Mex Polska z 29,5 mln zł przychodów w I kwartale 2026 roku

Grupa Mex Polska S.A. osiągnęła w I kwartale 2026 roku przychody ze sprzedaży zgodne z opublikowanymi szacunkami, kontynuując wzrost skali działalności. Na koniec marca skonsolidowane przychody wyniosły 29,5 mln zł wobec 25,9 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego, co oznacza wzrost o 3,6 mln zł (+14 proc. r/r). Skonsolidowany zysk brutto na sprzedaży w raportowanym okresie wyniósł 2,7 mln zł wobec 1,9 mln zł rok wcześniej, co przekłada się na wzrost o 40,9 proc. r/r. Osiągnięte rezultaty potwierdzają utrzymanie pozytywnego momentum operacyjnego wypracowanego w drugiej połowie 2025 roku oraz skuteczność realizowanej strategii rozwoju, obejmującej dalszą ekspansję sieci, rozwój konceptów gastronomicznych oraz poprawę efektywności operacyjnej Grupy.

Efekty pierwszego kwartału 2026 roku odzwierciedlają stabilny rozwój Grupy Mex Polska oraz skuteczną realizację strategii wzrostu. W raportowanym okresie utrzymaliśmy solidną dynamikę przychodów oraz bezpieczną pozycję gotówkową, co wspiera dalszą ekspansję i rozwój skali naszych sieci. Brak dodatniego wyniku netto w tym okresie ma charakter przejściowy i wynika przede wszystkim z czynników sezonowych oraz intensywnej fazy ekspansji. Tegoroczna, wyjątkowo mroźna i przedłużająca się zima ograniczyła aktywność konsumencką w pierwszych tygodniach roku. Jednocześnie należy podkreślić, że w pierwszych miesiącach bieżącego roku otworzyliśmy cztery nowe lokale, w tym jeden w formacie dark kitchen, realizując już ponad połowę ekspansji na 2026 rok, co przełożyło się na przejściowe obciążenie kosztowe związane z ich uruchomieniem i rozruchem. Wszystkie nowe lokalizacje szybko osiągają zakładane parametry operacyjne, co potwierdza skalowalność modelu biznesowego i jego potencjał do poprawy wyników w kolejnych kwartałach.  – powiedział Dariusz Kowalik, Dyrektor Finansowy i Członek Zarządu Mex Polska S.A.

Na przychody Grupy w pierwszym kwartale pozytywnie wpłynęła dalsza poprawa efektywności operacyjnej oraz utrzymująca się dobra koniunktura w kluczowych segmentach działalności. Wzrost sprzedaży był wspierany zarówno przez rozwój sieci lokali, jak i poprawę wyników istniejących konceptów gastronomicznych. Grupa kontynuowała jednocześnie działania związane z optymalizacją kosztów oraz rozwojem oferty produktowej. Mex Polska konsekwentnie zwiększa udział kanału dark kitchen oraz oferty delivery w strukturze sprzedaży, co wspiera poprawę miksu przychodowego i zwiększa odporność biznesu na zmienność otoczenia rynkowego. Zarząd podkreśla, że obserwowany wzrost ma charakter strukturalny i wynika z konsekwentnie realizowanej strategii obejmującej rozwój sieci, dywersyfikację portfolio konceptów gastronomicznych oraz systemową poprawę efektywności całej Grupy.

W całym 2025 roku Grupa wypracowała ponad 127 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 19 proc. r/r. Szczególnie silna była druga połowa roku, której kulminacją był rekordowy IV kwartał – przychody wzrosły wówczas o 24 proc. r/r, EBITDA zwiększyła się o 47 proc. r/r, a zysk operacyjny EBIT wzrósł do 1,6 mln zł wobec 0,3 mln zł rok wcześniej. Na koniec 2025 r. Grupa osiągnęła również dodatni wynik netto, potwierdzając trwałą poprawę efektywności operacyjnej oraz powrót do rentowności na poziomie całego roku. W ślad za poprawą wyników finansowych Zarząd Spółki podjął w ostatnim czasie decyzję o rekomendowaniu wypłaty 50 proc. skonsolidowanego zysku netto za 2025 rok w formie dywidendy. Łączna kwota przeznaczona na dywidendę wynosi 460 tys. zł, co odpowiada 0,06 zł na jedną akcję. Rekomendacja ta oznacza poziom istotnie wyższy od założeń obowiązującej polityki dywidendowej, zakładającej wypłatę 30 proc. zysku netto.

Grupa Kapitałowa Mex Polska SA zarządza obecnie ponad 60 dochodowymi lokalami gastronomicznymi działającymi pod rozpoznawalnymi markami, takimi jak The Mexican, Prosty Temat, Pijalnia Wódki i Piwa, Chicas & Gorillas, Spoko Taco, Pankejk, Barrio Latino czy Pizzanova, co stanowi solidną bazę dla dalszego rozwoju skali działalności i wzrostu wartości dla akcjonariuszy.

Proacta S.A. powołuje Radę Medyczną wspierającą rozwój ekosystemu certyfikowanych wyrobów medycznych

Proacta S.A., notowana na rynku NewConnect firma bioinformatyczna rozwijająca rozwiązania dla sektora ochrony zdrowia, powołuje Radę Medyczną. Stałe gremium doradcze skupiające uznanych klinicystów specjalizujących się w diabetologii, endokrynologii i chorobach wewnętrznych będzie wspierać rozwój projektów z obszaru medtech, klinicznego AI/ML oraz narzędzi wykorzystywanych w procesach diagnostyczno-terapeutycznych. Inicjatywa potwierdza kliniczną wiarygodność rozwiązań Proacty i wpisuje się w etap rozwoju spółki, w którym coraz większego znaczenia nabierają walidacja kliniczna, komercjalizacja produktów własnych oraz odpowiedzialne wdrażanie technologii opartych na danych.

W skład Rady Medycznej Proacta S.A. wchodzą eksperci łączący praktykę kliniczną, doświadczenie naukowe i kompetencje w obszarze walidacji rozwiązań medycznych. Przewodniczącym Rady został dr n. med. i n. o zdr. Michał Lis, specjalista chorób wewnętrznych, diabetolog i endokrynolog, Ordynator oraz Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Metabolicznych w Szpitalu Czerniakowskim. Radę tworzą również dr n. med. Olga Turowska, diabetolog i specjalistka chorób wewnętrznych, Kierownik Warszawskiego Specjalistycznego Centrum Leczenia Chorób Cywilizacyjnych, zaangażowana w rozwój nowoczesnych technologii monitorowania glikemii, lek. Kamil Wrzosek, diabetolog i specjalista chorób wewnętrznych, Zastępca Ordynatora Oddziału Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Wenętrznych w Szpitalu Czerniakowskim, posiadający doświadczenie w badaniach klinicznych, oraz lek. Paweł Zugaj, lekarz i konsultant ds. medycznych Proacta S.A., odpowiedzialny m.in. za weryfikację merytoryczną algorytmów diagnostycznych i ocenę przydatności klinicznej danych w projektach B+R spółki.

Maciej Grzywacki, wiceprezes Proacta S.A.
Maciej Grzywacki, wiceprezes Proacta S.A.

