Jak demografia zmienia rynek nieruchomości

0

Z danych GUS wynika, że liczba seniorów wciąż rośnie, ale liczba ludności ogółem spada. Oznacza to, że seniorzy stanowią coraz większą część polskiego społeczeństwa. Już dziś widoczne są nowe trendy m.in. na rynku nieruchomości: developerzy zaczynają budować mieszkania dopasowane do potrzeb osób starszych, a młodzi ludzie inwestują w nieruchomości nie tylko z powodów mieszkalnych, ale po to, by mieć kapitał na starość. Zmienia się też podejście do renty dożywotniej. Dzięki niej emeryci mają więcej środków do życia, ale przede wszystkim stać ich na utrzymanie mieszkań lub przystosowanie ich do zmieniających się, wraz z wiekiem, potrzeb.

Z prognoz GUS wyłania się obraz przyszłego społeczeństwa. Do 2030 roku liczba ludności Polski spadnie z 38,4 mln do 37,8 mln, a do 2050 będzie wynosić raptem 34,9 mln. W tym samym czasie liczba osób w wieku 65+ będzie sukcesywnie rosnąć. W przyszłym roku ta grupa społeczna będzie stanowić 1/5 społeczeństwa, ale w 2050 roku nawet 1/3. Jednocześnie liczba osób w wieku produkcyjnym będzie spadać z obecnych 23,3 mln do 21 mln w 2030 roku. W wyniku braków kadrowych wśród osób w wieku produkcyjnym oraz w związku ze zmianami w systemie emerytalnym, coraz większa liczba osób w wieku 65+ nadal będzie aktywna zawodowo.

Robert Majkowski, prezes zarządu Funduszu Hipotecznego DOM fot. Adam Cisowski
Robert Majkowski, prezes zarządu Funduszu Hipotecznego DOM
fot. Adam Cisowski

– Zmiany demograficzne wymuszają zmiany m.in. na rynku nieruchomości. Budowanie mieszkań, osiedli, czy domów opieki dla osób starszych zaczyna w Polsce dopiero raczkować, ale świadomość, że istnieje taka potrzeba jest coraz większa. Zmienia się również podejście do samych nieruchomości. Z jednej strony młodzi ludzie wciąż żyją na wynajmowanym, z drugiej strony przy zakupie mieszkania myślą nie tylko o miejscu do życia, ale również o zabezpieczeniu na emeryturę. Coraz więcej młodych osób zdaje sobie sprawę, że świadczenia emerytalne za 20 lat będą jeszcze niższe niż teraz, a do utrzymania poziomu życia sprzed emerytury będą potrzebne różne źródła finansowania – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM. – Powoli zmienia się również podejście do renty dożywotniej. Seniorzy, którzy mieszkają w lokalach nieprzystosowanych do swoich potrzeb lub drogich w utrzymaniu mogą przenieść na Fundusz koszty związane z mieszkaniem. Dzięki rencie dożywotniej mogą czerpać ze swojej nieruchomości zarówno środki do życia, jak i pieniądze na remont, a jednocześnie mieszkać wciąż w tym samym lokum – dodaje Robert Majkowski.

Trend 1

Więcej nieruchomości dedykowanych osobom starszym

Demografia ma duży wpływ na rynek nieruchomości i choć ciężko przewidzieć wszystkie trendy – jedno jest pewne. Liczba seniorów wciąż rośnie, podobnie jak ich udział w strukturze społeczeństwa. Wskaźnik dzietności jest w Polsce jednym z najniższych na świecie, a ponad 2,5 mln osób w wieku produkcyjnym przebywa na zarobkowej emigracji. Home Broker prognozuje, że spadająca liczba ludności w Polsce będzie oznaczać rosnącą podaż i mniej kupujących. Dla kogo w takim razie budować nowe mieszkania? Dla seniorów. Mieszkania przystosowane do potrzeb osób 65+ to jedno, a całe ośrodki opieki połączone z ofertą medyczną, psychologiczną, czy rehabilitacyjną to drugie. W Stanach Zjednoczonych „senior housing” jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku nieruchomości. Ten trend powoli dociera do Europy oraz do Polski. Ponadto w wielu krajach Unii Europejskiej coraz intensywniej promowania jest idea tzw. assisted living[1], czyli między innymi wspierania osób starszych w ich miejscu zamieszkania. W ramach budżetu unijnego do 2020 roku na ten cel przeznaczono 700 mln Euro i z pewnością w nowym budżecie ten program będzie rozwijany.

