Grecki kryzys nie będzie miał długoterminowego wpływu na złotego

0

Ze względu na brak komunikatów Europejskiego Banku Centralnego dotyczących nowej polityki monetarnej, cała uwaga Europy skupiała się od kilku miesięcy na Grecji ze względu na nasilenie trwającego w tym kraju kryzysu finansowego. W lipcu Grecja zrobiła duży krok w kierunku opuszczenia strefy euro, co określane jest jako „Grexit”, gdy w długo oczekiwanym referendum mieszkańcy stanowczo opowiedzieli się przeciwko reformom gospodarczym proponowanym przez kraje, które wcześniej udzielały Grecji pomocy.

Enrique Diaz - Dyrektor ds. Oceny Ryzyka Ebury
Enrique Diaz – Dyrektor ds. Oceny Ryzyka Ebury

Wydarzenia z Aten na razie nie wpłynęły znacząco na euro, jednak trwające negocjacje i zagrożenie wyjściem Grecji z unii monetarnej odbiło się w pewnym stopniu na kursie wspólnej waluty, której wartość spadła początkiem lipca do najniższego poziomu od 5 tygodni. Opuszczenie przez Grecję strefy euro, którego prawdopodobieństwo szacujemy na 60%, przypuszczalnie spowoduje dalsze kłopoty wspólnej waluty.

W związku z obawami dotyczącymi wpływu greckiego kryzysu na Polskę, wiceminister finansów Artur Radziwiłł stwierdził, że nie będzie on miał prawie żadnego bezpośredniego wpływu na krajową gospodarkę ani system bankowy zarówno w najbliższym czasie, jak i w perspektywie długoterminowej. Premier Ewa Kopacz również podkreśliła, że bank centralny ma instrumenty potrzebne do obrony złotego przed negatywnym wpływem sytuacji w Grecji.

Rezerwy walutowe w naszym kraju znacząco wzrosły w poprzedniej dekadzie i równoważą około ośmiomiesięczne wydatki na import. Dlatego Narodowy Bank Polski ma duże możliwości interwencji na rynku wymiany walut, aby chronić naszą walutę, w przypadku gdy wydarzenia w Grecji zaczną wpływać na jej kurs.

Biorąc pod uwagę możliwości i gotowość banku centralnego do stabilizacji kursu wymiany złotego, jeśli będzie to konieczne, nie przewidujemy żadnego długoterminowego wpływu greckiego kryzysu na wartość polskiej waluty. Przypuszczamy, że kurs złotego będzie raczej kształtowany przez podniesienie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w USA oraz osłabienie euro po wdrożeniu przez Europejski Bank Centralny programu poluzowania polityki monetarnej.

Czytaj również:  Światowa gospodarka wychodzi na prostą. Polska ma szansę na wzrost inwestycji

Autor: Enrique Diaz – Dyrektor ds. Oceny Ryzyka Ebury