– Rozwijamy projekty, które znajdują się na styku technologii, medycyny i nauki. Naszą przewagą jest umiejętność łączenia kompetencji bioinformatycznych, klinicznego AI/ML i tworzenia wyspecjalizowanego oprogramowania dla sektora ochrony zdrowia. Taki profil działalności wymaga stałej współpracy z przedstawicielami środowiska klinicznego i naukowego, szczególnie na etapie walidacji założeń produktowych, oceny potencjału wdrożeniowego oraz definiowania kolejnych kierunków rozwoju. Powołanie Rady Medycznej pozwala nam jeszcze lepiej konfrontować nasze rozwiązania z wiedzą ekspertów oraz realnymi potrzebami lekarzy, placówek medycznych i pacjentów – mówi Maciej Grzywacki, wiceprezes Proacta S.A.

Rada Medyczna Proacta S.A. pełni funkcję stałego organu doradczo-walidacyjnego, którego prace są bezpośrednio powiązane z rozwojem ekosystemu certyfikowanych wyrobów medycznych spółki. Jej zadaniem jest cykliczna walidacja i ocena kliniczna rozwiązań Proacta, w tym systematyczna weryfikacja algorytmów, wyników oraz interpretacji generowanych przez ekosystem Smart Lab. Rada zapewnia również bieżący feedback kliniczny, uczestniczy w projektowaniu kolejnych etapów roadmapy produktowej zgodnie ze strategią Digital Trust 2026–2028 oraz wzmacnia podejście Evidence-Based Medicine, na którym spółka opiera rozwój swoich technologii medycznych. Stała współpraca z ekspertami z obszaru diabetologii, endokrynologii i chorób metabolicznych ma wspierać zarówno rozwój funkcjonalny produktów, jak i ich wiarygodność kliniczną.

– Nasze produkty przechodzą z fazy rozwoju do praktycznych wdrożeń i walidacji rynkowej. Już dziś znajdują realne zastosowanie w środowisku medycznym, czego przykładem jest pierwsze komercyjne wdrożenie Digital Breast Cancer Unit, platformy wspierającej diagnostykę i leczenie raka piersi poprzez integrację danych medycznych, wytycznych klinicznych i modeli predykcyjnych. Równolegle rozwijamy platformę Dbam o siebie Smart Lab, certyfikowany wyrób medyczny analizujący dane laboratoryjne i telemedyczne oraz generujący spersonalizowane raporty zdrowotne wspierające profilaktykę i medycynę predykcyjną. W tym procesie szczególnie ważne jest, aby innowacje technologiczne były rozwijane odpowiedzialnie, zgodnie z oczekiwaniami rynku medycznego i w modelu możliwym do skalowania. Współpraca z ekspertami będzie dla nas dodatkowym wsparciem przy ocenie potencjału projektów, priorytetyzacji działań oraz budowie rozwiązań odpowiadających na konkretne wyzwania systemu ochrony zdrowia dodaje Paweł Ciesielka, prezes zarządu spółki.

Działalność Rady Medycznej ma wspierać budowę długoterminowej przewagi Proacta poprzez stały dostęp do wiedzy praktykujących lekarzy specjalistów oraz bieżącą ocenę rozwijanych rozwiązań. Walidacja algorytmów i wyrobów medycznych przez ekspertów klinicznych zwiększa wiarygodność technologii spółki i odróżnia ją od klasycznych rozwiązań IT oraz ogólnych narzędzi AI. Współpraca z uznanymi klinicystami tworzy również istotną barierę wejścia dla konkurencji, ponieważ łączy trudne do skopiowania zaplecze eksperckie z uporządkowanym procesem oceny jakości. Regularna ocena kliniczna i bieżące konsultacje lekarzy mogą przyspieszać rozwój produktów, wspierać procesy certyfikacyjne oraz zwiększać potencjał komercyjny rozwiązań Proacta.

Wyższe przychody, większa skala i nowe projekty. Matexi Polska podsumowuje 2025 rok

Grupa Matexi Polska podsumowała wyniki finansowe osiągnięte w 2025 roku. Deweloper odnotował znaczący wzrost skali działalności, poprawiając skonsolidowane przychody ze sprzedaży mieszkań o ponad połowę względem poprzedniego roku, do blisko 0,5 mld zł. Miniony rok był jednocześnie okresem intensywnej kumulacji przekazań gotowych mieszkań klientom. W 2026 roku grupa planuje przekazać około 300 lokali oraz kontynuować rozwój oferty mieszkaniowej w Warszawie i Krakowie. 

Skonsolidowane przychody ze sprzedaży mieszkań w minionym roku wyniosły 468,8 mln zł wobec 303,6 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 54,4% r./r. Grupa Matexi Polska osiągnęła jednocześnie 79,9 mln zł zysku netto (bez uwzględnienia wpływu reorganizacji*) w porównaniu do 37 mln zł wypracowanych w 2024 roku.

Miniony rok był okresem bardzo intensywnych przekazań gotowych lokali. W ramach wszystkich projektów oddano klientom łącznie 439 mieszkań, czyli o około 55% więcej niż rok wcześniej, kiedy przekazano 282 lokale.

– Osiągnięte wyniki potwierdzają skuteczność realizowanej strategii rozwoju oraz bardzo dobre przygotowanie organizacji do prowadzenia inwestycji w wymagającym otoczeniu rynkowym. Miniony rok był dla nas okresem kumulacji przekazań gotowych mieszkań, co bezpośrednio przełożyło się na istotny wzrost przychodów i poprawę rentowności. Kluczowe znaczenie miała terminowa realizacja wszystkich projektów zgodnie z przyjętymi harmonogramami oraz utrzymanie wysokiej dyscypliny finansowej. Dzięki temu weszliśmy w 2026 rok z bardzo dobrą kondycją finansową, stabilnym bankiem ziemi i przygotowanym portfelem nowych inwestycji, które będą wspierać dalszy dynamiczny rozwój grupy – podkreśliła Zofia Szymońska, Dyrektorka Finansowa, Członkini Zarządu, Matexi Polska.

W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Matexi Polska przekazała klientom 27 gotowych mieszkań. W całym bieżącym roku deweloper planuje przekazać około 300 lokali.

Grupa konsekwentnie rozwija także swoją ofertę mieszkaniową, koncentrując się przede wszystkim na lokalizacjach, w których posiada już ugruntowaną pozycję rynkową. W pierwszym kwartale br. wprowadziła do sprzedaży projekt Verdea Żoliborz, zlokalizowany przy ul. Przasnyskiej 6A w Warszawie. W siedmiokondygnacyjnym budynku zaplanowano 67 mieszkań, podziemny garaż z komórkami lokatorskimi i boksami rowerowymi oraz 7 lokali usługowych na parterze. Z kolei w połowie maja br. klientom zaprezentowana została unikalna inwestycja Apartamenty Józefińska 16 zlokalizowana w sercu krakowskiego Starego Podgórza. W butikowej rezydencji zaplanowano 45 mieszkań oraz 9 lokali usługowych na parterze. W tym roku deweloper planuje uruchomienie kolejnej inwestycji w Warszawie.

Grupa Matexi Polska dysponuje obecnie bankiem ziemi umożliwiającym realizację ponad 3000 mieszkań, co plasuje ją w gronie czołowych deweloperów działających na polskim rynku.

*W dniu 02.01.2025 r. miała miejsce reorganizacja Grupy Matexi Polska, w ramach której udziały Matexi Polska Sp. z o.o. wyrażone w wartości rynkowej zostały wniesione do Matexi Polska Holding & Finance S.A. – na pokrycie nowopowstałych udziałów. Na wartość rynkową tych udziałów składała się wartość skonsolidowanych aktywów netto powiększona o aktualizację wartości projektów Grupy do ich wartości rynkowej.

W związku z wydaniami w 2025 r. części mieszkań w projektach uwzględnionych w aktualizacji, skonsolidowany wynik netto Grupy za 2025 r. został pomniejszony o wartość ich przeszacowania (ok. 103,4 mln zł w 2025 roku). W efekcie wynik skonsolidowany netto według Skonsolidowanego Sprawozdania Finansowego za 2025 rok wyniósł ok. -23,5 mln zł (strata).

Bio Planet z 4,7 mln zł EBITDA i 2,53 mln zł zysku netto w I kwartale

0

Spółka Bio Planet opublikowała wyniki finansowe za I kwartał 2026 r., notując wzrost przychodów oraz poprawę wyników operacyjnych. Firma osiągnęła przychody na poziomie 91,1 mln zł, co oznacza wzrost o 13 % rok do roku, przy jednocześnie niższej dynamice wzrostu kosztów operacyjnych, które zwiększyły się o 11%. EBITDA wyniosła 4,7 mln zł (+17% r/r), a zysk netto 2,53 mln zł (6 % r/r), co potwierdza poprawę efektywności operacyjnej.

Pierwszy kwartał 2026 roku pokazuje, że Bio Planet skutecznie kontynuuje rozwój przy jednoczesnej poprawie rentowności. Utrzymujemy wysoką dynamikę sprzedaży, a jednocześnie kontrolujemy koszty, co przekłada się na lepsze wyniki operacyjne” – podkreśla Sylwester Strużyna, Prezes Zarządu Bio Planet S.A.

Spółka utrzymała stabilną marżę brutto na poziomie około 32 %, co wynika z konsekwentnego zarządzania ofertą produktową oraz polityką cenową. W analizowanym okresie Bio Planet kontynuował rozwój działalności operacyjnej, zwiększając sprzedaż produktów chłodniczych o 15 % oraz wprowadzając około 350 nowych produktów do oferty. Spółka jednocześnie realizuje strategię optymalizacji portfolio wycofując wolniej rotujące produkty i w konsekwencji utrzymując liczbę indeksów sprzedażowych na poziomie około 7 000.

Istotnym wydarzeniem w pierwszym kwartale była IX edycja Targów Bio Planet, która przyciągnęła rekordową liczbę uczestników i przełożyła się na bardzo wysoką sprzedaż w marcu.

– „Organizowane przez nas targi pozostają jedną z najważniejszych wydarzeń branży żywności ekologicznej w Polsce. Rekordowa frekwencja i sprzedaż pokazują, że skutecznie budujemy relacje z klientami oraz wzmacniamy naszą pozycję rynkową. Coroczne targi są nie tylko przestrzenią do prezentacji oferty, ale także ważnym miejscem wymiany doświadczeń i obserwowania kierunków rozwoju całego rynku ekologicznego. Wysoka frekwencja pokazuje rosnące zainteresowanie zarówno nowymi produktami, jaki i znanymi markami Bio Planet” – wskazuje Prezes Zarządu.

Równolegle spółka realizuje działania zwiększające efektywność operacyjną i technologiczne uniezależnienie się od dostawców zewnętrznych. W pierwszym kwartale 2026 r. Bio Planet podpisał umowy na zakup kluczowego oprogramowania obejmującego m.in. platformy B2B, system WMS oraz rozwiązania EDI, a także rozwinął infrastrukturę IT we współpracy z operatorem centrów danych Atman.

– „Inwestujemy w rozwój własnych systemów informatycznych, które są fundamentem dalszej skalowalności biznesu. Rozwój narzędzi wspierających analizy, logistykę, sprzedaż oraz zarządzanie procesami magazynowymi pozwala nam zwiększać efektywność operacyjną i lepiej odpowiadać na rosnącą skalę działalności. W dłuższym terminie pozwoli nam to również obniżać koszty operacyjne i zwiększać rentowność” – dodaje Sylwester Strużyna.

Nakłady inwestycyjne w I kwartale 2026 r. wyniosły 355 tys. zł, jednak kluczowym projektem pozostaje budowa nowoczesnych zakładów konfekcjonowania w Lesznie k. Warszawy, które pozwolą obniżyć jednostkowe koszty paczkowania oraz poprawią rentowność Spółki. Łączny koszt inwestycji wyniesie 33,3 mln zł, a rozpoczęcie prac planowane jest na sierpień 2026 r. Zakończenie projektu przewidziano na III kwartał 2027 r. Inwestycja ma zostać sfinansowana częściowo kredytem inwestycyjnym oraz środkami własnymi i kapitałem z planowanej emisji akcji serii E.

Bio Planet konsekwentnie wzmacnia również swoją pozycję finansową. W marcu 2026 r. spółka zawarła umowę kredytu w rachunku bieżącym z mBank S.A. na 10 mln zł, a od czerwca 2026 r. planuje utrzymywać łączne finansowanie obrotowe na poziomie 20 mln zł.

– „Zapewnienie odpowiedniego finansowania pozwala nam bezpiecznie rozwijać skalę działalności i realizować inwestycje. Rozbudowa mocy produkcyjnych to kluczowy element naszej strategii dalszego wzrostu. Chcemy zbudować taką infrastrukturę, która pozwoli Bio Planet obsługiwać większą skalę biznesu przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej jakości i efektywności operacyjna” – podkreśla Prezes Zarządu.

Zwyczajne Walne Zgromadzenie zdecydowało o przeznaczeniu 30 % zysku netto na dywidendę, a pozostałych 70 % na kapitał zapasowy, co odzwierciedla zrównoważone podejście Spółki do dzielenia się zyskiem oraz finansowania dalszego rozwoju. Spółka przygotowuje jednocześnie emisję do 130 tys. akcji serii E po cenie 32 zł za akcję, której celem jest pozyskanie środków na realizację strategicznych inwestycji.

Bio Planet wskazuje, że na wyniki w kolejnych kwartałach istotny wpływ będą miały czynniki makroekonomiczne, w tym poziom kursu EUR, inflacja oraz sytuacja geopolityczna. Jednocześnie spółka podkreśla utrzymujący się długoterminowy trend wzrostu rynku żywności ekologicznej.

– „Widzimy stabilny wzrost zainteresowania żywnością ekologiczną zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Konsumenci przykładają coraz większą wagę do jakości produktów, ich pochodzenia i składu, co długoterminowo wspiera rozwój całego segmentu ekologicznego. Dzięki inwestycjom w infrastrukturę i rozwój oferty chcemy umacniać naszą pozycję lidera i zwiększać skalę działalności w kolejnych latach” – podsumowuje Sylwester Strużyna.

144 mld USD wraca na rynek nieruchomości komercyjnych. Prywatny kapitał utrzymuje dominację już czwarty rok z rzędu

Knight Frank opublikował 20. edycję raportu „The Wealth Report”. Według tegorocznego opracowania 2026 r. może przynieść wyraźne ożywienie na globalnym rynku nieruchomości komercyjnych, wspierane powrotem kapitału instytucjonalnego szacowanego na 144 mld USD.

Zmiana ta następuje w momencie, gdy prywatny kapitał nadal wyraźnie dominuje. Inwestorzy prywatni, w tym osoby ultra-zamożne oraz family offices, już czwarty rok z rzędu pozostają największymi nabywcami nieruchomości komercyjnych na świecie. W 2025 roku ulokowali oni 464 mld USD, wobec 347 mld USD zainwestowanych przez kapitał instytucjonalny.

Dane Knight Frank pokazują, że decyzje inwestycyjne coraz częściej opierają się na fundamentach rynku, a nie na bieżących nagłówkach czy krótkoterminowych nastrojach. Pomimo obecnych napięć geopolitycznych i niepewności regulacyjnej jedynie 15% respondentów badania, reprezentujących aktywa o wartości 1,4 bln USD,  wskazuje politykę krajową jako kluczowy czynnik wpływający na inwestycje. Zaledwie 5% wymienia regulacje i podatki.

Przewaga prywatnego kapitału staje się coraz bardziej widoczna

Szybkość działania, elastyczne struktury finansowania oraz większa tolerancja na ryzyko pozwalają inwestorom prywatnym zawierać transakcje wcześniej w cyklu rynkowym i utrzymywać aktywa mimo zmienności rynku. Tym samym przewaga nad bardziej ograniczonymi i mniej elastycznymi inwestorami instytucjonalnymi stale rośnie.

Odbudowa rynku biurowego napędzana przez popyt najemców

Rynek biurowy dostosowuje się do nowej rzeczywistości pracy. Badanie Knight Frank (Y)OUR SPACE, obejmujące niemal 300 najemców i ponad 60 mln mkw. powierzchni na świecie, pokazuje stabilizację modelu pracy hybrydowej, przy jednoczesnym wzroście znaczenia pracy stacjonarnej, szczególnie wśród firm z sektora finansowego i usług profesjonalnych.

Aktywność najemców potwierdza ten trend na większości głównych rynków. Globalne miasta odnotowują najwyższe od czasu pandemii poziomy wynajmu powierzchni biurowej, ponieważ firmy zwiększają zajmowane powierzchnie, konkurują o najlepsze lokalizacje przy ograniczonej podaży oraz optymalizują swoje portfele nieruchomości. W kluczowych lokalizacjach ponownie obserwowany jest wzrost czynszów, a wraz z nim rośnie zainteresowanie inwestorów segmentem biurowym. Narracja o trwałym kryzysie rynku biurowego coraz bardziej rozmija się z danymi.

Ożywienie rynku handlowego uwidacznia niedoszacowane sektory

Segment nieruchomości handlowych odzyskuje atrakcyjność inwestycyjną dzięki ograniczonej podaży nowych projektów. W Australii sektor ten osiągnął całkowitą stopę zwrotu na poziomie 9,2% w 2025 roku (najlepszy wynik od 2017 roku), wspierany przez lata ograniczonej aktywności deweloperskiej oraz rosnące obroty najemców.

Zmiana wycen ma jednak charakter szerszy niż pojedynczy rynek. Tam, gdzie podaż nowych inwestycji była ograniczona, poprawia się stabilność dochodów z najmu, a sentyment inwestorów wyraźnie się poprawia. Coraz większe możliwości pojawiają się w sektorach, z których kapitał wycofał się zbyt szybko mimo utrzymania solidnych fundamentów.

Duże transakcje w Europie sygnalizują powrót zaufania inwestorów

Europa obserwuje powrót transakcji o dużej skali, przede wszystkim w sektorze biurowym. Prywatni inwestorzy ulokowali w europejskich biurach 18,9 mld USD w ciągu ostatniego roku, a sektor ten jest obecnie jednym z najbardziej pożądanych segmentów inwestycyjnych na świecie na 2026 rok.

Oczekuje się, że kapitał instytucjonalny podąży tym śladem, koncentrując się na najlepszych aktywach spełniających wymogi ESG w centralnych dzielnicach biznesowych (CBD), a także selektywnie na nieruchomościach drugorzędnych, których korekta wycen stworzyła atrakcyjne możliwości inwestycyjne.

Krzysztof Cipiur, Director, Capital Markets w Knight Frank dodaje:

„W Polsce obserwujemy dynamiczny wzrost aktywności zarówno krajowych, jak i zagranicznych prywatnych inwestorów na rynku nieruchomości komercyjnych. Prywatny kapitał znacznie szybciej niż inwestorzy instytucjonalni wykorzystał pojawiające się okazje inwestycyjne, wynikające z silnego wzrostu gospodarczego oraz atrakcyjnych wycen aktywów w Polsce.

Polska należy dziś do grona najszybciej bogacących się krajów świata, a tempo przyrostu liczby miliarderów jest jednym z najwyższych globalnie. Prognozujemy, że w ciągu najbliższych pięciu lat ich liczba wzrośnie aż o 123%.

Rosnąca zamożność krajowego kapitału znajduje już odzwierciedlenie na rynku nieruchomości. Udział polskich inwestorów w całkowitym wolumenie transakcji w 2025 roku był ponad pięciokrotnie wyższy niż wieloletnia średnia i osiągnął poziom 18%. Spodziewamy się dalszego wzrostu udziału prywatnego, lokalnego kapitału w kolejnych latach.”

Odbicie przepływów kapitału w regionie Azji i Pacyfiku

W regionie Azji i Pacyfiku transgraniczne inwestycje osób zamożnych osiągnęły najwyższy poziom od 2019 roku, przy czym kapitał z Chin kontynentalnych odpowiada za 46% zainteresowania zakupami. Aktywność inwestycyjna napędzana jest korektą wycen oraz zmianą podejścia inwestorów.

Młodsi inwestorzy odchodzą od pasywnych zakupów prestiżowych aktywów na rzecz bardziej aktywnych strategii zwiększania wartości nieruchomości w sektorach biurowym, handlowym i hotelowym. Jednocześnie kapitał z Singapuru coraz częściej wraca na rynek krajowy w odpowiedzi na zmienność walutową, co prowadzi zarówno do odbudowy popytu transgranicznego, jak i większej płynności na kluczowych rynkach, takich jak Singapur i Hongkong.

Indie oferują bardziej stabilny punkt wejścia dla globalnego kapitału

Rynek nieruchomości komercyjnych w Indiach został znacząco przekształcony dzięki wzrostowi udziału kapitału krajowego. Po spowolnieniu inwestycji zagranicznych po pandemii udział inwestorów krajowych wzrósł z 11% całkowitych inwestycji private equity do niemal 26% w 2025 roku.

Przy wzroście PKB przekraczającym 7%, spadającej inflacji i silnym popycie najemców rynek pozostaje odporny; zarówno wynajem powierzchni biurowych, jak i logistycznych osiąga rekordowe poziomy, a sektor handlowy stopniowo się odbudowuje. Dzięki silniejszej pozycji kapitału krajowego Indie oferują dziś bardziej stabilne i mniej ryzykowne możliwości dla inwestorów globalnych powracających na rynek.

Fundamenty rynku ważniejsze niż krótkoterminowe nastroje

Raport wskazuje, że rok 2026 będzie sprzyjał inwestorom skupionym na wycenach, dochodowości aktywów i ograniczonej podaży, a nie na krótkoterminowej zmienności czy bieżących nastrojach rynkowych. Rynki takie jak Wielka Brytania nadal przyciągają silne zainteresowanie inwestorów mimo negatywnego sentymentu, co pokazuje rosnącą rozbieżność między percepcją rynku a rzeczywistą alokacją kapitału.

Nick Braybrook, Global Head of Capital Markets w Knight Frank, komentuje:

„Globalny rynek nieruchomości komercyjnych wyraźnie wszedł w nową fazę cyklu, w której korekty wycen, fundamenty podaży i popytu, stabilizujące się stopy procentowe oraz większa przewidywalność dochodów ponownie przyciągają kapitał na rynek. Ostatnie wydarzenia globalne niewątpliwie zwiększyły poziom niepewności, jednak kierunek rynku nadal wynika z fundamentów i pozostaje niezmienny.

Inwestorzy instytucjonalni wracają na rynek nieruchomości, ale to prywatny kapitał nadal nadaje tempo dzięki swojej elastyczności i szybkości działania. W ciągu ostatniej dekady znacząco wzrósł również poziom zaawansowania prywatnych inwestorów. Nieruchomości komercyjne są dziś postrzegane jako kluczowy element zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego, oferujący stabilne dochody, potencjał wzrostu wartości oraz względne bezpieczeństwo. W warunkach nowej fazy rynku najlepiej odnajdą się ci inwestorzy, którzy będą potrafili działać szybko i zdecydowanie.”

Bloober Team z 28 mln zł przychodów i 10 mln zł EBITDA w I kwartale

Ponad 28 mln zł przychodów ze sprzedaży wypracowała grupa kapitałowa Bloober Team w pierwszym kwartale bieżącego roku. EBITDA krakowskiego developera wzrosła o ponad 26 % r/r, osiągając poziom 10 mln zł. Przed spółką jeden z najciekawszych miesięcy w historii, jeśli chodzi o zapowiedzi nadchodzących tytułów. Pierwszych newsów można się spodziewać już w trakcie Summer Game Fest w Los Angeles.

Brak dużej premiery wpłynął na wynik pierwszego kwartału. Nie jest to jednak niczym niespodziewanym, czy zaskakującym. Związane to było głównie z wysoką amortyzacją gry Cronos: The New Dawn. – tłumaczy Piotr Babieno, prezes Bloober Team. Stan środków pieniężnych na koniec omawianego okresu zwiększył się do blisko 28 mln zł.

Już na początku czerwca Bloober Team zaprezentuje się na jednym z najważniejszych wydarzeń branżowych na świecie – Summer Game Fest w Los Angeles. – Idziemy ostro to przodu. Przed nami bardzo gorący okres jeśli chodzi o zapowiedzi. Myślę, że dostarczymy rynkowi porządną dawkę pozytywnych emocji – zapowiada Piotr Babieno.

Polacy znów chętniej się zadłużają. Mocny wzrost kredytów mieszkaniowych, ratalnych i gotówkowych

W kwietniu 2026 r. banki i SKOK-i udzieliły wyraźnie więcej kredytów mieszkaniowych, ratalnych i gotówkowych niż rok wcześniej. Spadek odnotowano jedynie w segmencie kart kredytowych. Dane wskazują na dalsze ożywienie na rynku finansowania gospodarstw domowych, szczególnie w obszarze kredytów mieszkaniowych.

W porównaniu z kwietniem 2025 r. liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych wzrosła o 55,8 proc., kredytów ratalnych o 27,1 proc., a kredytów gotówkowych o 3,8 proc. Jednocześnie liczba wydanych kart kredytowych była niższa o 8,1 proc. W ujęciu wartościowym wzrost objął kredyty mieszkaniowe, których wartość zwiększyła się o 67,0 proc., kredyty gotówkowe ze wzrostem o 15,6 proc. oraz kredyty ratalne, gdzie odnotowano wzrost o 7,7 proc. Wartość przyznanych limitów kart kredytowych spadła natomiast o 2,3 proc.

Podobny obraz wyłania się z danych za pierwsze cztery miesiące 2026 r. W tym okresie, w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, banki i SKOK-i udzieliły o 50,0 proc. więcej kredytów mieszkaniowych, o 27,7 proc. więcej kredytów ratalnych oraz o 5,2 proc. więcej kredytów gotówkowych. Liczba kart kredytowych zmniejszyła się o 6,4 proc. Wartość finansowania wzrosła w przypadku kredytów mieszkaniowych o 62,0 proc., kredytów ratalnych o 13,6 proc. oraz kredytów gotówkowych o 13,2 proc. W segmencie kart kredytowych odnotowano spadek wartości o 1,2 proc.

Rekordowa wartość kredytów mieszkaniowych

Najsilniejsze wzrosty widoczne były na rynku kredytów mieszkaniowych. W kwietniu 2026 r. banki udzieliły ich o 55,8 proc. więcej niż rok wcześniej oraz o 1,3 proc. więcej niż w marcu. Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych wzrosła o 67,0 proc. rok do roku i o 2,3 proc. miesiąc do miesiąca.

Łączna wartość kredytów mieszkaniowych udzielonych w kwietniu wyniosła ponad 13,65 mld zł. Był to wynik wyższy od poprzedniego miesięcznego rekordu, zanotowanego w marcu 2026 r., o 313 mln zł. Średnia kwota kredytu mieszkaniowego osiągnęła 469,73 tys. zł i była o 7,2 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Według dr. hab. Waldemara Rogowskiego, głównego analityka Grupy BIK, wzrost aktywności w tym segmencie wynika przede wszystkim z poprawy zdolności kredytowej klientów. Wpływ na to mają niższe koszty kredytu oraz wzrost wynagrodzeń, zarówno nominalny, jak i realny. W kwietniu 2026 r. wynagrodzenia wzrosły o 6,6 proc. rok do roku.

Analityk wskazuje również na rosnące znaczenie refinansowania wcześniej zaciągniętych kredytów mieszkaniowych. Dotyczy to zwłaszcza zobowiązań opartych na okresowo stałej stopie procentowej, wyższej niż obecnie dostępne warunki rynkowe. Refinansowanie odpowiada już za ponad 30 proc. nowej akcji kredytowej.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na popyt na kredyty mieszkaniowe jest sytuacja na rynku nieruchomości. Na rynku pierwotnym widoczne było lekkie ożywienie cenowe, a średnie ceny mieszkań w największych aglomeracjach wzrosły rok do roku o około 5 proc. W kwietniu wzrost cen odnotowano również na rynku wtórnym.

Kredyty ratalne utrzymują wzrost

Dane za kwiecień potwierdzają także dalszy wzrost rynku kredytów ratalnych. Liczba takich kredytów była o 27,1 proc. wyższa niż rok wcześniej, natomiast ich wartość wzrosła o 7,7 proc. Jednocześnie przeciętna kwota kredytu ratalnego obniżyła się o 15,2 proc. rok do roku i wyniosła 1 923 zł.

Według BIK wzrost liczby kredytów ratalnych można wiązać z dobrą sytuacją na rynku pracy, wzrostem wynagrodzeń oraz niższym niż rok wcześniej poziomem stóp procentowych. Czynniki te zwiększają możliwości finansowania zakupów przez gospodarstwa domowe, także w przypadku osób spłacających już inne zobowiązania.

Na rynek kredytów ratalnych może wpływać również ożywienie w kredytach mieszkaniowych. Zakup mieszkania często wiąże się z dodatkowymi wydatkami na wyposażenie, w tym sprzęt RTV i AGD, które bywają finansowane właśnie kredytem ratalnym.

Kredyty gotówkowe na coraz wyższe kwoty

W kwietniu wzrosła także sprzedaż kredytów gotówkowych. Liczba udzielonych kredytów zwiększyła się o 3,8 proc. rok do roku, a ich wartość o 15,6 proc. Średnia kwota kredytu gotówkowego wyniosła 29 893 zł, co oznacza wzrost o 11,4 proc. wobec kwietnia 2025 r.

Według prof. Waldemara Rogowskiego kluczowym czynnikiem wzrostu są kredyty o wyższej wartości, coraz częściej przekraczające 50 tys. zł. Średnia wartość kredytu gotówkowego osiągnęła najwyższy poziom w historii i zbliżyła się do granicy 30 tys. zł.

Na wzrost przeciętnej kwoty kredytu wpływają trzy czynniki: wydłużanie okresu kredytowania, niższe oprocentowanie nowych zobowiązań oraz realny wzrost wynagrodzeń. BIK wskazuje również na istotną rolę konsolidacji wcześniejszych zobowiązań. Tego typu kredyty stanowią już prawie 60 proc. wartości nowo udzielonych kredytów gotówkowych.

Karty kredytowe słabsze niż rok wcześniej

Na tle pozostałych produktów kredytowych słabiej wypadły karty kredytowe. W kwietniu 2026 r. liczba wydanych kart spadła o 8,1 proc. rok do roku, a wartość przyznanych limitów była niższa o 2,3 proc. W okresie od stycznia do kwietnia liczba kart kredytowych zmniejszyła się o 6,4 proc., a wartość limitów o 1,2 proc.

Dane te wskazują, że wzrost aktywności kredytowej gospodarstw domowych koncentruje się przede wszystkim w kredytach mieszkaniowych, gotówkowych i ratalnych, natomiast segment kart kredytowych pozostaje pod presją.

Jakość spłat nadal oceniana jako bezpieczna

BIK zwraca uwagę, że jakość spłat kredytów bankowych pozostaje na bezpiecznym poziomie. W ujęciu miesięcznym kwietniowy odczyt poprawił się we wszystkich czterech Indeksach Jakości. Największą poprawę odnotowano w kartach kredytowych oraz kredytach gotówkowych.

W ujęciu rocznym pogorszyły się Indeksy Jakości dla trzech produktów: kredytów ratalnych, gotówkowych oraz kart kredytowych. Mimo to pozostają one na poziomach oznaczających niskie ryzyko kredytowe. Poprawę rok do roku odnotowano natomiast w przypadku kredytów mieszkaniowych.

Pozytywne otwarcie roku na rynku magazynowym. Wyraźny wzrost nowych umów najmu i ekspansji

Jak wynika z najnowszego raportu AXI IMMO pt.: „Rynek magazynowy w Polsce w I kw. 2026 r.”, sektor magazynowo-produkcyjny rozpoczął rok bardzo aktywnie zarówno po stronie najmu, jak i rynku inwestycyjnego. W okresie od stycznia do marca 2026 r. popyt brutto osiągnął poziom 1,58 mln mkw. (+47% r/r), natomiast popyt netto wzrósł do 850 tys. mkw. (+78% r/r), notując najlepsze wyniki od 2022 r. Jednocześnie utrzymał się trend ograniczonej nowej podaży – deweloperzy dostarczyli 653 tys. mkw. (-4% r/r) nowoczesnej powierzchni magazynowej, a współczynnik pustostanów spadł do 7,3% (-1,2 p.p. r/r). Rynek inwestycyjny odnotował z kolei najwyższy udział sektora magazynowo-produkcyjnego w całkowitym wolumenie transakcji, który osiągnął 44%.

Najemcy wracają do nowych projektów

Analitycy największej polskiej firmy doradczej na rynku nieruchomości komercyjnych AXI IMMO wskazują, że pierwszy kwartał 2026 r. na rynku magazynowym w Polsce przyniósł wyraźne ożywienie aktywności najemców. Łącznie wynajęto 1,58 mln mkw. powierzchni magazynowo-produkcyjnej, co oznacza wzrost o 47% rok do roku i najlepszy wynik dla pierwszego kwartału od 2021 r. Szczególnie istotny był wzrost popytu netto – obejmującego nowe umowy i ekspansje – który osiągnął poziom ponad 850 tys. mkw. (+78% r/r). Nowe najmy i ekspansje odpowiadały za 54% całkowitego popytu, podczas gdy renegocjacje stanowiły 35%, a umowy najmu zwrotnego 11%.

Największą aktywność odnotowano w woj. mazowieckim (316 tys. mkw.), wielkopolskim (309 tys. mkw.), dolnośląskim (255 tys. mkw.) oraz łódzkim (228 tys. mkw.). Wśród najemców nadal dominowały firmy związane z handlem internetowym, dystrybucją i sektorem logistycznym. Widoczny był również powrót aktywności operatorów logistycznych. Wśród największych transakcji najmu znalazły się m.in. nowa umowa (67 600 mkw.) firmy produkcyjnej w Marq Wrocław V Logistics Centre w woj. dolnośląskim, dodatkowo zarejestrowano przedłużenie umowy najmu przez firmę z sektora handlowego w Logistic City Piotrków Trybunalski (woj. łódzkie) na 68 300 mkw. oraz przedłużenie i ekspansję przez operatora logistycznego umowy na 48 000 mkw. w Panattoni Park Warsaw South Janki (III) w woj. mazowieckim.

Renata Osiecka, Właścicielka, Partner Zarządzająca, AXI IMMO, wskazuje: „Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł poprawę nastrojów, szczególnie w obszarze nowych umów i ekspansji. Firmy coraz częściej wracają do decyzji rozwojowych odkładanych w poprzednich kwartałach, koncentrując się przede wszystkim na optymalizacji sieci dystrybucyjnych oraz poprawie efektywności operacyjnej. Widzimy także większą aktywność operatorów logistycznych, których udział w strukturze najmu zaczyna rosnąć. Rynek pozostaje natomiast selektywny, najemcy większą uwagę zwracają na jakość techniczną projektów, dostępność infrastruktury oraz możliwość elastycznego skalowania działalności”.

Kontrolowana podaż i dalszy spadek pustostanów

Na koniec marca 2026 r. całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce osiągnęły poziom 37,4 mln mkw. (+6% r/r). W pierwszych trzech miesiącach roku deweloperzy oddali do użytkowania 653 tys. mkw., co było najlepszym wynikiem od czterech kwartałów, choć nadal o 4% niższym niż rok wcześniej. Najwięcej nowej powierzchni dostarczono w woj. mazowieckim, pomorskim i śląskim.

W budowie pozostaje 1,46 mln mkw. powierzchni magazynowo-produkcyjnej (+6% r/r), jednak deweloperzy utrzymują ostrożne podejście do projektów spekulacyjnych. Ich udział w całkowitym wolumenie powierzchni w budowie spadł do 37%, kontynuując trend obserwowany od kilku kwartałów.

Pozytywnym sygnałem dla rynku pozostaje dalszy spadek poziomu pustostanów. Na koniec marca 2026 r. wskaźnik powierzchni niewynajętej wyniósł 7,3%, czyli o 1,2 p.p. mniej niż rok wcześniej. Największy spadek odnotowano w woj. dolnośląskim i łódzkim.

Monika Rynkowska, Head of Research, AXI IMMO, wyjaśnia: „Rynek magazynowy w Polsce wszedł w 2026 rok z wyraźnie lepszym bilansem pomiędzy popytem a nową podażą. Widzimy stopniowe odbudowywanie aktywności najemców przy jednoczesnym utrzymaniu ostrożnej polityki deweloperów, szczególnie w zakresie projektów spekulacyjnych. Efektem jest dalszy spadek poziomu pustostanów oraz większa stabilizacja rynku. Coraz bardziej widoczne stają się również różnice pomiędzy poszczególnymi regionami zarówno pod względem struktury popytu, jak i dostępności nowoczesnej powierzchni”.

Magazyny liderem rynku inwestycyjnego

Bardzo mocny początek roku odnotował również rynek inwestycyjny. Wartość transakcji w sektorze magazynowo-produkcyjnym osiągnęła 445 mln EUR (+120% r/r), co stanowiło najwyższy wynik spośród wszystkich segmentów rynku nieruchomości komercyjnych. Udział sektora w całkowitym wolumenie inwestycyjnym wyniósł 44%. Rosnące znaczenie utrzymują również transakcje typu sale & leaseback (sprzedaż i najem zwrotny). Do największych transakcji należał zakup portfela nieruchomości logistycznych Raben Group przez W.P. Carey za ok. 169 mln EUR oraz sprzedaż projektu BOOSTER Zabrze przez LemonTree na rzecz koreańskiego funduszu Vestas Investment Management.

Grzegorz Chmielak, Head of Capital Markets, AXI IMMO, komentuje: „Pierwszy kwartał 2026 roku potwierdził, że sektor magazynowo-produkcyjny pozostaje jednym z najbardziej płynnych i poszukiwanych segmentów rynku inwestycyjnego w Polsce. Kapitał inwestujący w Polsce koncentruje się na dwóch biegunach, nowych aktywach oferujących długoterminowy – najchętniej 20-letni – stabilny dochód oraz najwyższą jakość najemców, jest wówczas skłonny oferować niskie stopy, stopniowo obserwujemy rosnącą akceptację dla projektów zlokalizowanych poza głównymi hubami logistycznymi. Na drugim biegunie pozostają aktywa starsze, wymagające aktywnego zarządzania. Coraz większą rolę odgrywają również transakcje typu sale & leaseback, które odpowiadają na potrzeby firm związane z uwalnianiem kapitału przy zachowaniu kontroli operacyjnej nad nieruchomościami”.

Prognozy: selektywny wzrost i dalsza stabilizacja rynku

Zdaniem ekspertów AXI IMMO kolejne kwartały 2026 r. powinny przynieść utrzymanie stabilnej aktywności najemców, choć decyzje rozwojowe nadal będą uzależnione od sytuacji makroekonomicznej i kondycji poszczególnych branż. Po stronie podaży rynek pozostanie w fazie kontrolowanego wzrostu, a nowe inwestycje nadal będą w dużej mierze uzależnione od poziomu przednajmu.

Renata Osiecka, AXI IMMO, podsumowuje: „Początek 2026 roku potwierdza, że polski rynek magazynowo-produkcyjny wszedł w fazę większej równowagi i dojrzałości. Z jednej strony obserwujemy wyraźny powrót aktywności najemców, szczególnie w obszarze nowych umów i ekspansji, z drugiej utrzymującą się dyscyplinę po stronie podaży oraz bardziej selektywne podejście deweloperów do nowych inwestycji. Taka struktura rynku sprzyja dalszej stabilizacji poziomu pustostanów oraz utrzymaniu relatywnie bezpiecznych fundamentów dla sektora w kolejnych kwartałach. Magazyny pozostają jednym z najbardziej odpornych segmentów rynku nieruchomości komercyjnych w kontekście sektora inwestycyjnego. Sprzyja temu zarówno utrzymująca się aktywność kapitału zagranicznego i regionalnego, jak i stopniowe zawężanie się różnicy oczekiwań cenowych pomiędzy kupującymi a sprzedającymi”.

Towarzystwo Ekonomistów Polskich wybrało nowe władze na kadencję 2026–2028

20 maja 2026 r. odbyło się Walne Zebranie Towarzystwa Ekonomistów Polskich, podczas którego podsumowano działalność organizacji w 2025 roku oraz wybrano nowe władze na kolejną dwuletnią kadencję.Nowa Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich Nowa Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich 2

Podczas obrad zatwierdzono sprawozdanie z działalności Towarzystwa oraz sprawozdanie finansowe za 2025 rok. Walne Zebranie udzieliło także absolutorium ustępującej Radzie TEP oraz Komisji Rewizyjnej. Jak poinformowano, rekomendację w tej sprawie przedstawiła Komisja Rewizyjna po analizie dokumentów finansowych oraz badań przeprowadzonych w 2025 roku.

Na stanowisko przewodniczącego Towarzystwa Ekonomistów Polskich ponownie wybrano dra Jarosława Janeckiego. Funkcje wiceprzewodniczących objęli dr Jarosław Bełdowski oraz prof. Adam Noga. Sekretarzem Generalnym został Andrzej Pawłowski.

W skład Rady TEP na kadencję 2026–2028 weszli również dr Anna Czarczyńska, dr Mateusz Dadej oraz dr Rafał Trzeciakowski. Walne Zebranie wybrało także członków Komisji Rewizyjnej. Zostali nimi Rafał Demba, dr Marcin Murawski oraz dr Urszula Skorupska. Przewodniczący Komisji zostanie wybrany przez jej członków.

Podczas zebrania omówiono również zamierzenia Towarzystwa do końca 2026 roku oraz przyjęto plan finansowy na bieżący rok. Przewodniczący TEP dr Jarosław Janecki podziękował ustępującym członkom Rady, dr Ewie Balcerowicz i Damianowi Olko, za wieloletnią pracę na rzecz organizacji.

