gospodarczych nowego populistycznego rządu we Włoszech. Borykająca się od lat z problemami ekonomicznymi Italia dostała cios w postaci cofnięcia reformy emerytalnej, wprowadzenia dochodu gwarantowanego i poważnego konfliktu z Komisją Europejska, co znacząco pogorszyło nastroje w przemyśle. W rezultacie, według danych Istatu, Włochy w III kw. były w stagnacji przede wszystkim ze względu na kurczenie się produkcji.

Gospodarka Niemiec wcale nie wyglądała w okresie od lipca do września o wiele lepiej. Chociaż stabilność gospodarcza naszego zachodniego sąsiada jest niezaprzeczalna, to jednak nowe regulacje w sektorze motoryzacyjnym mogły spowodować, że w III kw. również w Niemczech mogliśmy mieć stagnację, o czym informował w ostatnim miesięcznym raporcie Bundesbank.

Czytaj również:  Kurs euro stabilizuje się w okolicach 4,29

Jeszcze większy pesymizm bije z litewskich danych. Gospodarka tego niewielkiego kraju strefy euro skurczyła się w III kw. o 0,4 proc. k/k. To był najgorszy kwartał dla naszego północnego sąsiada od końca 2009 r., czyli okresu tuż po globalnym kryzysie finansowym. Tutaj jednak znowu mamy wytłumaczenie. Cytowany przez agencję Bloomberg ekonomista banku centralnego Darius Imbrasas stwierdził, że to wina suszy, która zaszkodziła zbiorom.

Stany Zjednoczone rozwijają się 5 razy szybciej

W USA ekonomiści nie muszą szukać żadnych wytłumaczeń. PKB urósł w trzecim kwartale o 0,86 proc. k/k przy tej samej metodologii publikacji danych, jaką stosuje Eurostat. Z tego wynika, że amerykański wzrost był o ponad 5 razy szybszy niż ten w strefie euro. W relacji rok do roku (r/r) wzrost w Ameryce był w III kw. prawie dwa razy szybszy niż na obszarze wspólnej waluty i wyniósł odpowiednio 3,04 proc., i 1,66 proc.