Czytaj również:  Budowa domu z drewna kosztuje średnio 369 000 PLN. Raport Oferteo

Trend 2

Renta dożywotnia nie tylko na poprawę jakości życia, ale też na utrzymanie lokum

Z ogólnopolskiego badania PolSenior (w którym przebadano 5516 osób w wieku 65+) wynika, że co piąty senior nie ma w swoim lokum bieżącej ciepłej wody, a tylko 49 proc. posiada balkon lub taras. Ankietowani, pytani o przystosowanie mieszkań do potrzeb osób starszych oraz bariery architektoniczne, z którymi muszą borykać się na co dzień, przyznali w większości, że nie posiadają zbyt wielu udogodnień, a jedną z podstawowych przyczyn tego stanu rzeczy są finanse. Tylko 3,9 proc. seniorów ma uchwyty i poręcze zamontowane w łazience, 3,8 proc. podjazd dla osób niepełnosprawnych, 3,7 proc. urządzenia domowe do ćwiczeń i rehabilitacji, a 2,4 proc. podłogę antypoślizgową. Aż 40 proc. emerytów narzeka również na bariery, które uniemożliwiają wyjście z domu. Wśród najczęściej spotykanych są wysokie i strome schody (52,6 proc.), brak windy (47,8 proc.), brak podjazdu dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim (30,3 proc.).

– Z badania opinii, które przeprowadzamy rokrocznie wśród naszych obecnych i potencjalnych klientów wynika, że koszty utrzymania mieszkania stanowią jeden z największych kosztów w senioralnym budżecie. Na remonty nie starcza już środków, nie mówiąc o wdrożeniu drobnych zmian architektonicznych, które ułatwiłyby poruszanie się po mieszkaniu osobie starszej. Wielu naszych klientów przyznaje, że zanim zdecydowało się na rentę dożywotnią, rozważało przeprowadzkę do mniejszego mieszkania, usytuowanego na niższym piętrze lub posiadającego wyposażenie dedykowane osobie starszej. Teraz nie muszą tego robić. Oznacza to, że renta dożywotnia jest traktowana w kategoriach finansowania bieżących potrzeb, ale przede wszystkim utrzymania mieszkania, w którym senior chce pozostać – mówi Robert Majkowski z Funduszu Hipotecznego DOM.

Trend 3

Nieruchomość kupiona dzisiaj będzie skarbonką z zabezpieczeniem na przyszłość

Z danych OECD wynika, że dzisiejsi dwudziestolatkowie mogą liczyć na świadczenia emerytalne w wysokości 38,6 proc. ich finalnej pensji netto. To jeden z najgorszych wyników wśród krajów OECD. Na Węgrzech stopa zastąpienia wynosi 89 proc., na Słowacji 83 proc., w Czechach – 60 proc., na Łotwie 59 proc. Średnia dla wszystkich krajów OECD to ponad 60 proc. – Rosnąca długość życia, niskie wskaźniki dzietności, coraz mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym pracujących w oparciu o umowę o pracę oraz odprowadzających składki, to tylko niektóre czynniki, które będą negatywnie wpływać na wysokość przyszłych emerytur – mówi Robert Majkowski. – Młodzi ludzie powoli zaczynają zdawać sobie sprawę, że utrzymanie dotychczasowego poziomu życia będzie wymagało wielu źródeł finansowania, bo emerytura od państwa będzie niska. Jednym z takich źródeł są nieruchomości – podsumowuje.

[1] http://www.aal-europe.eu