Sell in May and go away? Nie w tym roku. Maj przyniósł mocne wzrosty na giełdach

Maj miał być miesiącem ostrożności, a stał się miesiącem wzrostów. Zasada „Sell in May and go away”, czyli sprzedaj akcje w maju i wróć na rynek późną jesienią, w 2026 roku jak dotąd zupełnie się nie sprawdza. Od początku maja indeks S&P 500 wzrósł o 3,7 proc., technologiczny Nasdaq zyskał 5,8 proc., a warszawski WIG urósł aż o 7,3 proc. To mocny kontrast wobec historycznych danych, które pokazują, że okres od maja do października był zwykle znacznie słabszy dla akcji niż miesiące od listopada do kwietnia. Dla pięciu badanych indeksów średnia miesięczna stopa zwrotu w słabszym półroczu wynosiła tylko 0,25 proc., podczas gdy w lepszym okresie rosła do 1,18 proc. Wniosek jest więc prosty, powiedzenie nadal ma sens jako ważna obserwacja, ale nie może zastępować analizy tego, co naprawdę dzieje się na rynku.

Bezrefleksyjne stosowanie zasady „Sell in May and go away” w tym roku mogłoby okazać się kosztownym błędem. Rynek akcji nie zachowuje się obecnie tak, jak sugerowałaby sama sezonowość. Zamiast wakacyjnego osłabienia mamy powrót apetytu na ryzyko, poprawę nastrojów inwestorów i bardzo dobre zachowanie głównych indeksów. Powód jest dość prosty: sezonowy wzorzec został przykryty przez fundamenty. Spółki pokazują mocne wyniki, prognozy zysków są rewidowane w górę, a inwestorzy znów kupują nie tylko bieżącą poprawę, ale także obietnicę wzrostu w kolejnych kwartałach.

Amerykański S&P 500 ma za sobą osiem tygodni zwyżek z rzędu, co jest najdłuższą taką serią od grudnia 2023 roku. To ważny sygnał, bo pojawia się w otoczeniu, które wcale nie jest wolne od ryzyk. Wojna z Iranem ponownie rozbudziła obawy o inflację i ceny paliw, a rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA zbliżają się do 4,6 proc. Jeszcze mocniejszy sygnał płynie z rynku obligacji 30-letnich, których rentowności doszły do poziomów ostatnio widzianych w 2007 roku. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak sprzeczność. Akcje wyceniają dalszy wzrost gospodarki i zysków spółek, a obligacje pokazują, że koszt kapitału może pozostać strukturalnie wyższy niż w poprzednich latach.

Ta sprzeczność jest dziś jednym z najważniejszych tematów dla inwestorów. Droższy pieniądz nie zatrzymuje rynku akcji, ponieważ w tle działa bardzo silna narreacja o rozwoju technologii, sztucznej inteligencji i rosnących nakładach inwestycyjnych. Taki rozwój wymaga jednak kapitału, a kapitał jest dziś droższy niż jeszcze kilka lat temu. Kluczowe pozostaje zatem pytanie, jak długo zyski firm będą w stanie równoważyć środowisko wysokich stóp procentowych i wysokich rentowności obligacji.

Na razie odpowiedź płynąca z wyników spółek jest dla rynku pozytywna. Po publikacji raportów przez 94 proc. firm z indeksu S&P 500 aż 84 proc. pokazało wyniki lepsze od oczekiwań. Średnio zyski za pierwszy kwartał 2026 roku były o 29 proc. wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy przychody wzrosły o 11 proc. To bardzo ważna różnica. Pokazuje bowiem, że spółki nie tylko sprzedają więcej, ale przede wszystkim skutecznie bronią marż. W warunkach droższego finansowania i większej presji kosztowej jest to dla inwestorów informacja nawet ważniejsza niż sama dynamika sprzedaży.

Tegoroczny maj jest zatem dobrym przypomnieniem, że „Sell in May” nie jest strategią inwestycyjną, lecz sugestią opartą o obserwacjach statystycznych. Historyczny wzorzec może pomagać w myśleniu o rynku, ale nie powinien zastępować analizy zysków, płynności i sentymentu. Nie oznacza to jednak, że słynne powiedzenie straciło znaczenie. Wręcz przeciwnie, jego siła wynika z tego, że przez wiele dekad opisywało realną sezonowość rynków akcji. Dane historyczne pokazują, że na światowych giełdach okres od maja do października był wyraźnie słabszy niż sześć miesięcy od listopada do kwietnia. Dla wszystkich pięciu badanych rynków średnia miesięczna stopa zwrotu w okresie od listopada do kwietnia wynosiła 1,18 proc. Tymczasem od maja do października spadała do zaledwie 0,25 proc., a aż trzy miesiące w tym słabszym półroczu przynosiły przeciętnie straty.

Za tą sezonowością stoją konkretne mechanizmy. W pierwszym kwartale spółki często publikują prognozy na cały rok, co może wspierać ceny akcji. W czwartym kwartale wielu inwestorów przebudowuje portfele z myślą o kolejnym roku i dobrze znanym efekcie stycznia. Miesiące letnie są zwykle uboższe w takie pozytywne impulsy, a do tego charakteryzują się niższą aktywnością inwestorów.

W 2026 roku ten historyczny schemat został jednak przykryty przez bardzo konkretne dane. Wzrost S&P 500 o 3,7 proc. od początku maja, wzrost Nasdaq o 5,8 proc. i zwyżka WIG o 7,3 proc. pokazują, że rynek na razie bardziej wierzy wynikom spółek niż kalendarzowi. Inwestorzy nie ignorują ryzyk związanych z inflacją, cenami paliw, rentownościami obligacji i droższym kapitałem. Uznają jednak, że mocne wyniki firm, sztuczna inteligencja i poprawa nastrojów są dziś ważniejsze niż stare giełdowe porzekadło.

Dane historyczne:

Rynek / indeks Średnia miesięczna stopa zwrotu maj–październik Średnia miesięczna stopa zwrotu listopad–kwiecień Różnica
Polska WIG 0,30% 1,12% 0,82 pkt proc.
USA S&P 500 0,27% 1,05% 0,78 pkt proc.
USA Nasdaq Composite 0,68% 1,44% 0,76 pkt proc.
Wielka Brytania FTSE 100 -0,04% 1,09% 1,13 pkt proc.
Niemcy DAX 0,05% 1,22% 1,17 pkt proc.
Średnia dla 5 indeksów 0,25% 1,18% 0,93 pkt proc.

Źródło: LSEG eToro

Wyniki historyczne nie stanowią gwarancji przyszłych stóp zwrotu. Opracowanie przygotowano na podstawie historycznych danych cenowych indeksów do końca 2022 roku. Zakres danych obejmuje WIG od 1999 roku, S&P 500 od 1964 roku, Nasdaq Composite od 1980 roku, FTSE 100 od 1984 roku oraz DAX od 1965 roku. Dla każdego indeksu porównano średnie miesięczne stopy zwrotu w okresach od maja do października oraz od listopada do kwietnia.