Gwałtowna przecena ropy. Wybory w Hiszpanii

0

Prezydent Donald Trump wywołał iskrę, która skutkowała spadkiem cen czarnego złota. Impas wyborczy w Hiszpanii i poszukiwanie koalicji. Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że deficyt będzie utrzymany w ryzach i znajduje środki bez podwyżki podatków.

Gwałtowna przecena ropy

Po ostatnim rajdzie w górę przyszedł czas na spadki. W ciągu trzech dni cena baryłki ropy spadła o 6,5%, czyli o 5 dolarów. Co spowodowało przecenę? Analitycy wskazują na dwie główne przyczyny. Po pierwsze, Rosja zapowiedziała naprawienie usterki, która ograniczała dostawy do Europy. Po drugie, Donald Trump znów rozpoczął naciski na OPEC w celu zwiększenia wydobycia. Jeżeli przyniosą one skutek i wydobycie rzeczywiście wzrośnie, spowoduje to obniżkę cen. Połączenie tych wydarzeń już doprowadziło do regresu. Po tygodniach wzrostów wielu inwestorów szukało momentu na sprzedaż. W rezultacie, gdy spadki tylko się zaczęły, zostały dodatkowo pogłębione przez realizację zysków.

Wybory w Hiszpanii

Wynik wyborów, oprócz zwycięstwa socjalistów, ma jeden istotniejszy element. Mianowicie impas koalicyjny. Ani partie uważane za prawicowe, ani lewicowe nie są wstanie stworzyć koalicji większościowej. W rezultacie rozpoczynają się rozmowy na temat tworzenia dosyć egzotycznych, z punktu widzenia tamtejszej polityki, połączeń. Rynki nie lubią niepewności, a Hiszpania to istotna gospodarka dla Unii Europejskiej. Jeśli skomponowanie rządu będzie się przedłużać lub powstanie niestabilna koalicja, może to być czynnik ciążący na notowaniach euro. Tym samym będziemy obserwowali negatywny wpływ na złotego, który jest silnie powiązany z europejską walutą.

Skąd środki na piątkę Kaczyńskiego?

Mniej więcej takie pytanie zadano premierowi Morawieckiemu. Okazuje się, że wbrew pozorom nie ze zwiększonego deficytu. W 2020 roku, czyli pierwszym roku obowiązywania wszystkich benefitów, ma on wynieść “1,5% może 2%”. Dodał również, że nie jest planowane podwyższanie podatków. Co więcej, w każdej z czterech największych grup płatników, doszło do obniżek podatków. Jednak w symulacji ponownie pojawia się zwiększona ściągalność. Czyli w takim razie nie ma powodu do niepokoju? Niekoniecznie. Zewnętrzne ośrodki prognozujące nie podzielają optymizmu Pana Premiera. Szacuje się, że w przyszłym roku (bez pogorszenia koniunktury) deficyt zbliży się w okolice 2,5% PKB. Jeżeli znów zacznie się on wymykać spod kontroli, z pewnością odbije się to negatywnie na złotym.

Czytaj również:  Pomimo dobrych wyników gospodarczych, NBP nie podnosi stóp procentowych

Dzisiaj dzień wolny w Japonii i Rumunii, a w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 14:30 – USA – raport na temat wydatków Amerykanów,
  • 14:30 – USA – dochody Amerykanów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl